Moja koleżanka od niedawna dzierżawi dość młodego konia ( ma 3 lata). Wcześniej nikt z nią nie pracował, a przed zajeżdżeniem musimy nauczyć ją, aby grzecznie stała przy czyszczeniu,rzeczy typu zatrzymywanie się, spokojny spacer z nią w ręku, pracujemy z ziemi ( 7 gier Parelliego), ganiamy po lonżowniku, aby nauczyła się reagować na głos i wiedział kiedy kłusować, galopować, na "prrr" zatrzymywać się i takie różne. Klaczka jest bardzo inteligenta, wręcz niesamowita, pracowałysmy z nia dopiero 3 razy a już są ogromne postępy. Niestety ostatnio są sytuacje, że ja przyjeżdzam sama, albo ona. Ostatnim razem to ja byłam sama, aby z nią popracowac, było południe, więc w stajni nie było nikogo, nawet stajenni mieli popołudniową przerwe, aby wrócic do domu i zjeść obiad. Jak każdy młody koń, klaczka jest strachliwa, boi się odgłosów typu przejeżdżający samochód i gwałtownie reaguje, oprócz tego ngdy jesteśmy same na placu ona denerwuje się, bo nie ma zadnych innych koni. Nie jestem w stanie sprowadzić innych koni, bo wszstkie są prywatne i jest to poprostu niemożliwe. Ostatnio ja tez troche przestraszyłam się takich gwałtownych reakcji, więc wypuściłam ją na pastwisko.Mysle, że powinnam byc odważniejsza, ale co zrobić, gdy klaczka nie chce wpółpracować, tylko rży na inne konie,przez co nie skupia się na ćwiczeniach i chodzi w kółko mnie, zamiast grzecznie i spokojnie stać. Myślicie, ze tylko moja pewność siebie powinna to załagodzic, czy powinnam jakoś inaczej z nią popracowac ?Dziękuje z góry za wszelkie rady i komentarze, bo wiem, że jesli teraz klacz bdzie sie niesłuchała i tak reagowała, to potem trudno będzie tego oduczyć, a ja chce się z nią poprostu porozumieć, dogadać i w skupieniu popracować :)pozdrawiam :>
Wiesz co nie jestem specjalistką i nigdy nie pracowałam z młodym koniem ale spróbuje ci pomóc. Więc po pierwsze uspokój się i nie bądź ciągle w niepokoju. Wiadomo koń o wiele czuję się lepiej w towarzystwie innych koni ale spróbuj zastąpić tej klaczy te konie sobą. Niech poczuje do ciebie zaufanie. Stań się ciepła i przyjazna, nie bądź zdenerwowana i przejęta jej zachowaniami. Co prawda to też powinno cię interesować ale spróbuj zastąpić te inne konie żeby ta klacz zaufała ci. :) Po drugie uspokój swoje myśli na początek i nie myśl o niczym innym jak o koniu i zaufaniu. Stańcie się jednością wtedy wasza praca da rezultaty. Wiadomo, że koń wyczuwa twój nastruj więc jak czuje że jestes przerażona to inaczej się także zachowuje niż zwykle, normalnie. Stańcie się jednością. Nie wiem czy ci dobrze podpowiedziałam ale myślę, że ci pomogłam.Powodzenia w nauce ;)
No to co napisała poprzedniczka i jeszcze dodam Nie zwracaj na nią uwagi, niech się wybiega sama i niech się sama uspokoi, bo pracować nie ma co bo ona jest w myślach przy innych koniach, czy czymś innym. Jeżeli ją puszczasz, to sobie usiądź i siedź., nie zwracaj na nią uwagi, to ona ma się tobą pierwsza zainteresować, ile to potrwa nie wiem, mozesz siedzieć tam nawet godzine, dwie, trzy, zależy od klaczy. jeżeli nie masz możliwości spuszczenia jej, możesz ją wylonżować, ale zapewne to bd dzikie galopy więc się nie przejmuj, w koncu sie uspokoi, ile to potrwa zależy od niej. Więc powodzenia życzę ;)
A ja powiem zupełnie co innego. Jeżeli pytasz się o takie podstawy to proponuję wogóle się za to nie zabierać, bo nie macie o tym kompletnie pojęcia. Konikowi tylko krzywdę robicie.
1. Koń może sobie być koniem na pastwisku albo w stajni. Ale na placu, lonżowniku itp. ma być grzeczny i posłuszny. NIE ma takiej sytuacji, że koń podczas treningu szuka towarzystwa innych koni - to TY jesteś teraz jego jedynym towarzystwem. 2. Jeśli boi się samochodów, zrezygnuj z pracy obok drogi. Nie musisz przecież lonżować konia na lonżowniku!3. Masz bat? To go użyj! Jeśli nagradzamy konie, dlaczego nie mamy ich karcić? 4. Młody koń, to młody koń - nie wie jeszcze o co nam do końca chodzi i próbuje się stawiać. Jeśli od razu galopuje - ALE PO KOLE, DOOKOŁA CIEBIE - to pozwól na to. Chodzi o to, żeby załapał o co chodzi - nie brykał, nie próbował powiększać koła.
