On pewnie nie chce odłączyć się od innych koni, więc spróbuj złapać go wśród nich.I nie wab przysmakami, bo jak się wszystkie rzucą...;D xDA jak nie będziesz mogła zagoń go do rogu i obserwuj ruchy uszu, będziesz wiedziała, w którą stronę zamierza uciec i będziesz mogła temu zapobiec.;)
ja jak nie mogę złapac konia to podchodzę do niego powoli z ręką wyciągniętą do przodu tak jak bym chciała mu dac smakołyk i wołam jego imię xd i pomaga jak nie za pierwszym razem to za którymś zawsze :)
jeśli chodzi ze stadem to starej się go oddzielić od stada z pomocom innych osób. i nie pozwól mu dojść do innych koni za nim do cienie nie podejdzie. lub wpedz go do round penu i poganiaj chwilke, az sam do ciebie podejdzie ;]
Ale konie... nie może odgonić swojego konia od innych, bo on właśnie nie chce od nich odejść...
więc nie odganiaj o od koni, a po prostu podejdź powoli, zaczep, a jak tak nie zrobisz i koń ucieknie, to rób tak wcześniej Ci mówiłam... i jak idziesz do konia, który stoi wśród innych weź sobie palcat i schowaj go za plecami lub jeśli koń się nie boi po prostu trzymaj nisko przy nodze.
Mam książkę w której opisuje się takie problemy i mówie Ci mniej więcej tak, jak tam pisze... jeśli chcesz mogę Ci przepisać kropkę w kropkę, ale to bez sensu...
Ja zawsze jak wchodzę na padok to zbliżam się Do mej koniuszki i mówię jej imię, a ona poprtu podejdzie..Ale to chyba tylko ona ;) Ogl to trzeba spokojnie, mówić imię konia , zeby wiedział, ze chodzi o niego i i bez gwałtownych ruchów do niego dojśc i złapać ;)
Najważniejsze żebyś nie myślała o złapaniu konika bo on to wyczuje. Myśl o cukierkach :D Najlepszy sposób to szeleszcząca siatka, która kojarzy się koniom z jedzeniem, albo pocieraj chlebem o chleb (suchy)-powinno podziałać. Pozdrawiam.! :)
Kiedy koń na pastwisku nie chce do mnie podejść daję mu niewygodę biegam za koniem zachodzę mu drogi taka zabawa w berka. Kiedy koń zwraca na mnie uwagę pochylam się do przodu i wycofuję do tyłu. Zazwyczj koń z ciekawości do mnie podchodzi wtedy daję mu wygodę i odpoczynek. Odchodzę nie odganiając go. Kiedy podaje się z ręki jedzenie jesteśmy traktowani jak pożywienie . Koń traci do nas szacunek.Pozdrawiam :)
Najważniejsze żebyś nie myślała o złapaniu konika bo on to wyczuje. Myśl o cukierkach :D Najlepszy sposób to szeleszcząca siatka, która kojarzy się koniom z jedzeniem, albo pocieraj chlebem o chleb (suchy)-powinno podziałać. Pozdrawiam.! :) Nie polecam siatki , bo potem może kojarzyć się konikowi ze smakołykiem i jak zobaczy jakas latajaca siatke to moze ją sobie wszamać w poszukiwaniu słodkości .. ;)
Nie polecam siatki , bo potem może kojarzyć się konikowi ze smakołykiem i jak zobaczy jakas latajaca siatke to moze ją sobie wszamać w poszukiwaniu słodkości .. ;)moje nie mają takich odpałów. :P
Jeśli masz taką możliwość to zagoń konie w mniejszą zagrodę i ganiaj tak długo aż same się poddadzą i zechcą do ciebie przyjść lub przynajmniej przestaną uciekać. Jeśli kojażysz trochę metody Montyego Robertsa to to jest właśnie cos takiego jak "połączenie". Ja mam tylko taki problem gdy kobyły są w rui, poza tym zawsze bez problemu dają się złapać, zawsze daje im smakołyk (ale dopiero jak mam je w garści -nigdy wcześniej) i wcale nie tracą przez to szacunku do człowieka.
no właśnie . !problem ze złapaniem konia na padoku.co można zrobić . ?
