Mam pytanie. Orientujecie się w czym i jak najlepiej przewozić konia do nowej stajni? Jutro trafi do mnie nowa klacz i nie wiem jak się do tego przygotować? Czy od razu wypuścić ją na padok czy przetrzymać ją kilka dni w boksie, żeby się oswoiła? Jeśli macie jakies doświadczenia, będę wdzięczna za rady : )
Obcy koń ,który przybywa do stajni przez pewien czas powinien być padokowany osobno,jeśli ogrodzenie jest wysokie i wytrzymałe może być wypuszczany na sąsiednim padoku przy koniach z tej stajni.Będzie odizolowany ale inne konie dzięki temu mogą go widzieć i oswajać się z jego obecnością.Po pewnym czasie można go włączyć do stada ,u mnie był to tydzień.Należy obserwować wzajemne reakcje koni.
koń przez jakieś kilka dni musi stać w stajni żeby przesiąknął zapachem innych koni, później można zacząć go dołączać do stada lub najpierw do sąsiednich padoków... Zależy to od tego czy konie są spokojne i niedominujące. Gdy kupiliśmy Emila dołączyliśmy go do koni za 2 dni. Musiały ustalić kto żądzi ale Emilek jest strasznie podległy... Trudniej było gdy kupiliśmy Laufra bo hucuł prał go a on mu oddawał. Zależy to wyłącznie od koni.
U nas bardzo często przyjezdzaja nowe konie. Najpierw są one w stajni w osobnych boksach "aby nabrały zapachu tutejszych koni" i przez jakiś czas są padokowane osobno. Tak jak pisze Montana najlepiej jak jest padok przy padoku. Gdzie konie które już się znają mogą zaznajomić się z nowym nabytkiem poprzez kontakt wzrokowy i zapach. Później następuje przyłączenie do stada i ustalenia "kto jest górą". U nas w zależności od dominacji i charakteru konia jest to czas od paru dni a czasem nawet 1,5 tygodnia.
Mi ktoś powiedział, że na początku lepiej przez 2-3 dni np. 2 razy dziennie oprowadzać konia, po nowej stajni i otoczeniu, aby się zapoznał z miejscem , w którym teraz jest.
Ja widzialam takie sytuacje: właściciel brał konia na uwiąz i zwiedzali stajnie, myjke, stanowiska, padoki (ale te na kórych nie ma koni, lecz stadno widzi nowo przywiezionego konia) itp.
Mam pytanie. Orientujecie się w czym i jak najlepiej przewozić konia do nowej stajni? Jutro trafi do mnie nowa klacz i nie wiem jak się do tego przygotować? Czy od razu wypuścić ją na padok czy przetrzymać ją kilka dni w boksie, żeby się oswoiła? Jeśli macie jakies doświadczenia, będę wdzięczna za rady : )
Moim zdaniem trzeba potrzymać pare dni w boksie, alebo trzymać na odzielnym padoku, bo nie znasz konia i nie wiesz jak się zachouje.
Obcy koń ,który przybywa do stajni przez pewien czas powinien być padokowany osobno,jeśli ogrodzenie jest wysokie i wytrzymałe może być wypuszczany na sąsiednim padoku przy koniach z tej stajni.Będzie odizolowany ale inne konie dzięki temu mogą go widzieć i oswajać się z jego obecnością.Po pewnym czasie można go włączyć do stada ,u mnie był to tydzień.Należy obserwować wzajemne reakcje koni.
koń przez jakieś kilka dni musi stać w stajni żeby przesiąknął zapachem innych koni, później można zacząć go dołączać do stada lub najpierw do sąsiednich padoków... Zależy to od tego czy konie są spokojne i niedominujące. Gdy kupiliśmy Emila dołączyliśmy go do koni za 2 dni. Musiały ustalić kto żądzi ale Emilek jest strasznie podległy... Trudniej było gdy kupiliśmy Laufra bo hucuł prał go a on mu oddawał. Zależy to wyłącznie od koni.
U nas bardzo często przyjezdzaja nowe konie. Najpierw są one w stajni w osobnych boksach "aby nabrały zapachu tutejszych koni" i przez jakiś czas są padokowane osobno. Tak jak pisze Montana najlepiej jak jest padok przy padoku. Gdzie konie które już się znają mogą zaznajomić się z nowym nabytkiem poprzez kontakt wzrokowy i zapach. Później następuje przyłączenie do stada i ustalenia "kto jest górą". U nas w zależności od dominacji i charakteru konia jest to czas od paru dni a czasem nawet 1,5 tygodnia.
Mi ktoś powiedział, że na początku lepiej przez 2-3 dni np. 2 razy dziennie oprowadzać konia, po nowej stajni i otoczeniu, aby się zapoznał z miejscem , w którym teraz jest.
Ja widzialam takie sytuacje: właściciel brał konia na uwiąz i zwiedzali stajnie, myjke, stanowiska, padoki (ale te na kórych nie ma koni, lecz stadno widzi nowo przywiezionego konia) itp.