Reklama
  • Donia2012-08-21 10:21:05

    cześć, mam problem z moim koniem. Marcepan ma teraz 4 lata. Zajeżdżł go jeden pan. Problemem jest to, że koń boi się wsiadania. Jak już siedzi sie na grzbiecie to jest w miarę spokojny. Szybko się uczy, był już kilka razy w teren, gdzie zachowywał sie rewelacyjnie- nie płoszył sie, nie dreptał w miejscu, po prostu oaza spokoju. Jednak to wsiadanie... Sama jeździłam na nim może dwa razy, ale zawsze po panu Tadku, który już do nas nie przyjeżdża. Bardzo chciałabym na nim jeździć- jest śliczny, ma piękny chód. Z ręki chodzi bardzo dobrze, prawie codziennie go oprowadzam, ćwicze z nim w randpenie, z siodłem nie ma większych problemów. Czy możecie mi coś doradzić co powinnam z nim zrobic? Jak z nim ćwiczyć, postępować? Mam drugiego konia w tym samym wieku(hucuł), ale z nim nie było praktycznie żadnych porblemów. Jeżdże na niej od kilku miesięcy i jest coraz lepsza. Bardzo proszę o jakieś rady...

  • Solange 2012-08-20 12:56:15

    A jak objawia się strach Marcepana?

  • Donia 2012-08-20 13:16:35

    po prostu nie da na siebie wsiąść. Nawet nie mogę przewiesić się w siodle, ba nawet stanąć na strzemieniu. Ucieka w bok, kręci się, cofa. Troche go przyzwyczajałam, ruszałam strzemionami, włoże noge w strzemi, ale on nie daje mi szansy sie nawet odbić bo od razu się wierci. Kolejnym problemem jest to, że on jest wysoki a ja dość niska, więc potrzebuje przynajmniej tych dwóch odbić od ziemi.

  • Renizi 2012-08-20 13:37:33

    Możliwe ze ma problemy z równowagą. Moja ulubienica też sie wierciła. Początki zawsze są trudne ;) Ustawiaj Marcepana równolegle do ściany/ogrodzenia jeśli masz taką możliwość. Niech ktoś cie na niego wrzuca lub wsiadaj ze schodka jakiegokolwiek. Niech ktoś potrzyma ci go stając przed nim...Musisz dużo ćwiczyć z takim konikiem ;) Dobrze byłoby też wsiadać raz z jednej raz z rugiej, ale to później dopiero aż przestanie się tak bardzo wiercić.Mojej małej wystarczyło że wsiadałam z podwyższenia. Potem już sie nie wierciła tak bardzo przy zwykłym wsiadaniu z górki aż w końcu mogłam na nią wsiadać wszędzie i grzecznie stała ;)Powodzenia...

  • Reklama
  • Donia 2012-08-20 18:21:11

    Dzięki, będę próbować :)

  • natalia-hamerni 2012-08-21 19:22:43

    a ja proponuje rozwiązać to jeszcze inaczej. Ale bedzie do tego potrzeba troche czasu i Twojej cierpliwości. Osiodłaj konia i weź jakiś stołeczek. Podstawiaj ten stołeczek za popręg. Jesli się odsuwa podchodź powoli,m uspokajaj głosem jak sie zatrzyma odstaw stołek i pochwal,pogłaszcz(nie klep!).Jak już z tym nie bedzie problemu próbuj stanąc na tym stołku. Najpierw jedna noga jak stoi spokojnie zejdz i jeszcze raz aż staniesz całkiem i bedzie wszystko okej. Następnym krokiem jest opieranie sie o siodło najpierw ręką na strzemieniu, pozniej noga. Wszystko i rób powoli. uspokajaj go cały czas głosem. jak bedzie spokojny chwal go głaskaniem. To pomoże. Ja kiedys miałam problem z klaczką która podczas wsiadania strzelała barany, a po jakims czasie pracy była potulna jak baranek i wsiadanie z ziemi nie robiło na niej większego wrazenia :) Jeśli chcesz zeby Ci to bardziej opisać pisz :)

  • Wiki123 2012-08-22 21:39:13

    U mnie w stajni też jest taki koń,nie wydaje mi się,że to przez strach.Gdy ktoś chcę wsiąść na nią to jedna osoba trzyma za wodze,a druga za siodło i szybko hop na siodło ze schodków (ona też jest wysoka).

