Mam kuckę, która bierze wędzidło pod język. Ja używam łamanego. Nie którzy radzą mi żebym kupiła podwójnie łamane, a inni żeby proste. A wy jak radzicie.? Gdzie w pobliżu Skierniewic można kupić tanio wędzidło.? Może ktoś z was ma.? Jak coś to rozm. 10 - 10,5. To jest ten kuc.
Moim zdaniem powinno się używać tylko proste.. Łamane zadaje koniowi ból wbijając się w podniebienie, żeby zlikwidować ból koń wkłada język pomiędzy wędzidło a podniebienie.. Natomiast podwójnie łamane bardzo mocno działa na dolne szczęki..Z resztą sama zobacz:Wędzidło w pysku konia 3D
Dobrze, że wstawiłaś zdjęcie, to bardzo pomogło przy ocenie problemu.A tak serio - przyczyn i sposobów rozwiązania może być wiele:- trzeba dobrze dobrać rozmiar wędzidła i długość pasków policzkowych- trzeba wypróbować różne wędzidła - konie mają różne upodobania w tym temacie- jeździsz z nachrapnikiem? Można wypróbować różne nachrapniki, dodać skośnik- w ostateczności zostaje wędzidło z łyżką.
sory, nie zwróciłam uwagi że jest tylko jeden rozmiar..ale to jest w 3 rozmiarach może 11,4 będzie dobre ;)http://www.okser.pl/feeling-wedzidlo-gumowe-proste-p-1831.html
"Powinno się używać tylko proste" - a ty używasz?Na jakiej podstawie twierdzisz, że dla jej konia najlepsze będzie proste? Do tego polecasz jej kupić za duże.Łamane według ciebie działa mocno na szczęki, za to proste działa mocno na język - sądzisz, że to zapobiegnie przekładaniu?
Tak używam.. i w przypadku konia na którym jeżdżę o wiele lepiej na tym wędzidle chodzi.. Napisałam że MOIM ZDANIEM powinno, ale jak widać ktoś tego nie doczytał.. Nie twierdze że dla jej konia bedzie lepsze tylko proponuj żeby spróbowała..Poleciłam kupić jej za duże bo dopiero po czasie przypomniało mi się że rozmiar ma być 10,5..Nie wiem jakim cudem może działać mocno na język.. Dlatego powinna sprawdzić jak jej koń bedzie sie zachowywać na takim wędzidle..
Napisałaś "moim zdaniem", więc tak twierdzisz. Nie widzę sprzeczności. W przypadku wędzidła łamanego, zwłaszcza podwójnie, koń ma o wiele więcej miejsca dla języka niż przy prostym. W ten sposób działa ono mocniej na język.Nawiązuje do twojego komentarza, bo to FORUM. Tutaj się dyskutuje. Dyskusja polega na odnoszeniu się do zdań wyrażanych przez współdyskutantów. Wyrażanie własnych opinii bez odnoszenia się do wypowiedzi poprzedników praktykowane jest podczas telewizyjnych debat politycznych.
No to chyba dyskutuje a nie czepia..Skoro przy łamanym ma więcej miejsca to twoim zdaniem dlaczego jej koń przekłada jezyk?Jeśli koń ma szeroki jezyk to nawet przy podwójnie łamanym może go przekładać (jak juz wczesniej pisałam mocno działa na dolne szczeki) ponieważ bedzie przykliszczony wedzidłem do dolnych szczęk.. Siema.
Dokładnie tak jak napisała Poziomka skośnik powinien załatwić problem. Ale nie wykluczone jest też to, że możesz mieć złe wędzidło. Na początek jednak polecam zakupienie skośnika :) Możliwe jest też, że pasek w ogłowiu trzymający wędzidło jest zapięty na złą dziurkę, może spróbuj zapiąć go ciaśniej, dziurkę do góry.
Nie musisz zmieniać od razu wędzidła wystarczy do ogłowia dokupić skośnik i po kłopocie.po kłopocie? skośnik jedynie może załatwić widoczny objaw, skutek. przyczyną jest BÓL, a skośnik go tylko spotęguje.nie wiem czy Cie się to spodoba (mówię teraz do autora wątku), ale ja na Twoim miejscu spróbowałabym ogłowia bezwędzidłowego, ale nie hackamore, tylko takie inne, nie pamiętam jak sie ono nazywa, ale działa na chrapy i potylicę bez dźwigni jak w hacku.ja k znajde to dam linka.
