Hej! Jeżdżę konno głównie w wakacje ale niedługo zapisuję się na stałe zajęcia :p w wakacje i wolne weekendy często jeżdżę na działkę a tam do stajni. Jest tam pewna cudowna klacz z którą razem z koleżanką chcemy pracować. Ona jest płochliwa i nie ufna... w sumie w stajni razem ze mną jeżdżą na niej jakieś 4 osoby ... Ona jest śliczna i ją kocham. Postaramy się nawiązać z nią więź... chcę aby nasze relacje były naturalne więc złożymy się na sprzęt. co polecacie oprócz hatlerka, pad"a do jazdy na oklep, wodzy do ,,naturala" i ew. hackamore?
Przede wszystkim natural nie polega na kupieniu sprzętu. Można równie dobrze jeździć na wędzidle i być jeźdzcem naturalnym. Co polecam? Bardziej zainteresować naturalem. Bo relacji z koniem nie zaczyna się od kupowania sprzetu.
Wiesz Kor jak dla mnie to SiwaAga,a z resztą także inni użytkownicy galopuje.pl jeśli chcą Ci pomóc muszą w jakiś sposób się wyrazić,więc pomysł danego użytkownika jest równoznaczny z wyrażeniem własnego zdania. :D A skoro już jesteśmy przy temacie to skoro tak dużo naczytałaś się o naturalu to po co nas pytasz? Bo ja nie rozumiem. ;p Ja może nie znam się na naturalu,ale jak dla mnie to natural nie polega na sprzęcie,bo przecież bardzo dobry jeździec poradzi sobie nawet bez padu do jazdy na oklep,haltera,hacamore. :) Tak jak mówiła SiwaAga jeździectwo naturalne to jeździectwo naturalne,tutaj najważniejsza jest więź między jeźdźcem a koniem,a nie jakiś lipny sprzęt. XD Konia nie kupisz sprzętem! A żeby już zacząć pracę z koniem,o którym nam opowiadasz to trzeba mieć jakieś umiejętności. W tej chwili nie chcę Cię obrażać,bo fakt jest taki,że zupełnie Cię nie znam,nie wiem jak Ty jak i Twoje koleżanki jeździcie,ale szczerze wątpię żeby każda z Was jeździła tak samo dobrze bądź źle. Według mnie warto jeszcze przemyśleć to,co chcesz zrobić razem z koleżankami,bo co innego to wiedza teoretyczna,a praktyczna! Ja na Twoim miejscu miałabym dość wiele obaw,aby podjąć tę decyzję,bo przecież zawsze możesz pokłócić się z koleżankami nawet o byle co i jedna drugiej będzie robiła pod górkę,a być może też koń wcale nie będzie chciała żadnej z Was zaufać,ale może być też tak,że koń zaufa tylko jednej lub dwom z Was,a wtedy reszta będzie unosić się honorem,że to przecież ona jest najważniejsza,a z takim byle kim ten koń chce pracować,a nie z nią. Ja polecam jeszcze raz przemyśleć to czy Ty jak i Twoje koleżanki chcą podjąć się tak trudnego zadania. Przecież pracę naturalem można zacząć nawet na zwykłym kantarze czy innych rzeczach,które należą do angielskiego stylu jazdy. :)Mam nadzieję,że mnie nie zjedziesz,bo ja tylko piszę tak,jak jest,więc szczerze proszę o zdrowy rozsądek.
Dziewczyna się pyta o sprzęt do pracy, a nie prosi o definicję naturala. ;) Wyprzedzam kolejne posty w których forumowicze zaczęliby pouczać autorkę tematu...Więc powracając do tematu. Ja się na naturalu nie znam. Ale widziałam na wielu filmikach. Może okazać się przydatna także lina treningowa albo zwykła lonża do pracy z koniem z ziemi. Oprócz tego długi bat.
