Ja wole raczej kłus anglezowany :) bo nie mam potem zakwasów itp. Chociaż zależy jakie koń ma chody czy miekkie czy twarde. :P Jak ma miękkie to i lubię też jezdzic kłusem cwiczebnym :)).
Zależy na jakim koniu. Niektóre są wygodne, a na innych jedzie się jak na taczce z kwadratowymi kołami...Na Romadzie zdecydowanie ćwiczebny i w pełnym siadzie, a np. na Luzaku kłus anglezowany, ale galop ma wygodny, więc w pełnym siadzie. Na innym koniu najchętniej w ogóle bym nie dotykała siodła, bo taki jest twardy.Zależy, na jakim koniu jeżdżę ;) ♞
Ja zawsze wolałam ćwiczebny, ale odkąd mam bardzo wybijającą klacz to już wolę anglezowany, po prostu nie można na niej wysiedzieć i robię co mogę żeby to na niej umieć ;P
W siodle to anglezowany i galop w pólsiadzie. a na oklep, co lubię o wiele bardziej ale nie zawsze jest możliwie, pełny siad i wysiadywany. Jakoś nie lubię wysiadywać w siodle. xd
w sumie trudno stwierdzić, anglezowany jest prosty bo każy uczy sie go jako pierwszego, ale wg. mnie to ćwiczebny jest wygodniejszy ( oczywiście zależy czy koń ma duży kłąb i czy wybija ) Pozdrawiam :)
a galop chyba też w pełnym, ale ostatnio zauwałyłam że jaik jeżdże w tereny to prawie wogóle nie robie pełnego dosiadu, o jest wygodniej xD półsiad też jest fajny, ale jak sie go wyćwiczy, bo na początku nie można złapać równowagi i ngi bolą ) :)
Co do kłusa to wolę anglezowany, nie tylko ze względu na swoje upodobania, ale także dlatego, że konikowi jest lżej. W galopie różnie to bywa, ale najczęściej w pół siadzie, gdyż czuję się wtedy bezpieczniej w siodle, chociaż ostatnio polubiłam też pełen siad ;)
Ogólnie w klusie wole cwiczebnym a galop to zalezy na niektorych wole w pełnym siadie a na innych w pólsiadzie, maryJane nie prawda ze w pólsiadzie sie gozej konia kieruje, no chyba ze nie umiesz dobrze zrobic pólsiadu i bardziej skupiasz sie na nim niz na kierowaniu to fakt moze byc dla Ciebie łatwiej w w pelnym. :)
Ja osobiście wolę kłus ćwiczebny. Co do galopu to nie wiem jeszcze, bo się go jeszcze nie uczyłam, ale po nazwie wnioskuję, że lepszy i wygodniejszy jest chyba galop w pełnym siadzie... ;D
kłus i tak, i tak, bo mam mięciutką klaczkę, ale jeśli się przesiadam, to zwykle anglezowanie . : ) a w galopie zdecydowanie półsiad . bezpieczniej się czuję i jest mi po prostu wygodniej . ; )
Co do kłusowania, to zależy od konia, bo niektóre mają wygodne chody, a inne mniej. Jednak wolę anglezowany. Co do galopu, to na placu wolę w pełnym siadzie, a w terenie w półsiadzie :)
to zależy od konia jak jeżdżę na klaczy przy której trzeba tylko (w zasadzie )trzymać pięty w dół bo tak wybije że się bebechy w człowieku wywracają to anglezowanya jak na Fordziu to ćwiczebny bo wybija tak choćby wcale (ach... kochany anglik)
kłus anglezowany,ale ćwiczebny też nie jest zły.!co do galopu to jeszcze przede mną .!;)
Ja wole raczej kłus anglezowany :) bo nie mam potem zakwasów itp. Chociaż zależy jakie koń ma chody czy miekkie czy twarde. :P Jak ma miękkie to i lubię też jezdzic kłusem cwiczebnym :)).
Zależy na jakim koniu. Niektóre są wygodne, a na innych jedzie się jak na taczce z kwadratowymi kołami...Na Romadzie zdecydowanie ćwiczebny i w pełnym siadzie, a np. na Luzaku kłus anglezowany, ale galop ma wygodny, więc w pełnym siadzie. Na innym koniu najchętniej w ogóle bym nie dotykała siodła, bo taki jest twardy.Zależy, na jakim koniu jeżdżę ;) ♞
Ja zawsze wolałam ćwiczebny, ale odkąd mam bardzo wybijającą klacz to już wolę anglezowany, po prostu nie można na niej wysiedzieć i robię co mogę żeby to na niej umieć ;P
Wysiadywany, ale tylko na Moim hucułku (;
W siodle to anglezowany i galop w pólsiadzie. a na oklep, co lubię o wiele bardziej ale nie zawsze jest możliwie, pełny siad i wysiadywany. Jakoś nie lubię wysiadywać w siodle. xd
Kłus ćwiczebny jest fajny, jednak na dobrym koniu. Takie co wybijają to tylko anglezowany. Nie bądźmy sadomaso ;)
Ćwiczebny. Jeśli jednak jadę szybciej to wybieram anglezowany.
