Reklama
  • Monti2222012-10-25 16:47:02

    Mam problem, mam konika w stajni jest wałachem i nie było z nim nigdy problemu jezeli chodzi o zakceptowanie nowych koni, i teraz przyszedł nowy konik  tez wałach i po jakimś czasie jak sie zapoznali to dolączyliśmy tego nowego do naszego stada. I było tak ze ten nowy zaczoł sie wyżywać na moim koniku po jakimś czasie był spokój nie zważali na siebie uwagi. ale po około 3 tygoniach zaczoł  on zaczepiać tego nowego i az do tego momentu że tak sie czapneli że jeden i drugi mnieli powyżerane na sierści rany, i nie odpuszczał a ni jeden a ni drugi.Wczoraj mniałam mojego w lążowniku byl odgrodzony od stada ale nowy i tak i tak przychodził do niego i sie gryźli przez ogrodzenie. ten mój ma lat 4 a tamten nowy 14 pomóżcie bo już nie wiem co mam robić a bym bardzo chciala żeby chodziły razem 

  • Hrenna 2012-10-25 17:17:09

    no ty raczej nic nie możesz zrobić, bo to są końskie zatargi i im nie przytłumaczysz ;p. 

  • Shango 2012-10-26 14:25:07

    To się nazywa stado.Twojego konika widocznie ten nowy zwyczajnie drażni, do tego musi on otrzymać swoją pozycję w stadzie (zważywszy na wiek konia pewnie dość niską- dlatego stara się, by chociaż ten nowy koń mu się podporządkował). Pogryzienia i kopnięcia są tu niestety nieuniknione.Konie wkrótce się prawdopodobnie "przeżrą". Wyjaśnią sobie, co między nimi jest do wyjaśnienia- ustalą hierarchię i przestaną walczyć o pozycję.Jeżeli jednak ich walka będzie przybierała zbyt gwałtowny przebieg, a któremuś z koni zacznie dziać się krzywda (coś więcej niż wygryziona sierść, czy maleńkie zadrapania) to należy te konie rozdzielić i postawić osobno. Jeżeli gryzą się nawet przez płot to można podłączyć pastuch- raz któregoś kopnie i dadzą sobie spokój. Jeżeli nie będzie takiej możliwości to i tak nie ma co się martwić, bo po jakimś czasie przestaną się przeganiać- przegrany zwyczajnie przestani podchodzić do płotu- a przez ogrodzenie i tak sobie większej krzywdy nie są w stanie zrobić.Na razie jednak zostaw naturę samej sobie, by poukładała sobie wszystko według własnych praw.Pozdrawiam



Reklama
Reklama