"po kłopocie? skośnik jedynie może załatwić widoczny objaw, skutek. przyczyną jest BÓL, a skośnik go tylko spotęguje." Jeśli zakupi skośnik to koń nie będzie miał możliwości przełożenia języka, więc nie rozumiem o jakim bólu mówisz. Zmiana wędzidła nie pomoże, bo to chodzi o konia, a nie o sprzęt. Koń w ten sposób próbuje pozbyć się wędzidła, każdego, więc jego zmiana nie pomoże. Jeśli koń nie będzie miał możliwości przełożenia języka, czyli tutaj potrzebny jest skośnik to nie będzie bólu, bo nie da rady nawet tego języka podwinąć. Gdyby przełożył język przed zapięciem skośnika to fakt, bolałoby go, ale to już jeździec musi być rozgarnięty i jak sziodła konia to niech robi wszystko raz-ciach, a nie się ślamazarzy :)
rozumiem, ale wędzidło wbije mu sie w podniebienie i dlatego przekłada język. ze skosnikiem dalej będzie go bolało, ale nie bd mógł otworzyć pyska. wina leży w wędzidl...lub jago uzytkowaniu - może zbyt go szarpiesz? jak juz mówiłam - ja bym spróbowoła na bezwędzidłowym
Ja mam 2 kuce w mojej przydomowej stajni i ile zachodu z wędzidłami było... Więc mogę ci doradzić. :)Miałam podobny problem, bo też czasem język wsadzały gdzie nie trzeba oraz bawiły się nim. Na początku oboje mieli wędzidła podwójnie łamane. Z 1 koniem problem się skończył, gdy kupiliśmy ogłowie bęzwędzidłowe - jednak nie można było z nim jeździć na 2 kucu, który totalnie nie dał się prowadzić na nim, nie dało się nim kierować, czuł dużą swobodę bez metala w pysku, a że miała jeździć na nim moja córka to musiałam zadbać, żeby jakoś się zachowywał. Kupilyśmy pojedyńczo łamane, później proste, później gumowe proste... i nic. :( Aż w końcu dał sobie spokój na gumowym łamanym smakowym. :P To chyba zależy od konia, musisz popróbować, ale ja radzę zacząć od bezwędzidłówki.
ona raczej nie da się na bezwędzidłowym... jak wsiadałam na nią i ktoś ją prowadził to czuła dużą swobodę pewnie bez wędzidła i puszczała się w szalony galop...
To "tumanie" mogłas sobie darować pijanakonmi.Sprawa wędzidła jest sprawą indywidualną dla KAŻDEGO konia, jeden ma tak zbudowaną szczękę, inny ma wiekszy język, inny ma inny problem etc... I ten film owszem jest prawdziwy, ale jeśli ktoś jest na tyle nieodpowiedzialny, by tak działać wodzami, by konia naprawdę bolało. Bo z logicznego punktu widzenia, samo trzymanie w pysku wędzidła konia nie boli, również jego odpowiednie "używanie", czyt. brak szarpaniny czy kary w postaci tzw. "daniu po zębach".Na Twoim miejscu po prostu popróbowała bym różne wędzidła, jest taka możliwość w niektórych sklepach, by na okres próbny otrzymac takie wędzidło i zobaczyć na którym koń przestanie przekładać język. To jest najrozsądniejsze wyjście. Me.
przy skośniku owszem nie przełoży ale zrozum za przeproszeniem tumanie że jej sprawia ból zwykłe wędzidło..:/Po pierwsze zrozumcie że wędzidło koniowi nie sprawia bólu. Koń nie da sobie krzywdy zrobić. Jak by to konia bolało to by wymachiwał głową i się podrywał. Jak założysz skośnik to też to nie będzie bolało bo wędzidło nie układa się w ten sposób jak widzisz na tym głupim filmiku! Wędzidło układa się prosto i nie gniecie go w podniebienie. Ludzie zrozumcie. Jak by konia bolało to by nikt nie pozwalał jeździć w wędzidle. A Ty Wadera jak wiążesz buty to boli Cię to? ;| raczej nie. Tak samo u konia.
