Chcę kupić sobie pierwszego konika, który mi się marzy już od małości i zastanawiam się, czy lepiej wałaszka, czy klacz..? Znalazłam już takiego fajnego wałaszka, ale nie wiem co mam zrobić..Jak sądzicie..?
Jesli chodzi o ruję to różnie bywa... Moja klacz ma 10 lat i jak się grzeje to rozpoznaję to tylko po śluzie bo jest zawsze spokojna... Myślę, że gdyby jeszcze ogier był do wyboru, to byłoby gorzej :)
A to młode konie?Takie już chodzące pod siodłem?Jeśli tak,to zwróć uwagę na to,który z koni jest lepiej ujeżdżony.To oczywiście też zależy od Twoich umiejętności-czy poradzisz sobie z koniem średnio lub słabo zajeżdżonym-no nie znam sytuacji.Ale klacz to dobry wybór-i rzeczywiście czas rui bywa różny-moja jest spokojna.Możesz przecież zapytać właściciela.A jak będziesz chciała źrebaczka,to mamę już znasz :-)
oj, to zalezy od konia. nie mozecie takich pochopnych wnioskow wyciagac! ja tez sie nad tym zastanwialam i jest jeden wazny powod dla ktorego mam klacz, jak.. nie daj boze.. cos sie z nia stanie to zawsze pojdzie na hodowle i wszyscy beda szczesliwi.. ona tez ;p.. a walacha albo mozna uspic ;/ albo moze sobie stac na lace do konca i zycia i tylko jesc. poza tym nie zawsze klacz jest niespokojna w czasie rui, ja sie spotkalam tylko z taka jedno, na dodatek to byl kucyk, jak moja klacz ma ruje to nawet jak prechodze obok ogiera albo jezdze z ogierem co moze wydawac sie dziwne to ona jakby go nie zauwazala.. ;) osobiscie jakos wole klacze, chociaz walachy tez maja wielki urok. tak naprawde w zachowaniu nie ma duzej roznice, oprocz tego ze w ksiazkach pisza ze klacze maja humorki, pamietam bo czytalam o tym jak chcialam kupic konia i sie zastanawialam nad tym mocno. no coz.. mam klacz, ktora jest siwetna i prawie ;p najgrzeczniejsza na swiecie. opiekuje sie walachem kolezanki ktory jest potworem i ogolnie wiekszosc walachow ktore znam to sa jakies dziwne, ale to zalezy od konia, wiec lepiej na to nie patrz, tylko pojedz do tego konia i sie przekonaj :)powodzenia :)
wolę wałachy , chociaż klacze też mogą być . tyle że klacz podczas ruji może być dość ... nieobliczalna . ;) wiem, bo jeździłam ostatnio podczas ruji jednej z moich ulubienic i zostałam wyrzucona kilka metrów ponad szyją konia . :D za to inna klacz na której też często jeżdżę podczas ruji zachowuje się tak jak na co dzień : potulna jak baranek . to zależy od indywidualnego charakteru konia .
Chcę kupić sobie pierwszego konika, który mi się marzy już od małości i zastanawiam się, czy lepiej wałaszka, czy klacz..? Znalazłam już takiego fajnego wałaszka, ale nie wiem co mam zrobić..Jak sądzicie..?
Wdł mnie to nie ma różnicy. Jeśli Wałaszek jest fajny to nie widze przeszkód
Oczywiście, że wałaszek, klaczka ma swoje chumorki , a jak się parzy to praktycznie nie nadaje się do jazdy ;] Pozdrawiam.
Jesli chodzi o ruję to różnie bywa... Moja klacz ma 10 lat i jak się grzeje to rozpoznaję to tylko po śluzie bo jest zawsze spokojna... Myślę, że gdyby jeszcze ogier był do wyboru, to byłoby gorzej :)
Dziękuję za pomoc..!:D
A to młode konie?Takie już chodzące pod siodłem?Jeśli tak,to zwróć uwagę na to,który z koni jest lepiej ujeżdżony.To oczywiście też zależy od Twoich umiejętności-czy poradzisz sobie z koniem średnio lub słabo zajeżdżonym-no nie znam sytuacji.Ale klacz to dobry wybór-i rzeczywiście czas rui bywa różny-moja jest spokojna.Możesz przecież zapytać właściciela.A jak będziesz chciała źrebaczka,to mamę już znasz :-)
wałach,tylko i wyłącznie wałach . !klaczki mają humorki i tyle . !;/wiem,bo w sobotę glebłam na żebra . !
oj, to zalezy od konia. nie mozecie takich pochopnych wnioskow wyciagac! ja tez sie nad tym zastanwialam i jest jeden wazny powod dla ktorego mam klacz, jak.. nie daj boze.. cos sie z nia stanie to zawsze pojdzie na hodowle i wszyscy beda szczesliwi.. ona tez ;p.. a walacha albo mozna uspic ;/ albo moze sobie stac na lace do konca i zycia i tylko jesc. poza tym nie zawsze klacz jest niespokojna w czasie rui, ja sie spotkalam tylko z taka jedno, na dodatek to byl kucyk, jak moja klacz ma ruje to nawet jak prechodze obok ogiera albo jezdze z ogierem co moze wydawac sie dziwne to ona jakby go nie zauwazala.. ;) osobiscie jakos wole klacze, chociaz walachy tez maja wielki urok. tak naprawde w zachowaniu nie ma duzej roznice, oprocz tego ze w ksiazkach pisza ze klacze maja humorki, pamietam bo czytalam o tym jak chcialam kupic konia i sie zastanawialam nad tym mocno. no coz.. mam klacz, ktora jest siwetna i prawie ;p najgrzeczniejsza na swiecie. opiekuje sie walachem kolezanki ktory jest potworem i ogolnie wiekszosc walachow ktore znam to sa jakies dziwne, ale to zalezy od konia, wiec lepiej na to nie patrz, tylko pojedz do tego konia i sie przekonaj :)powodzenia :)
wolę wałachy , chociaż klacze też mogą być . tyle że klacz podczas ruji może być dość ... nieobliczalna . ;) wiem, bo jeździłam ostatnio podczas ruji jednej z moich ulubienic i zostałam wyrzucona kilka metrów ponad szyją konia . :D za to inna klacz na której też często jeżdżę podczas ruji zachowuje się tak jak na co dzień : potulna jak baranek . to zależy od indywidualnego charakteru konia .