  • Hrenna 2012-08-22 23:28:50

    Śmiem przypuszczać, że winien takiemu zachowaniu jest pan, kótry zajeżdżał konika. Dobrze zajeżdżony koń stoi grzecznie, ew. jest podniecony itp, ale generalnie stoi grzecznie. Więc ja na Twoim miejscu bym się zajeżdżającego spytała, co robił z koniem podczas wsiadania, że ten nie da się dosiąść spokojnie, a potem wyeliminować problem znając przyczynę, ale zapewne trochę to potrwa. Rady poprzedniczek są dobre, możesz sama coś wymyśleć, wystarczy cierpliwość, dobra współpraca z koniem, dobra znajomość jego charakteru i ogólnego usposobienia, a wszystko się da ;), najczęściej polecam zaufać swojej intuicji co do pracy z koniem ;)Pozdrawiam. 

  • Reklama
  • natalia-hamerni 2012-08-23 08:12:27

    Rady  Wiki123 nie zalecam. nie chodzi o to żeby robić to szybko nagle i żeby koń był zaskoczony. To może tylko pogorszyć sprawe. Trzeba do tego podejsc bardziej spokojnie. I przyzwyczaić go do tego

  • bakara 2012-08-23 08:16:19

    Niech Ci go ktoś przytrzyma a ty w miarę możliwości wsiądź na niego szybko (ale tak zeby go nie wystraszyc) nawet jak sie bedzie wiercil, i tak co dzien w koncu nauczy sie ze i tak na niego wsiadziesz wiec nie ma sensu cudować i uciekać:) Wiem bo było dożo takich przypadków u nas w stajni (młode konie).

  • Wiki123 2012-08-23 12:56:11

    Rady  Wiki123 nie zalecam. nie chodzi o to żeby robić to szybko nagle i żeby koń był zaskoczony. To może tylko pogorszyć sprawe. Trzeba do tego podejsc bardziej spokojnie. I przyzwyczaić go do tegoNie wiem jak można przestraszyć konia wsiadając ,jeśli stoi się obok niego...Chodzi mi oto,żeby nie stać przy nim zbyt długo i się zastanawiać,tylko zdecydowanie wsiąść na konia w miarę szybko,w innym przypadku można spaść.

  • natalia-hamerni 2012-08-23 13:12:25

    teoretycznie nie można. Ale koń może mieć jakieś wspomnienia złe jeżeli chodzi o tą czynność wiec lepiej przyzwyczajać go do tego powoli i cierpliwie żeby przekonać go że to nic strasznego

  • Reklama
  • Tynaa91 2012-08-23 13:15:49

    "Nie wiem jak można przestraszyć konia wsiadając ,jeśli stoi się obok niego." A ja nie wiedziałam, że można jednocześnie stać obok konia i na niego wsiadać. Szczerze powiedziawszy to wolałabym nauczyć konia spokojnego stania aniżeli za każdym razem zwoływać grupkę ludzi żeby mi go przytrzymali do wsiadania. Ktoś tu opisywał sposób ze stołeczkiem, z uspokajaniem konia - spróbuj tego. Wiadomo, to trochę potrwa zanim koń przekona się do wsiadania ale lepsze to niż ciągle liczyć na czyjąś pomoc.

