Reklama
  • sandra222011-09-06 15:56:34

    Hej. Nie wiem czy był taki wątek ale chcialabym sie dowiedzieć co mam zrobić? Niedługo będe miała własnego konia wałacha. % latka. Nie wiem jak u niego mam wzbudzić zaufanie?  Co mam zrobić pomóżcie..?:)A i podajcie jakieś dobre nazwy do grzywy i ogona(odżywki,szampon,)

  • Hellenna 2011-09-06 16:47:37

    Polecam masaże Lindy Tellington - Jones, różne zabawy, przebywanie z koniem. Żeby wzbudzić zaufanie, żeby zdobyć przywództwo dobre są też gry Pata Parelliego (tzw. 7 gier). Ale najważniejsze to wiadomo - bycie z koniem. Zapoznawanie się, brak przemocy, oczywiście nie jest to równoznaczne z rozpieszczaniem konia. Ja nie jestem za zdobywaniem przyjaźni konia smakołykami, moim zdaniem koń ma jeść trawę i to co mu się poda w stajni, a przez dawanie mu z ręki, kojarzy sobie ją z jedzeniem.

  • maniokonio 2011-09-06 21:04:22

    dużo z nim przebywaj nie wykonuj gwałtownych ruchów i mów spokonie. i to co powyżej ;)

  • Karina83 2011-09-07 10:19:36

    Od czasu do czasu jakiś smakołyk może być dobrą formą przełamania pierwszych lodów.Ale generalnie popieram Hellennę. Nie przesadź  i nie rozpieszczaj nimi konia.Nie pozwalaj mu się przesuwać,to Ty musisz być przywódcą i to on Tobie musi ustępować.Czyli tak,jak wspomniały koleżanki-musisz z nim przebywać,przebywać i jeszcze raz przebywać.Na sierść i grzywę- Super Sheen-działa na nie odzywczo i jednocześnie zapobiegania przywieraniu brudu.Do karmy polecam dodawanie siemienia lnianego,czasami jajka i innych witamin.

  • Reklama
  • Oczy Nocy 2011-09-07 15:11:32

    Zaufanie konia wzbudzają spacerki z koniem. I wtedy możesz się z nim zapoznać, dowiedzieć czego się boi i w ogóle. No i właśnie dużo z nim przebywaj to jest podstawa.

  • redakcja 2011-09-07 20:07:53

    Uważam że najbardziej możesz wzbudzić zaufanie konia spędzając z nim sporo czasu. Polecam też częste, długie i relaksujące czyszczenie. Przede wszystkim powinnaś być bardzo pewna siebie. I może od czasu do czasu dać mu jakiś smakołyk ;)