Iwonka1997 - w którym zdaniu użytkowniczka Kor napisała, że wyczytała się wystarczająco dużo o naturalu i nie musi pytać? NIGDZIE. Dlatego pyta. Więc jaki masz cel w ubarwianiu swojej wypowiedzi w nieprawdziwe fakty? Myślisz, że twój post będzie sprawiał wrażenie bardziej inteligentnego? Poza tym, odpowiadaj na temat jeżeli już wchodzisz na dany temat. Kor zapytała się jaki sprzęt by się jej jeszcze sprzydał, a ty zaczynasz wywód o jej koleżankach. Nie znasz sytuacji, nigdzie nie jest napisane, że koleżanki również będą pracowały z koniem naturalnie, tylko jedna... A jeśli dziewczyna ma pieniądze na sprzęt, to dlaczego miałaby nie kupować? Kor ma nie zaczynać pracy, bo nie ma doświadczenia? Wyobraź sobie, że najlepsi natural"owcy też kiedyś zaczynali i nie mieli żadnych umiejętności. Gdyby posłuchali takiej jak ty, to też byśmy nie mieli żadnych wspaniałych jeźdźców jak np. Roberts, bo nigdy by nie zaczęli. o.O
Możesz kupic sprzęt, ale używaj go z głową, bo np. taki halter w "nie powołanych rękach" może byc niebezpieczny ;), ponieważ te linki wbrew pozorom są mocne i dosyc ostre ;), a hackamore tym bardziej. Ogólnie fajny pomysł z tą pracą, ale nie zapominaj, że tzw "natural" to nie regułki jakieś faceta, a podejscie. Nie możesz się trzymac kurczowo tego co jakiś kolo gada ;), bo praca w "naturalu" to tak naprawdę praca nad sobą i nad koniem swoim sposobem ;). Ja osobiscie działam po swojemu w naturalu. Najważniejsza jest obserwacja ;) i oczywiscie pewnośc siebie i przeróżne pomysły na spędzenie czasu z koniem i pracę z nim ;)
Moim zdaniem zaczynając pracę z koniem jeśli wiesz, co będziesz robić, to wiesz co Ci będzie potrzebne. Ja pracuję z młodymi końmi naturalnie i tak naprawdę w pracy najczęściej brakuje mi... round pen"u! Bo z resztą sprzętu nie ma problemu - właściwie linka wystarcza... a dalej - to tylko to, co chce się na konia założyć: ogłowie, siodło...
Z tego co już wymieniłaś, to radzę pomyśleć o czymś do przypięcia pada. Bo na oklep fajne się jeździ (nie na każdym koniu), ale na oklep na padzie to czasami lepiej się z konia zjeżdża...Życzę powodzenia!
Fakt może moja odpowiedz zabrzmiała niegrzecznie ale sory, szlag mnie czasem bierze jak coś takiego czytam. Niby relacje z koniem i srutututu ale na co jeszcze koniecznie wydać kasę. bo che kupić to to to i tamto. A znasz powiedzenie "więcej sprzętu niż talentu"? proponuję najpierw zacząć z koniem pracować. Sprzęt ma być ułatwieniem ale jak się nie wie co się robi to tylko szkoda kasy. W internecie o naturalu jest dużo ale z konkretów poza 7 grami i join-up jest bardzo mało. Wszyscy zachwycają się tym co robi Parelli czy Roberts ale prawda jest taka że oni są daleko. Na własnym "podwórku" też mamy wielkich naturalsów. Andrzej Makacewicz prowadzi kursy JNBT. Pracował z różnymi ludzimi, poznał wiele metod i zrobił z tego coś że tak powiem własnego. To co przekazuje na kursach do mnie dosiera lepiej niż zagraniczne tłumaczenia Robertsa czy Pareliego. Mamy też dziewczynę od inprinting. Widziałam jej filmiku i powiem jedno- magia. Czasem warto zaoszczędzić kase i wydać ją np. na taki kurs. To wywraca spojrzenie na natural. Ja zainwestowałam w kurs. A powiem że szkoda mi troche kasy na te wszystkie sprzęty bo są niewątpliwie drogie. A nawet swojego konia nie mam. Ja bawię się na halterku i lonży używając ujeżdzeniówki z przywiązanym sznurkiem. I działa. Tylko trzeba wiedzieć co i jak. Więc może daujcie sobie te wszystkie pady, hacamora itd. Jeździć można w siodle, to ci relacji nie zepsuje a na dłuższą mete wygodniej będzie tobie i qniowi. Ale pomyśl czy wiesz co robić poza tymi 7 grami i join-up. Bo na tym natural się wcale nie kończy.