Moja koleżanka od niedawna dzierżawi dość młodego konia ( ma 3 lata). Wcześniej nikt z nią nie pracował, a przed zajeżdżeniem musimy nauczyć ją, aby grzecznie stała przy czyszczeniu,rzeczy typu zatrzymywanie się, spokojny spacer z nią w ręku, pracujemy z ziemi ( 7 gier Parelliego), ganiamy po lonżowniku, aby nauczyła się reagować na głos i wiedział kiedy kłusować, galopować, na "prrr" zatrzymywać się i takie różne. Klaczka jest bardzo inteligenta, wręcz niesamowita, pracowałysmy z nia dopiero 3 razy a już są ogromne postępy. Niestety ostatnio są sytuacje, że ja przyjeżdzam sama, albo ona. Ostatnim razem to ja byłam sama, aby z nią popracowac, było południe, więc w stajni nie było nikogo, nawet stajenni mieli popołudniową przerwe, aby wrócic do domu i zjeść obiad. Jak każdy młody koń, klaczka jest strachliwa, boi się odgłosów typu przejeżdżający samochód i gwałtownie reaguje, oprócz tego ngdy jesteśmy same na placu ona denerwuje się, bo nie ma zadnych innych koni. Nie jestem w stanie sprowadzić innych koni, bo wszstkie są prywatne i jest to poprostu niemożliwe. Ostatnio ja tez troche przestraszyłam się takich gwałtownych reakcji, więc wypuściłam ją na pastwisko.Mysle, że powinnam byc odważniejsza, ale co zrobić, gdy klaczka nie chce wpółpracować, tylko rży na inne konie,przez co nie skupia się na ćwiczeniach i chodzi w kółko mnie, zamiast grzecznie i spokojnie stać. Myślicie, ze tylko moja pewność siebie powinna to załagodzic, czy powinnam jakoś inaczej z nią popracowac ?Dziękuje z góry za wszelkie rady i komentarze, bo wiem, że jesli teraz klacz bdzie sie niesłuchała i tak reagowała, to potem trudno będzie tego oduczyć, a ja chce się z nią poprostu porozumieć, dogadać i w skupieniu popracować :)pozdrawiam :>
Wiesz co nie jestem specjalistką i nigdy nie pracowałam z młodym koniem ale spróbuje ci pomóc. Więc po pierwsze uspokój się i nie bądź ciągle w niepokoju. Wiadomo koń o wiele czuję się lepiej w towarzystwie innych koni ale spróbuj zastąpić tej klaczy te konie sobą. Niech poczuje do ciebie zaufanie. Stań się ciepła i przyjazna, nie bądź zdenerwowana i przejęta jej zachowaniami. Co prawda to też powinno cię interesować ale spróbuj zastąpić te inne konie żeby ta klacz zaufała ci. :) Po drugie uspokój swoje myśli na początek i nie myśl o niczym innym jak o koniu i zaufaniu. Stańcie się jednością wtedy wasza praca da rezultaty. Wiadomo, że koń wyczuwa twój nastruj więc jak czuje że jestes przerażona to inaczej się także zachowuje niż zwykle, normalnie. Stańcie się jednością. Nie wiem czy ci dobrze podpowiedziałam ale myślę, że ci pomogłam.Powodzenia w nauce ;)
No to co napisała poprzedniczka i jeszcze dodam Nie zwracaj na nią uwagi, niech się wybiega sama i niech się sama uspokoi, bo pracować nie ma co bo ona jest w myślach przy innych koniach, czy czymś innym. Jeżeli ją puszczasz, to sobie usiądź i siedź., nie zwracaj na nią uwagi, to ona ma się tobą pierwsza zainteresować, ile to potrwa nie wiem, mozesz siedzieć tam nawet godzine, dwie, trzy, zależy od klaczy. jeżeli nie masz możliwości spuszczenia jej, możesz ją wylonżować, ale zapewne to bd dzikie galopy więc się nie przejmuj, w koncu sie uspokoi, ile to potrwa zależy od niej. Więc powodzenia życzę ;)
A ja powiem zupełnie co innego. Jeżeli pytasz się o takie podstawy to proponuję wogóle się za to nie zabierać, bo nie macie o tym kompletnie pojęcia. Konikowi tylko krzywdę robicie.
1. Koń może sobie być koniem na pastwisku albo w stajni. Ale na placu, lonżowniku itp. ma być grzeczny i posłuszny. NIE ma takiej sytuacji, że koń podczas treningu szuka towarzystwa innych koni - to TY jesteś teraz jego jedynym towarzystwem. 2. Jeśli boi się samochodów, zrezygnuj z pracy obok drogi. Nie musisz przecież lonżować konia na lonżowniku!3. Masz bat? To go użyj! Jeśli nagradzamy konie, dlaczego nie mamy ich karcić? 4. Młody koń, to młody koń - nie wie jeszcze o co nam do końca chodzi i próbuje się stawiać. Jeśli od razu galopuje - ALE PO KOLE, DOOKOŁA CIEBIE - to pozwól na to. Chodzi o to, żeby załapał o co chodzi - nie brykał, nie próbował powiększać koła.