Reklama
  • redakcja2012-03-07 22:22:42

    Macie swojego konia/konie?Od kiedy je macie i jak zaczynały sie wasze relacje i współpraca ?Ja posiadam a raczej zajmuje sie klaczką od źrebięcia .:) 

  • nataleek14 2012-03-08 07:24:46

    Hmm..Ja swoją stajnie mam od urodzeniaGdy się urodziłam rodzice już prowadzili stadninę.Później jednak zrezygnowali,a ja to odnowiłam :)Mam swoje konie <prywatne> i te co chodzą w "szkółce".Więc można powiedzieć,że wszystkie są moje.. ;) heheOd 1 roczku już siedziałam na koniu,więc nie pamiętam jak to było ;DAle gdy kupiłam moje konie<te sportowe>,to nie powiem ale zgraliśmy się szybko i muszę przyznać,że mam wiernego konia!<3 lata z Nim <3 > ;DPowiem Wam,że czas i poświęcenie robi swoje.. ;)

  • horselover 2012-03-08 13:02:02

    Ja mam swoją kobyłkę od 1 października 2011 roku :PPoczątki - ojjjjj.. bolało :P na pierwszej jeździe na niej, takiej "próbnej", w przeciągu 5 minut zalczyłam dwie gleby, z czego jedna całkiem poważna, bo spadłam na płot żebrami, płot połamany, moje żebra na szczęście nie :P Wszyscy mówili "ten koń cie zabije". Na początku myślałam "no dobra, przynajmniej zginę w siodle ;p" ale później, zanim zaczęłam z nią pracę, to postawiłam sobie wyzwanie. Mimi była moim wyzwaniem :) I udało sięAle to były moje jedyne gleby z klaczy (oby, odpukać w niemalowane :p ). Teraz po kilku miesiącach pracy jest super :) Zaczynamy skakać co kiedyś było trudne, bo klacz leciała nie patrząc na nic, w tej chwili daje się ładnie prowadzić itp :)Jest odczulona na większość "strasznych" rzeczy :P W sierpniu 2012 roku jedziemy razem brać udział w rekonstrukcji batalii napoleońskiej w Będominie :) Walki szablą mamy już prawie opanowane, kobylasta ma wylane na różne hałasy itp ;)Także to co napisała nataleek14 - poświęcenie, czas i serce, a można mieć wspaniałego partnera :)

  • piorunek 2012-03-09 08:58:22

    Ja mojego konia znam od jego urodzenia , 17 będzie miał już 2 latka , kupiłam go kiedy miał pół roku . :) szybko się zgraliśmy , bo zaraz kiedy był odstawiony od matki mnie za nią uważał więc teraz biega za mną jak piesek i jest bardzo grzeczniutki . :)

  • Reklama
  • Karina83 2012-03-09 12:27:55

    Wkleję tu kawałek ze swojego bloga: stało się… 7 września 2009 roku przyjechało… KOŃ. Całkiem mój. ROMINA. Jej… tak naprawdę do dzisiaj jestem w szoku… w wieku 26lat moje największe marzenie się spełniło! Jestem niesamowitą szczęściarą! Oczywiście aparat poszedł w ruch- pierwsze dni w nowym domu, pierwsze lonżowanie, do którego wolałam założyć kask, bo przecież bezpieczeństwo  to podstawa, a nie wiedziałam jeszcze, jak kobyłka się zachowa, co zrobi. Jeszcze na tyle się nie znałyśmy. I w końcu pierwsze jazdy, na które koniecznie zabierałam swojego ówczesnego narzeczonego – Jakuba, żeby w razie „w” miał mnie kto pozbierać. Później nabierałyśmy do siebie coraz większego zaufania , więc i same wybierałyśmy się na padok, z czasem na pierwsze wypady w teren. Teraz, po ponad dwóch latach jesteśmy ze sobą naprawdę zżyte...ufamy sobie nawzajem.Konisko wiele razy wyratowało mnie od upadku.Za żadne skarby świata bym z niej nie zrezygnowała!

  • karmenka 2012-03-09 14:20:24

    ja swoją Legendę mam od  9 maja 2011 :)jeździłam na niej chwilkę ( z 30 min) w siodle: kiepska, galop krzywy miała, ale coś w niej mnie urzekło, i już na następny dzień przyjechała do mnie <3  pracowałyśmy nad galopem  i ogółem jej chodami, teraz jest świetnym konie :D szybko się uczy :) kochammmm : **

  • Qniara 2012-03-11 13:44:30

    Ja swojego Kubę mam od drugiego lipca 2010r. :)

  • Nanna 2012-03-11 14:30:21

    Jak miałam 14 lat dostałam swojego pierwszego konia ,obecnie nie mam ale trenuje konie .Obecnie Epike klaczkę rasy wielkopolskiej upartą ,nie lubiącą skakać ale i tak będzie skakała :P i jeszcze opiekuję się 2 letnim  ogierkiem Cymonem .

  • Reklama
  • redakcja 2012-04-16 15:37:40

    Ja mam swoją klacz od 2007r. :)Dostałam ją, kiedy w ogóle nie miałam wcześniej styczności z koniem. Wszystkiego musiałam się nauczyć, nie wiedziałam nawet jak konia czyścić :D Ale chyba przez to, że tak dużo czasu musiałam temu poświęcić, to bardzo się z nią zżyłam. A nasze relacje wyglądały bardzo ciężko, można o początku przeczytać na moim blogu, jak i o charakterze konia w jej opisie ;)

  • redakcja 2012-04-30 18:49:29

    Ja mojego ogierka znam od urodzenia, a raczej jeszcze zanim się urodził, bo znajomy kupił jego mamę, która była w ciąży, a mi obiecał tego właśnie źrebaczka :)) Sama nadałam mu imię, Draco <3 W czerwcu tego roku skończy 2 latka, niedługo również będzie kastrowany, a potem stopniowo bierzemy się za układanie :)

  • sarucha 10 2013-04-16 20:44:35

    ja moją huanę mam ze 2  lata. Bardzo grzeczna, córka znanego emetyta,świetny skoczek i ujeżdżeniowiec. Złota medalistka próby dzielności dla klaczy 4- ro letnich. Miękkie chody.Bardzo przyjacielska.



Reklama
Reklama