Reklama
  • karmenka2012-08-30 10:59:12

    jaki owies lepszy? gnieciony czy cały?słyszałam różne opinie, i już sama nie wiem.A Wy co o  tym myślicie?

  • Karina83 2012-08-30 16:06:28

    Łupinka od owsa jest dość twarda i niektóre konie nie trawią jej całkowicie- w odchodach można zobaczyć całe ziarenka owsa lub ich część. Owiec gnieciony pozwala dojść sokom trawiennym do "źródła",czyli do tego,co w owsie najlepsze,pomijając twardą łupinkę, gdyż owies jest już wstępnie rozgnieciony- część pracy układ trawienny ma ułatwioną :-) Ale i tutaj w odchodach mogą się znaleźć niestrawione łupinki. Owies moczony- najlepiej ok. 12godzin (powyżej 24godzin owies zaczyna wchodzić w etap kiśnięcia i nie nadaje się już do podania- a to też zależy od pogody czy temperatury,więc te 12 godzin jest takie najlepsze)lub parzony w formie meszu- rozmiękcza łupinkę i pozwala organizmowi konia wyciągnąć wszystko co najlepsze z całego ziarna.

  • karmenka 2012-08-30 21:19:18

    a przejście z owsa całego na gnieciony można załatwić od razu, czy stopniowo tj. na inną paszę?

  • Karina83 2012-09-02 13:46:54

    Owies gnieciony czy cały to nadal jest owies :-) Nie jest to zmianą paszy :-) Więc możesz przejść od razu.

  • Reklama
  • Renizi 2012-09-02 13:56:49

    Ja słyszałam, ze gnieciony owies oczywiście łatwiej się trawi ale z drugiej strony traci się parę cennych składników odżywczych.Osobiście jestem za owsem w całości.

  • ELIZAQ 2012-11-27 17:16:22

    Ja również jestem za owsem w całości. Moczonym przez przynajmniej 8 h przed podaniem. Łuska się rozmięka przez co koń strawia owies bardzo dobrze :) 

  • Equus 2013-01-24 17:34:48

    okazuje się, że gniecenie owsa tylko w niewielkim stopniu poprawia jego strawność, bo zaledwie o 2-3%. z finansowego punktu widzenia jest to więc przedsięwzięcie nieopłacalne - korzystniej jest dosypać garstkę do każdej porcji niż kupować gniotownik. zalecany jest natomiast w żywieniu koni młodych i starych, no i może jakichś wyjątkowo łapczywych (byle był śrutowany na bieżąco).całe ziarna owsa sprzyjają żuciu. jeśli już moczymy je (12-24h) to nie powinno się ich podawać w postaci "zupy" - powinny mieć konsystencję plasteliny. przeczytałam gdzieś też, że należy wtedy zmniejszyć dawkę nawet o 1/2.pozdrawiam!

  • Shango 2013-01-25 13:14:11

    "Pod łuską owsa występują substancje dające mu przyjemny aromat podnoszący apetyt oraz działają pobudzająca na zakończenia nerwów motorycznych [...] Substancje te łatwo ulegają utlenianiu i zanikają w owsie gniecionym lub śrutowanym"- Wacław Pruchniewicz "Akademia jeździecka cz.I"

  • Reklama
  • paula04 2013-01-26 18:13:12

    Ja jestem za owsem w całości. Pod łupinką jest wiele składników odżywczych, jak np. pod skórką jabłka cenny błonnik. Jeśli już chcesz koniecznie ten gniecony to możesz zainwestować w witaminy lub musli i zmniejszyć o 1/2 porcję owsa i dosypywać 1/2 musli wtedy ta optymalna dawka witamin będzie zapewniona.

