Reklama
  • redakcja2011-11-30 15:56:35

    Wiele razy słyszeliśmy ,że ktoś boi się istoty zwanej koniem. Niektórym osobom jednak udaje się przezwyciężyć strach przed tymi fantastycznymi zwierzętami. Jednak jak przekonać psa ,żeby nie bał się koni ?Gdy ja mam jazdę to moi rodzice siedzą sobie w altance lub spacerują. Wtedy moje pieski (dwie suczki Beagle) zostają w domu. Okolica ,w której jeżdżę bardzo by sprzyjała temu ,żeby one jeździły z nami. Pobiegały by po lesie albo pobawiły się z psem instruktorki ,który zawsze biega po stadninie. Niestety moje psy bardzo boją się koni i szczekają na nie. Nawet jak oglądam zawody konne lub film westernowy i słychać odgłos rżenia lub stuk podków to hałasują na telewizor.Co mam zrobić ? Bardzo chciałabym zabierać je ze sobą i smutno mi ,że ciągle zostają same w domu.

  • Wikusioweziowata 2011-11-30 16:12:30

    Wiesz, ja mam psa (mieszańca, z 50 cm ma "w kłębie") jak przyjechał pierwszy koń, to pies panicznie się bał i z podkulonym ogonem do domu biegł. Teraz mija 1,5 roku, a Hipek( pies) potrafi pić z końmi z jednego "pojemnika" na wodę. Wszystko zrobi czas. Zabieraj psiaki do stajni (koniecznie na smyczy! Ze względów bezpieczeństwa )  Weź je przy ogrodzeniu do (SPOKOJNYCH, koniecznie) koni (najlepiej jakieś "staruszki") posiedź z nimi, na ich oczach pogłaszcz konia, (najlepiej w czasie linienia, to zostanie Ci trochę sierści na ręku) i podetknij im to pod nochale. Niech się "zaciągną" zapachem końskim. Wtedy widzą, że Twój zapach, miesza się z końskim, i żadna krzywda się im nie dzieje. U mojego podziałało, chociaż panicznie bał się jak ogierek go wąchał "furcząc" (nie wiem jak ten odgłos dokładnie opisać, mi przypomina furczenie xd) chrapami. Dzisiaj wyglądnęłam przez okno, i co widzę? Konie śpią, a pies stoi i ich pilnuje, obchodzi naokoło nich. " Black Patrol" ;) Powodzenia !PS. Nic na siłę, jak mówiłam . Mój jest duży, a i tak bał się ponad rok.

  • JarekPMI 2011-11-30 16:15:21

    wiesz co jak dla mnie to to jest zwykły instynkt i tego się akurat zmienić u psa nie da jak dla mnie ale gdyby po przebywały trochę więcej w stajni to może by się przyzwyczaiły no bo nie każdy pies ma okazję zobaczyć konia co nie? a jak już widzi to pewnie myśli se co to jest? a że jest dużo większy to pies boi się że zostanie zaatakowany i pewnie dlatego szczeka...

  • joanna76 2011-11-30 16:18:11

    muszą siępo prostu przyzwyczaić. ;) Jeździj z nim tam często, najlepiej wybierz się na pastwisko z jednym spokojnym koniem, i twoim psem. Zabierz jakąś zabawkę np. piłkę i smakołyki. Dla jednych psów koń to czworonożny daleeeeeki kuzyn i przyjaciel, dla innych ogromny stwór.

  • Reklama
  • pannajoanna 2011-11-30 18:03:13

    to nie jest zachowanie instynktowne.Bo beagle są psami myśliwskimi, wydaje m isię bardziej, że konie po prostu "podniecają" sie końmi.mój pies jak byłm młodszy to na każde zachowanie zwierzęce od razu uszy do góry i chciałgonić. teraz ejst stary, ale nie zabieram go do stajni.

  • Karina83 2011-12-02 03:06:52

    Mam 3psy i każdy pokazuje inne podejście do koni:Sunia-owczarek niemiecki-gdy jadę w teren,to zawsze ją zabieram.Gdy idziemy drogą asfaltową, to na hasło "do tyłu"idzie tuż za tylnymi nogami konia,nosem prawie ich dotyka.W lesie też bardzo nas pilnuje,wcale nie muszę zastanawiać się nad tym,gdzie pies,mogę zupełnie skupić się na koniu i jeździe.Sunia przechodzi między nogami klaczy,leży u niej w boksie i obie naprawdę się tolerują na wysokim poziomie,trącają noskami,a na padoku często bawi się w berka z młodszym koniem-raz ona jego goni,a raz on ją...jak to pierwszy raz zobaczyłam,to płakałam ze śmiechu :-)Z kolei druga sunia-labrador-po prostu dostaje paraliżu,gdy koń do niej podchodzi.Zastyga w pozie,jaką akurat miała i stoi...i czeka...nie bardzo wiem,na co,ale koniska to wykorzystują i zawsze ją wtedy za futro targają.Muszą wyczuwać jej strach,bo i z kopyta do niej czasami mierzą.Kiedyś zatrzymała się na drodze,gdzie jechałam kłusem.Stanęła praktycznie przed kopytami konia.Nie mogłyśmy zrobić żadnego manewru,ani skrętu,nawet o zatrzymaniu nie było mowy.Klacz tak kombinowała z kopytami,żeby tylko jej nie podeptać,ale pod koniec trochę się wkurzyła,że suka jej w tym nie pomaga i z tylnej lekko pociągnęła.Trzeci psiak to pan- owczarek niemiecki bez oka,przygarnięty z parkingu-on potrafi podbiec do kłusującego konia i chwytać go za nogi.Robi przy tym masę hałasu.Nie gryzie,tylko tak delikatnie łapie.Już nieraz dostał z buta...Do czego zmierzam...Musisz zaobserwować,jakie są relacje między Twoimi psami a końmi-czy boją się siebie nawzajem,czy się zaczepiają,czy może tak jak moja pierwsza sunia-żyją ze sobą w zgodzie i potrafią się koło siebie zachować.Beagle to psy myśliwskie,z natury dużo szczekają albo wyją.Zaganiają zwierzynę.W lesie na pewno polecą za sarną czy innym czymś żywym-a myśliwi są na to cięci :-/ Psy albo muszą być bardzo karne (czyli bez zwłoki wykonują każdą Twoją komendę),albo konieczny będzie kaganiec.A więc nie tylko trening z koniem,żeby zaakceptował psa,ale przede wszystkim tresura psa.W terenie nie możesz sobie pozwolić na jego niesubordynację.Tak naprawdę nie wyuczysz konia tolerowania psa ani na odwrót.Jak będą się bały,to nic nie pomoże-ani mieszanie sierści konia ze swoim zapachem,ani wspólne jedzenie...Jak się nie lubią,to też tego nie zmienisz-jak z ludźmi.Czy podczas wyjazdów w teren może towarzyszyć Ci ktoś na pieszo?Niech weźmie psy pod kontrolę i idźcie na spacer.Żadnego trzymania na smyczy!!!Jeszcze w razie jakiegoś nieszczęścia,psy się poplątają,koń się popląta...Zobacz,jak psy (i czy wogóle)chodzą koło konia,jak na niego reagują,jak reaguje koń.Często wołaj psy do siebie,żeby szły przy nodze lub z boku konia.U mnie to komenda "równaj",której najpierw musisz nauczyć psa podczas chodzenia przy nodze.Na podstawie obserwacji będziesz mogła sama ocenić,czy wyjazdy w teren dalej będą samotne,czy będą towarzyszyły Wam psy.Mam nadzieję,że pomogłam.Powodzenia



Reklama
Reklama