Co sądzicie o wypuszczaniu koni gdy temperatura na dworze jest dosyć niska. Mówię tutaj o ostatnich mrozach -20 % nawet za dnia. Jak konie są wypuszczane u was? Czy myslicie, że całodzienne padokowanie jest wtedy nie wskazane? Co z końmi "elikates" myslicie że rasa ma wpływ na uodpornienie konia na takie mrozy?
Cóż konie na wolności musiały sobie radzić do takich niskich temperatur, nie siedziały w boksie czy w derce... ;) Ja uważam, że niektóre rasy sobie świetnie radzą z różnymi temperaturami, te mniej odporne można ubierać w derke. Gdybyś spytała konia co woli: boks czy niską temperaturę to by wybral z pewnością to drugie. Albo w przypadku tej takiej stajni, w ktorej może z pastwiska wejść bezpośrednio do boksu. To by siedział na pastwisku ;)
U nas w stajni, to konie są wypuszczane tak na 3,4 godziny żeby się wybiegały a potem niestety do boksów :( Ale mają bardzo grubą sierść zimową, wielkopolaki :D
Hmmm... mnie się wydaje, że konie na zimę zapuszczają sobie sierść... To są zwierzęta bardzo dobrze przystosowujące się do warunków otoczenia, a jeśli tak bardzo boisz się odmrożeń, bądź też lodu na sierści to może derka pomoże...
Nasze konie są wypuszczane tak na 2-3 godz. Dobrze zaopatrzone w futro, a rasy przeróżne, szetlandy, hucuł, arabek, angliki, małopolaki. Wszystkie dobrze sobie radzą i (tfu, tfu) nie chorują.
Moje koniska przez większość dnia stoją na dworze- szkoda mi je trzymać w stajni, skoro na dworze, pomimo mrozu,jest naprawdę ładna pogoda.Najgorszy mróz jest tak do godziny 8-9 rano i potem zaczyna się na nowo po południu, gdzieś ok.16.Czyli moje koniska na dworze te 7godzin siedzą.Futerko mają grube (no Rudy to wogóle jest puchaty niesamowicie :-) ). Największym problemem jest dostęp do wody- wszelkie beczki,wiadra czy wanny zamarzają, a podgrzewanego poidła niestety nie mam.Jedynym rozwiązaniem jest noszenie wody do koni co jakiś czas.
Co sądzicie o wypuszczaniu koni gdy temperatura na dworze jest dosyć niska. Mówię tutaj o ostatnich mrozach -20 % nawet za dnia. Jak konie są wypuszczane u was? Czy myslicie, że całodzienne padokowanie jest wtedy nie wskazane? Co z końmi "elikates" myslicie że rasa ma wpływ na uodpornienie konia na takie mrozy?
Cóż konie na wolności musiały sobie radzić do takich niskich temperatur, nie siedziały w boksie czy w derce... ;) Ja uważam, że niektóre rasy sobie świetnie radzą z różnymi temperaturami, te mniej odporne można ubierać w derke. Gdybyś spytała konia co woli: boks czy niską temperaturę to by wybral z pewnością to drugie. Albo w przypadku tej takiej stajni, w ktorej może z pastwiska wejść bezpośrednio do boksu. To by siedział na pastwisku ;)
U nas w stajni, to konie są wypuszczane tak na 3,4 godziny żeby się wybiegały a potem niestety do boksów :( Ale mają bardzo grubą sierść zimową, wielkopolaki :D
Hmmm... mnie się wydaje, że konie na zimę zapuszczają sobie sierść... To są zwierzęta bardzo dobrze przystosowujące się do warunków otoczenia, a jeśli tak bardzo boisz się odmrożeń, bądź też lodu na sierści to może derka pomoże...
Nasze konie są wypuszczane tak na 2-3 godz. Dobrze zaopatrzone w futro, a rasy przeróżne, szetlandy, hucuł, arabek, angliki, małopolaki. Wszystkie dobrze sobie radzą i (tfu, tfu) nie chorują.
A mi się wydaje że był już taki wątek i bezsensowne jest zakładanie kolejnego, bo to tylko zaśmieca forum ; /
Moje koniska przez większość dnia stoją na dworze- szkoda mi je trzymać w stajni, skoro na dworze, pomimo mrozu,jest naprawdę ładna pogoda.Najgorszy mróz jest tak do godziny 8-9 rano i potem zaczyna się na nowo po południu, gdzieś ok.16.Czyli moje koniska na dworze te 7godzin siedzą.Futerko mają grube (no Rudy to wogóle jest puchaty niesamowicie :-) ). Największym problemem jest dostęp do wody- wszelkie beczki,wiadra czy wanny zamarzają, a podgrzewanego poidła niestety nie mam.Jedynym rozwiązaniem jest noszenie wody do koni co jakiś czas.