Tak. Bo ludzie twierdzą, ze jak jeżdża na rollkuru to koń im z cała pewnością ufa. Ale nie wiedzą o tym, ze przeciez to w niektóych momentach sprawia ból.Ba . nawet przez cały czas.. bo ich szyja dotyka klatki piersiowej . Przecież można popuścić troche wodze i wgl ... i nie używać rollkuru. Wystarczy konia nauczyć , jak powinnien trzymać głowę. Ale nie ,zeby pysk stykał się z klatką piersiową .
Obejrzalam film. Jest bardzo przejmujący.
Nie sztuką jest pokazać jak konia zebrałem, jak on pięknie wygląda z wyrulowaną szyją, jakie mam lśniące ostrogi, ale sztuką jest poprowadzić konia za pomogą linki, gdzie nie mam kontaktu z pyskiem, ale mam kontakt z duszą...
Dokładnie. Wszyscy pokazują jacy to oni świetni , ze potrafią zebrać konia.Ale czy potrafią tak samo mieć świetny kontakt bez pomocy typu rollkur, czarna wodza.. Wydaje im się , ze jeżeli użyją takich sprzętów to potrafią porozumiewać się z koniem czy nimi kierować. Fakt faktem, ale cały ten ból jest winą jeźdżca , który powoduje to jakimś zachowaniem ( co do filmku)
"u mnie w stajni używane są wędzidła, ale mój instruktor niekonicznie każe stosować je kiedy jeździmy. u mnie uczymy się kierować konia łydkami, a wodze i wędzidło są pomocami."Nie ważne, czy używasz wędzidła czy nie - i tak koń ma je w pysku i i tak to zadaje mu ból.Ja jeżdżę bez wędzidła.
"u mnie w stajni używane są wędzidła, ale mój instruktor niekonicznie każe stosować je kiedy jeździmy. u mnie uczymy się kierować konia łydkami, a wodze i wędzidło są pomocami."Nie ważne, czy używasz wędzidła czy nie - i tak koń ma je w pysku i i tak to zadaje mu ból.Ja jeżdżę bez wędzidła.
To tak jak by biegac bardzo szybko z glowa w dol i nic nie widziec ...
Tak. Bo ludzie twierdzą, ze jak jeżdża na rollkuru to koń im z cała pewnością ufa. Ale nie wiedzą o tym, ze przeciez to w niektóych momentach sprawia ból.Ba . nawet przez cały czas.. bo ich szyja dotyka klatki piersiowej . Przecież można popuścić troche wodze i wgl ... i nie używać rollkuru. Wystarczy konia nauczyć , jak powinnien trzymać głowę. Ale nie ,zeby pysk stykał się z klatką piersiową .
A tak ogółem ro rollkur to nie jest ŻADNA metoda. Może ona tylko konia zepsuć. Ale to jest moje zdanie. Może inni myślą inaczej i to rozumiem..
Obejrzalam film. Jest bardzo przejmujący. Nie sztuką jest pokazać jak konia zebrałem, jak on pięknie wygląda z wyrulowaną szyją, jakie mam lśniące ostrogi, ale sztuką jest poprowadzić konia za pomogą linki, gdzie nie mam kontaktu z pyskiem, ale mam kontakt z duszą...
Dokładnie. Wszyscy pokazują jacy to oni świetni , ze potrafią zebrać konia.Ale czy potrafią tak samo mieć świetny kontakt bez pomocy typu rollkur, czarna wodza.. Wydaje im się , ze jeżeli użyją takich sprzętów to potrafią porozumiewać się z koniem czy nimi kierować. Fakt faktem, ale cały ten ból jest winą jeźdżca , który powoduje to jakimś zachowaniem ( co do filmku)
"u mnie w stajni używane są wędzidła, ale mój instruktor niekonicznie każe stosować je kiedy jeździmy. u mnie uczymy się kierować konia łydkami, a wodze i wędzidło są pomocami."Nie ważne, czy używasz wędzidła czy nie - i tak koń ma je w pysku i i tak to zadaje mu ból.Ja jeżdżę bez wędzidła.
"u mnie w stajni używane są wędzidła, ale mój instruktor niekonicznie każe stosować je kiedy jeździmy. u mnie uczymy się kierować konia łydkami, a wodze i wędzidło są pomocami."Nie ważne, czy używasz wędzidła czy nie - i tak koń ma je w pysku i i tak to zadaje mu ból.Ja jeżdżę bez wędzidła.