On pewnie nie chce odłączyć się od innych koni, więc spróbuj złapać go wśród nich.I nie wab przysmakami, bo jak się wszystkie rzucą...;D xDA jak nie będziesz mogła zagoń go do rogu i obserwuj ruchy uszu, będziesz wiedziała, w którą stronę zamierza uciec i będziesz mogła temu zapobiec.;)
ja jak nie mogę złapac konia to podchodzę do niego powoli z ręką wyciągniętą do przodu tak jak bym chciała mu dac smakołyk i wołam jego imię xd i pomaga jak nie za pierwszym razem to za którymś zawsze :)
jeśli chodzi ze stadem to starej się go oddzielić od stada z pomocom innych osób. i nie pozwól mu dojść do innych koni za nim do cienie nie podejdzie. lub wpedz go do round penu i poganiaj chwilke, az sam do ciebie podejdzie ;]
Spróbuj z jakimś przysmakiem.Hmm.. Nie wiem co więcej, bo ja takich problemów nie mam :)
z przysmakiem to czasami rzucają się potem wszystkie konie naraz :(
Ale konie... nie może odgonić swojego konia od innych, bo on właśnie nie chce od nich odejść... więc nie odganiaj o od koni, a po prostu podejdź powoli, zaczep, a jak tak nie zrobisz i koń ucieknie, to rób tak wcześniej Ci mówiłam... i jak idziesz do konia, który stoi wśród innych weź sobie palcat i schowaj go za plecami lub jeśli koń się nie boi po prostu trzymaj nisko przy nodze. Mam książkę w której opisuje się takie problemy i mówie Ci mniej więcej tak, jak tam pisze... jeśli chcesz mogę Ci przepisać kropkę w kropkę, ale to bez sensu...
Do niektórych koni wystarczy iść mając w ręce wiadro, i same podejdą :D
no tak,ale jak ostatnio byłam to oprócz mojego konia (znaczy konia na którym jeżdżę) był tylko jeden koń . !
Ja podchodzę powoli i czasem się zatrzymuje trochę wołam , ale ogólnie nie mam takiego problemu:)
Ja zawsze jak wchodzę na padok to zbliżam się Do mej koniuszki i mówię jej imię, a ona poprtu podejdzie..Ale to chyba tylko ona ;) Ogl to trzeba spokojnie, mówić imię konia , zeby wiedział, ze chodzi o niego i i bez gwałtownych ruchów do niego dojśc i złapać ;)
Najważniejsze żebyś nie myślała o złapaniu konika bo on to wyczuje. Myśl o cukierkach :D Najlepszy sposób to szeleszcząca siatka, która kojarzy się koniom z jedzeniem, albo pocieraj chlebem o chleb (suchy)-powinno podziałać. Pozdrawiam.! :)
Kiedy koń na pastwisku nie chce do mnie podejść daję mu niewygodę biegam za koniem zachodzę mu drogi taka zabawa w berka. Kiedy koń zwraca na mnie uwagę pochylam się do przodu i wycofuję do tyłu. Zazwyczj koń z ciekawości do mnie podchodzi wtedy daję mu wygodę i odpoczynek. Odchodzę nie odganiając go. Kiedy podaje się z ręki jedzenie jesteśmy traktowani jak pożywienie . Koń traci do nas szacunek.Pozdrawiam :)
Najważniejsze żebyś nie myślała o złapaniu konika bo on to wyczuje. Myśl o cukierkach :D Najlepszy sposób to szeleszcząca siatka, która kojarzy się koniom z jedzeniem, albo pocieraj chlebem o chleb (suchy)-powinno podziałać. Pozdrawiam.! :) Nie polecam siatki , bo potem może kojarzyć się konikowi ze smakołykiem i jak zobaczy jakas latajaca siatke to moze ją sobie wszamać w poszukiwaniu słodkości .. ;)
Nie polecam siatki , bo potem może kojarzyć się konikowi ze smakołykiem i jak zobaczy jakas latajaca siatke to moze ją sobie wszamać w poszukiwaniu słodkości .. ;)moje nie mają takich odpałów. :P
Jeśli masz taką możliwość to zagoń konie w mniejszą zagrodę i ganiaj tak długo aż same się poddadzą i zechcą do ciebie przyjść lub przynajmniej przestaną uciekać. Jeśli kojażysz trochę metody Montyego Robertsa to to jest właśnie cos takiego jak "połączenie". Ja mam tylko taki problem gdy kobyły są w rui, poza tym zawsze bez problemu dają się złapać, zawsze daje im smakołyk (ale dopiero jak mam je w garści -nigdy wcześniej) i wcale nie tracą przez to szacunku do człowieka.