Reklama
  • DonnaJustyna2013-04-23 13:23:08

    Od dłuższego czasu opiekuję się klaczą po wyścigach. Kiedy do mnie przyjechała uspokoiła się i rozluźniła. Pod siodłem chodziła bajecznie! Jednak po jakimś czasie zaczęła być niespokojna, nerwowa. Podczas jazdy sztywnieje, a kiedy ją lążuję zaczyna chodzić jak nakręcona, trochę jak w karuzeli, nie reaguje na moje sygnały. Na ujeżdżalni bardzo szybko się rozpędza. Galopuje zawsze na jedną nogę- czy zagalopowanie jest na zakręcie czy po okręgu.Dodatkowo jest złamana w szyi:( myślałam żeby jeździć z wypinaczami. Myślicie, że to dobry pomysł aby ją trochę wyprostować i złapać równowagę? Jak osiągnąć galop z innej nogi (przenoszę ciężar ciała i lekko naciskam na wodzę)? Czy robię to źle? help...

  • dodka89 2014-03-24 13:33:18

    Mam ten sam problem, w tym że ja się opiekuję ogierem i mam zapewne dużo mniejsze doświadczenie co do koni niż Ty. Jak go lonżuję to rzeczywiście kłusem to chodzi jak nakręcony i skraca sobie zawsze jedną część koła nie wiem czy to normalne czy on tak tylko ma, a przy galopie owszem zagalopuje, ale jest tak z tego zadowolony że nagle wyrywa mi cwałem i efekt jest taki że lonża z moich rąk jest wyrwana. Druga sprawa pod siodłem bez lonży (bo na lonży nie ma z tym problemu) nie potrafię nim kierować stępem ok, kłusem zrobię woltę jakiś czas chodzi ładnie a potem jakby nagle przestał się słuchać nie reaguje na łydkę ani na wodzę. I jest jeszcze problem z tym iż jest zgięty na zewnątrz koła jeśli chodzimy w lewo w prawo tego nie zauważyłam muszę się przyjrzeć. Myślałam że to jest związane z tym, iż na torze wyścigowym zazwyczaj biegną w lewą stronę ale to wtedy powinien w odwrotną stronę chyba się wyginać. 

  • rumel 2014-03-25 10:25:19

    Nie mam takich koni i nie miałam - ale z Waszej relajcji wynika jedno: Wasi podopieczni mają niespożytkowana ilość enegii i doskonałą formę/kondycję fizyczną - konsekwencją jest to co jest...Dwie rzeczy na które mamy wpływ to odpowiednie menu i odpowiedni trening. W kwestii menu - na pewno przydałby sie wet taki od koni /nie od piesków pokojowych/ bo nie chodzi o zagłodzenie konia tylko zbilansowanie diety, aby zabrać nieco "bomb energetycznych" bez szwanku dla zdrowia. Co do treningi - na pewno osoba trenująca konie, które chodzą na torach. Co do ogiera - jeszcze jednym czynnikiem pozostaje okoliczność: czy ten ogier kryje, czy nie - jeżeli nie - tym gorzej i dla niego i dla Ciebie ...

  • dodka89 2014-03-25 13:37:49

    No właśnie nie kryje. A dlaczego gorzej ? Jakoś nie jest ani agresywny ani nie ogierzy w stajni stoi z dwiema klaczami pociągowymi ale na wybiegu zawsze jest sam.

  • Reklama
  • rumel 2014-03-25 20:38:46

    Z racji tego, że nie kryje ma jeszcze więcej energii, którą musi skanalizować i uzewnętrznić - nie musi to być tzw. "opierzenie"  czasami jest pęd do dominacji, którą podpowiada mu instynkt. Bycie samcem to w naturze ciągła walka, w warunkach "sztucznych" surogatem tej walki powinna być praca.  To co napisałaś o jego poczynaniach na lonży to nic innego jak próba uwolnienia się i robienia wszystkiego "po swojemu".

  • SrokatyArab 2014-03-26 13:21:01

    Jaki jest sens trzymania ogiera, który nie jest przeznaczony do reprodukcji i to w dodatku ewidentnie problematycznego?I dlaczego osoby które nie mają pojęcia o prawidłowej pracy z koniem zabierają się za "opiekę" nad końmi trudnymi/zepsutymi/młodymi/z problemami? To najgorsze połączenie z możliwych.Rada jest bardzo prosta - powierzyć te zwierzaki komuś doświadczonemu (oddać w trening, zatrudnić trenera, czy  osobę do pomocy, która zna się na rzeczy), inaczej problemy tylko będą się pogłębiać.Ogiera wykastrować.

  • rumel 2014-03-26 15:07:58

    SrokatyArabie - z tym kastrowaniem  to nie nalezy się od razu rozpedzać... znam wiele ogierów, które nawet nie kryjąc regularnie, gdy są prawidłowo wykorzystywane i żywione - to wspaniałe konie, wręcz niezastąpione - odważne i dzielne, a ich atutem pozostają wręcz niewyczerpalne pokłady energrii. Jednak zgadzam się co do zasady - jeżeli to nie jest tylko czasowa przerwa i właściciel nie ma zamiaru używać konia jako reproduktora - jego "ogierzy stan" jest bez sensu...

  • SrokatyArab 2014-03-26 16:37:28

    Ja też znam super spokojne, niezwykle zrównoważone i bezproblemowe ogiery, które są ogierami tylko dla "widzimisię" właścicieli. Szkoda tylko, że pańciom, którym żal było wycinać jajka, nie żal było skazywać konia na wieczną walkę z hormonami i izolację od stada, które dla konia jest bardzo istotne, o ile nie najważniejsze.Ale to trochę off top.

  • Reklama
  • dodka89 2014-04-04 13:36:56

    Trochę wyjaśnię sytuacje koń formalnie nie jest mój. Mam możliwość jazdy na nim. Właściciel kupił go bo inaczej trafił by do rzeźni. Póki nie zaczęłam na nim jeździć i go lonżować to tak naprawdę nie robił nic. Właściciel wręcz się cieszy że ktoś przychodzi i z nim cokolwiek robi. Nie mogę kogoś zatrudnić do konia który nie jest mój, a własnej kasy też na to nie mam. Może i to rzeczywiście tak wygląda osoba nie doświadczona zabiera się za układanie konia ciężkiego. Szczerze mówiąc nie mam zamiaru zrobić krzywdy koniu ani fizycznej ani psychicznej po przez złe ułożenie i nie mam zamiaru eksperymentować i sprawdzać swoich umiejętności i bawić się w zaklinacza koni skoro nie mam o tym zielonego pojęcia. Dlatego jestem tutaj na tym forum i zarejestrowałam się na tym portalu aby czegokolwiek się dowiedzieć od osób doświadczonych, może problem który wydaje mi się ciężki nie jest w cale tak poważny. A może właśnie się dowiem czegoś ciekawego co wcale nie będzie wymagało dużego doświadczenia i będę mogła coś zmienić sama.

  • Merlin 2014-04-04 21:32:48

    dodka89 napisz może co to za rasa, jak dawno koń biegał na torach, jego wiek oraz co i w jakich ilościach dostaje do żłobu? napisz także o swoich umiejętnościach jeździeckich, jak często jeździsz i czy masz wolną rękę na prowadzenie tego konia, a wtedy może będziemy mogli ci jakoś pomóc ;)



Reklama
Reklama