Uczę klacz w stadninie różnych sztuczek.Chcę ją za to nagradzać .Ale znudziły mi się już jakieś tam marchwie itp.Macie jakieś przepisy na ciasteczka dla koni?
No nie wiem ja tam wolę koniowi dawać marchewkę ,jabłka , suchy chleb czy jakieś inne smakołyki z domu wzięte , nigdy nie robiłam ciasteczek dla koni , więc nie wiem jakie wyjdą :) , ale przepis wzięłam od koleżanki ... Wypróbowany:250g płatków owsianych1 średnie jabłko1-2 średnie marchwietrochę mlekaok. 0,5-1 łyżeczka mioduDo płatków dodajesz trochę mleka, na coś w rodzaju pasty. Dodajesz do tego jabłko i marchwie utarte na wióry, na końcu miód. Jabłka i marchew muszą być obrane, z jabłka wycięte gniazdo. Nagrzewasz piekarnik na ok.200 stopni C. Na blachę wysmarowaną olejem wykładasz mieszankę i równo wykładasz. Nacinasz lekko nożem, w kształt jaki chcesz ciastka, ale ich nie rozdzielasz. W ten sposób będzie ci łatwiej je rozdzielić po upieczeniu. Do nagrzanego piekarnika wkładasz na 30min. blachę z ciastem. Po upieczeniu wyciągasz i pozostawiasz do ostygnięcia. Wyciągasz te ciasteczka, jaki sobie kształt wybrałaś, resztki także. Po upieczeniu może być miękkie, kładziesz w ciepłe miejsce na ok. 1-2 dni do całkowitego wysószenia ,,na wiór" :) Dajesz je koniow wedle uznania ale najlepiej nie zaczęsto, chociaż są bardzo zdrowe, w porównaniu do tych kupnych. Ja miałam resztki smaczków z decathlonu jabłkowych starłam na proszek i wymieszałam z ciasteczkami. Mają jabłkowy zapach, a przy tym są zdrowe, w sam raz na nagradzanie konia. KOnie uwielbiają ten smakołym bardziej niż kupne smaczki. Życzę powodzenia :)
Kiedyś z ciekawości skorzystałam z tego przepisu- niestety,ciastka wyszły jak zakalec,raczej nie chrupały,tylko się je żuło(no bo oczywiście też musiałam spróbować-w smaku nawet słodziutkie).Ale koniom nawet smakowało,miały z tego swojego rodzaju zabawę,szczególnie Młody miętosił to w pysku ile się dało :-)W sprzedaży w sklepach jeździeckich (znajdziesz też na allegro) są różnego rodzaju smakołyki-o smaku marchwi,banana,lukrecjowe,miętowe...no ile dusza zapragnie :-) Sama stosowałam marchewkę,ale od kiedy na treningu klacz dostała kawałek marchewki w nagrodę za dobrze wykonane ćwiczenie,a potem przy kłusie zaczęła kaszleć źle pogryzioną marchewką(kasłała i wylatywały kawałeczki),to uznałam,że gotowe smakołyki,zwłaszcza takie,które praktycznie rozpuszczają się zaraz po rozgryzieniu,są o wiele lepsze i bezpieczniejsze.Uważam,że konikowi można od czasu do czasu sprawić jakąś przyjemność i dać coś dobrego.Przecież każdy od czasu do czasu lubi być rozpieszczany bądź lubi rozpieszczać :-) Pamiętaj tylko,że nie możesz nauczyć konia,że zawsze coś dostanie.Smakołyk jest nagrodą najwyższą,ale powinien być nagrodą rzadko stosowaną.Tak naprawdę Twoje dobre słowo czy poklepanie konia po szyi w zupełności wystarczy,on wyczuje Twoją dumę czy zadowolenie z dobrze wykonanego zadania.
Super wyszły,wszystkim polecam.Na początku były miękkie ale potem zrobiły się takie fajne i kruche.Koniom bardzo smakowały.Teraz trzeba tylko spróbować zrobić ten sławny tort.:)
Super wyszły,wszystkim polecam.Na początku były miękkie ale potem zrobiły się takie fajne i kruche.Koniom bardzo smakowały.Teraz trzeba tylko spróbować zrobić ten sławny tort.:)Jaki tort?
Uczę klacz w stadninie różnych sztuczek.Chcę ją za to nagradzać .Ale znudziły mi się już jakieś tam marchwie itp.Macie jakieś przepisy na ciasteczka dla koni?
Ja nie lubię takich "wynalazków". Jestem zwolenniczką jabłek, marchewek i suchego chleba.