Tak a propo, że koń sobie nie da zrobić krzywdy - mało macie zaniedbanych, bitych i maltretowanych koni?? Rzeczywiście.. nie dają sobie krzywdy zrobić... A co do wymachów głową przy bólu itp - a co powiecie na rollkur? Gdzie łeb konia musi wisieć na wędzidle, bo koń sam się nie zrollkuruje. A słynny niebieski język? Gdy po treningu rollkurowym, a raczej w jego trakcie siny i odrętwiały język wypada koniowi z pyska? Jeździeć wpycha go spowrotem i jeździ dalej. Także argument, że koń sobie nie da zrobić krzywdy jest totalnie do obalenia.. "Gdyby koń o swej sile wiedział, nikt by na nim nie siedział"... Skośnik tylko i wyłącznie rozwiąże skutek, ale nie przyczynę.A filmik nie jest durny, większość niedouczonych jeźdźców jako karę dla konia stosuje "jebs po zębach".. To smutne, ale taka prawda..Pozdrawiam.
Nie wiem jak Wy, ale ja jeżdżę na porządnej stajni. I jakoś nikt koniowi nie strzela po zębach! Ten filmik jest głupi bo to nie prawda wędzidło układa się w jamie gębowej równo a nie idzie w dół jak to jest pokazane na tym ""filmiku"".
Zależy jak koń jest ustawiony. Jeżeli idzie na lekkim kontakcie, bez zbierania to owszem, układa się płasko. Ale jeśli jest zganaszowany to wbija się w podniebienie. Ja nie mówię, że tak uczą w kazej stajni. Większość robi to nieświadomie :(
Ja osobiście obchodzę się z nią delikatnie(zwłaszcza z wędzidłem) bo ona nawet przy przypadkowym szarpnięciu gdy prowadzi ją ktoś na kantarze potrafi próbować gryźć oczywiście mnie to nie dotyczy bo ona w moją stronę takich rzeczy nie robi... nie szarpię ją za wodze, a ona bała się jak do nas przyjechała nawet gdy wchodziło się do stajni i np. tupnęło to rzucała się i wierzgała... więc moim zdaniem ewidentnie była bita.:( i co ona na to mogła poradzić że trafiła poprzednio na sadystę? I niech ktoś mi próbuję dalej wmówić że koń nie da sobie zrobić krzywdy..:/ A co do skośnika to jakoś się nie mogę przekonać do niego..:| Boję się że zrobię jej krzywdę w takim sensie że wędzidło nadal bd jej się wbijać w podniebienie itp...
Ktoś wyżej wspomniał o bezwędzidłówce - jeżeli masz możliwość od kogoś pożyczyć to spróbuj na kucu pojeździć na tym ogłowiu. Moja kobyłka na wędzidle zachowywała się fatalnie, bo wcześniej była szarpana dosyć poważnie właśnie w ramach kary. Od kiedy ją mam odstawiłam wędzidło, co według niektórych miało doprowadzić do mojej śmierci, bo klacz narwana i "na wędzidle jej się nie da zatrzymać, a co dopiero bez?!!". Na początku praca z ziemi, żeby nabrała do mnie zaufania. Potem wsiadałam na sznurkowy kantar. W tej chwili jeździmy na hackamore z krótkimi czankami i ucze ją, że kontakt nie równa się ból. Na hacku chodzi idealnie. Teraz spokojnie mogę w galopie rzucić wodze i jechać bez obaw, że koń mnie zabije :P Być może w wakacje zaczniemy pracować nad zaufaniem do wędzidła, zobaczymy :) Także spróbuj, bo czasami to nie musi być twoja wina, tylko ludzi, którzy mieli konia wcześniej :(Jeżeli masz czas i chęci to popróbuj wszystkiego co się da :) Różnych wędzideł (chociaż ja osobiście uważam, że patenty nie rozwiązują problemów), różnych ogłowi (wędzidłowe, bezwędzidłowe, hack itp). Może spróbuj konika przekonać, że wędzidło jest fajne? Może oliwka, smakowe, a może z zabawką? Akurat tu jestem za, bo to delikatne wędzidła :)Pozdrawiam :)
Mam kuckę, która bierze wędzidło pod język. Ja używam łamanego. Nie którzy radzą mi żebym kupiła podwójnie łamane, a inni żeby proste. A wy jak radzicie.? Gdzie w pobliżu Skierniewic można kupić tanio wędzidło.? Może ktoś z was ma.? Jak coś to rozm. 10 - 10,5. To jest ten kuc.
