Jeżdżę sama, bez instruktora. Częściej jeżdżę w tereny, ale zdarza mi się też pokręcić na ujeżdżalni. Czy znacie jakieś sposoby na urozmaicenie jazdy? Ja przeważnie robię stęp, kłus, galop, drągi, czasem małe skoki i wolty itp. Co można jeszcze robić w ramach urozmaicenia jazdy?
Ja staram się czasem pojechać programy ujeżdżenia. Uczę sie 1 i staram się go doskonalić, potem następny. Możesz uczyć też konika zagalopowywać ze stępa. Kontr galopu, lotnej zmiany nogi. Lub po prostu robić ćwiczenia na koniu. Ja czesem robię sobie jazde na zupełnie luźnej wody tylko działając łydkami. Czasem na oklep co jest genialne. To zależy wszytsko od Twojej kreatywności :)
oj tam za stary? Wdł mnie koń zawsze może się czegoś nauczyć. znam 19 letniego konia (ślepego), który nigdy przy wsiadaniu nie stał tylko się kręcił. A jednak został nauczony stania w miejscu :) Możesz zawsze spróbować.
Też uważam,że wiek konia nie ma tu nic do rzeczy-jeżeli tylko jest chętny i zdolny do pracy,to nauka czegoś nowego na pewno go zainteresuje.Podobnie jak Ty-kasia-konie-jeżdżę sama.Skoki dopiero zaczęłam,chociaż tu na pewno przyda się lekcja z trenerem-bo sama wiedza książkowa nie wystarczy-dobrze,żeby ktoś znający się na rzeczy popatrzył,co robimy i jak,żeby ewentualnie poprawić.Też częściej wyjeżdżam w teren,ale staram się ""coś"porobić na ujeżdżalni,bo tam teren jest ograniczony i można lepiej poćwiczyć z koniem.A jak wiadomo koń wygimnastykowany musi być :-) Na takiej jeździe możesz porobić wolty, koła, ćwiczenia stęp,kłus,stój,stęp,stój,skłony głowy konia do Twojej nogi.Może nauka cofania?Najpierw nagroda za każdy krok,a potem coraz dłuższe odcinki.Może poróbcie też jakieś ćwiczenia z ziemi-np ukłony.
Oj sposobów na urozmaicenie jazdy jest całe mnóstwo. Możesz robić z koniem co się Tobie tylko zamarzy, wszystko ćwiczyć, kombinować tak abyś Ty się nie nudziła i koń. Ustawiać jakiś parkur zarówno do jazdy klasycznej czyli skoki jak i do jazdy trialowej czyli przeszkody do manewrowania koniem. Np ja jak przygotowywałem konie do konkurencji trial w stylu western robiłem coś takiego. Zrobiłem sobie tzw. bramkę farmera. Bramka farmera wygląda tak że masz wkopane załóżmy dwa drągi na długość konia od siebie a na nich zawieszoną linę. Bramkę farmera robisz tak, że podjeżdżasz koniem stojąc wzdłuż, równolegle jak najbliżej liny. Potem łapiesz sznurek w jedną rękę a w drugiej trzymasz wodze. Delikatnie ściągasz sznurek i wzdłuż bramki cofasz kawałek. Następnie przestawiasz przód, przestawiasz zad i cofasz, na koniec zakładając sznurek. Kolejne przeszkody to miałem ustawione drągi w kształcie litery L oraz miałem ustawione listwy w linii prostej. Na czymś takim można już fajnie poćwiczyć. Możesz uczyć konia by cofał prosto wzdłuż tych listew lub drągów. Możesz robić sidepasy (chody boczne) w lewo i prawo tak aby drągi były między przodem i zadem. Jeśli chodzi o literę L również możesz cofać w kształcie litery L gdzie musisz umieć również przestawiać przód jak i zad. Tak samo możesz robić chody boczne. Też fajne ćwiczenie, bo od zewnątrz to przestawiasz przód, a od wewnętrznej strony przestawiasz zad. Potem możesz slalom zrobić w kłusie. Możesz ćwiczyć lotne zmiany nogi, możesz ćwiczyć skakanie przez kostki słomy, możesz również ćwiczyć chód boczny po kole. Tak samo można potrenować spiny, czyli zawrót na zadzie tak, aby wewnętrzna zadnia noga stała cały czas w miejscu a koń "się w okół niej kręcił". Możesz ćwiczyć slidestopy. Możesz również robić ćwiczenia na koniu w stępie i kłusie. Możesz również ćwiczyć robienie młynka albo jeśli koń jest spokojny i masz nad nim dobrą kontrolę to spróbować jechać kawałek tyłem i zobaczyć jak wtedy pracują biodra u jeźdźca. Możesz pojeździć na oklep, nie trzeba ciągle w siodle. Jeśli koń świetnie reaguje na dosiad możesz spróbować jechać na samym kantarze. Porobić ćwiczenia z zatrzymywaniem się oraz spokojnym staniem. Możesz porobić ćwiczenie takie, że zsiadasz z konia odchodzisz a koń ma stać tam gdzie zsiadłaś i się nie ruszać. Na prawdę wiele jest różnych ćwiczeń z koniem. Możesz również (ale to bez siodła) próbować położyć konia. Jeśli koń stoi spokojnie jak się coś przy nim robi, skacze i w ogóle to możesz popróbować wskakiwanie na konia na oklep. Jeśli chcesz pracować nad swoim dosiadem możesz wziąć prawie pełną szklankę wody i spróbować w kłusie jechać, anglezować i nie wylać ani kropli. Jeśli masz znajomych co jeżdżą konno to już wtedy zabaw z koniem jest full. Np bardzo fajną rozrywką jest gra w koszykówkę na koniu.Ogólnie gier i zabaw na koniu można wymyślić miliardy. No i w sumie praca z ziemi też nie jest niczym złym, można zawsze poprawić kontakt z koniem i stosunek koń - jeździec.