  • superhorsepl 2011-09-07 23:37:22

    Moja rada jest taka. Nie narzucaj się. Staraj się jego poznać, a on zechce Ciebie poznać. Interesuj się nim, a on będzie Tobą się interesował. Zachowuj się tak jak zwierzęta w stadzie. Zwróć uwagę na to, co się dzieje gdy dwa konie wpuścisz na pastwisko które się nie znają ? Czasami faktycznie razem podejdą obwąchają się i po wszystkim, ale rzadko. Często jest tak, że jeden stanie na jednym końcu pastwiska, drugi na drugim, zajmie się sobą i będzie zerkał/obserwował drugiego konia. W pewnym momencie zacznie się zbliżać, zacznie się interesować, lub zachęcać do zabawy, no albo zacznie walczyć, różnie to w stadach bywa. Jedno jest pewne, jak zacznie walczyć to Ty musisz wygrać tą walkę. Staraj się z nim zaprzyjaźniać na zewnątrz a nie w boksie w stajni. Dużo osób twierdzi że zaprzyjaźnienie z koniem polega na dawaniu smakołyków, głaskaniu, klepaniu, czułemu mówieniu itd. Owszem to jest ale to jest później. Ja wolę starać się naturalnie zachowywać. Na początku jak konia nie znam i koń nie zasłuży, to nie dostanie smakołyka, dlaczego ? Dlatego że to nie ma być przekupienie, bo przyjaźń na tym nie polega.Tzn ja może (co niektórzy by tak powiedzieli) jestem zbyt twardy, bo u mnie koń żeby dostał smakołyk to musi BARDZO zasłużyć. Szczerze powiedziawszy w ciągu całego obcowania z końmi może z 20 albo 30 razy jakimś tam koniom dałem kawałek marchewki, cukru, jabłka, czy też końskiego przysmaku. Na prawdę staram się robić to sporadycznie i bardzo rzadko, a to wszystko dlatego że moja relacja z koniem nie ma się opierać na dawaniu smakołyków. Jak uczę konia dawania nogi do czyszczenia kopyt, to dwa góra trzy razy za postępy mogę go nagrodzić. Później jak koń już ładnie podaje nogi, nie nagradzam go, bo taka jest jego powinność. Ja jestem przywódcą stada, chcę żeby dał kopyta to ma dać, i nie mam tutaj już powodu do nagradzania. Co jest problemem częstego karmienia z ręki ? To że np jak się przechodzi koń od razu zaczyna się przymilać, ocierać, chrapami chwytać, a niektóre nawet zębami ze złości że się nic nie przyniosło. Jest to wielki minus. Zresztą jak się daje w nagrodę smakołyk to warto jest mu go pokazać i położyć na ziemi, żeby nie jadł z ręki, lecz z ziemi albo ze żłoba. Taka jest moja ideologia i tak ja robię. Powiem szczerze że bardzo dobrze na tym wychodzę. Mam koleżankę która bardzo czule się odnosi do swojego konika. Jest to bardzo szlachetne. Uderzyć ? W życiu nie jest w stanie ! Jak kopyta czyści to tak delikatnie, powoli, spokojnie. Jaki jest efekt ? Jak koniowi zaczęły gnić strzałki w kopytach, to nie jest w stanie zaaplikować lekarstwo do strzałki, bo koń wyrywa nogi, nie jest w stanie porządnie wyczyścić kopyt i bawi się z jednym kopytem 15 do 20 min, a to jest bardzo złe. Ktoś powie, że fajnie bo się koń nie stresuje. Ale powiem szczerze, że jak tak się człowiek bawi z koniem przez 30 min albo i dłużej robiąc jedną czynność, to początkowo koń jest spokojny, później się zaczyna nudzić i kombinuje, a na koniec zaczyna się stresować bo nie wie kiedy koniec ani co jest grane, i wówczas ma jeszcze więcej stresu, niż jakby raz porządnie dostał, stał spokojnie aby można było zrobić te kopyta.Moja rada też jest taka. Przyjaźń przyjaźnią, ale przywództwo przywództwem. Nie możesz pozwolić by koń wszedł Tobie na głowę bo ma sporo siły i waży ok 500 kg, więc czasami przyjaźniąc się stajesz przywódcą, a czasami musisz wpierw walczyć o przywództwo a później się zaprzyjaźniać. Wszystko zależy jakiego konia będziesz miała i czy koń po przejściach czy też nie, czy rozpieszczony czy bity, czy też z jakimiś innymi złymi przeżyciami, jak był chowany, gdzie i w jakich warunkach, jak karmiony, czy ktoś z nim pracował, czy ktoś do niego przychodził itd.Takie są moje rady, a i tak zrobisz jak uznasz za słuszne.

  • karmenka 2011-09-08 10:11:06

    join up to dobra rozwiązanie. 7 gier i t-tuch. od tego trzeba zzacząć :)

  • Reklama
  • superhorsepl 2011-09-08 21:43:25

    nie ma tutaj co się pytać od czego najlepiej zacząć, bo każdy odpowie inną kolejność. Dlaczego ? Bo join up służy do czego innego niż 7 gier a tym bardziej do czego innego niż t-tuch, więc to zależy od Ciebie co wpierw chcesz osiągnąć, oraz czego chcesz wymóc do konia. Są to zupełnie inne metody do osiągnięcia zupełnie innych rezultatów. Zaczynasz od tego co dla Ciebie jest najwygodniejsze. Do tego zależy też od wieku konia. Bo np z młodym, ze źrebakiem, tudzież z koniem rocznym albo 2 letnim, zaczął bym od 7 gier, bo join up jest przydatny w późniejszym czasie. Jeśli konik miałby 3 lata i więcej, to raczej join up a dalej w wolnych chwilach 7 gier, bo zależałoby mi aby jak najszybciej móc go poddać wstępnemu zajeżdżeniu, więc wszystko zależy od wielu czynników oraz od tego ile masz / chcesz poświęcić na to czasu. Jeśli jest to koń zajeżdżony to wówczas najlepiej jest zacząć od 7 gier a ewentualnie dodatkowo robić join up. Ale taka idea jest moja, aby móc osiągnąć określony cel, Ty i miliardy innych mogą mieć inne ideologie i również będą słuszne, bo uznają że wpierw chcą coś innego osiągnąć itd.



Reklama
Reklama