Reklama
  • Nene2012-01-24 22:51:39

    mam problem z wygięciem swojej klaczy w galopie. koń chętnie idący do przodu (czasami aż za bardzo), duży troll, który ma problemy z gibkością i równowagą - nad czym cały czas pracujemy.kłus powoli opanowałyśmy - zakręty wyjeżdżone, owija się wokół wewnętrznej łydki.jednak w galopie bardzo mocno wygina się w odwrotną stroną niż kierunek jazdy..! przez co nie ma równowagi, potrafi się zakopać nogami w śniegu, bo zamiast podstawić je pod cielsko, uciekają jej na boki, ścina zakręty, a gdy jadę duże koło, to wręcz czuję jak się cała przechyla do środka - z łbem oczywiście na zewnątrz.ćwiczenia, które robię, żeby poprawić galop to dużo przejść kłus-galop-kłus, stęp-galop-stęp, duże koła (ćwiczenia ściągam m.in. z poradnika 101 ćwiczeń na ujeżdżalni, np. duże koło w kłusie, potem duże koło w galopie, kłus,  wjazd na ślad, na kolejnej krótkiej ścianie znowu koło kłusa, galop)możecie coś poradzić?uprzedzam uwagi, które się pojawią: na obecną chwilę nie mam po prostu możliwości ściągnięcia do siebie trenera/instruktora sportu, być może za kilka tygodni będzie dostępny, na razie muszę radzić sobie sama, stąd to pytanie

  • Nene 2012-01-24 23:01:42

    staram się też ją rozciągać - na koniec treningu z siodła daję jej jakiś smakołyk , tak żeby jak najbliżej się głową zbliżyła do mojej stopy. po treningu, w stajni, też ją rozciągam: łeb na boki, do góry, w dół między przedniej nogi plus rozciąganie nóg.zdaję sobie sprawę, że na efekty pracy trzeba poczekać i nie oczekuję, że koń będzie nagle mi pięknie chodził po zastosowaniu raz czy drugi ćwiczenia. pytam się w celu wyłapania może jakiegoś mojego błędu? a może znacie jakieś jeszcze ćwiczenia, które mogę robić? 

  • Oczy Nocy 2012-01-24 23:15:58

    A lonżujesz ją? Jak wygląda sprawa galopu na lonży? Nie jestem zwolennikiem "patentów" jednak w stajni w której jeździłam był podobny problem z jednym koniem, i chodził on na "gumach" i pomagały.

  • Nene 2012-01-24 23:23:25

    od tygodnia używam czambonu gumowego, dzisiaj 3 raz ją na nim lonżowałam i pierwszy raz galopem - zdecydowanie sobie lepiej radzi bez jeźdźca. może nie była idealnie wygięta do środka, ale na pewno lepiej niż pode mną.na samym początku (2 miesiące temu) chodziła na lonży tak samo jak pode mną - nerwowo, łeb do góry, kłus to było jedno wielkie pędzenie na oślep, już nie wspominając o galopie! teraz na lonży robi przejścia spokojnie, reaguje na komendy głosowe, utrzymuje równe tempo, jak dołożyłam czambon, od razu się rozluźnia. na moje oko ładnie podstawia zad.. jak się zapomina to batem i rytmicznym cmokaniem dodaję trochę impulsu i od razu reaguje. *off topic: pierwsze kółko kłusa, patrzę co tak macha chrapami, jakby chciała coś złapać. zatrzymuję ją, a okazało się, że od parskania tak się zasmarkała, że 10cm gil jej zwisał z nosa i starała się go złapać...! obrzydlistwo:D 

  • Reklama
  • Nene 2012-01-24 23:36:27

    poza tym.. co Wy macie do tych "patentow"?! brzmi to co najmniej jakby łączyło się z zamęczaniem czy bolesnym doświadczeniem dla konia... używam wszystkiego z głową i jakoś nie widzę, żeby mój koń się źle czuł. wręcz przeciwnie! ten nerwus i złośnik zaczął się rozluźniać w trakcie jazdy.

  • Oczy Nocy 2012-01-24 23:48:26

    Poprostu tak jak napisałam z tymi gumami, owszem na początku były dobrym rozwiązaniem i naprawdę pomagały, ale w sumie były używane cały czas bez prób pracy bez nich, dlatego były używane trochę głupio, i dużo osób właśnie dosyć nie mądrze używa takich rzeczy. Jednak mimo to chciałam Ci właśnie czambon podpowiedzieć, wydaje mi się że praca z nim może bardzo pomóc. Czy dobrze rozumiem że Twój koń był niedawno zajeżdżany?

