witam, mam cudownego konika AQH, który niestety bardzo źle znosi rozłąkę z innymi końmi, gdy tylko zostaje sam to dla niego jak koniec świata, nie chcę go stresować, ale czasami muszę popracować gdy juz inne koniki są w stajni, proszę o pomoc
Spróbuj go zainteresować tą pracą. Połóż mu jakieś drągi na ziemi, pospaceruj z nim bok w bok.Musisz być dla niego bardziej interesująca niż stado.Czasami dobrze działa smakołyk,ale nie przesadzaj!!!żeby potem koń nie szukał u Ciebie po kieszeniach :-) Nagródź go tylko za odpowiednie zachowanie.Nie wiem,jak z nim pracujesz,jaki trening przeprowadzasz...jeżeli to np lonża,to często zmieniaj kierunki i chody.Jak koń skupi się na tym,co ma robić,to zapomni o innych konikach.
wczoraj poszłam z nim na spacer do lasu, był zachwycony i wogóle sie nie bał, rozluźniony skubał trawke i rozglądał sie dookoła, ale w weekend zabrałam go na trening do innej stajni i był totalnie przerażony, zostawiony na chwilę w boksie rżał bez przerwy i nic go nie interesowało, a w drodze powrotnej jak wyszedł z przyczepy to był tak mokry, że z niego kapało, nie chcę go narażać na stresy, ale za trzy miesiace ma iść w trening do innej stajni na dłuższy okres - jak go do tego przygotować???, Konik jest młody ma 4 i pół roku i przez cztery lata swego życia brykał na pastwisku z młodzieżą.
wiesz co a daleko jest ta stajnie bo może weź go tam na łąkę a potem wróć ale jak to nie jest daleko bo niektóre konie bardzo źle znoszą jazdę albo jego przyjaciela takiego dobrego do dużej przyczepy i niech jadą razem bo niech się ma na kim wesprzeć psychicznie :P
nie jest to takie proste, stajnia jest 60 km, a trening tam sporo kosztuje, Czejen bedzie tam stał 2 miesiace, nie stac mnie by opłacić dwa konie, no zwłaszcza, że jego najlepsza przyjaciółka jest koniem prywatnym, więc nie mogę o niej decydować. Jazda w przyczepie nie znosi najgorzej, chętnie do niej wchodzi i spokojnie stoi, boję się raczej tego co będzie na miejscu jak go tam zostawię.
pod konie października jedziemy do pobliskiej stajni na Hubertusa, wybieramy się dzień wcześniej wierzchem w kilka koni, a potem tam zostawiamy konie na noc, mam nadzieję że jak będzie ze swoimi "kumplami" to łatwiej zniesie nową sytuację - zobaczymy
witam, mam cudownego konika AQH, który niestety bardzo źle znosi rozłąkę z innymi końmi, gdy tylko zostaje sam to dla niego jak koniec świata, nie chcę go stresować, ale czasami muszę popracować gdy juz inne koniki są w stajni, proszę o pomoc
Spróbuj go zainteresować tą pracą. Połóż mu jakieś drągi na ziemi, pospaceruj z nim bok w bok.Musisz być dla niego bardziej interesująca niż stado.Czasami dobrze działa smakołyk,ale nie przesadzaj!!!żeby potem koń nie szukał u Ciebie po kieszeniach :-) Nagródź go tylko za odpowiednie zachowanie.Nie wiem,jak z nim pracujesz,jaki trening przeprowadzasz...jeżeli to np lonża,to często zmieniaj kierunki i chody.Jak koń skupi się na tym,co ma robić,to zapomni o innych konikach.
wczoraj poszłam z nim na spacer do lasu, był zachwycony i wogóle sie nie bał, rozluźniony skubał trawke i rozglądał sie dookoła, ale w weekend zabrałam go na trening do innej stajni i był totalnie przerażony, zostawiony na chwilę w boksie rżał bez przerwy i nic go nie interesowało, a w drodze powrotnej jak wyszedł z przyczepy to był tak mokry, że z niego kapało, nie chcę go narażać na stresy, ale za trzy miesiace ma iść w trening do innej stajni na dłuższy okres - jak go do tego przygotować???, Konik jest młody ma 4 i pół roku i przez cztery lata swego życia brykał na pastwisku z młodzieżą.
wiesz co a daleko jest ta stajnie bo może weź go tam na łąkę a potem wróć ale jak to nie jest daleko bo niektóre konie bardzo źle znoszą jazdę albo jego przyjaciela takiego dobrego do dużej przyczepy i niech jadą razem bo niech się ma na kim wesprzeć psychicznie :P
nie jest to takie proste, stajnia jest 60 km, a trening tam sporo kosztuje, Czejen bedzie tam stał 2 miesiace, nie stac mnie by opłacić dwa konie, no zwłaszcza, że jego najlepsza przyjaciółka jest koniem prywatnym, więc nie mogę o niej decydować. Jazda w przyczepie nie znosi najgorzej, chętnie do niej wchodzi i spokojnie stoi, boję się raczej tego co będzie na miejscu jak go tam zostawię.
Musisz z nim duzo pracowac...moze w koncu przestanie sie bac-mam nadzieje ;)
no to może przejedź się z nim do innej stajni (bardzo blisko) żeby się oswoił z innymi końmi i trenuj z nim ja napisała poprzedniczka
pod konie października jedziemy do pobliskiej stajni na Hubertusa, wybieramy się dzień wcześniej wierzchem w kilka koni, a potem tam zostawiamy konie na noc, mam nadzieję że jak będzie ze swoimi "kumplami" to łatwiej zniesie nową sytuację - zobaczymy