Reklama
  • marta10072011-08-12 21:17:15

    Moja klacz ma nakostniaka na prawej przedniej nodze.. jest on duży...narazie smaruję jej maścią końską taką rozgzewającą..ale on uciska na ścięgno i boli..co robić? czym lecić?Mówią, ze pomaga : amol, czy lioton 100co sądzicie?

  • Karina83 2011-08-14 09:44:22

    Nakostniak tworzy się w wyniku naderwania lub nadwerężenia więzadła i podrażnienia jakiejś tam kosteczki(nie pamiętam...).W każdym bądź razie powoduje to,że kość narasta w tym miejscu i tworzy się takie zgrubienie.Czasami taki uraz powoduje złamanie tej kości,której nazwy nie pamiętam,i konieczny może być zabieg,żeby usunąć te połamane kawałki.Na pewno teraz zapomnij o jakiejkolwiek jeździe-nawet przez następny miesiąc,a podstawą jest wizyta weterynarza.Powie Ci on,jakich maści można używać,pokaże jak zabandażować nogę,jeżeli będzie to konieczne.Powie,czy rozmasowywać to bolące miejsce.Bez konsultacji z lekarzem lepiej tam za bardzo nie masuj,bo jeżeli doszło do jakiegoś odprysku kości,to tylko pogorszysz sprawę,podrażnisz wszystko naokoło tą kościaną drzazgą.Lekarza najlepiej poinformuj przez telefon o wszystkich swoich podejrzeniach,żeby  w razie czego wziął ze sobą dodatkowy sprzęt.Nie podpowiem Ci w sprawie maści,po prostu się na tym nie znam.

  • Tynaa91 2011-08-14 12:57:54

    jeżeli nakostniak jest bolesny należy wezwać weterynarza oraz wyłączyć konia z jazd. Nie będę polecać żadnych środków leczniczych, bo nie znam ani nie widziałam tego przypadku. Ogólnie to ktoś kiedyś miał konia i udało mu się wyleczyć nakostniaka ("znikł") natomiast ja miałam styczność z dwoma klaczami, które miały nakostniaki nie bolesne i na szczęście nie migrujące jednak niestety do tej pory je widać...



Reklama
Reklama