Reklama
  • Elizabeth Bridle2012-03-02 11:15:40

    Witam.W stajni w której jeździłam jest młody 5letni koń. Dzierżawiłam go w zeszłym roku i chciałabym to zrobić również w tym, ale jest jeden problem - koń wywozi z hipodromu (na obrazku). Uciekał przed moją dzierżawą, po niej i teraz też to robi. Bardzo go polubiłam, jednak chciałabym móc z nim swobodnie jeździć z nim w każde miejsce na terenie stadniny, bez obawy, że skończę na betonowej ścieżce, podczas gdy koń będzie galopował na "Parking" (tam zawsze kończyły się jego ucieczki). Częste przychodzenie z nim na hipodrom nic nie dawało. Wiem, że mogłabym jeździć TYLKO na ogrodzonej ujeżdżalni, ale to nie jest sposób. W zeszłym roku to bardzo pogorszyło sytuację. Mimo częstych jazd na hipodromie on nadal ucieka.Czy istnieje jakiś sposób (lub sposoby) by go tego oduczyć? Bardzo mi na tym zależy.Dodam, że jestem dość nerwową osobą, jeżeli chodzi o siedzenie na koniu, gdy wiem, że koń jest dość wredny (ten koń nie jest płochliwy, po prostu udaje, jak może to wykorzystać) lub może coś zrobić (w sensie ponieść z nieogrodzonego hipodromu na ścieżkę, do stajni lub główną ulicę!). Nie wiem, jaka jest przyczyna jego ucieczek.Proszę o pomoc, Elizabeth Bridle.Jeżeli potrzebujecie dodatkowych informacji - piszcie.

  • snowhite 2012-03-02 00:38:00

    spraw żeby to miejsce nie kojarzyło mu się tylko z robotą, zaskocz go. np zaprowadź osiodłanego na ten plac, zrób kilka kółek stępem w ręku i daj mu spokój, weź na kantarze, daj kilka marchewek. niech plac do jazdy nie kojarzy mu się tylko z pracą

  • Tynaa91 2012-03-02 16:12:24

    Czy on mieszka w którejś stajni obok parkingu albo tam zawsze kończyliście "wycieczkę" (tzn. zsiadałaś i był koniec jazdy)?

  • Elizabeth Bridle 2012-03-02 18:42:10

    1. Kwestia jest taka, że on jak tam jest w ręku (a bywał ze mną często, bo rośnie tam bardzo dobra trawa, więc często go tam prowadziłam, by sobie pojadł. Czasem nawet na 3h i nie było problemu) nie ucieka, tylko jak jest na nim jeździec.2. Tak. Mieszka w stajni po lewej. Dziwne jest jednak, że on nie ucieka DO stajni, tylko na parking obok.

  • Reklama
  • Karina83 2012-03-02 22:24:29

    To może pozwiedzaj z nim ten parking?Zwróć uwagę,co go tam interesuje?Spróbuj np przed pracą,zabrać osiodłanego konia- np w formie rozgrzewki- spacer stęp- na ten parking, niech go sobie zobaczy i dopiero potem na jazdę i pracę.

  • Tynaa91 2012-03-03 10:05:51

    Mam rozumieć, że ten parking to taki typowo koński, nie samochodowy, tak dla jasności?;)Bo jak tak to sama sobie nieświadomie napytałaś biedy zaprowadzając go tam i karmiąc.Przyznam się, że też miałam podobny problem. Jako, że ja sama nie jeżdżę na Drylku to nie wiem czy mu się na to po prostu pozwalało, lubił to miejsce, bo było podmokłe (a on lubi moczyć nóżki:)) czy zwyczajnie wyczuł, że w parku kończy jazdę ale przechodząc do sedna - wyjeżdżał mi z placu ogrodzonego taśmami, na które po prostu napierał, czasami wyrywając pachołki i nie dało się go w żaden sposób powstrzymać przy tej czynności. Natomiast jeśli już był poza placem to dało się go opanować i ja to wykorzystałam.  Musiał robić tzw. bączka, czyli kręć się w jedną stronę szybko i jak najciaśniej. Może ktoś powiedzieć, że to jest, hmm okrutne w stosunku do konia? Na pewno jest jeśli ktoś to wykorzystuje bez przyczyny, tylko po to by zadominować nad koniem. Bączka kończy się w momencie kiedy koń ma dość. Pewnie będziesz musiała to powtórzyć kilka razy aż koń zrozumie, że wyjeżdżanie bez zgody jeźdźca skończy się dla niego nieprzyjemnie. Ja po treningu pomimo wszystko chodziłam do tego parku jednak myślę, że wtedy w koniu budowała się pewna świadomość "i tak prędzej czy później pójdę do tego parku to po co mam sam wychodzić z inicjatywą jeśli kończy się to dla mnie nieprzyjemnie. Lepiej poczekać aż ona sama tego będzie chciała".Oczywiście inny jest schemat postępowania w przypadku gdy koń ucieka z placu ze strachu! Jednak z tego co piszesz wynika, że u Was problem tkwi w czymś innym.

