hej ;-) przepraszam, jeżeli taki wątek już był. chciałabym nauczyć się jeździć półsiadem w galopie. jednak nie wiem "od czego zacząć". jeżdzę galopem, ale jeszcze nie potrafię dać pięty w dół. w kłusie dopiero gdy jadę półsiadem bez problemu daję pięty w dół. Myślę, że może jadąc galopemw półsiadzie będzie mi łatwiej dać pięty w dół? Jak prawidłowo ustawić się do półsiadu? w którym momencie? w trakcie galopu? przed galopem? ruszyć do galopu już w półsiadzie?
Niestety koleżanka ma rację, na forum nikt dobrze nie wytłumaczy Ci półsiadu. Jeżeli przerzucają Cię miedzy trzema instruktorami to może czas na zmianę stajni, na taką, gdzie będziesz miała jednego instruktora, który nauczy Cię konkretnych rzeczy.
również podzielam zdanie, że najlepiej by było gdybyś dowiedziała się tego wszystkiego od instruktora. Ale to co ja wiem mogę Ci napisać.Jeśli wychodzi Ci dobrze półsiad w kłusie , trzymasz równowagę to luz.Ruszasz normalnie galopem i kiedy jesteś gotowa robisz półsiad :)A już prawidłowe wykonanie będziesz ćwiczyć z instruktorem.
Pare wskazowek mozna napisac ;DGdy masz zamiar zagalopowac nalezy:wsiąść najpierw w siodłodac sygnał do galopu i od razu gdy kon zagalopuje nalezy ustawic sie (pomychylic sie do konia tak aby uzyskac 90 stopni ) o ile dobrze pamietam ;DD.. nie zapomniec o pietach w dół , rekach zgietych w łokciach. Żeby dobrze utrzmac równowage możesz się podpierać kolonami, a pieta w dole także ułatwi ci utrzmanie równowagii .. ;DD To tyle co mogłam ci wytłumaczyć.. ;DD
masakra jak ktoś tu się czepia...
bardzo dzięki za wszelkie rady. :)
jedyne czego się boje, że właśnie tej równowagi nie utrzymam i będę latać to do półsiadu i dupą o siodło. xd
jedyne czego się boje, że właśnie tej równowagi nie utrzymam i będę latać to do półsiadu i dupą o siodło. xdPo prostu zgraj się z koniem i trzymaj się mocno kolanami. Mi pomogła (jak we wszystkim zresztą ;p ) jazda w pólsiadzie w galopie bez strzemion. Trudno było ale nauczyłam się nie pochylać i nie opierać tylko na strzemionach. powodzenia ^^
Paula008 bardzo fajnie to opisała, ale należy pamiętać o trzymaniu łokci jak najbliżej ciała. Półsiad nie ma być zbyt wielki, bo plecy mają być wyprostowane przy lekkim pochyleniu do przodu. No i w strzemionach się nie stoi, bo tylko lekko się unosi nad siodłem, a pięty mają być znacznie w dół. Nogi natomiast mają działać jak amortyzatory, czyli trzeba się zgrać maksymalnie z ruchem konia.Na początku to trudna sztuka, ale z czasem przyjdzie Ci to tak łatwo, że sama się zdziwisz ;))Powodzenia Ewelina! ;))
Od razu po zagalopowaniu wybijam się do pół siadu jeśli chcesz możesz chwycić się grzywy konia.Pamiętaj ,że nie musisz podnosić się tak mocno jak na wyścigach konnych.Jeśli nadal nie będziesz mogła tego zrobić próbuj naradzie dobrze to wykonywać w kłusie! Życzę sukcesów;)
Jazdy wierzchowej zawsze musisz się zacząć uczyć od siadów pełnych. Nie ma znaczenia w jakim chodzie. Jeśli zadajesz pytanie kiedy wstać do półsiadu, to znaczy że kompletnie nie czujesz rytmu i balansu na koniu. Ponieważ zamieściłaś swój post na temacie wyścigi konne, pokażę Ci film na którym jeden z bardziej zasłużonych dżokejów tłumaczy jak dobrze zrobić półsiad wyścigowy a raczej jak utrzymać równowagę i balans. Mnie osobiście równowagi i taktu uczyły konie, nie instruktorzy. Ale to bardzo urazowa droga. Moim zdaniem najpierw siedź poprawnie w pełnym siadzie, najlepiej bez siodła, a dopiero potem skróć strzemionka, znajdź ładną dużą płaską łączkę i zrównoważonego konia i pogalopujcie. Ja tak się nauczyłam. Ładnie wszystko jest opisane w książkach Wacława Pruchniewicza. Sam Pruchenek uczył mnie, i wiem że wiadomości nie wyjął "psu spod ogona" tylko z wieloletnich studiów.Jeśli chcesz pogadać, to możesz mnie znaleść na youtube pod nickiem Falka89http://www.youtube.com/watch?v=h6vqQ_LNmBM&list=PL5D57AA084D3A6944&feature=mh_lolz
hej ;-) przepraszam, jeżeli taki wątek już był. chciałabym nauczyć się jeździć półsiadem w galopie. jednak nie wiem "od czego zacząć". jeżdzę galopem, ale jeszcze nie potrafię dać pięty w dół. w kłusie dopiero gdy jadę półsiadem bez problemu daję pięty w dół. Myślę, że może jadąc galopemw półsiadzie będzie mi łatwiej dać pięty w dół? Jak prawidłowo ustawić się do półsiadu? w którym momencie? w trakcie galopu? przed galopem? ruszyć do galopu już w półsiadzie?
