Ja w tym roku jadę na obóz jeździecki.Byłam już tam żeby obejrzeć stajnię.Było naprawdę bardzo fajnie, ale trochę i tak się boję.Czy na takich obozach jest fajnie?I czy da się czegoś nauczyć przez 1 tydzień?
jak chcesz się czegoś nauczyć musisz zapłacić ciężkie pieniądze w gruncie rzeczy może być ciekawie ale wądpie żeby się przez tydzień można było się czegoś nauczyć ;)
A ja na kursie przodownika w Starych żukowicach, jeżdżąc na koniu praktycznie surowym nauczyłem się że ja jeszcze nie jestem gotowy i koń nie jest gotowy, jak się spytałem Alex"a Jarmuły "co robię źle ?" :PCzyli jaki z tego wniosek ? Alex Jarmuła jest przereklamowany, niczego mnie nie nauczył, może się boi konkurencji na rynku :P
Też mam w planach wybrać się na obóz,ale dwutygodniowy-to mam być mój urlop :-).Uważam,ze na pewno czegoś się nauczysz przez ten tydzień :-) Sprawdź najpierw,w ilu osobowych grupach będziecie pracować-im mniej,tym lepiej,instruktor nie będzie za bardzo rozkojarzony dużą ilością osób.
oczywiście, że da się nauczyć i to nawet sporo. znam chłopaka, który na obozie po raz pierwszy wsiadł na konia, a pod koniec obozu był w terenie z galopem. na oklep też bardzo dobrze sobie radził. :)nie denerwuj się tylko podejdź do wszystkiego na spokojnie. ;]
Czy się nauczysz czy się nie nauczysz to i tak nie jest czas zmarnowany :)Na obozach zawsze jest fajna zabawa i przeważnie fajni ludzie, jeszcze do tego z tego samego kręgu to już w ogóle wypas :)
zależy gdzie, ale czegoś się na pewno nauczysz ;) im bardziej się jest początkującym tym więcej można z takiego obozu wynieśc, ja np. muszę jechac na obóz 300 km. od siebie i za 10 dni zapłacic 2400 zł, bo wszędzie jak się pytałam o poziom to do brązowej, maksymalnie srebrnej odznaki, a ja mam to już za sobą. Im więcej umiesz tym trudniej jest się czegoś nauczyc, natomiast jeśli tylko będziesz ciężko pracowac i że tak powiem nie opitalac się na jazdach i nie olewac tego co mówi instruktor/trener to na pewno dużo wyniesiesz z takiego obozu ;)
Czy na takich obozach jest fajnie?! Jasne, że tak! Tylko konie i jazda konna (no nie licząc sprzątania boksu ;) Na nich jest fantastycznie :) Ja też się bałam, gdy pierwszy raz jechałam, ale nie potrzebie ;) Można się na takich obozach wiele nauczyć i to nie tylko jazdy konnej :)
Zalezy na jaki oboz jedziesz. W annopolu przez tydzien napewno bys sie duzo nauczyla.
Jezeli chcesz przyjechac z nowymi umiejetnosciami to przy wyborze obozu powinnas kierowac sie trenerem.Przewaznie taki ,u ktorego musi byc dyscyplina,ktory kocha swoje konie a przede wszystkim chce przekazac swoja wiedze a nie prowadzi treningi na ,,odwal" moze Cie duzo nauczyc nawet i przez tydzien.
Tak mi sie przynajmniej wydaje. :)
A dlaczego nie miałabyś się nauczyć? ;) Żadna godzina spędzona w siodle nie jest zmarnowana.Jestem przekonana, że wiele się nauczysz, gdyż prawdopodobnie będziesz miała jazdy codziennie i będziesz długo przebywać w stajni. A normalnie to pewnie nie jeździsz konno 7 dni w tygodniu. ;> Więc mówi to samo za siebie.. A ponadto, na obozie poznasz dużo ludzi, inne konie, inne temperamenty i przede wszystkim innych instruktorów.. ;)
Ja w tym roku jadę na obóz jeździecki.Byłam już tam żeby obejrzeć stajnię.Było naprawdę bardzo fajnie, ale trochę i tak się boję.Czy na takich obozach jest fajnie?I czy da się czegoś nauczyć przez 1 tydzień?
