...A no właśnie.Nie wiem.Ja , jak pierwszy raz jeździłam byłam od razu bez ląży!A jutro moja koleżanka ze mną będzie pierwszy raz jeździć.Czy ona też będzie jeździć bez ląży?
Nie martw się. Ja też zaczynałam bez lonży i jak na razie to tylko raz byłam, bo ja to raczej taki samouk jestem. A czy twoja koleżanka będzie na lonży to zależy tylko od instruktora, jedni wolą zaczynać na lonży inni bez, aby zobaczyć czy będziesz potrafiła utrzymać się na koniu, bądź co bądź gdy koń jest upięty na lonży chodzi w kółko i trochę siła odśrodkowa działa, prawda?
Lilith dobre ;)) haha ;DDMoim zdaniem każdy,kto zaczyna się uczyć powinien zaczynać na ląży,uczyć się po kolei i doskonalić to.. ;)Takie jest moje zdanie.. ;PP
Sory, ale mnie to denerwuje na tym forum i inni się przez to źle uczą.Pisze się LONŻA a NIE LĄŻA!!Jak ktoś jeździ to powinien takie słowo i jego zapis znać.Pozdrawiam ;)
Mam takie zdanie jak
nataleek14. Na lonży powinno być kilkanaście lekcji (pierwszy stęp, kłus i galop). Dopiero potem padok samodzielnie. Ewentualnie po jakimś czasie np jedna lekcja lonży dla poprawienia dosiadu :)
Lonża zasadniczo jest po to żeby, szkolić jeźdźca, na początku, każdy miał problemy z równowagą ,rytmem i całym mnóstwem innych rzeczy które na koni, żeby się utrzymać trzeba opanować , lonża to nie hańba, to możliwość szkolenia samego siebie na koniu, gdzie nie musimy się przejmować prowadzeniem konia, a zajmujemy się wyłącznie sobą, ja uważam, że to jeden z lepszych wynalazków w jeździe konnej. U mnie, na jazdach osoby początkujące spędzają minimum 8-10 jazd na lonży zanim dostaną konia/wodze do łapek. Oczywiście trzeba podejść do tego indywidualnie, niektórzy potrzebują 8 jazd, a niektórzy i po 20 sobie nadal nie radzą Najpierw powinny zacząć panować nad własnym ciałem, a nie łapać równowagę trzymając się kurczowo wodzy. Dodatkowo do lonży powinien być dobrany odpowiednio spokojny, wygodny koń...
U mnie w stajni każdy uczy się bez LONŻY (zwracam uwagę na pisownię), ponieważ mamy round pena, czyli jak ktoś nie wiem, takie ogrodzone, nie za duże, nie za małę kółko :P. Tam koń nie ma zbytnio jak sie spłoszyc i zagalopowac, można tam spokojnie kłusowac, galopy także się zdarzają. Jest to dobre, bo jeździec uczy się oczywiście postawy itp, a także na powitanie pilnowania konia, żeby nie schodził ze ścieżki.
...A no właśnie.Nie wiem.Ja , jak pierwszy raz jeździłam byłam od razu bez ląży!A jutro moja koleżanka ze mną będzie pierwszy raz jeździć.Czy ona też będzie jeździć bez ląży?
Nie martw się. Ja też zaczynałam bez lonży i jak na razie to tylko raz byłam, bo ja to raczej taki samouk jestem. A czy twoja koleżanka będzie na lonży to zależy tylko od instruktora, jedni wolą zaczynać na lonży inni bez, aby zobaczyć czy będziesz potrafiła utrzymać się na koniu, bądź co bądź gdy koń jest upięty na lonży chodzi w kółko i trochę siła odśrodkowa działa, prawda?
A co my, wróżki?
Lilith dobre ;)) haha ;DDMoim zdaniem każdy,kto zaczyna się uczyć powinien zaczynać na ląży,uczyć się po kolei i doskonalić to.. ;)Takie jest moje zdanie.. ;PP
Sory, ale mnie to denerwuje na tym forum i inni się przez to źle uczą.Pisze się LONŻA a NIE LĄŻA!!Jak ktoś jeździ to powinien takie słowo i jego zapis znać.Pozdrawiam ;)
ooo to dobrze że lonża, bo dużo osób pisze ląża jedni lonża, co prawda jeżdże sporo, ale zawsze miałam dylemat ^.-
Mam takie zdanie jak nataleek14. Na lonży powinno być kilkanaście lekcji (pierwszy stęp, kłus i galop). Dopiero potem padok samodzielnie. Ewentualnie po jakimś czasie np jedna lekcja lonży dla poprawienia dosiadu :)
Lonża zasadniczo jest po to żeby, szkolić jeźdźca, na początku, każdy miał problemy z równowagą ,rytmem i całym mnóstwem innych rzeczy które na koni, żeby się utrzymać trzeba opanować , lonża to nie hańba, to możliwość szkolenia samego siebie na koniu, gdzie nie musimy się przejmować prowadzeniem konia, a zajmujemy się wyłącznie sobą, ja uważam, że to jeden z lepszych wynalazków w jeździe konnej. U mnie, na jazdach osoby początkujące spędzają minimum 8-10 jazd na lonży zanim dostaną konia/wodze do łapek. Oczywiście trzeba podejść do tego indywidualnie, niektórzy potrzebują 8 jazd, a niektórzy i po 20 sobie nadal nie radzą Najpierw powinny zacząć panować nad własnym ciałem, a nie łapać równowagę trzymając się kurczowo wodzy. Dodatkowo do lonży powinien być dobrany odpowiednio spokojny, wygodny koń...
O tym już zadecyduje instruktor.Jeśli będzie sobie dobrze radzić to tak.
U mnie w stajni każdy uczy się bez LONŻY (zwracam uwagę na pisownię), ponieważ mamy round pena, czyli jak ktoś nie wiem, takie ogrodzone, nie za duże, nie za małę kółko :P. Tam koń nie ma zbytnio jak sie spłoszyc i zagalopowac, można tam spokojnie kłusowac, galopy także się zdarzają. Jest to dobre, bo jeździec uczy się oczywiście postawy itp, a także na powitanie pilnowania konia, żeby nie schodził ze ścieżki.