Siano i słoma to pasze objętościowe, czyli wypychają żołądek konia i są mu niezbędne. Myślę, że można ścielić sianem, ale po co jeżeli jest dużo droższe od słomy? Chyba, ze masz dużo pieniędzy, albo nadmiar słomy.
Jako ściółka bardzo dobrze sprawdza się słoma, tak mi się wydaje. A jako paszę raczej siano dawać, co nie znaczy, że koń nie zje tego co ma służyć za ściółkę.
Siano dużo gorzej nadaje się na ściółkę, bo gorzej chłonie płyny. Poza tym lepiej się ugniata, co powoduje, że zbije się w nieprzewiewny materac, który będzie trudno będzie wyrzucić z boksu.
Są konie,które nawet słomę spod siebie wyżerają...bo lubią i tyle.Przez bardzo krótki czas też podścielałam sianem, bo akurat miałam do niego prawie darmowy dostęp, a słomy nie miałam jak przywieźć. Niestety siano po prostu się nie sprawdza- konie bardziej je w boksie skotłują,niż słomę, zaraz robi się bardzo mokre i nieprzyjemne- zarówno dla konia do położenia się,jak i potem do sprzątania.Praktycznie codziennie trzeba było sprzątać boks do zera- czyli wywalało się wszystko. A przy słomie jest jednak inaczej- te kupy jakoś się w miejscu trzymają,a i źdźbła słomy są grubsze i konie ich tak nie rozwalają.
Odradzam siana jako ściółki. Mimo, że słoma również jest podjadana przez konie, jest mniej "pożywna" niż siano, które bardziej odpowiada jako pasza objętościowa.Ja osobiście polecam trociny, dobrze wchłaniają, ko nic nie podjada, wygodnie się sprząta. Me.
Ja też radze ścielić słomą i trocinami.U mojego konia sypie najpierw na dno trociny a potem słome... i jest dobrze. (Trociny i słomy nie kupuje bo mieszkam na wsi i rodzice maja pola a tata pracuje jako leśniczy i mamy prawie obok domu tartak- więc mamy trociny)
Słoma jest tańsza niż trociny. Jak ma się jednak dostęp do tego i tego to radze zmieszać to i to, można dodać troszkę siana, taka mieszanka stworzy wygodne posłanie dla konia zachęcające do położenia się.
Osobiście odradzam siano, jak pisano wyżej ma słabą wchłanialność moczu. Co do wyjadania ściółki z pod "siebie" to zależy od konia. Mój stał na słomie i nigdy jej nie wyjadał. Ale on ogólnie jest pedancik, wali pączki praktycznie w jedno miejsce :) Jeżeli jednak chcemy ograniczyć wyjadanie ściółki i zapewnić zdrowe kopyta (przez stanie w fekaliach róg kopytowy mięknie) poleca się używanie słomy rzepakowej, której konie nie jedzą. Myślę, że już w okolicach Krakowa i dalej na północ ludzie mają tego dużo. Ogólnie ja uwielbiam kiedy mój konio stoi na trocinkach. Łatwo to utrzymać w czystości i suchości. Trociny stały się jednak towarem dość ekskluzywnym gdyż elektrociepłownie skupują je na kilogramy. Ze słomą owsianą jest podobnie, ta leci do pieczarkarni. U mnie wiec z braku laku znów pozostanie siano do ścielenia. Nie mniej jednak ja daję go dość sporo, poza tym obawiając się, że mój koń może mieć reumatyzm wyłożyłam boks gumowymi matami, więc w moczu i tak nie stoi.
Czy koń może mieć ścielone sianem,nie przytyje ?Od słomy tez tyje ?
Siano i słoma to pasze objętościowe, czyli wypychają żołądek konia i są mu niezbędne. Myślę, że można ścielić sianem, ale po co jeżeli jest dużo droższe od słomy? Chyba, ze masz dużo pieniędzy, albo nadmiar słomy.