Jeżeli jeździsz sama to możesz zrobić wężyki, zakłusować ze stój, ze stój do kłusa, skrócić sobie strzemiona o 5 dziurek i robić niski półsiad i robić robaki do uszu konia wysoki półsiad, ćwiczebny bez strzemion, anglezowany bez strzemion półsiad .I narazie się mi tylko tyle przypomniało z moich jazd .!Pozdrawiam ;)
Jeżeli jeździsz sama to możesz zrobić wężyki, zakłusować ze stój,z kłusu do stój przejść , robić przejśćia do stępa na pare kroków, skrócić sobie strzemiona o 5 dziurek i robić niski półsiad i robić robaki do uszu konia, wysoki półsiad, ćwiczebny bez strzemion, anglezowany bez strzemion półsiad .I narazie się mi tylko tyle przypomniało z moich jazd .!Pozdrawiam ;)
Mam taką książkę "101 cwiczeń z dresażu", jest tam bardzo dużo fajnych cwiczeń które że urozmaicą jazdę i pomogą Ci trenowac i siebie i konia ;) nie ma konia który jest za stary na naukę, będzie mu trudniej się czegoś nauczyc, natomiast nie jest to nie możliwe. Chociaż jeśli o mnie chodzi to oczywiście polecam jazdę z trenerem bo nigdy sama nie zauważysz tylu błędów ile on. Wystarczy raz, albo 2 razy w tygodniu, a to bardzo dużo daje, między treningami cwiczysz to co mówił trener ;)
na jezdzie kazdy nowy element jest jakims tam urozmaiceniem dla konia o ile nie jest za trudny do wykonania przez zwierze. co do wieku to mialam kiedys 17 letnia klacz do zajezdzenia bo cale zycie chodzila w zaprzegu i sie wlasciciela odwidzialo, przyjela mnie bez problemu a nauka nie trwala dlugo :D i chodzi sobie teraz w rekreacji.
co do urozmaicenia jazdy: mozna jezdzic bez oglowia na kantarze, lince, cwiczyc przejscia z nizszych do wyzszych chodow i odwrotnie, robic figury na ujezdzalni: wolty, kola, wezyki, serpentyny, przekatne, linie srodkowa, odwrotna zmiane kierunku, polwolty, osemki, wszystkie te cwiczenia mozna wykonywac w stepie klusie i galopiew zaleznosci od etapu wytrenowania koni, najlatwiej bedzie w stepie i klusie. z trudniejszych elementow to zwykla zmiana nogi w galopie, lotna zmiana nogi, ustepowania od lydki, lopatki, . rowniez duzo dodan i skrocen. mozna rowniez pograc na koni w pilke o ile sie jej nie bedzie bac. jezeli nie chodzi o jazde to stosuje ubogiego naturalsa czyli uciekam a kon mnie goni, cwiczymy z ziemi boczne chody, cofanie fajna zabawa a kon zdobywa zaufanie i poznaje nowe zeczy.
Ja lubie tez jezdzic na kawaletkach w roznych kombinacjach, wysokich, niskich, mieszanych w stapie klusie i galopie, do tego jakies podskoki.
hm, dużo już wymieniliście. ja mialam ostatnio na jeździe dodania w kłusie czyli kłus wyciągnięty i zebrania w kłusie, czyli kłus zebrany, kłus ze stój i z kłusa do stój. może spróbuj jazdy na kantarze, jeśli masz spokojnego konia. możesz też wykonywać różne ćwiczenia na poprawę równowagi - kłus i galop bez strzemion, kładzenie się do tyłu na zad konia itp.
