Hej mam pytanie dotyczące owsa.Więc jaki owies dostają wasze konie. Mój obecnie dostaje zwykły sypki suchy. Słyszałam o sposobie dodawania pół miarki wody do owsa. Oraz o wcześniejszym namoczeniu owsa w wodzie i podaniu namoczonego. Mój koń bardzo mało śliny wytwarza podczas jedzenia i zastanawiam się czy jeśli podawałabym w wodzie nie byłoby lepiej
ja swojego konia nie mam, ale kiedyś pomagałam w stajni prywatnej, to tam jak dawaliśmy konikom owsa, to potem kropiliśmy go trochę, miał być trochę mokry, ale żeby nie "pływał". Ditoks miał skłonności do kolek, ale to mu w żadnym stopniu nie szkodziło. Może spróbuj.
Pozdrawiam ;)
Ja na przykład moczyłam owies, ale to przynajmniej godzinkę musiał postać, aby napęczniał ;]
i jak np. dawałam pół wiadra, to 1/6 wiadra zalewałam wodą ;] ale bardziej to robię na oko, więc nie wiem jak Ci to wytłumaczyć ;)
dodam, że mokry owies zapobiega alergiom koni. [ pył z owsa jest dosyć szkodliwy dla dróg oddechowyck koniska]
Słyszałam,że niektóre konie dostają kolki od namoczonego owsa-że za bardzo pęcznieje.Może zamiast tak go namaczać po prostu wypłucz przed podaniem-będzie wilgotny i konikowi będzie go łatwiej przeżuć niż taki suchy.I jak wspomniała Karolla-nie będzie w nim kurzu.Jeżeli Twoje Konisko mało się ślini, to dawaj do owsa na zmianę-raz pół szklanki oleju,a raz łyżkę siemienia lnianego rozrobionego z pół szklanki ciepłej wody-mieszaj,aż zrobi się takie oleiste i przy okazji przestygnie.Siemie jest nawet lepsze,bo bardziej naturalne niż olej,możesz podawać częściej.Powodzenia i pozdrawiam :-)
Hej mam pytanie dotyczące owsa.Więc jaki owies dostają wasze konie. Mój obecnie dostaje zwykły sypki suchy. Słyszałam o sposobie dodawania pół miarki wody do owsa. Oraz o wcześniejszym namoczeniu owsa w wodzie i podaniu namoczonego. Mój koń bardzo mało śliny wytwarza podczas jedzenia i zastanawiam się czy jeśli podawałabym w wodzie nie byłoby lepiej
ja swojego konia nie mam, ale kiedyś pomagałam w stajni prywatnej, to tam jak dawaliśmy konikom owsa, to potem kropiliśmy go trochę, miał być trochę mokry, ale żeby nie "pływał". Ditoks miał skłonności do kolek, ale to mu w żadnym stopniu nie szkodziło. Może spróbuj. Pozdrawiam ;)
Ja na przykład moczyłam owies, ale to przynajmniej godzinkę musiał postać, aby napęczniał ;] i jak np. dawałam pół wiadra, to 1/6 wiadra zalewałam wodą ;] ale bardziej to robię na oko, więc nie wiem jak Ci to wytłumaczyć ;) dodam, że mokry owies zapobiega alergiom koni. [ pył z owsa jest dosyć szkodliwy dla dróg oddechowyck koniska]
Słyszałam,że niektóre konie dostają kolki od namoczonego owsa-że za bardzo pęcznieje.Może zamiast tak go namaczać po prostu wypłucz przed podaniem-będzie wilgotny i konikowi będzie go łatwiej przeżuć niż taki suchy.I jak wspomniała Karolla-nie będzie w nim kurzu.Jeżeli Twoje Konisko mało się ślini, to dawaj do owsa na zmianę-raz pół szklanki oleju,a raz łyżkę siemienia lnianego rozrobionego z pół szklanki ciepłej wody-mieszaj,aż zrobi się takie oleiste i przy okazji przestygnie.Siemie jest nawet lepsze,bo bardziej naturalne niż olej,możesz podawać częściej.Powodzenia i pozdrawiam :-)
też się daje moczony owies dla koni z astmą bo suchy owies = kurz.