Witam. Chciałabym się dowiedzieć czy może wiecie coś w tym temacie, spotkało was coś podobnego, orientujecie się. A więc ostatnio zauważyłam opuchliznę na tylnych nogach mojego konia, jednak nie kuleje on, nie ma większych problemów z chodzeniem, ale boli go kiedy dotykam. Byłam z tym oczywiście u weterynarza ale na razie mam tylko smarować maścią chłodzącą, jednak boję się że to coś poważnego. Wczoraj zauważyłam że przednie nogi również puchną, a tylne, coraz wyżej.. Co to może być?
jeżeli widzisz, że to co Ci wet poradził nie pomaga, a wręcz przeciwnie pogarsza się - "Wczoraj zauważyłam że przednie nogi również puchną, a tylne, coraz wyżej," - to wezwij innego, bardziej doświadczonego z pracą z koniem.
Zgadzam się z koleżanką wyżej, trzeba wezwać weterynarza który więcej pracował z końmi. Kiedyś moja instruktorka wkładała nogę konia z opuchlizną do wiadra z zimna wodą i sprawiało to temu koniu wielką przyjemność. Tylko ważne aby koń stał grzecznie. :) Jednak myślę, że odpowiedni weterynarz z pewnością Ci pomoże i lepiej samemu nie robić "eksperymentów".:)
jeżeli widzisz, że to co Ci wet poradził nie pomaga, a wręcz przeciwnie pogarsza się - "Wczoraj zauważyłam że przednie nogi również puchną, a tylne, coraz wyżej," - to wezwij innego, bardziej doświadczonego z pracą z koniem.Zgadzam się ^^
Myślę, że to postojówki. Koń chodził, przestał, nogi zaczęły mu puchnąć. Weź go na lonżę, stęp, 15 minut kłusa, druga strona to samo, zobaczysz, że mu się zmniejszy. Jeśli wzięłabyś go na lonżę od razu, to opuchlizna zeszłaby po 5 minutach :) Teraz jeśli nie zjedze za pierwszym razem, powtórz lonżę wieczorem :)
Witam. Chciałabym się dowiedzieć czy może wiecie coś w tym temacie, spotkało was coś podobnego, orientujecie się. A więc ostatnio zauważyłam opuchliznę na tylnych nogach mojego konia, jednak nie kuleje on, nie ma większych problemów z chodzeniem, ale boli go kiedy dotykam. Byłam z tym oczywiście u weterynarza ale na razie mam tylko smarować maścią chłodzącą, jednak boję się że to coś poważnego. Wczoraj zauważyłam że przednie nogi również puchną, a tylne, coraz wyżej.. Co to może być?
jeżeli widzisz, że to co Ci wet poradził nie pomaga, a wręcz przeciwnie pogarsza się - "Wczoraj zauważyłam że przednie nogi również puchną, a tylne, coraz wyżej," - to wezwij innego, bardziej doświadczonego z pracą z koniem.
Zgadzam się z koleżanką wyżej, trzeba wezwać weterynarza który więcej pracował z końmi. Kiedyś moja instruktorka wkładała nogę konia z opuchlizną do wiadra z zimna wodą i sprawiało to temu koniu wielką przyjemność. Tylko ważne aby koń stał grzecznie. :) Jednak myślę, że odpowiedni weterynarz z pewnością Ci pomoże i lepiej samemu nie robić "eksperymentów".:)
jeżeli widzisz, że to co Ci wet poradził nie pomaga, a wręcz przeciwnie pogarsza się - "Wczoraj zauważyłam że przednie nogi również puchną, a tylne, coraz wyżej," - to wezwij innego, bardziej doświadczonego z pracą z koniem.Zgadzam się ^^
Myślę, że to postojówki. Koń chodził, przestał, nogi zaczęły mu puchnąć. Weź go na lonżę, stęp, 15 minut kłusa, druga strona to samo, zobaczysz, że mu się zmniejszy. Jeśli wzięłabyś go na lonżę od razu, to opuchlizna zeszłaby po 5 minutach :) Teraz jeśli nie zjedze za pierwszym razem, powtórz lonżę wieczorem :)
Możesz też zlać np. wodą ze szlaucha po opuchniętych nogach. A powiedz, ta opuchlizna to np po treningu, czy cały czas?
Polecam Absorbine Liquid Embrocation (wcireka)