Mam problem, klaczka 2,5 roku przyjechała do nas do stajni i nie potrafi uruchomić poidła, jak naleję wody to wypije ale nie naciska więc dalej nie potrafi..ma ktoś jakieś pomysły?z góry dziękuję.
nie mam pjęcia czy to jest poprawna metoda jednak jedna z moich instruktorek kiedyś uczyła konia wsypując mu do poidła troche owsa, koń chcąc wyjeść naciskał na język poidła. Wtedy dośc szybko klaczka załapała
Ogólnie nie wiem jak powinno się to zrobić ale ja bym zrobiła tak, że położyłabym jej na tym języczku od poidła jakiś smakołyk tak żeby go wziąć musiałaby wcisnąć poidło. Ale ogólnie to nie jest jakaś oficjalna wersja tylko mój pomysł.
jak jej sie zechce pić to sama się nauczy ;P - niestety brutalna prawda. JEśli ktoś jej je uruchamiał to już wie gdzie jest woda więc sama dojdzie że trzeba nacisnąć.wystarczy troche czasu.
Tak, tez się z tym zgodzę. Jeśli juz ktoś jej pokazał gdzie jest woda, to jak jej sie zachce pić to na pewno bedzie kombinować - koń to mądre zwierzę, czasem mam nawet wrażenie, że mądrzejsze od człowieka... niestety :))
Ja pamiętam że jak mój koń uczył się pić z poidła to instruktor kazał mi wieczorem nie dawać mu pić a rano tylko pół wiaderka i koń nauczył się przez noc ;p ponieważ chciało mu się pić i szukał tam wody ;p P.s Zapraszam na wspaniały blog http://czterokopytnyblog.blogspot.com/
Metoda z owsem lub marchewką na dnie jest sprawdzona-polecam.Konik próbując go stamtąd wygrzebać naciskał języczek,woda poleciała i już wiedział,o co chodzi.U mnie nauka zajęła 1dzień.
Mam problem, klaczka 2,5 roku przyjechała do nas do stajni i nie potrafi uruchomić poidła, jak naleję wody to wypije ale nie naciska więc dalej nie potrafi..ma ktoś jakieś pomysły?z góry dziękuję.
nie mam pjęcia czy to jest poprawna metoda jednak jedna z moich instruktorek kiedyś uczyła konia wsypując mu do poidła troche owsa, koń chcąc wyjeść naciskał na język poidła. Wtedy dośc szybko klaczka załapała
Ogólnie nie wiem jak powinno się to zrobić ale ja bym zrobiła tak, że położyłabym jej na tym języczku od poidła jakiś smakołyk tak żeby go wziąć musiałaby wcisnąć poidło. Ale ogólnie to nie jest jakaś oficjalna wersja tylko mój pomysł.
jak jej sie zechce pić to sama się nauczy ;P - niestety brutalna prawda. JEśli ktoś jej je uruchamiał to już wie gdzie jest woda więc sama dojdzie że trzeba nacisnąć.wystarczy troche czasu.
Tak, tez się z tym zgodzę. Jeśli juz ktoś jej pokazał gdzie jest woda, to jak jej sie zachce pić to na pewno bedzie kombinować - koń to mądre zwierzę, czasem mam nawet wrażenie, że mądrzejsze od człowieka... niestety :))
Najlepiej języczek od poidła posypać solą lub lizawką :)
Ja pamiętam że jak mój koń uczył się pić z poidła to instruktor kazał mi wieczorem nie dawać mu pić a rano tylko pół wiaderka i koń nauczył się przez noc ;p ponieważ chciało mu się pić i szukał tam wody ;p P.s Zapraszam na wspaniały blog http://czterokopytnyblog.blogspot.com/
Metoda z owsem lub marchewką na dnie jest sprawdzona-polecam.Konik próbując go stamtąd wygrzebać naciskał języczek,woda poleciała i już wiedział,o co chodzi.U mnie nauka zajęła 1dzień.