Moim zdaniem powinno się używać tylko proste.. Łamane zadaje koniowi ból wbijając się w podniebienie, żeby zlikwidować ból koń wkłada język pomiędzy wędzidło a podniebienie.. Natomiast podwójnie łamane bardzo mocno działa na dolne szczęki..Z resztą sama zobacz:Wędzidło w pysku konia 3D
Tu masz bardzo tanie, chyba najtańsze jakie jest :) http://www.okser.pl/everline-wedzidlo-proste-flexi-p-6413.html
Dobrze, że wstawiłaś zdjęcie, to bardzo pomogło przy ocenie problemu.A tak serio - przyczyn i sposobów rozwiązania może być wiele:- trzeba dobrze dobrać rozmiar wędzidła i długość pasków policzkowych- trzeba wypróbować różne wędzidła - konie mają różne upodobania w tym temacie- jeździsz z nachrapnikiem? Można wypróbować różne nachrapniki, dodać skośnik- w ostateczności zostaje wędzidło z łyżką.
sory, nie zwróciłam uwagi że jest tylko jeden rozmiar..ale to jest w 3 rozmiarach może 11,4 będzie dobre ;)http://www.okser.pl/feeling-wedzidlo-gumowe-proste-p-1831.html
"Powinno się używać tylko proste" - a ty używasz?Na jakiej podstawie twierdzisz, że dla jej konia najlepsze będzie proste? Do tego polecasz jej kupić za duże.Łamane według ciebie działa mocno na szczęki, za to proste działa mocno na język - sądzisz, że to zapobiegnie przekładaniu?
Tak używam.. i w przypadku konia na którym jeżdżę o wiele lepiej na tym wędzidle chodzi.. Napisałam że MOIM ZDANIEM powinno, ale jak widać ktoś tego nie doczytał.. Nie twierdze że dla jej konia bedzie lepsze tylko proponuj żeby spróbowała..Poleciłam kupić jej za duże bo dopiero po czasie przypomniało mi się że rozmiar ma być 10,5..Nie wiem jakim cudem może działać mocno na język.. Dlatego powinna sprawdzić jak jej koń bedzie sie zachowywać na takim wędzidle..
z resztą nie wiem po co nawiązujesz do mojego komentarza, napisz swoje zdanie i po kłopocie..Każdy ma inne zdanie na ten temat
Napisałaś "moim zdaniem", więc tak twierdzisz. Nie widzę sprzeczności. W przypadku wędzidła łamanego, zwłaszcza podwójnie, koń ma o wiele więcej miejsca dla języka niż przy prostym. W ten sposób działa ono mocniej na język.Nawiązuje do twojego komentarza, bo to FORUM. Tutaj się dyskutuje. Dyskusja polega na odnoszeniu się do zdań wyrażanych przez współdyskutantów. Wyrażanie własnych opinii bez odnoszenia się do wypowiedzi poprzedników praktykowane jest podczas telewizyjnych debat politycznych.
No to chyba dyskutuje a nie czepia..Skoro przy łamanym ma więcej miejsca to twoim zdaniem dlaczego jej koń przekłada jezyk?Jeśli koń ma szeroki jezyk to nawet przy podwójnie łamanym może go przekładać (jak juz wczesniej pisałam mocno działa na dolne szczeki) ponieważ bedzie przykliszczony wedzidłem do dolnych szczęk.. Siema.
Nie musisz zmieniać od razu wędzidła wystarczy do ogłowia dokupić skośnik i po kłopocie.
Dokładnie tak jak napisała Poziomka skośnik powinien załatwić problem. Ale nie wykluczone jest też to, że możesz mieć złe wędzidło. Na początek jednak polecam zakupienie skośnika :) Możliwe jest też, że pasek w ogłowiu trzymający wędzidło jest zapięty na złą dziurkę, może spróbuj zapiąć go ciaśniej, dziurkę do góry.
Nie musisz zmieniać od razu wędzidła wystarczy do ogłowia dokupić skośnik i po kłopocie.po kłopocie? skośnik jedynie może załatwić widoczny objaw, skutek. przyczyną jest BÓL, a skośnik go tylko spotęguje.nie wiem czy Cie się to spodoba (mówię teraz do autora wątku), ale ja na Twoim miejscu spróbowałabym ogłowia bezwędzidłowego, ale nie hackamore, tylko takie inne, nie pamiętam jak sie ono nazywa, ale działa na chrapy i potylicę bez dźwigni jak w hacku.ja k znajde to dam linka.