Zależy od konia i sprzętu. Jak siodło wygodne, a koń w miarę wygodny to ćwiczebny, jak nie to anglezowany. A galop zawsze w pełnym xD
Zależy jaki koń ogólnie kłus anglezowany a galop w pełnym siadzie
w sumie trudno stwierdzić, anglezowany jest prosty bo każy uczy sie go jako pierwszego, ale wg. mnie to ćwiczebny jest wygodniejszy ( oczywiście zależy czy koń ma duży kłąb i czy wybija ) Pozdrawiam :)
a galop chyba też w pełnym, ale ostatnio zauwałyłam że jaik jeżdże w tereny to prawie wogóle nie robie pełnego dosiadu, o jest wygodniej xD półsiad też jest fajny, ale jak sie go wyćwiczy, bo na początku nie można złapać równowagi i ngi bolą ) :)
kłus ćwiczebny
Co do kłusa to wolę anglezowany, nie tylko ze względu na swoje upodobania, ale także dlatego, że konikowi jest lżej. W galopie różnie to bywa, ale najczęściej w pół siadzie, gdyż czuję się wtedy bezpieczniej w siodle, chociaż ostatnio polubiłam też pełen siad ;)
Ja na początku wolałam kłus ćwiczebny ale teraz wole anglezowany.:D
Ogólnie w klusie wole cwiczebnym a galop to zalezy na niektorych wole w pełnym siadie a na innych w pólsiadzie, maryJane nie prawda ze w pólsiadzie sie gozej konia kieruje, no chyba ze nie umiesz dobrze zrobic pólsiadu i bardziej skupiasz sie na nim niz na kierowaniu to fakt moze byc dla Ciebie łatwiej w w pelnym. :)
Ja wolę kłus anglezowany ale i też ćwiczebny bo jest superr...:)
Ja bardzo lubi kłus ćwiczebny i galop wysiadywany, bardziej w tedy czuję konia i łatwiej w tedy kontrolować ruch, lepiej się z koniem pracuje;)
Ja osobiście wolę kłus ćwiczebny. Co do galopu to nie wiem jeszcze, bo się go jeszcze nie uczyłam, ale po nazwie wnioskuję, że lepszy i wygodniejszy jest chyba galop w pełnym siadzie... ;D
klus cwiczebny a galop w pól siadzie
ja wam powiem ,że wolę anglezowany...
O a teraz powiem, że najfajnejszy jest ćwiczebny bez strzemion. Tylko sobie siedzisz i jest fajnie :P Nie trzeba wstawać ani nic...
Ja tam wolę kłus anglezowany i galop w półsiadzie. Najlepiej w terenie :D
kłus i tak, i tak, bo mam mięciutką klaczkę, ale jeśli się przesiadam, to zwykle anglezowanie . : ) a w galopie zdecydowanie półsiad . bezpieczniej się czuję i jest mi po prostu wygodniej . ; )
a ja lubie oba ; )
zależy
Co do kłusowania, to zależy od konia, bo niektóre mają wygodne chody, a inne mniej. Jednak wolę anglezowany. Co do galopu, to na placu wolę w pełnym siadzie, a w terenie w półsiadzie :)
Ja także wolę kłus anglezowany . Ćwiczebny wybieram tylko podczas jazdy na oklep .
Ja na jeździe zwykle ćwiczę i kłus anglezowany, i ćwiczebny, ale wolę anglezowany. Lubię ćwiczebny, jeżeli koń jest miękki.
Myślę,że lepszy jest kłus anglezowany :)
to zależy od konia jak jeżdżę na klaczy przy której trzeba tylko (w zasadzie )trzymać pięty w dół bo tak wybije że się bebechy w człowieku wywracają to anglezowanya jak na Fordziu to ćwiczebny bo wybija tak choćby wcale (ach... kochany anglik)
napewno anglezowany ! a galop to zależy od konia
anglezowany wygodniejszy :)
anglezowany huba że jeżdze na hucule to ćwiczebny
ćwiczebny i pełny siad <3kocham ćwiczebny :)
ja osobiście uwielbiam kłus ćwiczebny strasznie mnie to rozluźnia...
uwielbiam kłus ćwiczebny... ^^