Czy jeśli chodzi o dyscyplinę jeździecką to się powinno mówić ujeżdżEnie czy ujeżdżAnie? Bo ja się spotkałam z tym i tym. Np. tutaj w sporcie jest przez E, a z kolei w książkach można przeczytać przez A. Jeszcze raz mówię, że tu chodzi o dyscyplinę jeździecką, a nie o "ujeżdżanie młodych koni"!
Jeśli mówił to jakiś dziennikarz niekoniecznie związany z jeździectwem to nie ma się czym przejmować. Niestety ten błąd jest w mediach popełniany bardzo często, a przecież całkowicie zmienia znaczenie słowa. Wynika po prostu ze złego przygotowania i braku profesjonalizmu wielu dziennikarzy i osób wypowiadających się w końskich tematach.
Ujeżdżenie - dyscyplina sportowa
Ujeżdżanie - praca z młodym koniem polegająca na przyzwyczajeniu konia do siodła, ogłowa i obecności jeźdźca na jego grzbiecie.
"Wypowiadaj się tylko wtedy, gdy wiesz, o co chodzi" SokratesJedyną moją reakcją na to, co niektórzy ludzie wypisują w tych wszystkich "arcymądrych książeczkach o konikach" to pacnięcie się ręką w czoło z głośnym plaskiem. Sytuacja sprzed dwóch, góra trzech tygodni: Jestem w księgarni, widzę książkę o koniach, okładka ładna, mądry tytuł itd. Otwieram na jakiejkolwiek stronie: "Ujeżdżanie to dyscyplina sportowa". Tyle trwała nasza znajomość. Otworzyłam inną książkę na przypadkowej stronie, wertowałam kartki, tym razem trafiłam na spis umaszczeń. I widzę jak wół napisane: "Maść albino: skóra różowa, sierść śnieżnobiała, rybie oczy" a na zdjęciu co?! Konik faktycznie może i ma jasną sierść, ale pyszczek czarny, oczy brązowe i kopyta czarne jak smoła, a pod zdjęciem podpis: "Koń albino"Ręce opadają.A prawda jest taka, że ujeżdżanie to hymmm... że tak powiem "sprawianie" by na koniu dało się jeździć, a ujeżdżenie to dyscyplina sportowa.A koń mlecznosiwy to nie to samo co albinos!Tak, wiem, rozpisałam się, ale musiałam to z siebie wyrzucić :)
Czy jeśli chodzi o dyscyplinę jeździecką to się powinno mówić ujeżdżEnie czy ujeżdżAnie? Bo ja się spotkałam z tym i tym. Np. tutaj w sporcie jest przez E, a z kolei w książkach można przeczytać przez A. Jeszcze raz mówię, że tu chodzi o dyscyplinę jeździecką, a nie o "ujeżdżanie młodych koni"!
UjeżdżEnie. UjeżdzAnie to co innego
Jeżeli chodzi o dyscyplinę jeździecką, to mówimy ujeżdżEnie. :)Ujeżdżanie to (jak mówiłaś) nauka młodego konia chodzenia pod siodłem :)
Ujeżdżenie
ujeżdżEnie
Dziękuję Wam bardzo :)
Ja też zawsze mówiłam ujeżdżenie, ale słuchałam relację z Cavaliady w Warszawie i tam faceta ujeżdżanie mówił... i to mnie zmyliło ..
Jeśli mówił to jakiś dziennikarz niekoniecznie związany z jeździectwem to nie ma się czym przejmować. Niestety ten błąd jest w mediach popełniany bardzo często, a przecież całkowicie zmienia znaczenie słowa. Wynika po prostu ze złego przygotowania i braku profesjonalizmu wielu dziennikarzy i osób wypowiadających się w końskich tematach.
Tak samo jak każda stajnia w języku dziennikarskim musi być nazwana stadniną, tak ujeżdżEnie w ustach niektórych staje się ujeżdżAniem.
Ujeżdżenie - dyscyplina sportowa Ujeżdżanie - praca z młodym koniem polegająca na przyzwyczajeniu konia do siodła, ogłowa i obecności jeźdźca na jego grzbiecie.
to ja tez odpowiem : ujeżdżenie :)
"Wypowiadaj się tylko wtedy, gdy wiesz, o co chodzi" SokratesJedyną moją reakcją na to, co niektórzy ludzie wypisują w tych wszystkich "arcymądrych książeczkach o konikach" to pacnięcie się ręką w czoło z głośnym plaskiem. Sytuacja sprzed dwóch, góra trzech tygodni: Jestem w księgarni, widzę książkę o koniach, okładka ładna, mądry tytuł itd. Otwieram na jakiejkolwiek stronie: "Ujeżdżanie to dyscyplina sportowa". Tyle trwała nasza znajomość. Otworzyłam inną książkę na przypadkowej stronie, wertowałam kartki, tym razem trafiłam na spis umaszczeń. I widzę jak wół napisane: "Maść albino: skóra różowa, sierść śnieżnobiała, rybie oczy" a na zdjęciu co?! Konik faktycznie może i ma jasną sierść, ale pyszczek czarny, oczy brązowe i kopyta czarne jak smoła, a pod zdjęciem podpis: "Koń albino"Ręce opadają.A prawda jest taka, że ujeżdżanie to hymmm... że tak powiem "sprawianie" by na koniu dało się jeździć, a ujeżdżenie to dyscyplina sportowa.A koń mlecznosiwy to nie to samo co albinos!Tak, wiem, rozpisałam się, ale musiałam to z siebie wyrzucić :)
Ujeżdżenie :)