ok. znalazłam:http://p.animalia.pl/img/produkty/zoomy/usg/2660.jpg
"po kłopocie? skośnik jedynie może załatwić widoczny objaw, skutek. przyczyną jest BÓL, a skośnik go tylko spotęguje." Jeśli zakupi skośnik to koń nie będzie miał możliwości przełożenia języka, więc nie rozumiem o jakim bólu mówisz. Zmiana wędzidła nie pomoże, bo to chodzi o konia, a nie o sprzęt. Koń w ten sposób próbuje pozbyć się wędzidła, każdego, więc jego zmiana nie pomoże. Jeśli koń nie będzie miał możliwości przełożenia języka, czyli tutaj potrzebny jest skośnik to nie będzie bólu, bo nie da rady nawet tego języka podwinąć. Gdyby przełożył język przed zapięciem skośnika to fakt, bolałoby go, ale to już jeździec musi być rozgarnięty i jak sziodła konia to niech robi wszystko raz-ciach, a nie się ślamazarzy :)
rozumiem, ale wędzidło wbije mu sie w podniebienie i dlatego przekłada język. ze skosnikiem dalej będzie go bolało, ale nie bd mógł otworzyć pyska. wina leży w wędzidl...lub jago uzytkowaniu - może zbyt go szarpiesz? jak juz mówiłam - ja bym spróbowoła na bezwędzidłowym
Ja mam 2 kuce w mojej przydomowej stajni i ile zachodu z wędzidłami było... Więc mogę ci doradzić. :)Miałam podobny problem, bo też czasem język wsadzały gdzie nie trzeba oraz bawiły się nim. Na początku oboje mieli wędzidła podwójnie łamane. Z 1 koniem problem się skończył, gdy kupiliśmy ogłowie bęzwędzidłowe - jednak nie można było z nim jeździć na 2 kucu, który totalnie nie dał się prowadzić na nim, nie dało się nim kierować, czuł dużą swobodę bez metala w pysku, a że miała jeździć na nim moja córka to musiałam zadbać, żeby jakoś się zachowywał. Kupilyśmy pojedyńczo łamane, później proste, później gumowe proste... i nic. :( Aż w końcu dał sobie spokój na gumowym łamanym smakowym. :P To chyba zależy od konia, musisz popróbować, ale ja radzę zacząć od bezwędzidłówki.
w 100% zgadzam się z wadera :)
Oto co się dzieje w pysku konia: (wystarczy kliknąć w poniższy link)Wędzidło w pysku konia 3D
nie chcę skośników... nie chcę żeby wędzidło sprawiało jej ból..
przy skośniku owszem nie przełoży ale zrozum za przeproszeniem tumanie że jej sprawia ból zwykłe wędzidło..:/
ona raczej nie da się na bezwędzidłowym... jak wsiadałam na nią i ktoś ją prowadził to czuła dużą swobodę pewnie bez wędzidła i puszczała się w szalony galop...
a przy okazji ma ktoś ogłowie właśnie na kuc sprzedać.? ukradli mi razem z 2 palcatami...:/ ktoś po prost normalnie nielegalnie zwinął...:/
To "tumanie" mogłas sobie darować pijanakonmi.Sprawa wędzidła jest sprawą indywidualną dla KAŻDEGO konia, jeden ma tak zbudowaną szczękę, inny ma wiekszy język, inny ma inny problem etc... I ten film owszem jest prawdziwy, ale jeśli ktoś jest na tyle nieodpowiedzialny, by tak działać wodzami, by konia naprawdę bolało. Bo z logicznego punktu widzenia, samo trzymanie w pysku wędzidła konia nie boli, również jego odpowiednie "używanie", czyt. brak szarpaniny czy kary w postaci tzw. "daniu po zębach".Na Twoim miejscu po prostu popróbowała bym różne wędzidła, jest taka możliwość w niektórych sklepach, by na okres próbny otrzymac takie wędzidło i zobaczyć na którym koń przestanie przekładać język. To jest najrozsądniejsze wyjście. Me.
przy skośniku owszem nie przełoży ale zrozum za przeproszeniem tumanie że jej sprawia ból zwykłe wędzidło..:/Po pierwsze zrozumcie że wędzidło koniowi nie sprawia bólu. Koń nie da sobie krzywdy zrobić. Jak by to konia bolało to by wymachiwał głową i się podrywał. Jak założysz skośnik to też to nie będzie bolało bo wędzidło nie układa się w ten sposób jak widzisz na tym głupim filmiku! Wędzidło układa się prosto i nie gniecie go w podniebienie. Ludzie zrozumcie. Jak by konia bolało to by nikt nie pozwalał jeździć w wędzidle. A Ty Wadera jak wiążesz buty to boli Cię to? ;| raczej nie. Tak samo u konia.
