Reklama
  • horselover2012-11-25 13:43:40

    Witam. Jako, że w transporcie koni na takie odległości nie mam zbytniego doświadczenia, to proszę o radę :)Chodzi o to, że kupuję 8 miesięcznego ogierka i muszę przewieźć go z Leszna w okolice Gdańska. Dystans to około 350 km, około 5 godzin jazdy, koń jechałby sam. Czy takiego młodziaka trzeba jakoś dodatkowo zabezpieczyć? Chodzi mi o to, że przecież będzie sporo luzu między nim a przegrodą w trailerce, więc młody nie będzie miał "oparcia w ścianach". Jakieś rady? Co zrobić, żeby podróż poszła jak najłatwiej i najprzyjemniej?Proszę o sensowne wypowiedzi ludzi, którzy mają doświadczenie w tych sprawach.Pozdrawiam,horselover

  • Renizi 2012-11-26 09:07:04

    Jeśli masz możliwość to wybierz bukmankę jednokonną. Tak, dodatkowego zabezpieczenia raczej nie potrzeba. Mój dzieciak też miał troche luzu [choć my mieliśmy tylko 60 km do pokonania i koniowóz konstrukcji własnej w busie].Młodziak po paru minutach powinien złapać równowagę i sobie poradzić. Każdy zawsze sie tego uczy, czy młody czy starszy. Dopilnuj jedynie aby załadunek był w miarę bezpieczny. Z takim młodym w razie problemów to można go wnieść samego [mojego roczniaka praktycznie wniesiono]Generalnie nie wiem czy nie musiałabyś zainteresować się przednią belką do której konia przywiążesz. Taki mały mógłby pod tym przejść i coś sobie zrobić, wiec moze dobrze byłoby jakoś to zabezpieczyć [dołożyć drugą prowizoryczną] no i nie wiązać do belki bezpiecznym uwiązem, bo z nudów znajdzie na to sposób a potem możesz sie zdziwić co narobił...A apropo nudów to załatw młodemu siatke z sianem coby miał zajęcie...powodzenia

  • horselover 2012-11-26 14:51:30

    Właśnie najgorsze moje zmartwienia dotyczą tego, czy młody wytrzyma tak długą podróż... Bo jednak to dzieciak, a dystans duży. Oczywiście będą przystanki, przednią belkę spróbuję dodatkowo "osłonić", a myślałam, żeby za zadem ustawić mu snopki słomy, bo przecież do zadniej belki może nie dosięgnąć, a wtedy w razie utraty równowagi nie będzie mógł się oprzeć o nic, a tak to byłaby ta słoma.. (oczywiście uwiązana odpowiednio, żeby się nie przewracały te snopki).Ewentualnie myślałam, żeby z przyczepy dwukonnej wyjąć przegrodę.. (?)Postaram się załatwić jednokonną :)A jeszcze pytanko - ścielić dużo, czy jak? bo jak dużo to niby lepiej, ale z drugiej strony może być ślisko..

  • galoopem 2012-11-26 18:36:28

    W zasadzie, jeśli przyczepa nie jest dobrze wentylowana lepiej nie ścielić, ponieważ niepotrzebnie będzie wdychał kurz i drobinki siana czy słomy,  które drażnią układ oddechowy. A przywiązanie uniemożliwia mu `wykichanie` tego .Jeśli jednak zależy Ci na pościeleniu, czy daniu młodemu siana, to można je trochę zwilżyć :)

  • Reklama
  • galoopem 2012-11-26 18:39:04

    a co do tego, czy może się ślizgać .. nie wiesz, czy w przyczepie będzie guma na podłodze ? bo zwykle takowe się znajdują ; ))

  • horselover 2012-11-26 22:19:51

    Jeżeli uda mi się załatwić jednokonną to niestety nie wiem (zaufany przewoźnik załatwia), a jeżeli dwukonną to będzie guma :) Co do siana - na pewno mu dam w siatce, żeby się młody nie nudził za bardzo :)

  • ELIZAQ 2012-11-27 13:57:44

    O tak siano w siatce podczas przewozu to rewelacyjne rozwiązanie, młodziak będzie miał zajęcia i troszkę go to odstresuje tym bardziej że to pierwsza podróż :). Co do ścielenia podłoża ile ludzi tyle teorii.. ja myślę, że słomy można dać troszkę.. ale niezbyt wiele bo przyczepy z reguły mają podłoża antypoślizgowe. Lepiej nie ryzykować upadku i nie dostarczać stresu a na dużej ilości słomy może koń czuć się nie stabilnie... 