Jeżdżę sama, bez instruktora. Częściej jeżdżę w tereny, ale zdarza mi się też pokręcić na ujeżdżalni. Czy znacie jakieś sposoby na urozmaicenie jazdy? Ja przeważnie robię stęp, kłus, galop, drągi, czasem małe skoki i wolty itp. Co można jeszcze robić w ramach urozmaicenia jazdy?
Ja staram się czasem pojechać programy ujeżdżenia. Uczę sie 1 i staram się go doskonalić, potem następny. Możesz uczyć też konika zagalopowywać ze stępa. Kontr galopu, lotnej zmiany nogi. Lub po prostu robić ćwiczenia na koniu. Ja czesem robię sobie jazde na zupełnie luźnej wody tylko działając łydkami. Czasem na oklep co jest genialne. To zależy wszytsko od Twojej kreatywności :)
W sumie fajnie, ale konik jest niestety za stary na naukę czegokolwiek ;/
oj tam za stary? Wdł mnie koń zawsze może się czegoś nauczyć. znam 19 letniego konia (ślepego), który nigdy przy wsiadaniu nie stał tylko się kręcił. A jednak został nauczony stania w miejscu :) Możesz zawsze spróbować.
Też uważam,że wiek konia nie ma tu nic do rzeczy-jeżeli tylko jest chętny i zdolny do pracy,to nauka czegoś nowego na pewno go zainteresuje.Podobnie jak Ty-kasia-konie-jeżdżę sama.Skoki dopiero zaczęłam,chociaż tu na pewno przyda się lekcja z trenerem-bo sama wiedza książkowa nie wystarczy-dobrze,żeby ktoś znający się na rzeczy popatrzył,co robimy i jak,żeby ewentualnie poprawić.Też częściej wyjeżdżam w teren,ale staram się ""coś"porobić na ujeżdżalni,bo tam teren jest ograniczony i można lepiej poćwiczyć z koniem.A jak wiadomo koń wygimnastykowany musi być :-) Na takiej jeździe możesz porobić wolty, koła, ćwiczenia stęp,kłus,stój,stęp,stój,skłony głowy konia do Twojej nogi.Może nauka cofania?Najpierw nagroda za każdy krok,a potem coraz dłuższe odcinki.Może poróbcie też jakieś ćwiczenia z ziemi-np ukłony.
Oj sposobów na urozmaicenie jazdy jest całe mnóstwo. Możesz robić z koniem co się Tobie tylko zamarzy, wszystko ćwiczyć, kombinować tak abyś Ty się nie nudziła i koń. Ustawiać jakiś parkur zarówno do jazdy klasycznej czyli skoki jak i do jazdy trialowej czyli przeszkody do manewrowania koniem. Np ja jak przygotowywałem konie do konkurencji trial w stylu western robiłem coś takiego. Zrobiłem sobie tzw. bramkę farmera. Bramka farmera wygląda tak że masz wkopane załóżmy dwa drągi na długość konia od siebie a na nich zawieszoną linę. Bramkę farmera robisz tak, że podjeżdżasz koniem stojąc wzdłuż, równolegle jak najbliżej liny. Potem łapiesz sznurek w jedną rękę a w drugiej trzymasz wodze. Delikatnie ściągasz sznurek i wzdłuż bramki cofasz kawałek. Następnie przestawiasz przód, przestawiasz zad i cofasz, na koniec zakładając sznurek. Kolejne przeszkody to miałem ustawione drągi w kształcie litery L oraz miałem ustawione listwy w linii prostej. Na czymś takim można już fajnie poćwiczyć. Możesz uczyć konia by cofał prosto wzdłuż tych listew lub drągów. Możesz robić sidepasy (chody boczne) w lewo i prawo tak aby drągi były między przodem i zadem. Jeśli chodzi o literę L również możesz cofać w kształcie litery L gdzie musisz umieć również przestawiać przód jak i zad. Tak samo możesz robić chody boczne. Też fajne ćwiczenie, bo od zewnątrz to przestawiasz przód, a od wewnętrznej strony przestawiasz zad. Potem możesz slalom zrobić w kłusie. Możesz ćwiczyć lotne zmiany nogi, możesz ćwiczyć skakanie przez kostki słomy, możesz również ćwiczyć chód boczny po kole. Tak samo można potrenować spiny, czyli zawrót na zadzie tak, aby wewnętrzna zadnia noga stała cały czas w miejscu a koń "się w okół niej kręcił". Możesz ćwiczyć slidestopy. Możesz również robić ćwiczenia na koniu w stępie i kłusie. Możesz również ćwiczyć robienie młynka albo jeśli koń jest spokojny i masz nad nim dobrą kontrolę to spróbować jechać kawałek tyłem i zobaczyć jak wtedy pracują biodra u jeźdźca. Możesz pojeździć na oklep, nie trzeba ciągle w siodle. Jeśli koń świetnie reaguje na dosiad możesz spróbować jechać na samym kantarze. Porobić ćwiczenia z zatrzymywaniem się oraz spokojnym staniem. Możesz porobić ćwiczenie takie, że zsiadasz z konia odchodzisz a koń ma stać tam gdzie zsiadłaś i się nie ruszać. Na prawdę wiele jest różnych ćwiczeń z koniem. Możesz również (ale to bez siodła) próbować położyć konia. Jeśli koń stoi spokojnie jak się coś przy nim robi, skacze i w ogóle to możesz popróbować wskakiwanie na konia na oklep. Jeśli chcesz pracować nad swoim dosiadem możesz wziąć prawie pełną szklankę wody i spróbować w kłusie jechać, anglezować i nie wylać ani kropli. Jeśli masz znajomych co jeżdżą konno to już wtedy zabaw z koniem jest full. Np bardzo fajną rozrywką jest gra w koszykówkę na koniu.Ogólnie gier i zabaw na koniu można wymyślić miliardy. No i w sumie praca z ziemi też nie jest niczym złym, można zawsze poprawić kontakt z koniem i stosunek koń - jeździec.