Fakt może moja odpowiedz zabrzmiała niegrzecznie ale sory, szlag mnie czasem bierze jak coś takiego czytam. Niby relacje z koniem i srutututu ale na co jeszcze koniecznie wydać kasę. bo che kupić to to to i tamto. A znasz powiedzenie "więcej sprzętu niż talentu"? proponuję najpierw zacząć z koniem pracować. Sprzęt ma być ułatwieniem ale jak się nie wie co się robi to tylko szkoda kasy. W internecie o naturalu jest dużo ale z konkretów poza 7 grami i join-up jest bardzo mało. Wszyscy zachwycają się tym co robi Parelli czy Roberts ale prawda jest taka że oni są daleko. Na własnym "podwórku" też mamy wielkich naturalsów. Andrzej Makacewicz prowadzi kursy JNBT. Pracował z różnymi ludzimi, poznał wiele metod i zrobił z tego coś że tak powiem własnego. To co przekazuje na kursach do mnie dosiera lepiej niż zagraniczne tłumaczenia Robertsa czy Pareliego. Mamy też dziewczynę od inprinting. Widziałam jej filmiku i powiem jedno- magia. Czasem warto zaoszczędzić kase i wydać ją np. na taki kurs. To wywraca spojrzenie na natural. Ja zainwestowałam w kurs. A powiem że szkoda mi troche kasy na te wszystkie sprzęty bo są niewątpliwie drogie. A nawet swojego konia nie mam. Ja bawię się na halterku i lonży używając ujeżdzeniówki z przywiązanym sznurkiem. I działa. Tylko trzeba wiedzieć co i jak. Więc może daujcie sobie te wszystkie pady, hacamora itd. Jeździć można w siodle, to ci relacji nie zepsuje a na dłuższą mete wygodniej będzie tobie i qniowi. Ale pomyśl czy wiesz co robić poza tymi 7 grami i join-up. Bo na tym natural się wcale nie kończy.
Oj tak, również uczestniczyłam w kursie Pana Andrzeja i zdecydowanie zrobił na mnie wieksze wrażenie niż te wszystkie stronki o siedmiu grach itp. Wiadomo, że co innego kształcić sie samemu z internetowych opisowek zabaw a co innego brac udział w kursach - ale jednak trzeba brac pod uwagę, że taki kurs kosztuje ( u nas za trzy dni to była cena 800zł a za słuchacza 300zł ) i nie każdego stać na takie coś .Moim zdaniem nie ma sensu wydawać kase na sprzęt :) zgadzam się z SiwaAga.Zawsze możecie sie złożyć na kurs ( mysle, że kupno sprzętu wyjdzie wam podobnie ) i wtedy ktoś pokaże Wam jak to wszystko pieknie wygląda realistycznie a nie tylko czysta teorią .pozdrawiam :)
wydawanie kasy na sprzet jak najbardziej ma sens, współpracuje z wspomnianym Andrzejem od wielu lat, i nie wyobrażam sobie pracy na innym sprzęcie niż właśnie tym od JNBT, jest śwetnej jakości, komplet halter+lina starcza na lata. Kursy JNBT są w tej chwili najtańszymi jursami naturalnego jeździectwa w Polsce, dodatkowo istnieje możliwość umówienia się z Andrzejem na warsztaty, dwu czy jednodniowe, wtedy cena jest jeszcze niższa
Hej! Jeżdżę konno głównie w wakacje ale niedługo zapisuję się na stałe zajęcia :p w wakacje i wolne weekendy często jeżdżę na działkę a tam do stajni. Jest tam pewna cudowna klacz z którą razem z koleżanką chcemy pracować. Ona jest płochliwa i nie ufna... w sumie w stajni razem ze mną jeżdżą na niej jakieś 4 osoby ... Ona jest śliczna i ją kocham. Postaramy się nawiązać z nią więź... chcę aby nasze relacje były naturalne więc złożymy się na sprzęt. co polecacie oprócz hatlerka, pad"a do jazdy na oklep, wodzy do ,,naturala" i ew. hackamore?