  • ELIZAQ 2012-11-27 14:04:09

    O tak siano w siatce podczas przewozu to rewelacyjne rozwiązanie, młodziak będzie miał zajęcia i troszkę go to odstresuje tym bardziej że to pierwsza podróż :). Co do ścielenia podłoża ile ludzi tyle teorii.. ja myślę, że słomy można dać troszkę.. ale niezbyt wiele bo przyczepy z reguły mają podłoża antypoślizgowe. Lepiej nie ryzykować upadku i nie dostarczać stresu a na dużej ilości słomy może koń czuć się nie stabilnie... A jeżeli mogę coś poradzić to proszę mu pozwolić oswoić się z przyczepą. Niech to będzie 20 minut .. byle nie jechać od razu po załadunku konia i nie wiązać go zbyt krótko. Pozdrawiam i powodzenia !! :) 

  • Reklama
  • Karina83 2012-11-27 19:07:22

    Dodam,że te sanopki słomy mogą spowodować sporo szkód-wjadą konikowi pod nogi,on będzie się o nie potykał...no tragedia moze sie stać.Musiałabyś je naprawdę porządnie zamocować-a przyznam,ze ja nie mam na to pomysłu,żeby były one nieruchome i nigdzie nie uciekły.Bo do czego je przywiążesz?I to na całej długości przyczepy?Musiałyby być ustawione piętrowo,a to może sie źle skończyć.Konisko sobie poradzi,tylko przywiąż go dobrze,aby się nie odczepił i nie zaczął podczas jazdy dreptać po całości.Ktoś wspomniał o spokojnym załadunku-niestety nie zawsze jest to możliwe(np brak czasu,a jeszcze długa droga,samo nabycie konia...to wszystko jest troche stresujące dla wszystkich),ale postaraj się poświęcić konikowi przy tym trochę uwagi-zaowocuje to w przyszłości-nie będzie sie bał ładowania do przyczepy.Skuś go do srodka jakaś marchewką.Podczas przerw w jeździe uważaj-odwiązywanie i wyprowadzanie konia musi odbywać się na spokojnym i trawiastym parkingu,najlepiej żeby nie było widać i słychać przejeżdżających aut.Konik i tak będzie w stresie,nie ma potrzeby dodatkowo go stresować przelatującymi w pełnym pędzie ciężarówkami.Musisz też bardzo uważać,aby sie przypadkiem nie wyrwał.Jeżeli nie masz takiego miejsca,nie wyprowadzaj konika z przyczepy.Samo spokojne stanie,bez bujania,które jest podczas jazdy, wystarczy mu do odzyskania sił.I te 5 godzin konik spokojnie przetrwa :-) Wiozłam dłuższy czas 5-ciomiesięcznego malucha i daliśmy radę.Po prostu po przyjeździe do stajni zostaw go na trochę w spokoju w jego nowym domku :-) Niech sie zapozna z zapachami,pogryzie sianka,albo po prostu położy się spać.

  • horselover 2012-12-01 20:27:12

    Co do załadunku to właścicielka obiecała z młodym do przyczepy powchodzić, więc nie powinno być chyba specjalnego problemu, a przewoźnik to człowiek, który łapie z końmi super kontakt, także o to się nie martwię :)Czyli po prostu wyścielić mu trochę, uwiązać tak, żeby się nie odwiązał sam i snopków raczej nie dawać.. No ok, właśnie najbardziej się boję czy maluch ustoi na nogach, ale oby było dobrze :)

  • paula04 2012-12-01 20:44:52

    Wiesz pewnie, że trzeba obwiązać konisiowi nogi owijką i bandarzem lub po prostu kupić ochraniacze, ja tylko przypominam :).Luz- Dając więcej luzu koń ma lepiej. Nikt nie wspomniał o tym, że konie mają klaustrofobię więc im więcej miejsca tym lepiej. Oczywiście jeśli to przyczepa dwókonna to przedziałak musi być.SNOPKI- Odradzam! To bardzo niebezpieczne rozwiązanie. Podczas gwałtownego hamowania lub ostrego zakrętu sznurek może nie wytrzymać nacisku i puścić co w rezultacie tak poturbuje ogierka, że złamie mu kręgosłup lub co kolwiek innego, albo po prostu ZABIJE. Pamiętaj, że twój źrebaczek nie jest ,,starym" doświadczonym silnym ogierem tylko małym dzieckiem tylko że końskim, które mamusi (czyli ty) zabiera do nowego domku.                                                                          Pozdrowionka i udanej podróży ☺ PS Jak ogierek się zwie?

  • horselover 2012-12-05 15:49:14

    Mały ma na imię Fokus II ;)Właśnie pewnie wyjdzie na to, że będę się stresować bardziej od niego ;PTransport już w weekend, zobaczymy jak będzie, oby nic złego się nie stało :)Dzięki wszystkim za rady! :)

  • Reklama
  • paula04 2012-12-07 19:08:21

    Nom już jutro trzymam kciuki :)

  • horselover 2012-12-11 21:21:59

    Udało się :PKoń w sobotę koło 16 przyjechał do stajni cały i zdrowy :)Podobno całą drogę przekimał, także było ok, wszedł i wyszedł również bardzo ładnie :)Dzięki wszystkim za rady :)

  • skarogniada22 2012-12-12 14:28:20

    Wiesz pewnie, że trzeba obwiązać konisiowi nogi owijką i bandarzem lub po prostu kupić ochraniacze, ja tylko przypominam :).                                                                           Pozdrowionka i udanej podróży ☺  chyba cię bóg opuścił, 8-miesięcznemu źrebakowi, który pewnie nigdy nie miał nic na nogach, i to jeszcze przed megasresującym transportę :/

  • skarogniada22 2012-12-12 14:30:22

    Wiesz pewnie, że trzeba obwiązać konisiowi nogi owijką i bandarzem lub po prostu kupić ochraniacze, ja tylko przypominam :).chyba cię buk opóścił, 8-miesięcznemu źrebakowi, który nigdy nic wcześniej nie miał na nogach, i to jeszcze przed mega-stresującym transportem



Reklama
Reklama