  • Elizabeth Bridle 2012-03-04 12:07:40

    Parking jest samochodowy, z piachem, przy stajni po lewej z tyłu i po prawej (po lewej od lonżownika) rośnie trawa. Jednak chodziłam z nim na trawę w każde miejsce w stajni i mimo to uciekał na parking, na piach. W sumie trochę straszna ta metoda zbączkiem, ale może być skuteczna, skoro nic innego nie działa

  • Magda777 2012-03-04 12:35:59

    Mam rozumieć, że ten parking to taki typowo koński, nie samochodowy, tak dla jasności?;)Bo jak tak to sama sobie nieświadomie napytałaś biedy zaprowadzając go tam i karmiąc.Przyznam się, że też miałam podobny problem. Jako, że ja sama nie jeżdżę na Drylku to nie wiem czy mu się na to po prostu pozwalało, lubił to miejsce, bo było podmokłe (a on lubi moczyć nóżki:)) czy zwyczajnie wyczuł, że w parku kończy jazdę ale przechodząc do sedna - wyjeżdżał mi z placu ogrodzonego taśmami, na które po prostu napierał, czasami wyrywając pachołki i nie dało się go w żaden sposób powstrzymać przy tej czynności. Natomiast jeśli już był poza placem to dało się go opanować i ja to wykorzystałam.  Musiał robić tzw. bączka, czyli kręć się w jedną stronę szybko i jak najciaśniej. Może ktoś powiedzieć, że to jest, hmm okrutne w stosunku do konia? Na pewno jest jeśli ktoś to wykorzystuje bez przyczyny, tylko po to by zadominować nad koniem. Bączka kończy się w momencie kiedy koń ma dość. Pewnie będziesz musiała to powtórzyć kilka razy aż koń zrozumie, że wyjeżdżanie bez zgody jeźdźca skończy się dla niego nieprzyjemnie. Ja po treningu pomimo wszystko chodziłam do tego parku jednak myślę, że wtedy w koniu budowała się pewna świadomość "i tak prędzej czy później pójdę do tego parku to po co mam sam wychodzić z inicjatywą jeśli kończy się to dla mnie nieprzyjemnie. Lepiej poczekać aż ona sama tego będzie chciała".Oczywiście inny jest schemat postępowania w przypadku gdy koń ucieka z placu ze strachu! Jednak z tego co piszesz wynika, że u Was problem tkwi w czymś innym.Tak, bączek na pewno pomoże.]Możesz jeszcze kazać mu robić coś bardzo trudnego, i mu się odechce.Np.ciasne wolty w galopie itp.

  • Reklama
  • Elizabeth Bridle 2012-03-04 15:01:40

    Tak, bączek na pewno pomoże.]Możesz jeszcze kazać mu robić coś bardzo trudnego, i mu się odechce.Np.ciasne wolty w galopie itp.Kwestia jest taka, że to jest koń, który otwiera pysk i lizie gdzie chce, najczęściej do wyjścia. Hanowerski nachrapnik pomógł, ale minimalnie. Łydki nic nie dają, kierowanie wodzami również. A to wszystko w stepie i kłusie! Kwestia jest taka, że ja i mój strach myślimy, że jak w stępie jest taki, to w galopie też. Ale na ujeżdżalni w galopie jest super, na drzwi nawet nie patrzy. Z trenerką na ujeżdżalni pozbyłyśmy się problemu wywożenia jeźdźca, ale na hipodromie nadal robi, co chce. Jakby był zupełnie nieczuły na wędzidło - a NIE JEST!