  • shaina7 2012-08-23 14:25:31

    Mam konia ktory stoi sam, ale ma owce do towarzystwa:) mam z nim gtaki sam problem ze jak cos chce to grzebie noga po ziemi na okraglo jak mnie widzi, obgryza boks.. nudzi mu sie.. na wybiegu jest codziennie dostep do laki i kontakt z innym koniem ma w weekendy + ma wybieg na wprost sasiada u ktorego pasie sie klacz.. w przyszlosci planuje zakup 2 konia, ale poki co nie jest to mozliwe.. postanowilam zrobic mu jeszcze w innym miejscu lake postanowilam kupic dzisiaj pastuch tak zeby od czasu do czasu zmienic mu miejsce:) pasnik rowniez jest w drodze:) tak zeby konisku sie nie nudzilo..   2 problemem na ktorego rozwiazania nie dostalam jest to ze kon pochlania ogromne ilosci jedzenia (je tyle co 3 konie) potrafi zjesc do 7koszy siana napakowanych na maksa + trawa do oporu.. i potem wszytsko od razu wydala.. zaraz jak zje.. ma wymieniana sciolke nawet 3 razy dziennie ciagle chce jeszcze.. pytalam weta kazal dawac max. 3-4 kosze plus trawka tak jak dla noramlnego konia tego wzrostu (172cm w klebie) ale nic nie pomaga kon grzebie i sie domaga wiekszej ilosci co robic? Wiek konia 3,5roku, rasa:sp, walach

  • M-koniara-29 2012-08-23 17:02:55

    Upewnij się że nie wbijasz mu buta w brzuch xD Radziłabym to ze stołeczkiem, co opisała natalia :) shaina7 może spróbuj mu stopniowo zmniejszać porcje? Taka nagła zmiana ilości jedzenia i dla człowieka nie jest OK :) Ale niech inni z większym doświadczeniem się wypowiedzą :)

  • natalia-hamerni 2012-08-23 22:13:29

    shaina7 ja również proponuje stopniowe zmiany dawek jedzenia. Możliwe, że ma poprostu inną przemiane materii. Jeżeli jest w ciągłym treningu mysle, że nie masz sie czym przejmować. Gorzej jeżeli tylko stoi i je, bo kiedys Ci sie do boksu nie zmieści :P

  • Donia 2012-08-23 22:16:19

    Dziękuje wszystkim za rady :) Udało mi się. Na początku zmęczyłam go troche w randpenie a poźniej podprowadziłam pod schodki. Najpierw się przewiesiłam i koń ani drgnął, potem delikatnie wsiadłam. Byłam pod wielkim wrażeniem, bo Marcepan stał idealnie, jak nie on. Ostatnio sporo razem pracowaliśmy i może nabrał do mnie większego zaufania. Razem jeździmy już 3 dni i jesteśmy na etapie poznawania siebie nawzajem. Konik jest idealny, już niedługo wybiore się na nim w teren :)

  • Reklama
  • Donia 2012-08-23 22:16:23

    Dziękuje wszystkim za rady :) Udało mi się. Na początku zmęczyłam go troche w randpenie a poźniej podprowadziłam pod schodki. Najpierw się przewiesiłam i koń ani drgnął, potem delikatnie wsiadłam. Byłam pod wielkim wrażeniem, bo Marcepan stał idealnie, jak nie on. Ostatnio sporo razem pracowaliśmy i może nabrał do mnie większego zaufania. Razem jeździmy już 3 dni i jesteśmy na etapie poznawania siebie nawzajem. Konik jest idealny, już niedługo wybiore się na nim w teren :)

  • alicja1 2012-08-24 12:52:59

    Według mnie powinnaś zastosować metodę niskich schodków. To wymaga czasu. Kiedy ćwiczysz z koniem, przypnij go w bezpiecznym miejscu i dotykaj jego ciała od pyska po zad i tak kilka razy i powoli przechodź do kolejnych ćwiczeń. Zarzuć na niego szmatki, następnie czaprak i przejdź się z nim kilka razy wokół ujeżdżalni. Po kilku dniach powinno wyjść Ci zarzucanie siodło (rób to delikatni i w miarę spokojnym ruchem). Przejdź się z nim. Następnego dnia poproś pomocnika o przytrzymanie konia i siodła.Spróbuj wejść na konia i zajmij się lekcją. Mów do konia spokojnym głosem i nie denerwuj się. Często go lonżuj. Powodzenia



Reklama
Reklama