A ja nie jestem zwolenniczką żadnych smakołyków. Zapewniam, że dla konia nie ma różnicy - no chyba, że odmawia ich zjedzenia.
No nie wiem ja tam wolę koniowi dawać marchewkę ,jabłka , suchy chleb czy jakieś inne smakołyki z domu wzięte , nigdy nie robiłam ciasteczek dla koni , więc nie wiem jakie wyjdą :) , ale przepis wzięłam od koleżanki ... Wypróbowany:250g płatków owsianych1 średnie jabłko1-2 średnie marchwietrochę mlekaok. 0,5-1 łyżeczka mioduDo płatków dodajesz trochę mleka, na coś w rodzaju pasty. Dodajesz do tego jabłko i marchwie utarte na wióry, na końcu miód. Jabłka i marchew muszą być obrane, z jabłka wycięte gniazdo. Nagrzewasz piekarnik na ok.200 stopni C. Na blachę wysmarowaną olejem wykładasz mieszankę i równo wykładasz. Nacinasz lekko nożem, w kształt jaki chcesz ciastka, ale ich nie rozdzielasz. W ten sposób będzie ci łatwiej je rozdzielić po upieczeniu. Do nagrzanego piekarnika wkładasz na 30min. blachę z ciastem. Po upieczeniu wyciągasz i pozostawiasz do ostygnięcia. Wyciągasz te ciasteczka, jaki sobie kształt wybrałaś, resztki także. Po upieczeniu może być miękkie, kładziesz w ciepłe miejsce na ok. 1-2 dni do całkowitego wysószenia ,,na wiór" :) Dajesz je koniow wedle uznania ale najlepiej nie zaczęsto, chociaż są bardzo zdrowe, w porównaniu do tych kupnych. Ja miałam resztki smaczków z decathlonu jabłkowych starłam na proszek i wymieszałam z ciasteczkami. Mają jabłkowy zapach, a przy tym są zdrowe, w sam raz na nagradzanie konia. KOnie uwielbiają ten smakołym bardziej niż kupne smaczki. Życzę powodzenia :)
Kiedyś z ciekawości skorzystałam z tego przepisu- niestety,ciastka wyszły jak zakalec,raczej nie chrupały,tylko się je żuło(no bo oczywiście też musiałam spróbować-w smaku nawet słodziutkie).Ale koniom nawet smakowało,miały z tego swojego rodzaju zabawę,szczególnie Młody miętosił to w pysku ile się dało :-)W sprzedaży w sklepach jeździeckich (znajdziesz też na allegro) są różnego rodzaju smakołyki-o smaku marchwi,banana,lukrecjowe,miętowe...no ile dusza zapragnie :-) Sama stosowałam marchewkę,ale od kiedy na treningu klacz dostała kawałek marchewki w nagrodę za dobrze wykonane ćwiczenie,a potem przy kłusie zaczęła kaszleć źle pogryzioną marchewką(kasłała i wylatywały kawałeczki),to uznałam,że gotowe smakołyki,zwłaszcza takie,które praktycznie rozpuszczają się zaraz po rozgryzieniu,są o wiele lepsze i bezpieczniejsze.Uważam,że konikowi można od czasu do czasu sprawić jakąś przyjemność i dać coś dobrego.Przecież każdy od czasu do czasu lubi być rozpieszczany bądź lubi rozpieszczać :-) Pamiętaj tylko,że nie możesz nauczyć konia,że zawsze coś dostanie.Smakołyk jest nagrodą najwyższą,ale powinien być nagrodą rzadko stosowaną.Tak naprawdę Twoje dobre słowo czy poklepanie konia po szyi w zupełności wystarczy,on wyczuje Twoją dumę czy zadowolenie z dobrze wykonanego zadania.
Dzięki anusiak.A smakołyki tylko do trudniejszych sztuczek oczywiście:)
Sory że odpowiedziałam za koleżankę.
Super wyszły,wszystkim polecam.Na początku były miękkie ale potem zrobiły się takie fajne i kruche.Koniom bardzo smakowały.Teraz trzeba tylko spróbować zrobić ten sławny tort.:)
Super wyszły,wszystkim polecam.Na początku były miękkie ale potem zrobiły się takie fajne i kruche.Koniom bardzo smakowały.Teraz trzeba tylko spróbować zrobić ten sławny tort.:)Jaki tort?
Wiecie może czy koń może jeść suchy chleb własnej roboty wykonany z otrębów owsianych i pszennych?