  • Elizabeth Bridle 2012-03-04 15:20:03

    Dlatego też nie chcę go szarpać, ciągnąć itp. A u niego ciasna wolta właśnie z tym by się wiązała. Bo to jest koń, którego to zaboli bardziej i będzie miało gorszy wpływ niż na 15letnią "maszynę", której jest już wszystko jedno, bo to szkółka robi z koni.

  • Tynaa91 2012-03-04 18:52:28

    wiedziałam, że bączek wywoła kontrowersje :) I kto tu w ogóle mówi o szarpaniu jakimkolwiek? Zwłaszcza jeżeli koń reaguje dobrze na łydki. Ludzie, litości!! To ma być wysiłek fizyczny, a nie oranie pyska! Magda777 - widzę, że kwestia pomagania innym jest ci obca natomiast nic nie wnoszące posty są w twoim stylu, hm a może teraz się zreflektujesz i napiszesz autorce co ma zrobić?Najważniejsze! Mój koń nie jest "15letnią "maszyną"" ze szkółki (on nawet nie wie jak taka instytucja wygląda ;)). Jeździ na gumowym wędzidle, szybko się uczy, a jedynym jego problem były niekontrolowane wyjazdy z placu. Nam bączki pomogły i w żaden sposób nie odbiło się to negatywnie na jego psychice pomimo, że jest to koń wrażliwy, do którego było bardzo ciężko dotrzeć na początku naszej współpracy. Myślę, że zobrazowanie jego profilu psychologicznego daje też do myślenia, iż jednak bączek nie jest nie wiadomo jak straszną metodą. Jednak nie znam Twojego konia dokładnie ani tez nie jestem trenerem więc nie twierdzę, że moja metoda jest najlepsza i Ci pomoże. Ja tylko napisałam co zrobiłam i co nam pomogło.

  • Elizabeth Bridle 2012-03-04 19:25:51

    Mi nie chodzi o to, że bączek będzie szarpaniem, tylko ciasna wolta w galopie. On nie jest na tyle umiejętny, żeby się to dało zrobić bez "szarpania", którego chcę omijać jak ognia. Koń na łydki nie jest tępy, ale nie jest na tyle nauczony, żeby na nie reagować inaczej niż do galopu i ruszania. Jemu wszystko jedno, czy do skrętu łydki masz tak czy inaczej, ważne, żeby wodze były okay. Widzę Twój koń jest jest podobny do tego, którego chcę na wakacje. On również jest trudny i dość wrażliwy i każdy przejaw traktowania, jako maszynę bez uczuć kończy się zrzuceniem. Kwestia jest taka, że dzięki tej szkółce żyje. Został wykupiony od chłopa wychodzony. Przez rok to on w stajni tył, żeby można było na niego siodło założyć. Potem "trening" do szkółki wyglądał - nałożone siodło kilka razy, chodzi? chodzi. to jeździć może. I koniec. Była dziewczyna, która tylko z dobrej woli jeździła na nim regularnie, żeby coś tam jeszcze z niego było. Najgorsze jest to, że nie znam przyczyny jego ucieczek.

  • Reklama
  • Tynaa91 2012-03-04 19:51:42

    ale te bączki nie są w galopie!!!;) Broń Boże!! są w stępie.czekaj, czekaj bo się już zgubiłam ;) Ten wykupiony od chłopa to ten z problemem czy ten, którego chcesz na wakacje?A tak poza tym to nie da się zamknąc hipodromu?

  • Elizabeth Bridle 2012-03-04 20:56:09

    Co do wolt, to odnoszę się do Magda777 i ciasnych wolt w galopie :)Wiem, ze bączki w stępie. Cały czas mówię o 1 koniu. Ten wychudzony co był od chłopa, to właśnie ten, co go chcę wydzierżawić na wakacje. Własnie nie! TO jest tak beznadziejny hipodrom, ze po 3 i pół strony ma wał, 1/3 to 50cm barierka, a na obrazku taka dziura, to wyjście. Niezamykalne :p



Reklama
Reklama