Jako ściółka bardzo dobrze sprawdza się słoma, tak mi się wydaje. A jako paszę raczej siano dawać, co nie znaczy, że koń nie zje tego co ma służyć za ściółkę.
Siano dużo gorzej nadaje się na ściółkę, bo gorzej chłonie płyny. Poza tym lepiej się ugniata, co powoduje, że zbije się w nieprzewiewny materac, który będzie trudno będzie wyrzucić z boksu.
Lepsze na ściółkę jest słoma.Mója jedna ciocia miała kiedyś konia i ścieliła słomą.
Są konie,które nawet słomę spod siebie wyżerają...bo lubią i tyle.Przez bardzo krótki czas też podścielałam sianem, bo akurat miałam do niego prawie darmowy dostęp, a słomy nie miałam jak przywieźć. Niestety siano po prostu się nie sprawdza- konie bardziej je w boksie skotłują,niż słomę, zaraz robi się bardzo mokre i nieprzyjemne- zarówno dla konia do położenia się,jak i potem do sprzątania.Praktycznie codziennie trzeba było sprzątać boks do zera- czyli wywalało się wszystko. A przy słomie jest jednak inaczej- te kupy jakoś się w miejscu trzymają,a i źdźbła słomy są grubsze i konie ich tak nie rozwalają.
najlepsza jako ściółka dla koni jest odpylona trocina z drzew iglastych, wiem, bo sam używam.
Odradzam siana jako ściółki. Mimo, że słoma również jest podjadana przez konie, jest mniej "pożywna" niż siano, które bardziej odpowiada jako pasza objętościowa.Ja osobiście polecam trociny, dobrze wchłaniają, ko nic nie podjada, wygodnie się sprząta. Me.
pytanie do ścielących trocinami, gdzie i za ile kupujecie te trociny?
Ja też radze ścielić słomą i trocinami.U mojego konia sypie najpierw na dno trociny a potem słome... i jest dobrze. (Trociny i słomy nie kupuje bo mieszkam na wsi i rodzice maja pola a tata pracuje jako leśniczy i mamy prawie obok domu tartak- więc mamy trociny)
A ILE TROCINY KOSZTUJĄ? MIESIĘCZNE WYŚCIELENIE BOKSU,JAKIE TO KOSZTY? PORÓWNYWALNIE ZE SŁOMĄ?
Chyba jest lepsza słoma na ściółkę... Ale nie pogardzę trocinami :))
Słoma jest tańsza niż trociny. Jak ma się jednak dostęp do tego i tego to radze zmieszać to i to, można dodać troszkę siana, taka mieszanka stworzy wygodne posłanie dla konia zachęcające do położenia się.
Hej :) w linku masz wszystko:) http://www.pasze-trociny.pl/trociny.html
Osobiście odradzam siano, jak pisano wyżej ma słabą wchłanialność moczu. Co do wyjadania ściółki z pod "siebie" to zależy od konia. Mój stał na słomie i nigdy jej nie wyjadał. Ale on ogólnie jest pedancik, wali pączki praktycznie w jedno miejsce :) Jeżeli jednak chcemy ograniczyć wyjadanie ściółki i zapewnić zdrowe kopyta (przez stanie w fekaliach róg kopytowy mięknie) poleca się używanie słomy rzepakowej, której konie nie jedzą. Myślę, że już w okolicach Krakowa i dalej na północ ludzie mają tego dużo. Ogólnie ja uwielbiam kiedy mój konio stoi na trocinkach. Łatwo to utrzymać w czystości i suchości. Trociny stały się jednak towarem dość ekskluzywnym gdyż elektrociepłownie skupują je na kilogramy. Ze słomą owsianą jest podobnie, ta leci do pieczarkarni. U mnie wiec z braku laku znów pozostanie siano do ścielenia. Nie mniej jednak ja daję go dość sporo, poza tym obawiając się, że mój koń może mieć reumatyzm wyłożyłam boks gumowymi matami, więc w moczu i tak nie stoi.