* halter
Przede wszystkim natural nie polega na kupieniu sprzętu. Można równie dobrze jeździć na wędzidle i być jeźdzcem naturalnym. Co polecam? Bardziej zainteresować naturalem. Bo relacji z koniem nie zaczyna się od kupowania sprzetu.
Do SiwaAga : sprzęt to dodatek. O naturalu się naczytałam. Chciała bym to kupić i nie proszę o twoje zdanie, tylko o pomysł
Wiesz Kor jak dla mnie to SiwaAga,a z resztą także inni użytkownicy galopuje.pl jeśli chcą Ci pomóc muszą w jakiś sposób się wyrazić,więc pomysł danego użytkownika jest równoznaczny z wyrażeniem własnego zdania. :D A skoro już jesteśmy przy temacie to skoro tak dużo naczytałaś się o naturalu to po co nas pytasz? Bo ja nie rozumiem. ;p Ja może nie znam się na naturalu,ale jak dla mnie to natural nie polega na sprzęcie,bo przecież bardzo dobry jeździec poradzi sobie nawet bez padu do jazdy na oklep,haltera,hacamore. :) Tak jak mówiła SiwaAga jeździectwo naturalne to jeździectwo naturalne,tutaj najważniejsza jest więź między jeźdźcem a koniem,a nie jakiś lipny sprzęt. XD Konia nie kupisz sprzętem! A żeby już zacząć pracę z koniem,o którym nam opowiadasz to trzeba mieć jakieś umiejętności. W tej chwili nie chcę Cię obrażać,bo fakt jest taki,że zupełnie Cię nie znam,nie wiem jak Ty jak i Twoje koleżanki jeździcie,ale szczerze wątpię żeby każda z Was jeździła tak samo dobrze bądź źle. Według mnie warto jeszcze przemyśleć to,co chcesz zrobić razem z koleżankami,bo co innego to wiedza teoretyczna,a praktyczna! Ja na Twoim miejscu miałabym dość wiele obaw,aby podjąć tę decyzję,bo przecież zawsze możesz pokłócić się z koleżankami nawet o byle co i jedna drugiej będzie robiła pod górkę,a być może też koń wcale nie będzie chciała żadnej z Was zaufać,ale może być też tak,że koń zaufa tylko jednej lub dwom z Was,a wtedy reszta będzie unosić się honorem,że to przecież ona jest najważniejsza,a z takim byle kim ten koń chce pracować,a nie z nią. Ja polecam jeszcze raz przemyśleć to czy Ty jak i Twoje koleżanki chcą podjąć się tak trudnego zadania. Przecież pracę naturalem można zacząć nawet na zwykłym kantarze czy innych rzeczach,które należą do angielskiego stylu jazdy. :)Mam nadzieję,że mnie nie zjedziesz,bo ja tylko piszę tak,jak jest,więc szczerze proszę o zdrowy rozsądek.