  • Nene 2012-01-24 23:54:58

    dla wyjaśnienia: czambon tylko na lonżę, żeby dać wskazówkę, jak się ustawić, żeby sama poczuła, że tak jest łatwiej, leżej, lepiej. jak na nią wsiadam, to wypinam.klacz ma 10 lat... niestety, miała burzliwą historię i trafiła do mnie hm... może nie znarowiona, bo to chyba za duże słowo, ale pogubiona we wszystkim. do korekty praktycznie wszystko. dużo pracy, nudno to nam nie jest:)

  • redakcja 2012-01-25 00:13:52

    Wymagasz od niej prawidłowego ustawienia na kole po śniegu?Dla świetnie wyszkolonego konia okutego na 4 z wkręconymi hacelami to trudne zadanie.Jeśli nie masz hali, to daj se na luz z galopem po kole do wiosny.

  • Reklama
  • Oczy Nocy 2012-01-25 00:20:38

    No tak jasne że tylko na lonże ;) No to praca u podstaw praktycznie. Fakt że na śniegu będzie jej ciężko się wygiąć i złapać równowagę. Ale właśnie do pracy w siodle możesz te gumy wypróbować.

  • Nene 2012-01-25 00:22:53

    Julie, nie robię z nią magicznych małych kółek. na chwilę obecną nie jest ślisko ani nie ma grudy - nie będę się wgłębiać w szczegóły glebowe, ale akurat podłoże tutaj ma niewiele do jej ustawienia, dlatego, że podobnie było na piaszczystej ujeżdżalni (koniec listopada), a nawet jeszcze gorzej.próbowałam z kołami, ponieważ dostałam taką radę - pomogą jej się odpowiednio ustawić, wygiąć. ten śnieg właśnie nas ratuje i dzięki temu się nie wywaliłyśmy jeszcze... zanim spadł, kilka razy jak galopowałyśmy, tak ścinała zakręty i zakopywała się nogami w piachu, że raz prawie byśmy we dwie walnęły o glebę. teraz tak nie gna do przodu i jednak lepiej jej oparcie znalezc (lezy taki mokry snieg, a pod nim jest nie zamarznieta ziemia. z tej ujezdzalni korzystam tylko ja i nie ma ubitego sniegu, grud czy innych nielubianych przez nas zimowych atrakcji)

  • Nene 2012-01-25 00:32:05

    mówiąc duże koła miałam na myśli naprawdę duże koła:) tak, żeby zasygnalizować, że ruch nie jest na wprost, ale trochę do środka, w konkretnym kierunku idziemy

  • redakcja 2012-01-25 00:38:40

    Trudno powiedzieć na podstawie tego co piszesz, ale na moje oko, na bank nie wszystko gra w stępie i w kłusie.Jeśli wszystko by było super dograne w przejściach stęp-kłus, to nie byłoby nagle drastycznej różnicy i odwrotnego ustawienia w galopie.Żeby to dobrze i na 100% trafnie ocenić potrzebne by były jakieś zdjęcia, a najlepiej filmik z waszej jazdy.Oczywiście możesz spróbować sytuację w kłusie dokładniej opisać, ale to i tak niewiele da, bo odpowiedzią będzie tylko "a może to, a może to, a może spróbuj tak, a może spróbuj inaczej..."Szkoda pukania w klawiaturę. Zrób zdjęcia, film, i zgłoś się mówiłam już gdzie ;)

  • Reklama
  • Nene 2012-01-25 00:58:19

    no wiem wlasnie, wiem... ;) ja volte wertuje od jakiegos czasu i sie wlasnie zastanawialam, czemu tam nie ma zadnych nowych postow, a Wy sobie po prostu uciekliscie:)no trzeba bedzie się chyba dać pod obstrzał.. nie ma bata;]

  • redakcja 2012-01-25 01:08:23

    Oprócz zagłębienia się w istniejące wątki, to dla osób jeżdżących bez trenera, które chcą się na 100% dowiedzieć "co jest nie tak", nie ma lepszego wątku od "Interpreatacja zdjęć..." i "Interpretacja filmów..."Wymaga to trochę odwagi i pokory (+zrobienia dobrych filmów czy zdjęć), ale tak poza tym to nic nie kosztuje, bo masz szansę uzyskania naprawdę dobrych i trafnych rad, od ludzi którzy na co dzień są instruktorami, trenerami, sędziami i zawodowymi berajtrami.Sama się tam nie raz wrzucałam, mimo że jestem od wielu lat instruktorem i skorygowano mi trafnie błędy których sama nie zauważałam.

