Mam problem z moją klaczą. Przy zjeżdżaniu z górki, szczególnie na łące klacz strasznie szybko schodzi i gdybym jej pozwoliła to zbiegłaby z niej galopem. Staram się ją trzymać ale i tak kłusuje, a ostatnio nawet zaczęła strzelać mi z zadu. Co mam zrobić aby ją tego oduczyć?
A ile ma lat? Może jest zbyt młoda i nie ma jeszcze wyrobionych mięśni, które pozwalały by jej na wolne schodzenie z górki... A jeśli nie, to może poprzedni właściciel nie dopilnował jej i pozwalał na zbieganie z górki. Proponuję pracę z koniem na uwiązie, tz. Ty ją trzymasz i razem z nią schodzisz spokojnie z górki. Za dobrze wykonane zadanie oczywiście nagroda ;)
Konie zawsze szybciej schodzą z górki. Ty też jeżeli schodzisz z jakiegoś nawet niezbyt stromego wzniesienia, musisz się mocno zapierać nogami, żeby właśnie nie zbiec. A tak btw. koń chodzi pod siodłem 2 miesiące i już chodzicie w tereny?
Może robi tego konia pod chodzenie w tereny. Ja osobiście też z moim poszłabym w teren kiedy tylko zachowywałby się odpowiednio na maneżu...;)Przyspieszanie z górki jest normalne tak samo jak konie przyspieszają pod górkę. Skądś wzięło się powiedzenie "kombinuje jak koń pod górkę". Jak już Placek napisała każdemu jest o wiele łatwiej z górki przyspieszyć, szczególnie jeśli jesteś kimś kto waży prawie pół tony mmm...Nic w tym dziwnego, szczególnie że dopiero zaczynacie prace. Nie zaniedbaj tego elementu jeśli nie chcesz w przyszłości mieć dzikich galopad z górki.Jeśli siedzisz w siodle to odchyl się do tyłu idź na krótkich wodzach i jeśli to możliwe nawet się zatrzymuj. Działaj dosiadem i chwal zawsze kiedy idzie tak jak tego chcesz. Dokładnie tak postępowałam kiedy robiłam 3,5 letnią klaczkę. Jak się parę razy zatrzymała na wzniesieniu to szybko się nauczyła że ma nie zbiegać. W ostateczności nauczyła się schodzić bardzo ostrożnie po zboczach i nawet już na luźnej wodzy sama z siebie szła tak powoli, ze wszystkie konie były już na dole ślizgając się po drodze, a my dopiero w połowie drogi bez problemowo schodzimy w dół.Pamiętaj żeby nie zaniedbać żadnych szczegółów, nawet tych które wydają ci sie niepotrzebne...
Dziękuję za wszystkie rady. Tak, jeżdżę na klaczy w tereny bo na ujeżdżalni jest spokojna. Na krótkiej wodzy schodziłam, ale klacz daje wtedy głowę na dół i rzuca zadem i próbuje galopować. Do tyłu zawsze się odchylam ale to nic nie daje. Czasem próbuję się zatrzymywać albo jak przyspiesza to robię małe kółeczko do tyłu i jadę dalej, ale klacz daje robi to samo...;/
Klaczka chodzi pod siodłem 2 miesiące? I wyjeżdżasz z nią w tereny? Teraz powinnaś z nią ćwiczyć, ćwiczyc i jeszcze raz ćwiczyć, z ziemi i siodła. Klaczka jest młoda, więc sie nie dziw, że chce "poszaleć" :) . Aby cie słuchała musisz wyrobić sobie u niej zaufanie, spędzać z nią jak najwięcej czasu. Nie od razu Kraków zbudowano :) . Powodzenia życzę!
Wiem, że idzie się obok. Nie musisz mnie łapać za słówka. Chodziło mi o to że idę obok konia, a on tak się ciągnie, że całkowicie wychodzi przede mnie i ledwo go utrzymuję bo chce biec
Tak, dziewczyny mają rację, takie drobne elementy są bardzo ważne. Wcale nie uważam, że Twój koń jest zbyt młody na tereny! Moja klaczka ma 4 lata, niecałe 8 miesięcy chodzi regularnie pod siodłem i jakoś jeździmy w tereny i jest OK. No w każdym bądź razie, to bardzo dobrze, że ją cofasz! Za każdym razem, kiedy przyspiesza, powinnaś cofnąć ją do momentu do którego szła spokojnie. Jeśli to nie podziała za pierwszym razem, powtarzaj tak długo, aż dojdzie do tego, że jej się to po prostu nie opłaca. ^^
Tylko że problem jest w tym, że nawet jak ją prowadzę z górki i się uspokoi i idzie powoli to gdy na nią wsiądę to jest to samo ;/ Jak ją tego oduczyć?
