Reklama
  • Sarna2011-09-21 19:08:09

    Chciała bym się poradzić kogoś na temat żywienia koni. Mniej więcej coś wiem, bo jeździłam do wiejskiej stajni i coś, nie coś pomagałam przy karmieniu itp.Więc może opiszę jak wygląda moja sytuacja. Mam 2 konie szetlanda 14 lat i małopolaka 5 lat.Z szetlandem wiem jak mam postępować, bo o to poradziłam się już kowala, ale teraz mój kowal ma za 2 miesiące przyjechać, a ja potrzebuję dobrych info od Was, bo chcę się dowiedzieć jak mam żywić mojego małopolaka.!!!Wieć mój skarbek ma 1,6, nie wiem ile waży, ale widać jej trochę żebra i to mnie martwi. Wiem, żę muszę ją podtuczyć, ale doradźcie mi jaki ilości zboża mam jej dawać.!Konie razem od 8 do 20 stoją na pastwisku i Gizelę (małopolaka) karmię rano daję jej ok. 0,5 kg śrutowanego owsa, który mieszam z odrobiną wody + 1 marchewka, potem stoi na pastwisku i wcina trawkę (oczywiście ma ciągły dostęp do wody). Jeżdżę na  niej 1 h dziennie, ale nie codziennie, może 4 X w tyg. Nie męczę jej bardzo. Potem ok. 20 sprowadzam ją do stajni, codziennie mają świeżą słomę na ściółkę i daje im 1/3 kostki siana dobrej jakości (klacze stoją razem) na kolację dostaje 1 kg śrutowanego owsa z odrobiną wody + marchew i przez całą noc woda.Macie jakieś sugestie to piszcie, bardzo mi się to przyda ;)Proszę o pomoc ;)))

  • olasz 2011-09-27 13:20:53

    Przede wszystkim więcej siana. Twoja klacz powinna dostawać jedną kostkę dzennie, no może 3/4, ale zależy to od wagi tej kostki. Ja swojemu małopolakowi dawałam dziennie ok 10kg siana, oprócz tego, że stał parę godzin na trawie. Co do owsa to mój koń mając 3 lata dostawał ok 1-1,5kg owsa rano i tyle samo wieczorem. Było to całe ziarno, nie śrutowane i nie gniecione. Oprócz tego cały czas świerza słoma, bo niektóre konie wolą bardziej ją niż siano;]

  • legeartis 2011-09-27 15:44:26

    CześćŻywienie małopolaka nie różni się od żywienia innego konia średniej wielkości, takie jest moje zdanie. Sam m.in. mam 5 letniego wałacha, wiec piszę kierując się również własnym doświadczeniem. Są to konie które doskonale wykorzystują paszę, ale przecież angloaroby mają domieszkę krwi arabskiej wiec nic dziwnego.Tyle wstępu, a teraz do rzeczy. Pisałem już na forum, że śrutownik nie powinien służyć do przygotowywania paszy dla koni!!!! Tę maszynę wykorzystajmy w karmieniu np. trzody chlewnej czy drobiu. Koń ma jak wszyscy wiemy inny układ trawienny. Powstająca mąka w procesie śrutowania będzie powodowała kolki, które w skrajnym przypadku uśmiercą waszego pupila. Jest inna maszyna do przygotowania ziarna i nazywa się gniotownik! efektem gniecenia są łatwo przyswajalne płatki. Jeśli go nie macie wystarczy np 1 godzinę wcześniej namoczyć owies ( w zimie zalewając gorącą wodą). Inaczej sprawa się ma jeśli chodzi o jęczmień, który ja stosuję zimą w proporcji 1:3. ZIARNO TO NALEŻY DO TWARDYCH i wymaga bezwzględnego gniecenia chcą zachować dobre zęby na jesień końskiego życia.Co do teorii żywienia, jest ich bez liku tak jak diet dla ludzi. W jednym i w drugim przypadku kierować się należy zdrowym rozsądkiem. Po pierwsze odrzucić teorie skrajne np>: wegetarianizm u ludzi a u koni żywienie samym sianem. Może i koń wtedy będzie miał zdrowe kopyta ale co z resztą organizmu?. Kluczową sprawą jest nadmiar cukru, tu jednak odsyłam do fachowej literatury.A co z widocznymi żebrami u twojego konia? hmmm Ta rasa koni ma krótką sierść i lekko widoczne żebra, podkreślam lekko, nie są oznaką niedożywienia konia. Gdy tych żeber zupełnie nie będzie widać, na 90% Twój koń będzie przekarmiany. Obserwuj swiego pupila, oglądając jaką ma sierść, kopyta itd to wiele więcej mówi o prawidłowym żywieniu. Na koniec powiem jak ja karmię swojego małopolaka, oczywiście nie oznacza to  że doskonale, ale myślę, że rozsądnie.Po pierwsze inaczej w sezonie pastwiskowym a inaczej zimą.W lecie raniutko hajda na trawkę, wieczorem 1,5 litra moczonego owsa i siano na dobranoc.Czasem w ciągu dnia trafi się mu jakieś 2 jabłka czy marchewki.W zimie rano 1,5 litra owsa z jęczmieniem plus siano w południe (jak są na wybiegu czy w stajni) siano, a wieczorem podobnie jak rano plus witaminy, tyle że, owies z jęczmieniem zalewam zaparzonym zmielonym lnem. To tyle- ideału nie ma ale Trzeba do niego dążyć-pozdrawiam     