Dziewczyna się pyta o sprzęt do pracy, a nie prosi o definicję naturala. ;) Wyprzedzam kolejne posty w których forumowicze zaczęliby pouczać autorkę tematu...Więc powracając do tematu. Ja się na naturalu nie znam. Ale widziałam na wielu filmikach. Może okazać się przydatna także lina treningowa albo zwykła lonża do pracy z koniem z ziemi. Oprócz tego długi bat.
najleprza odp ze wszystkich. thx
Iwonka1997 - w którym zdaniu użytkowniczka Kor napisała, że wyczytała się wystarczająco dużo o naturalu i nie musi pytać? NIGDZIE. Dlatego pyta. Więc jaki masz cel w ubarwianiu swojej wypowiedzi w nieprawdziwe fakty? Myślisz, że twój post będzie sprawiał wrażenie bardziej inteligentnego? Poza tym, odpowiadaj na temat jeżeli już wchodzisz na dany temat. Kor zapytała się jaki sprzęt by się jej jeszcze sprzydał, a ty zaczynasz wywód o jej koleżankach. Nie znasz sytuacji, nigdzie nie jest napisane, że koleżanki również będą pracowały z koniem naturalnie, tylko jedna... A jeśli dziewczyna ma pieniądze na sprzęt, to dlaczego miałaby nie kupować? Kor ma nie zaczynać pracy, bo nie ma doświadczenia? Wyobraź sobie, że najlepsi natural"owcy też kiedyś zaczynali i nie mieli żadnych umiejętności. Gdyby posłuchali takiej jak ty, to też byśmy nie mieli żadnych wspaniałych jeźdźców jak np. Roberts, bo nigdy by nie zaczęli. o.O
Możesz kupic sprzęt, ale używaj go z głową, bo np. taki halter w "nie powołanych rękach" może byc niebezpieczny ;), ponieważ te linki wbrew pozorom są mocne i dosyc ostre ;), a hackamore tym bardziej. Ogólnie fajny pomysł z tą pracą, ale nie zapominaj, że tzw "natural" to nie regułki jakieś faceta, a podejscie. Nie możesz się trzymac kurczowo tego co jakiś kolo gada ;), bo praca w "naturalu" to tak naprawdę praca nad sobą i nad koniem swoim sposobem ;). Ja osobiscie działam po swojemu w naturalu. Najważniejsza jest obserwacja ;) i oczywiscie pewnośc siebie i przeróżne pomysły na spędzenie czasu z koniem i pracę z nim ;)
Jaa bym zakupiła jeszcze carrot sticka :) bardzo przydatny to zabaw Patta Pareliego :)
Moim zdaniem zaczynając pracę z koniem jeśli wiesz, co będziesz robić, to wiesz co Ci będzie potrzebne. Ja pracuję z młodymi końmi naturalnie i tak naprawdę w pracy najczęściej brakuje mi... round pen"u! Bo z resztą sprzętu nie ma problemu - właściwie linka wystarcza... a dalej - to tylko to, co chce się na konia założyć: ogłowie, siodło... Z tego co już wymieniłaś, to radzę pomyśleć o czymś do przypięcia pada. Bo na oklep fajne się jeździ (nie na każdym koniu), ale na oklep na padzie to czasami lepiej się z konia zjeżdża...Życzę powodzenia!
Fakt może moja odpowiedz zabrzmiała niegrzecznie ale sory, szlag mnie czasem bierze jak coś takiego czytam. Niby relacje z koniem i srutututu ale na co jeszcze koniecznie wydać kasę. bo che kupić to to to i tamto. A znasz powiedzenie "więcej sprzętu niż talentu"? proponuję najpierw zacząć z koniem pracować. Sprzęt ma być ułatwieniem ale jak się nie wie co się robi to tylko szkoda kasy. W internecie o naturalu jest dużo ale z konkretów poza 7 grami i join-up jest bardzo mało. Wszyscy zachwycają się tym co robi Parelli czy Roberts ale prawda jest taka że oni są daleko. Na własnym "podwórku" też mamy wielkich naturalsów. Andrzej Makacewicz prowadzi kursy JNBT. Pracował z różnymi ludzimi, poznał wiele metod i zrobił z tego coś że tak powiem własnego. To co przekazuje na kursach do mnie dosiera lepiej niż zagraniczne tłumaczenia Robertsa czy Pareliego. Mamy też dziewczynę od inprinting. Widziałam jej filmiku i powiem jedno- magia. Czasem warto zaoszczędzić kase i wydać ją np. na taki kurs. To wywraca spojrzenie na natural. Ja zainwestowałam w kurs. A powiem że szkoda mi troche kasy na te wszystkie sprzęty bo są niewątpliwie drogie. A nawet swojego konia nie mam. Ja bawię się na halterku i lonży używając ujeżdzeniówki z przywiązanym sznurkiem. I działa. Tylko trzeba wiedzieć co i jak. Więc może daujcie sobie te wszystkie pady, hacamora itd. Jeździć można w siodle, to ci relacji nie zepsuje a na dłuższą mete wygodniej będzie tobie i qniowi. Ale pomyśl czy wiesz co robić poza tymi 7 grami i join-up. Bo na tym natural się wcale nie kończy.