Nie masz instruktora od udzielania takich informacji?Prędzej się nauczysz glupoty poprzez internet niż półsiadu
mam instruktorkę. ale mogę chociaż poznać opinie innych. zajęcia miałam już z 3 instruktorami i każdy w inny sposób do tego podchodzi.
od tłumaczenia takich rzeczy jest instruktor a nie rekreanci i internetowi instruktorzy..
może ktoś inny normalnie odpisze...
Niestety koleżanka ma rację, na forum nikt dobrze nie wytłumaczy Ci półsiadu. Jeżeli przerzucają Cię miedzy trzema instruktorami to może czas na zmianę stajni, na taką, gdzie będziesz miała jednego instruktora, który nauczy Cię konkretnych rzeczy.
również podzielam zdanie, że najlepiej by było gdybyś dowiedziała się tego wszystkiego od instruktora. Ale to co ja wiem mogę Ci napisać.Jeśli wychodzi Ci dobrze półsiad w kłusie , trzymasz równowagę to luz.Ruszasz normalnie galopem i kiedy jesteś gotowa robisz półsiad :)A już prawidłowe wykonanie będziesz ćwiczyć z instruktorem.
Pare wskazowek mozna napisac ;DGdy masz zamiar zagalopowac nalezy:wsiąść najpierw w siodłodac sygnał do galopu i od razu gdy kon zagalopuje nalezy ustawic sie (pomychylic sie do konia tak aby uzyskac 90 stopni ) o ile dobrze pamietam ;DD.. nie zapomniec o pietach w dół , rekach zgietych w łokciach. Żeby dobrze utrzmac równowage możesz się podpierać kolonami, a pieta w dole także ułatwi ci utrzmanie równowagii .. ;DD To tyle co mogłam ci wytłumaczyć.. ;DD
o 90 stopni to musiałaby mu leżeć na szyi geometria się kłania..
masakra jak ktoś tu się czepia... bardzo dzięki za wszelkie rady. :) jedyne czego się boje, że właśnie tej równowagi nie utrzymam i będę latać to do półsiadu i dupą o siodło. xd
ja miałam na początku problem właśnie z tym , że co kilka kroków musiałam sobie klepnąć tyłkiem o siodło , ale teraz jest okej :)
Na początku zawsze jest trudno ... .
Mnie instruktorka dośc wcześnie nauczyłą półsiadu i jedyne w czym miałam problem to z garbieniem się :P
jedyne czego się boje, że właśnie tej równowagi nie utrzymam i będę latać to do półsiadu i dupą o siodło. xdPo prostu zgraj się z koniem i trzymaj się mocno kolanami. Mi pomogła (jak we wszystkim zresztą ;p ) jazda w pólsiadzie w galopie bez strzemion. Trudno było ale nauczyłam się nie pochylać i nie opierać tylko na strzemionach. powodzenia ^^
bez strzemion? hmm...jak narazie tylko anglezowałam bez. xd ale zobaczymy. ;)
Ahh ja też.. ;C to garbienie masakra ;C
Paula008 bardzo fajnie to opisała, ale należy pamiętać o trzymaniu łokci jak najbliżej ciała. Półsiad nie ma być zbyt wielki, bo plecy mają być wyprostowane przy lekkim pochyleniu do przodu. No i w strzemionach się nie stoi, bo tylko lekko się unosi nad siodłem, a pięty mają być znacznie w dół. Nogi natomiast mają działać jak amortyzatory, czyli trzeba się zgrać maksymalnie z ruchem konia.Na początku to trudna sztuka, ale z czasem przyjdzie Ci to tak łatwo, że sama się zdziwisz ;))Powodzenia Ewelina! ;))
Od razu po zagalopowaniu wybijam się do pół siadu jeśli chcesz możesz chwycić się grzywy konia.Pamiętaj ,że nie musisz podnosić się tak mocno jak na wyścigach konnych.Jeśli nadal nie będziesz mogła tego zrobić próbuj naradzie dobrze to wykonywać w kłusie! Życzę sukcesów;)
dzięki :) oczywiście wiadomo, że wszystko pokaże mi instruktorka, ale chcę poznawać opinie innych i to jak Wy do tego sie zabieracie. :)
Jazdy wierzchowej zawsze musisz się zacząć uczyć od siadów pełnych. Nie ma znaczenia w jakim chodzie. Jeśli zadajesz pytanie kiedy wstać do półsiadu, to znaczy że kompletnie nie czujesz rytmu i balansu na koniu. Ponieważ zamieściłaś swój post na temacie wyścigi konne, pokażę Ci film na którym jeden z bardziej zasłużonych dżokejów tłumaczy jak dobrze zrobić półsiad wyścigowy a raczej jak utrzymać równowagę i balans. Mnie osobiście równowagi i taktu uczyły konie, nie instruktorzy. Ale to bardzo urazowa droga. Moim zdaniem najpierw siedź poprawnie w pełnym siadzie, najlepiej bez siodła, a dopiero potem skróć strzemionka, znajdź ładną dużą płaską łączkę i zrównoważonego konia i pogalopujcie. Ja tak się nauczyłam. Ładnie wszystko jest opisane w książkach Wacława Pruchniewicza. Sam Pruchenek uczył mnie, i wiem że wiadomości nie wyjął "psu spod ogona" tylko z wieloletnich studiów.Jeśli chcesz pogadać, to możesz mnie znaleść na youtube pod nickiem Falka89http://www.youtube.com/watch?v=h6vqQ_LNmBM&list=PL5D57AA084D3A6944&feature=mh_lolz
Jeśli leci ci tyłek z powrotem w siodło to warto przytrzymać się za grzywę konia, byleby nie tylko łapać równowagi na wodzach.