Spokojnie i często ćwiczyć. W końcu sie nauczy.Tylko nie ćwicz z nią na wyłącznie jednym wzniesieniu, ale podejrzewam ze z tego zdajesz sobie sprawe ;)Powodzenia
Ale czy ja mówię, że masz ją cofać w ręku? Cofaj ją z siodła. To będzie od niej wymagało dużo wysiłku i pracy mięśni, ale jak się tak parę razy cofnie to się skapnie, że jej się nie opłaca. :3
Ok. Postaram się zastosować wasze rady. A mam jeszcze jedno pytanie dotyczące tej samej klaczy. W galopie strasznie szybko biegnie. Udaje mi się ją zatrzymać, ale z trudem i z niemałą szarpaniną, a o wolnym galopie mogę jedynie pomarzyć... Jak nauczyć ją spokojnego zatrzymywania się? P.s. koń jest w 3/4 arabem, więc z natury jest szybki, ale muszę ją jakoś "poskromić" ;P
Ehh, ciężka sprawa. Musisz być przede wszystkim alfa. Bez tego ani rusz! Jak koń zacznie uznawać Twoje zwierzchnictwo, to w galopie odchyl się do tyłu, zrób się dla niej bardzo ciężka. Nie dotykaj pyska, ale jedź na kontakcie.
kiwi- ja tu jeszcze do tego schodzenia z górki coś dodam: a próbowałaś schodzić z górki pod skosem?Tak,żeby nie iść głową w dół,tylko po skosie.Od czasu do czasu zmieniaj strony- raz idź na prawą,a raz na lewą nogę.To powinno spowolnić konia,nie będzie Ci tak ciągnęła w dół.Zmianą kierunków zainteresujesz ją i bardziej się skupi na zadaniu,którego od niej oczekujesz. Co do galopu- no cóż,to młody koń,niedawno osiodłany,więc nic dziwnego,ze rwie do przodu :-) Jeżeli chcesz uzyskać równe tempo galopu od początku trzymaj ją na krótkim kontakcie.Lekko ściągnij wodze,gdy zacznie przyspieszać i posadź się na tylnej części siodła- przenieś cały swój ciężar ciała na tyłek :-) zarówno swój jak i konia- to tak jakbyś starała się ją przysiąść w siodle,aby zwolniła :-) Nad zapanowaniem nad nią mogą też pomóc ćwiczenia na drągach- ułóż sobie kilka drągów w odpowiednich odległościach i przejeżdżaj przez nie najpierw w stępie,a potem w kłusie- konik bardziej się skupi.
Mam problem z moją klaczą. Przy zjeżdżaniu z górki, szczególnie na łące klacz strasznie szybko schodzi i gdybym jej pozwoliła to zbiegłaby z niej galopem. Staram się ją trzymać ale i tak kłusuje, a ostatnio nawet zaczęła strzelać mi z zadu. Co mam zrobić aby ją tego oduczyć?
A ile ma lat? Może jest zbyt młoda i nie ma jeszcze wyrobionych mięśni, które pozwalały by jej na wolne schodzenie z górki... A jeśli nie, to może poprzedni właściciel nie dopilnował jej i pozwalał na zbieganie z górki. Proponuję pracę z koniem na uwiązie, tz. Ty ją trzymasz i razem z nią schodzisz spokojnie z górki. Za dobrze wykonane zadanie oczywiście nagroda ;)
Klacz ma 4 lata i chodzi pod siodłem 2 miesiące. Już próbowałam z nią schodzić trzymając ją w ręku, ale wtedy po prostu koń mnie depta ;/
Konie zawsze szybciej schodzą z górki. Ty też jeżeli schodzisz z jakiegoś nawet niezbyt stromego wzniesienia, musisz się mocno zapierać nogami, żeby właśnie nie zbiec. A tak btw. koń chodzi pod siodłem 2 miesiące i już chodzicie w tereny?
Może robi tego konia pod chodzenie w tereny. Ja osobiście też z moim poszłabym w teren kiedy tylko zachowywałby się odpowiednio na maneżu...;)Przyspieszanie z górki jest normalne tak samo jak konie przyspieszają pod górkę. Skądś wzięło się powiedzenie "kombinuje jak koń pod górkę". Jak już Placek napisała każdemu jest o wiele łatwiej z górki przyspieszyć, szczególnie jeśli jesteś kimś kto waży prawie pół tony mmm...Nic w tym dziwnego, szczególnie że dopiero zaczynacie prace. Nie zaniedbaj tego elementu jeśli nie chcesz w przyszłości mieć dzikich galopad z górki.Jeśli siedzisz w siodle to odchyl się do tyłu idź na krótkich wodzach i jeśli to możliwe nawet się zatrzymuj. Działaj dosiadem i chwal zawsze kiedy idzie tak jak tego chcesz. Dokładnie tak postępowałam kiedy robiłam 3,5 letnią klaczkę. Jak się parę razy zatrzymała na wzniesieniu to szybko się nauczyła że ma nie zbiegać. W ostateczności nauczyła się schodzić bardzo ostrożnie po zboczach i nawet już na luźnej wodzy sama z siebie szła tak powoli, ze wszystkie konie były już na dole ślizgając się po drodze, a my dopiero w połowie drogi bez problemowo schodzimy w dół.Pamiętaj żeby nie zaniedbać żadnych szczegółów, nawet tych które wydają ci sie niepotrzebne...