  • bursztyn 2013-01-27 10:24:54

    Owies gnieciony jest bardziej przyswajalny dla koni i lepiej trawiony. Konie z mniejszej ilości gniecionki wyciągają więcej energii, ja jestem za gniecionym :)

  • paula04 2013-01-27 21:51:05

    Owies gnieciony jest bardziej przyswajalny dla koni i lepiej trawiony. Konie z mniejszej ilości gniecionki wyciągają więcej energii, ja jestem za gniecionym :)Equus wyraźnie nam uświadomiła, że owies gniecony poprawia jakość trawienia tylko o 2-3%, z kolei Shango dała nam ciekawy cytat z "Akademii Jeździeckiej" (spokojnie dziewczyny nie zamierzam was hejtować, zgadzam się z wami w 100%) Więc raczej nie bedziemy już rozmawiali o przyswajalności, smaku.

  • redakcja 2013-01-28 01:20:39

    Przepraszam, że się wtrącam. Chcę tylko wiedzieć jaki jest mechanizm wchłaniania substancji odżywczych przez układ pokarmowy koniów. Jaki jest bilans metaboliczny łuskanego i gniota? Jaki to ma wpływ na przyswajalność? jaka flora bakteryjna zasiedla układ pokarmowy. Na wszystko z pewnością uda odnaleźć się tabele metaboliczne. Na zdrowy rozum lepiej nie poddawać obróbce cieplnej. Interesuje mnie dlaczego powstało twierdzenie że to jest 2-3% lepsze/gorsze wchłanianie.  Są na to wzory matematyczne dla zainteresowanych. Czysta nauka. Nie daję wiary w to wchłanianie/przyswajanie bo niby namoczone czy nie namoczone. Pytanie pozostaje dalej pytaniem. Jak to zważyć? Kto umie to policzyć? Komu się chce? Najlepsze "markowe" pasze. ta jasne. ..  2-3% różnicy to w sumie żadna różnica - ale osobiście wolałbym namaczane jak zakurzone - bo razem z paszą koń ładuje w płuca mnóstwo kurzu. Myślę że karmiłbym tak by chrapa była sucha. Bez pylicy. Ten aspekt przemawia na korzyść moczonego. Dodatkowo będzie mniejsze zapotrzebowanie na wodę, a pokarm jest jednocześnie już po wstępnym niby trawieniu.  Zaś jeśli chodzi o oczyszczanie jelit i zakamarków żołądka ze złogów to jak najbardziej nie moczone.  Sam nie wiem :)   