  • Karina83 2011-10-01 16:54:23

    legeartis napisał Ci chyba wszystko,co powinnaś wiedzieć.Warto też wspomnieć,że niektóre konie,niezależnie od rasy, mają uwidocznione żebra i super karmienie nic nie pomoże,bo taka jest po prostu ich uroda :-)Siana rzeczywiście dajesz jej trochę mało.Z owsem to jest tak, że lepiej dać go mniej,niż więcej...Jeżeli są dni,w których koń nie pracuje,to może wcale owsa nie dostać,a w to miejsce np pół kostki siana więcej.Osobiście podaję owies codziennie,tylko w zależności od pracy z koniem czy jej braku-mniej lub więcej. Tak jak wspomniał legeartis- moczę owies z zaparzonym siemieniem lnianym. Działa ono wspaniale na sierść i pomaga w trawieniu,działa osłonowo na przewód pokarmowy.Dodatkowo mogę Cię odesłać do swojego bloga, na którym wymieniłam trochę ziół dla koni, które działają nie tylko wzmacniająco,ale i przeciwkolkowo,pomagają w trawieniu u koni,wspomagają leczenie różnych dolegliwości. I nie są to żadne wymyślne zioła-to coś,co albo macie w ogródku,albo nawet z tego ogródka staracie się wyplenić-jak np pokrzywa.legeartis-może znajdziesz tam coś i dla siebie,skoro chcesz dążyć do ideału w karmieniu koni :-) O siemieniu lnianym jeszcze tam nic nie napisałam,ale wspominam ;-)

  • Reklama
  • karol-mazur 2015-04-27 06:10:52

    hey wlasnie czytam tez rozne posty i powiem Ci ze mam malopolaka i tez sa dobre do konia wyslodki granulowane no i oczywiscie moczone w wodzie i mieszam to z otrebami pszennymi i na moje to jej wystarczy jak rano i wieczorem by dostala pol wiaderka takiej paszy bez owsa jeszcze jak kon nie ma wysilku. Pozdrawiam ;-) a co do ziol to sie zgodze sam tez stosuje i moge podac wlasnych skladnikow;-):-)Pozdrawiam 

  • Ulungu 2015-05-01 01:52:57

    Sorry, ale ta klacz to ci sie zaraz przewróci, ktoś ci nagadał bzdur na temat żywienia. Przecież to młody, zywiołowy koń. Jest za chuda bo za mało je. U mnie konie które jeszcze nie pracują dostają minimum 2kg owsa i kostkę siana dziennie, nie licząc tego co same wyskubią i to są porcje dla koni ktore nie pracują. O owies się nie bój, jak będzie go za dużo to koń sam to wybiega na padoku i po jego aktywności poznasz czy za dużo, czy za mało.Małopolakom często widać żebra czy biodra bo są bardzo szczupłe z natury, ale figura powinna się wydawać pełna gdy patrzysz na konia z daleka. Teraz po zimie spada zimowe futro i po wielu koniach widać zimowe braki. Piszesz że jeździsz codziennie. Jeśli nie chowasz jej bezstajennie to nie żałuj jej siana i nakoś czasem świeżej trawy. Jak dajesz koniowi za mało jedzenia, zamiast o poleceniu będzie myślał o głodzie bo to jego najsilniejszy instynkt. Koń jak za dużo zje to odpoczywa, a jeśli ma możliwość idzie to wybiegać. A na ilościach o których mówię koń na pewno nie utyje.Najlepiej w ogóle jej siana nie limituj tylko podaj w siatce, a jeśli nie potrafi jeść z siatki, zrób podajnik osiatkowany albo okratowany z dostępem od zewnątrz. To czy koń dostaje odpowiednią ilość jedzenia poznasz po jego zachowaniu. Konik w tym wieku nie może stać gdzieś jak cieć osowiały, powinien być wybiegany i lubić się bawić. Jeśli koń regularnie się pasie, podajesz mu owoce i warzywa, to suplementy są zbędne.Karina83, to od konia zależy czy może owsa nie dostać ;) Są i takie co z boksem i ścianą stajni wyjdą jak na czas nie dostaną swojej porcji. Powaga, widziałam takie coś.



Reklama
Reklama