Jeżeli jeździsz sama to możesz zrobić wężyki, zakłusować ze stój, ze stój do kłusa, skrócić sobie strzemiona o 5 dziurek i robić niski półsiad i robić robaki do uszu konia wysoki półsiad, ćwiczebny bez strzemion, anglezowany bez strzemion półsiad .I narazie się mi tylko tyle przypomniało z moich jazd .!Pozdrawiam ;)
Jeżeli jeździsz sama to możesz zrobić wężyki, zakłusować ze stój,z kłusu do stój przejść , robić przejśćia do stępa na pare kroków, skrócić sobie strzemiona o 5 dziurek i robić niski półsiad i robić robaki do uszu konia, wysoki półsiad, ćwiczebny bez strzemion, anglezowany bez strzemion półsiad .I narazie się mi tylko tyle przypomniało z moich jazd .!Pozdrawiam ;)
Mam taką książkę "101 cwiczeń z dresażu", jest tam bardzo dużo fajnych cwiczeń które że urozmaicą jazdę i pomogą Ci trenowac i siebie i konia ;) nie ma konia który jest za stary na naukę, będzie mu trudniej się czegoś nauczyc, natomiast nie jest to nie możliwe. Chociaż jeśli o mnie chodzi to oczywiście polecam jazdę z trenerem bo nigdy sama nie zauważysz tylu błędów ile on. Wystarczy raz, albo 2 razy w tygodniu, a to bardzo dużo daje, między treningami cwiczysz to co mówił trener ;)
na jezdzie kazdy nowy element jest jakims tam urozmaiceniem dla konia o ile nie jest za trudny do wykonania przez zwierze. co do wieku to mialam kiedys 17 letnia klacz do zajezdzenia bo cale zycie chodzila w zaprzegu i sie wlasciciela odwidzialo, przyjela mnie bez problemu a nauka nie trwala dlugo :D i chodzi sobie teraz w rekreacji. co do urozmaicenia jazdy: mozna jezdzic bez oglowia na kantarze, lince, cwiczyc przejscia z nizszych do wyzszych chodow i odwrotnie, robic figury na ujezdzalni: wolty, kola, wezyki, serpentyny, przekatne, linie srodkowa, odwrotna zmiane kierunku, polwolty, osemki, wszystkie te cwiczenia mozna wykonywac w stepie klusie i galopiew zaleznosci od etapu wytrenowania koni, najlatwiej bedzie w stepie i klusie. z trudniejszych elementow to zwykla zmiana nogi w galopie, lotna zmiana nogi, ustepowania od lydki, lopatki, . rowniez duzo dodan i skrocen. mozna rowniez pograc na koni w pilke o ile sie jej nie bedzie bac. jezeli nie chodzi o jazde to stosuje ubogiego naturalsa czyli uciekam a kon mnie goni, cwiczymy z ziemi boczne chody, cofanie fajna zabawa a kon zdobywa zaufanie i poznaje nowe zeczy. Ja lubie tez jezdzic na kawaletkach w roznych kombinacjach, wysokich, niskich, mieszanych w stapie klusie i galopie, do tego jakies podskoki.
hm, dużo już wymieniliście. ja mialam ostatnio na jeździe dodania w kłusie czyli kłus wyciągnięty i zebrania w kłusie, czyli kłus zebrany, kłus ze stój i z kłusa do stój. może spróbuj jazdy na kantarze, jeśli masz spokojnego konia. możesz też wykonywać różne ćwiczenia na poprawę równowagi - kłus i galop bez strzemion, kładzenie się do tyłu na zad konia itp.