Reklama
  • redakcja2011-02-27 16:51:12

    no właśnie . !problem ze złapaniem konia na padoku.co można zrobić . ?

  • Karolla 2011-02-27 16:57:38

    On pewnie nie chce odłączyć się od innych koni, więc spróbuj złapać go wśród nich.I nie wab przysmakami, bo jak się wszystkie rzucą...;D xDA jak nie będziesz mogła zagoń go do rogu i obserwuj ruchy uszu, będziesz wiedziała, w którą stronę zamierza uciec i będziesz mogła temu zapobiec.;)

  • konik17 2011-02-27 17:17:36

    ja jak nie mogę złapac konia to podchodzę do niego powoli z ręką wyciągniętą do przodu tak jak bym chciała mu dac smakołyk i wołam jego imię xd i pomaga jak nie za pierwszym razem to za którymś zawsze :)

  • jagienka 2011-02-27 17:50:14

    jeśli chodzi ze stadem to starej się go oddzielić od stada z pomocom innych osób. i nie pozwól mu dojść do innych koni za nim do cienie nie podejdzie. lub wpedz go do round penu i poganiaj chwilke, az sam do ciebie podejdzie ;]

  • Reklama
  • byrekYll 2011-02-27 18:25:54

    Spróbuj z jakimś przysmakiem.Hmm.. Nie wiem co więcej, bo ja takich problemów nie mam :)

  • redakcja 2011-02-27 18:40:24

    z przysmakiem to czasami rzucają się potem wszystkie konie naraz :( 

  • Karolla 2011-02-27 19:51:01

    Ale konie... nie może odgonić swojego konia od innych, bo on właśnie nie chce od nich odejść... więc nie odganiaj o od koni, a po prostu podejdź powoli, zaczep, a jak tak nie zrobisz i koń ucieknie, to rób tak wcześniej Ci mówiłam... i jak idziesz do konia, który stoi wśród innych weź sobie palcat i schowaj go za plecami lub jeśli koń się nie boi po prostu trzymaj nisko przy nodze. Mam książkę w której opisuje się takie problemy i mówie Ci mniej więcej tak, jak tam pisze... jeśli chcesz mogę Ci przepisać kropkę w kropkę, ale to bez sensu...

  • blackhorse93 2011-02-27 23:21:24

    Do  niektórych koni wystarczy iść mając w ręce wiadro, i same podejdą :D

  • Reklama
  • redakcja 2011-02-28 17:35:12

    no tak,ale jak ostatnio byłam to oprócz mojego konia (znaczy konia na którym jeżdżę) był tylko jeden koń . !

  • marysia 2011-03-01 19:45:03

    Ja podchodzę powoli i czasem się zatrzymuje trochę wołam , ale ogólnie nie mam takiego problemu:)

  • Olleczka 2011-03-03 19:36:46

    Ja zawsze jak wchodzę na padok to zbliżam się Do mej koniuszki i mówię jej imię, a ona poprtu podejdzie..Ale to chyba tylko ona ;)  Ogl to trzeba spokojnie, mówić imię konia , zeby wiedział, ze chodzi o niego i i bez gwałtownych ruchów do niego dojśc i złapać ;)

  • AdaRadkiewicz3 2011-03-03 21:56:36

    Najważniejsze żebyś nie myślała o złapaniu konika bo on to wyczuje. Myśl o cukierkach :D Najlepszy sposób to szeleszcząca siatka, która kojarzy się koniom z jedzeniem, albo pocieraj chlebem o chleb (suchy)-powinno podziałać. Pozdrawiam.! :)

  • Reklama
  • arrlena1 2011-03-04 10:48:15

    Kiedy koń na pastwisku nie chce do mnie podejść daję mu niewygodę biegam za koniem zachodzę mu drogi  taka zabawa w berka. Kiedy koń zwraca na mnie uwagę pochylam się do przodu i wycofuję do tyłu. Zazwyczj koń z ciekawości do mnie podchodzi wtedy daję mu wygodę i odpoczynek. Odchodzę nie odganiając go. Kiedy podaje się z ręki jedzenie jesteśmy traktowani jak pożywienie . Koń traci do nas szacunek.Pozdrawiam :)

  • Olleczka 2011-03-04 15:33:15

    Najważniejsze żebyś nie myślała o złapaniu konika bo on to wyczuje. Myśl o cukierkach :D Najlepszy sposób to szeleszcząca siatka, która kojarzy się koniom z jedzeniem, albo pocieraj chlebem o chleb (suchy)-powinno podziałać. Pozdrawiam.! :) Nie polecam siatki , bo potem może kojarzyć się konikowi ze smakołykiem i jak zobaczy jakas latajaca siatke to moze ją sobie wszamać w poszukiwaniu słodkości .. ;)

  • AdaRadkiewicz3 2011-04-18 21:43:29

    Nie polecam siatki , bo potem może kojarzyć się konikowi ze smakołykiem i jak zobaczy jakas latajaca siatke to moze ją sobie wszamać w poszukiwaniu słodkości .. ;)moje nie mają takich odpałów. :P

  • redakcja 2011-04-20 07:57:02

    Jeśli masz taką możliwość to zagoń konie w mniejszą zagrodę i ganiaj tak długo aż same się poddadzą i zechcą do ciebie przyjść lub przynajmniej przestaną uciekać. Jeśli kojażysz trochę metody Montyego Robertsa to to jest właśnie cos takiego jak "połączenie". Ja mam tylko taki problem gdy kobyły są w rui, poza tym zawsze bez problemu dają się złapać, zawsze daje im smakołyk (ale dopiero jak mam je w garści -nigdy wcześniej) i wcale nie tracą przez to szacunku do człowieka.



Reklama
Reklama