Fakt może moja odpowiedz zabrzmiała niegrzecznie ale sory, szlag mnie czasem bierze jak coś takiego czytam. Niby relacje z koniem i srutututu ale na co jeszcze koniecznie wydać kasę. bo che kupić to to to i tamto. A znasz powiedzenie "więcej sprzętu niż talentu"? proponuję najpierw zacząć z koniem pracować. Sprzęt ma być ułatwieniem ale jak się nie wie co się robi to tylko szkoda kasy. W internecie o naturalu jest dużo ale z konkretów poza 7 grami i join-up jest bardzo mało. Wszyscy zachwycają się tym co robi Parelli czy Roberts ale prawda jest taka że oni są daleko. Na własnym "podwórku" też mamy wielkich naturalsów. Andrzej Makacewicz prowadzi kursy JNBT. Pracował z różnymi ludzimi, poznał wiele metod i zrobił z tego coś że tak powiem własnego. To co przekazuje na kursach do mnie dosiera lepiej niż zagraniczne tłumaczenia Robertsa czy Pareliego. Mamy też dziewczynę od inprinting. Widziałam jej filmiku i powiem jedno- magia. Czasem warto zaoszczędzić kase i wydać ją np. na taki kurs. To wywraca spojrzenie na natural. Ja zainwestowałam w kurs. A powiem że szkoda mi troche kasy na te wszystkie sprzęty bo są niewątpliwie drogie. A nawet swojego konia nie mam. Ja bawię się na halterku i lonży używając ujeżdzeniówki z przywiązanym sznurkiem. I działa. Tylko trzeba wiedzieć co i jak. Więc może daujcie sobie te wszystkie pady, hacamora itd. Jeździć można w siodle, to ci relacji nie zepsuje a na dłuższą mete wygodniej będzie tobie i qniowi. Ale pomyśl czy wiesz co robić poza tymi 7 grami i join-up. Bo na tym natural się wcale nie kończy.
Oj tak, również uczestniczyłam w kursie Pana Andrzeja i zdecydowanie zrobił na mnie wieksze wrażenie niż te wszystkie stronki o siedmiu grach itp. Wiadomo, że co innego kształcić sie samemu z internetowych opisowek zabaw a co innego brac udział w kursach - ale jednak trzeba brac pod uwagę, że taki kurs kosztuje ( u nas za trzy dni to była cena 800zł a za słuchacza 300zł ) i nie każdego stać na takie coś .Moim zdaniem nie ma sensu wydawać kase na sprzęt :) zgadzam się z SiwaAga.Zawsze możecie sie złożyć na kurs ( mysle, że kupno sprzętu wyjdzie wam podobnie ) i wtedy ktoś pokaże Wam jak to wszystko pieknie wygląda realistycznie a nie tylko czysta teorią .pozdrawiam :)
wydawanie kasy na sprzet jak najbardziej ma sens, współpracuje z wspomnianym Andrzejem od wielu lat, i nie wyobrażam sobie pracy na innym sprzęcie niż właśnie tym od JNBT, jest śwetnej jakości, komplet halter+lina starcza na lata. Kursy JNBT są w tej chwili najtańszymi jursami naturalnego jeździectwa w Polsce, dodatkowo istnieje możliwość umówienia się z Andrzejem na warsztaty, dwu czy jednodniowe, wtedy cena jest jeszcze niższa