  • Reklama
  • Equus 2013-01-29 16:26:15

    ostrzegam, post wyszedł mi długości elaboratu ;) Soliter - parafrazując słowa dra Łojka (z SGGW; wykład pt. "Fakty i mity w żywieniu koni" wygłoszony w roku 2003; opinie swe pan dr wyrażał na podstawie badań przeprowadzonych w Niemczech i USA) - koń radzi sobie z łupiną ziarna równie dobrze, co gniotownik, zatem nie istnieją żadne logiczne powody, by koniowi zdrowemu, dojrzałemu, z poprawnym uzębieniem, podawać owies gnieciony. bo kukurydzę to już jak najbardziej, ale to już inna historia... w badaniach tych stopień trawienia był określany tuż przed jelitem grubym konia i określał, jaki procent skrobi z paszy zostaje strawiony- oscylował on w granicach 82%. wniosek ten został wyciągnięty poprzez postawienie hipotezy, zbadaniem jej doświadczalnie i wyliczeniem różnicy skrobia pobrana-skrobia wydalona/skrobia pobrana*100% - i tak wiele razy; ot i cała wielka matematyka. przypominam, że rozkład skrobi powinien nastąpić w jak największym stopniu przed jelitem grubym, ażeby jej nadmiar nie zaburzył funkcjonowania mikroflory w nim bytującej. mikroflora jelita grubego interesuje się tylko fermentacją włókna surowego! to jest jej główne źródło pozyskiwania energii. podobne badania, obejmujące również inne składniki pokarmowe i inne zboża, przeprowadzili: Hinz et al. (1972), Wolter et al. (1982), Meyer et al. (1993 i in.), Coleman et al. (1985), Julliand et al. (2006) etc. - z przyjemnością podam Ci tytuły ich prac, jeśli będziesz miał ochotę jeszcze bardziej zgłębić swoją wiedzę.  nasuwa się pytanie: dlaczego więc nadal istnieje przekonanie, że gnieciony owies jest lepszy? marketing, niewiedza i utarte zwyczaje - na tej samej zasadzie sprzedaż Coca Coli rośnie, choć to przecież zabarwiony roztwór kw. fosforowego, a większość koniarzy wierzy, że kasztany na kończynach to pozostałości po palcach i ochwat wynika z przebiałkowania. dlaczego moczyć? nie tylko z powodu pyłów. moim zdaniem, w głównej mierze dlatego, że tak przygotowane ziarno nie musi już pęcznieć w przewodzie pokarmowym. jest to bezpieczniejsze z punktu widzenia wrażliwości przew. pokarmowego konia na nadmiernie pęczniejące pasze. dodatkowo np. zawarte pektyny, choć jest ich niewiele, korzystnie wpływają na perystaltykę. --> NIGDZIE nie pisałam, że wchłanianie jest większe/mniejsze po zadaniu moczonego owsa - nie znalazłam na ten temat prac naukowych. w mojej opinii, zmniejszenie dawki uzasadnione jest jej objętością i tempem pasażu pokarmu. TRAWIENIE -  właściwe trawienie skł. pokarmowych zachodzi już w żołądku, w części wpustowej, gdzie bytują organizmy rozkładające w niewielkim stopniu cukry. dalej gruczoły żołądka radzą sobie ze wstępną obróbką białek. w jelicie cienkim dochodzi do ostatecznego strawienia i wchłonięcia większości cukrów niestrukturalnych, tłuszczu i białka - mechanizm jest ten sam, co i u nas. w jelicie grubym następuje fermentacja włókna, wchłonięcie wody, wytworzonych lotnych kwasów tłuszczowych (głównego paliwa), minerałów, witamin. NIE wchłaniane tam są cukry proste. toastowanie (podgrzewanie), ekspandowanie (pod dużym ciśnieniem) mają swoje uzasadnienie w obróbce owsa, gdyż zmieniają strukturę skrobi wewnątrz ziaren, co ułatwia dostęp enzymom trawiennym i sprzyja polepszeniu wchłaniania. ALE! są to procedury bardzo energo- i kosztochłonne (wymagają zakupu specjalistycznych, drogich maszyn) dlatego też stosowane są chyba tylko przez producentów pasz. skrobia skrobią, a racjonalne żywienie... wiadomo. nadmiar wchłoniętej skrobi też jest szkodliwy, więc tak przygotowane ziarna muszą być zadawane w odpowiednio mniejszej ilości. to z kolei prowadzi mnie do następnego zagadnienia. POTRZEBY POKARMOWE KONI zapotrzebowanie na energię wyraża się w w energii strawnej (ES).  potrzeby całkowite = bytowe + produkcyjne na wszystko są NORMY. jednak to nie wszystko. nawet dobrze zbilansowane dawki pokarmowe, mogą okazać się nie do końca właściwe - szczególnie w wypadku koni,wymaga to wnikliwej obserwacji hodowcy lub użytkownika i korygowania jej. powód? a) skomplikowane postępowanie przy określaniu wielkości wysiłku konia b) bardzo zróżnicowane, osobnicze, wykorzystanie paszy u tych zwierząt. na tę chwilę więcej napisać nie mogę, ale jeśli uważasz, że możesz być tym tematem zainteresowany do odsyłam do "Norm żywienia koni". i już absolutnie na koniec: 1. ziarna są źródłem tzw. szybko uwalnianej energii, która wyczerpuje się już po kilku godzinach; 2. pasza objętościowa (np. siano) jest źródłem wolno uwalnianej energii, której uwolnienie może zająć dwa dni. także stosujcie z głową! w pisaniu postu posiłkowałam się:Jamroz D., Potkański A.: Żywienie zwierząt i paszoznawstwo, tom II. Warszawa 2001 Coleman J.R.: Grain precessing: does it pay?. University of Kentucky pozdrawiam wytrwałych!



Reklama
Reklama