Dziękuję za wszystkie rady. Tak, jeżdżę na klaczy w tereny bo na ujeżdżalni jest spokojna. Na krótkiej wodzy schodziłam, ale klacz daje wtedy głowę na dół i rzuca zadem i próbuje galopować. Do tyłu zawsze się odchylam ale to nic nie daje. Czasem próbuję się zatrzymywać albo jak przyspiesza to robię małe kółeczko do tyłu i jadę dalej, ale klacz daje robi to samo...;/
Klaczka chodzi pod siodłem 2 miesiące? I wyjeżdżasz z nią w tereny? Teraz powinnaś z nią ćwiczyć, ćwiczyc i jeszcze raz ćwiczyć, z ziemi i siodła. Klaczka jest młoda, więc sie nie dziw, że chce "poszaleć" :) . Aby cie słuchała musisz wyrobić sobie u niej zaufanie, spędzać z nią jak najwięcej czasu. Nie od razu Kraków zbudowano :) . Powodzenia życzę!
Klacz na ujeżdżalni wszystkie moje polecenia wykonuje, a zresztą ona jest trenowana pod tereny głównie...
Jak dla mnie to za krótko jeździłaś z nią na ujeżdżalni,a poza tym wiesz, że prowadząc konia ZAWSZE IDZIE SIĘ OBOK, ŻEBY KOŃ CIĘ NIE ZDEPTAŁ!!!???
Wiem, że idzie się obok. Nie musisz mnie łapać za słówka. Chodziło mi o to że idę obok konia, a on tak się ciągnie, że całkowicie wychodzi przede mnie i ledwo go utrzymuję bo chce biec
Tak, dziewczyny mają rację, takie drobne elementy są bardzo ważne. Wcale nie uważam, że Twój koń jest zbyt młody na tereny! Moja klaczka ma 4 lata, niecałe 8 miesięcy chodzi regularnie pod siodłem i jakoś jeździmy w tereny i jest OK. No w każdym bądź razie, to bardzo dobrze, że ją cofasz! Za każdym razem, kiedy przyspiesza, powinnaś cofnąć ją do momentu do którego szła spokojnie. Jeśli to nie podziała za pierwszym razem, powtarzaj tak długo, aż dojdzie do tego, że jej się to po prostu nie opłaca. ^^
Tylko że problem jest w tym, że nawet jak ją prowadzę z górki i się uspokoi i idzie powoli to gdy na nią wsiądę to jest to samo ;/ Jak ją tego oduczyć?
Spokojnie i często ćwiczyć. W końcu sie nauczy.Tylko nie ćwicz z nią na wyłącznie jednym wzniesieniu, ale podejrzewam ze z tego zdajesz sobie sprawe ;)Powodzenia
Codziennie zmieniam jej trasę ;)
Ale czy ja mówię, że masz ją cofać w ręku? Cofaj ją z siodła. To będzie od niej wymagało dużo wysiłku i pracy mięśni, ale jak się tak parę razy cofnie to się skapnie, że jej się nie opłaca. :3
Ok. Postaram się zastosować wasze rady. A mam jeszcze jedno pytanie dotyczące tej samej klaczy. W galopie strasznie szybko biegnie. Udaje mi się ją zatrzymać, ale z trudem i z niemałą szarpaniną, a o wolnym galopie mogę jedynie pomarzyć... Jak nauczyć ją spokojnego zatrzymywania się? P.s. koń jest w 3/4 arabem, więc z natury jest szybki, ale muszę ją jakoś "poskromić" ;P
Ehh, ciężka sprawa. Musisz być przede wszystkim alfa. Bez tego ani rusz! Jak koń zacznie uznawać Twoje zwierzchnictwo, to w galopie odchyl się do tyłu, zrób się dla niej bardzo ciężka. Nie dotykaj pyska, ale jedź na kontakcie.
kiwi- ja tu jeszcze do tego schodzenia z górki coś dodam: a próbowałaś schodzić z górki pod skosem?Tak,żeby nie iść głową w dół,tylko po skosie.Od czasu do czasu zmieniaj strony- raz idź na prawą,a raz na lewą nogę.To powinno spowolnić konia,nie będzie Ci tak ciągnęła w dół.Zmianą kierunków zainteresujesz ją i bardziej się skupi na zadaniu,którego od niej oczekujesz. Co do galopu- no cóż,to młody koń,niedawno osiodłany,więc nic dziwnego,ze rwie do przodu :-) Jeżeli chcesz uzyskać równe tempo galopu od początku trzymaj ją na krótkim kontakcie.Lekko ściągnij wodze,gdy zacznie przyspieszać i posadź się na tylnej części siodła- przenieś cały swój ciężar ciała na tyłek :-) zarówno swój jak i konia- to tak jakbyś starała się ją przysiąść w siodle,aby zwolniła :-) Nad zapanowaniem nad nią mogą też pomóc ćwiczenia na drągach- ułóż sobie kilka drągów w odpowiednich odległościach i przejeżdżaj przez nie najpierw w stępie,a potem w kłusie- konik bardziej się skupi.