jak chcesz się czegoś nauczyć musisz zapłacić ciężkie pieniądze w gruncie rzeczy może być ciekawie ale wądpie żeby się przez tydzień można było się czegoś nauczyć ;)
takie tematy juz były
na obozach na ogół można się nauczyć znacznie więcej, ja na obozie w jaszkowie przez 5 dni nauczyłam się skakać i galopować na dobrą nogę:)
A ja na kursie przodownika w Starych żukowicach, jeżdżąc na koniu praktycznie surowym nauczyłem się że ja jeszcze nie jestem gotowy i koń nie jest gotowy, jak się spytałem Alex"a Jarmuły "co robię źle ?" :PCzyli jaki z tego wniosek ? Alex Jarmuła jest przereklamowany, niczego mnie nie nauczył, może się boi konkurencji na rynku :P
Oczywiście że się da tylko wszystko zależy od ośrodka a co za tym idzie instruktorów, którzy prowadzą jazdy.
Też mam w planach wybrać się na obóz,ale dwutygodniowy-to mam być mój urlop :-).Uważam,ze na pewno czegoś się nauczysz przez ten tydzień :-) Sprawdź najpierw,w ilu osobowych grupach będziecie pracować-im mniej,tym lepiej,instruktor nie będzie za bardzo rozkojarzony dużą ilością osób.
ja bylam na obozie ale na 10dni i nie powiem ze mnie niczego nie nauczyli:)
ja bylam na 10-dniowym obozie i nauczylam sie lopatek w klusie ustepowan i kontrgalopu, w przyszlym roku powtorka:)
oczywiście, że da się nauczyć i to nawet sporo. znam chłopaka, który na obozie po raz pierwszy wsiadł na konia, a pod koniec obozu był w terenie z galopem. na oklep też bardzo dobrze sobie radził. :)nie denerwuj się tylko podejdź do wszystkiego na spokojnie. ;]
Czy się nauczysz czy się nie nauczysz to i tak nie jest czas zmarnowany :)Na obozach zawsze jest fajna zabawa i przeważnie fajni ludzie, jeszcze do tego z tego samego kręgu to już w ogóle wypas :)
zależy gdzie, ale czegoś się na pewno nauczysz ;) im bardziej się jest początkującym tym więcej można z takiego obozu wynieśc, ja np. muszę jechac na obóz 300 km. od siebie i za 10 dni zapłacic 2400 zł, bo wszędzie jak się pytałam o poziom to do brązowej, maksymalnie srebrnej odznaki, a ja mam to już za sobą. Im więcej umiesz tym trudniej jest się czegoś nauczyc, natomiast jeśli tylko będziesz ciężko pracowac i że tak powiem nie opitalac się na jazdach i nie olewac tego co mówi instruktor/trener to na pewno dużo wyniesiesz z takiego obozu ;)
Czy na takich obozach jest fajnie?! Jasne, że tak! Tylko konie i jazda konna (no nie licząc sprzątania boksu ;) Na nich jest fantastycznie :) Ja też się bałam, gdy pierwszy raz jechałam, ale nie potrzebie ;) Można się na takich obozach wiele nauczyć i to nie tylko jazdy konnej :)
Zalezy na jaki oboz jedziesz. W annopolu przez tydzien napewno bys sie duzo nauczyla. Jezeli chcesz przyjechac z nowymi umiejetnosciami to przy wyborze obozu powinnas kierowac sie trenerem.Przewaznie taki ,u ktorego musi byc dyscyplina,ktory kocha swoje konie a przede wszystkim chce przekazac swoja wiedze a nie prowadzi treningi na ,,odwal" moze Cie duzo nauczyc nawet i przez tydzien. Tak mi sie przynajmniej wydaje. :)
A dlaczego nie miałabyś się nauczyć? ;) Żadna godzina spędzona w siodle nie jest zmarnowana.Jestem przekonana, że wiele się nauczysz, gdyż prawdopodobnie będziesz miała jazdy codziennie i będziesz długo przebywać w stajni. A normalnie to pewnie nie jeździsz konno 7 dni w tygodniu. ;> Więc mówi to samo za siebie.. A ponadto, na obozie poznasz dużo ludzi, inne konie, inne temperamenty i przede wszystkim innych instruktorów.. ;)