Poziomka dobrze mówi, nawet bardzo. Dokładnie tak, nic dodać nic ująć.
Tak a propo, że koń sobie nie da zrobić krzywdy - mało macie zaniedbanych, bitych i maltretowanych koni?? Rzeczywiście.. nie dają sobie krzywdy zrobić... A co do wymachów głową przy bólu itp - a co powiecie na rollkur? Gdzie łeb konia musi wisieć na wędzidle, bo koń sam się nie zrollkuruje. A słynny niebieski język? Gdy po treningu rollkurowym, a raczej w jego trakcie siny i odrętwiały język wypada koniowi z pyska? Jeździeć wpycha go spowrotem i jeździ dalej. Także argument, że koń sobie nie da zrobić krzywdy jest totalnie do obalenia.. "Gdyby koń o swej sile wiedział, nikt by na nim nie siedział"... Skośnik tylko i wyłącznie rozwiąże skutek, ale nie przyczynę.A filmik nie jest durny, większość niedouczonych jeźdźców jako karę dla konia stosuje "jebs po zębach".. To smutne, ale taka prawda..Pozdrawiam.
Nie wiem jak Wy, ale ja jeżdżę na porządnej stajni. I jakoś nikt koniowi nie strzela po zębach! Ten filmik jest głupi bo to nie prawda wędzidło układa się w jamie gębowej równo a nie idzie w dół jak to jest pokazane na tym ""filmiku"".
Zależy jak koń jest ustawiony. Jeżeli idzie na lekkim kontakcie, bez zbierania to owszem, układa się płasko. Ale jeśli jest zganaszowany to wbija się w podniebienie. Ja nie mówię, że tak uczą w kazej stajni. Większość robi to nieświadomie :(
Ja osobiście obchodzę się z nią delikatnie(zwłaszcza z wędzidłem) bo ona nawet przy przypadkowym szarpnięciu gdy prowadzi ją ktoś na kantarze potrafi próbować gryźć oczywiście mnie to nie dotyczy bo ona w moją stronę takich rzeczy nie robi... nie szarpię ją za wodze, a ona bała się jak do nas przyjechała nawet gdy wchodziło się do stajni i np. tupnęło to rzucała się i wierzgała... więc moim zdaniem ewidentnie była bita.:( i co ona na to mogła poradzić że trafiła poprzednio na sadystę? I niech ktoś mi próbuję dalej wmówić że koń nie da sobie zrobić krzywdy..:/ A co do skośnika to jakoś się nie mogę przekonać do niego..:| Boję się że zrobię jej krzywdę w takim sensie że wędzidło nadal bd jej się wbijać w podniebienie itp...
Ktoś wyżej wspomniał o bezwędzidłówce - jeżeli masz możliwość od kogoś pożyczyć to spróbuj na kucu pojeździć na tym ogłowiu. Moja kobyłka na wędzidle zachowywała się fatalnie, bo wcześniej była szarpana dosyć poważnie właśnie w ramach kary. Od kiedy ją mam odstawiłam wędzidło, co według niektórych miało doprowadzić do mojej śmierci, bo klacz narwana i "na wędzidle jej się nie da zatrzymać, a co dopiero bez?!!". Na początku praca z ziemi, żeby nabrała do mnie zaufania. Potem wsiadałam na sznurkowy kantar. W tej chwili jeździmy na hackamore z krótkimi czankami i ucze ją, że kontakt nie równa się ból. Na hacku chodzi idealnie. Teraz spokojnie mogę w galopie rzucić wodze i jechać bez obaw, że koń mnie zabije :P Być może w wakacje zaczniemy pracować nad zaufaniem do wędzidła, zobaczymy :) Także spróbuj, bo czasami to nie musi być twoja wina, tylko ludzi, którzy mieli konia wcześniej :(Jeżeli masz czas i chęci to popróbuj wszystkiego co się da :) Różnych wędzideł (chociaż ja osobiście uważam, że patenty nie rozwiązują problemów), różnych ogłowi (wędzidłowe, bezwędzidłowe, hack itp). Może spróbuj konika przekonać, że wędzidło jest fajne? Może oliwka, smakowe, a może z zabawką? Akurat tu jestem za, bo to delikatne wędzidła :)Pozdrawiam :)