  • Nene 2012-01-25 01:30:22

    mi to właśnie chyba trochę odwagi zabraknie... wiem, że z Finia jest maaasa pracy przed nami i najlepiej, gdyby ktoś o dużej wiedzy się za nią zabrał, ale cóż.. za bardzo takiej możliwości nie mam. więc staram się powolutku, małymi kroczkami działać:) postaram się coś w weekend nagrać

  • patrycjakonik3 2012-01-25 09:06:41

    Koń może prawdopodobnie "bilardować". Wiesz każdy koń ma jakąś słabszą nogę, ale jeśli na tej i na tej nie chce się wygiąć na zewnątrz ( żeby zadem nie wypadał )to musisz zobaczyć czy mu np. popręg nie przeszkadza, lub czy nie ma kulawizny. Jeśli nic mu nie dolega to weź go na lonże i może załóż mu wypinacze i wewnętrzną skróć o dwie lub jedną dziurkę.

  • jestemzlasu 2012-01-25 11:10:26

    No i już było sensownie - i klops... Patrycja - a może wypinacz do ogona?Nene - ja bym się skupiła na ogólnym rozluźnieniu. Spróbuj nie myśleć za dużo o ustawieniu, bardziej rozluźniaj - niskie ustawienie, przejścia w wolnym tempie (stęp - bardzo wolny kłus, potem wolny kłus - zagalopowanie, w miarę możliwości też powoli). Spróbuj jazdy w półsiadzie, też w niskim ustawieniu, oddawania i delikatnego nabierania wodzy.Znam konia który zachowuje się dokładnie tak jak opisałaś - w kłusie w miarę, w galopie usztywnia się jak kołek, na zakrętach wygina na zewnątrz i składa jak motocykl. Jeśli uda się ją rozluźnić przed galopem i pracuje się nad utrzymaniem tego rozluźnienia, wygląda to zupełnie inaczej.Oczywiście nie upieram się przy nieomylności diagnozy, dobrze byłoby was zobaczyć. Ale rozluźnienie nigdy nie zaszkodzi ;)

  • Reklama
  • Karina83 2012-01-25 14:36:11

    Nene,a może spróbuj krytycznym okiem zerknąć na swoje ustawienie podczas galopu?Może w jakiś sposób blokujesz konia?Źle działasz dosiadem czy wodzami?Zagalopuj i zobacz,czy wszystko masz na swoim miejscu,bo z tego co piszesz,to na lonży kobyłka idzie normalnie,tylko pod jeźdźcem się usztywnia.

  • Nene 2012-01-25 18:18:57

    jestemzlasu - porównanie do motocykla jest wręcz idealne! tak się właśnie troll zachowuje. nad rozluźnieniem pracujemy cały czas. dzisiaj niestety akurat troll i ja miałyśmy zły dzień.. nawet kłus nam padł i kwiczał, turbo przyśpieszenie na zakręcie i ja usilnie starająca się nie robić przeciwwagi i siedzieć równo w siodle.. ehh...Karina83 - krytycznego oka to mi nie brakuje. nie uważam się za wybitnego jeźdźca, jest mnóstwo rzeczy do poprawki, nad którymi cały czas pracuję. sęk w tym, że przede mną nikt na to uwagi nie zwracał, koń miał do wyboru:1. skoki - wtedy byle do przodu, a że jest szybka i chętnie idąca na przeszkodę, to nikt nie marudził zbytnio2. zabawa w ujeżdżenie - różnorakie patenty, ganaszowanie na siłę, efekt pozorny, a tak naprawdę koń się łamie w szyi.ona straaasznie się stresuje pod jeźdźcem, z tygodnia na tydzień jest co raz lepiej, tak więc idę za radami i będziemy jak najwięcej się rozluźniać:)



Reklama
Reklama