http://www.youtube.com/watch?v=DkeLgXocwas http://www.hoax-slayer.com/prosthetic-leg-pony.shtml film ten opowiada o kucu który stracił znaczną część przedniej nogi i ubytek jest zastąpiony protezą . Rodzi się pytanie czy podziwiać właścicielkę tego kuca , za to że podjęła się tak kosztownej próby ratowania go . Czy potępiać ja za przedłużanie cierpień konia , bo taka prymitywna proteza nie zastąpi prawdziwej nogi . Dla koni możliwość swobodnego ruchu jest wszystkim i gdy ją tracą tracą również radość z życia i cierpią . Dlatego mam mieszane uczucia , prawdopodobnie jeżeli by mnie nie ograniczały finanse postąpił bym tak samo. Jaka jest wasza opinia na temat protezowania koni ? Czy spotkaliście się z takimi przypadkami ?
Co myślicie o tym kucu , czy powinno
się takie konie leczyć , protezować , rehabilitować , lub może
lepiej je uśpić . Wiem że to jest przykry temat , mimo to proszę
o Wasze opinię .
Moja pierwsza opinia jest taka, że nie mogę patrzeć na ortografa w tytule. Nie da się zmienić?A co do tematu- jak dla mnie to zależy od przypadku. Jeśli jest realna szansa, że koń będzie mógł w miarę normalnie i bez bólu funkcjonować, to warto spróbować. Nawet jeśli nie będzie całkowicie sprawny, to będzie mógł pospacerować, poskubać trawę, posnuć się wokół z jakimś zaprzyjaźnionym koniem i niekoniecznie być z tego powodu znacząco nieszczęśliwy. Ten kuc z artykułu naprawdę dobrze sobie radzi i wydaje się zadowolony z życia, więc skoro można było dać mu kolejne dobre lata, to na pewno była to słusznadecyzja. Oczywiście barierę stanowiłyby dla większości pieniądze.
eh... ratować chciałby każdy...ale nawet sobie nie wyobrażam,ile w Polsce kosztowałoby coś takiego...jeżeli w ogóle w Polsce dałoby się to zrobić...Konisko dobrze sobie radzi,może dreptać i gryźć zieloną trawkę- czego więcej trzeba?:-)
http://www.youtube.com/watch?v=DkeLgXocwas http://www.hoax-slayer.com/prosthetic-leg-pony.shtml film ten opowiada o kucu który stracił znaczną część przedniej nogi i ubytek jest zastąpiony protezą . Rodzi się pytanie czy podziwiać właścicielkę tego kuca , za to że podjęła się tak kosztownej próby ratowania go . Czy potępiać ja za przedłużanie cierpień konia , bo taka prymitywna proteza nie zastąpi prawdziwej nogi . Dla koni możliwość swobodnego ruchu jest wszystkim i gdy ją tracą tracą również radość z życia i cierpią . Dlatego mam mieszane uczucia , prawdopodobnie jeżeli by mnie nie ograniczały finanse postąpił bym tak samo. Jaka jest wasza opinia na temat protezowania koni ? Czy spotkaliście się z takimi przypadkami ?
Co myślicie o tym kucu , czy powinno się takie konie leczyć , protezować , rehabilitować , lub może lepiej je uśpić . Wiem że to jest przykry temat , mimo to proszę o Wasze opinię .
Moja pierwsza opinia jest taka, że nie mogę patrzeć na ortografa w tytule. Nie da się zmienić?A co do tematu- jak dla mnie to zależy od przypadku. Jeśli jest realna szansa, że koń będzie mógł w miarę normalnie i bez bólu funkcjonować, to warto spróbować. Nawet jeśli nie będzie całkowicie sprawny, to będzie mógł pospacerować, poskubać trawę, posnuć się wokół z jakimś zaprzyjaźnionym koniem i niekoniecznie być z tego powodu znacząco nieszczęśliwy. Ten kuc z artykułu naprawdę dobrze sobie radzi i wydaje się zadowolony z życia, więc skoro można było dać mu kolejne dobre lata, to na pewno była to słusznadecyzja. Oczywiście barierę stanowiłyby dla większości pieniądze.
Honeonna dziękuje za opinię , przepraszam za ortografa , zmienić się tego raczej nie da . Czy mogę Cię prosić o poprawną wersję ?
Kuc z PROTEZĄ nogi, "protezom" występuje w liczbie mnogiej (np. "przyglądam się tym protezom"). Pozdrawiam, maniak gramatyczny Honeonny :)
eh... ratować chciałby każdy...ale nawet sobie nie wyobrażam,ile w Polsce kosztowałoby coś takiego...jeżeli w ogóle w Polsce dałoby się to zrobić...Konisko dobrze sobie radzi,może dreptać i gryźć zieloną trawkę- czego więcej trzeba?:-)