Reklama
  • spidertekla2011-06-06 23:57:52

    Witam, jestem zielony w praktyce - teorię do głowy wbijał mi dziadek, choć raczej nie słuchałem - chciałbym poprosić bardziej doświadczonych galopujących o radę. Mam zamiar zakupić konie, marzę o arabie, ale zdaję sobie sprawę, że taki zakup to finansowe sepuku i za cenę jednego araba można kupić kilka koni, które może nie są śliczne, ale jak dla mnie na początek wystarczą, a mianowicie koni przeznaczonych na rzeź. Wiem, że pod siodło nie bardzo się nadają, ale ja też nie bardzo nadaję się na dżokeja. Ważę sto piętnaście kg, mam prawie dwa metry wzrostu, a do tego nie do końca jestem sprawny fizycznie - problemy z kolanem, kręgosłupem i biodrem, które być może w tym roku się skończą. Proszę więc o radę, co będzie lepsze tak dla konia, jak i dla mnie, bo po pierwsze żaden ze mnie jeździec, a po drugie nie zamierzam być sportowcem - chcę jeździć rekreacyjnie i dla przyjemności obcowania z końmi.

  • Karina83 2011-06-07 09:20:11

    Jeżeli żaden z Ciebie jeździec,to naprawdę odpuść sobie Araba.To koń,który potrzebuje dużo ruchu,ma mocny temperament,a przy Twoich problemach zdrowotnych i braku umiejętności jeździeckich po prostu nie dasz sobie z nim rady. Zakup konika uratowanego od rzeźni to wspaniały pomysł.Może i są to w większości konie ciężkie,ale i Ty do małych osób nie należysz,więc będziecie się ładnie komponować :-) Poza tym te konie jak najbardziej NADAJĄ się pod siodło.Są przy tym spokojne, grzeczne i łatwo dają się prowadzić.Będziesz miał wspaniałego przyjaciela.Musisz się tylko dowiedzieć,czy u poprzedniego właściciela chodził pod siodłem-czy jest zajeżdżony. Dobrym pomysłem jest popytać w fundacjach,które takie konie przejmują.Często to oni doprowadzają te konie "do użytku",poprawiają ich wytrenowanie.Doradzą Ci w wyborze zwierzaka.Ale najważniejsze jest pytanie,czy dasz sobie radę z utrzymaniem konia.Nie chodzi mi tu o kwestię finansową,tylko...hm...wytrzymałościową.Problemy z kolanem,kręgosłupem i biodrem...a przy koniu trzeba się nachodzić,czyścić kopyta,podnosić nogi,co wcale nie jest lekkie,szczotkować go...sprzątać w boksie,a uwierz mi-wywóz gnoju wcale nie jest lekkim zajęciem-dasz radę z tym wszystkim?A co,gdy koń się spłoszy i zerwie?Takie zrywy mają nawet najspokojniejsze rumaki!Czy masz kogoś do pomocy?Ja rozumiem,że koń to Twoje marzenie-ja też takie miałam i je zrealizowałam,ale problemy zdrowotne,zwłaszcza z kręgosłupem nie są rzeczą,którą możesz sobie odłożyć na dalszy plan.Przy obchodzeniu się z koniem trzeba być sprawnym-konisko się czegoś wystraszy,poderwie się,a Ty polecisz za nim i coś sobie jeszcze naciągniesz...Może najpierw zamiast od razu kupować konia,weź kilka lekcji w stajni,poproś o możliwość opiekowania się nim, czyszczenie,sprzątnięcia boksu.Zobacz,jak to jest i czy dasz radę w swoim stanie zdrowia.Nie sztuka kupić konia, a potem oddać go do rzeźni...Przemyśl porządnie sprawę.

  • wiolas22 2011-06-07 09:45:20

    Ja tylko dodam, że skoro jesteś osobą bardzo wysoką i ważysz ponad 100 kilo, to zdecydowanie odpuść sobie araba. To są drobne konie i możesz mu zwyczajnie zrobić krzywdę. Za to koń wykupiony z transportu to dobry pomysł. Nie wiem dlaczego piszesz że nie nadają się do jazdy. Zdziwił byś się jak dobre konie są sprzedawane na rzeź. Ja osobiście znam konia który został wykupiony z rzezi a teraz jeździe wysokie ogólnokrajowe konkursy w skokach. Dla Ciebie proponowałabym konia zimnokrwistego, są duże, bardzo silne ale przy tym niezwykle stabilne emocjonalnie, spokojne i posłuszne.

  • redakcja 2011-06-07 16:46:41

    Zgadzam się z dziewczynami, poza tym konia z fundacji można dostać za darmo, płacisz tylko za koszt transportu..U mnie w stajni większa część koni nadaje się do jazdy, chodzą normalnie pod siodłem, są kochane, ufne i bezproblemowe. Myślę, że taki konik będzie bardziej zaufanym przyjacielem niz ten kupiony od chodowcy

  • Reklama
  • spidertekla 2011-06-15 19:37:51

    Dziękuję za wszystkie rady - zapewne się do nich zastosuję. O koniach i pracy przy nich wiem co nieco, ale myślę, że Karina 83 ma rację - w pierwszej kolejności muszę doprowadzić siebie do użytku i sprawić sobie protezy, a dopiero po tym kupić konia. Nie jest dla mnie istotny jego wygląd, ale chciałbym, by przy mojej masie i wzroście koń nie cierpiał zbytnio ;)) Lekarze mówią, że jazda konna będzie najlepszą rehabilitacją dla mojego kręgosłupa. Jak pisałem, nie zamierzam być sportowcem, chcę tylko mieć możliwość obcowania z tymi wspaniałymi zwierzakami, a przy okazji może uda mi się kilka z nich uratować od śmierci. Nie chodzi mi nawet o samą jazdę - to niejako przy okazji, chodzi mi o zmuszenie się do ruchu i o to, by nie siedzieć przed kompem, a jak na razie to właśnie robię - nawet mój pies ma problemy z tym, żeby mnie wyciągnąć z domu. Jeszcze raz dziękuję wszystkim z rady i obiecuję, że wezmę je sobie do serca, a jeśli chodzi o konie, to faktycznie lepiej będzie, jak kupię kilka przeznaczonych na rzeź. Mam sporo miejsca i czasu, do tego mogę zatrudnić kogoś do pomocy.

  • Vegas 2011-06-15 20:35:15

    Dobrze że planujesz kupić kilka koni-bo pamiętaj. Absolutnie nie kupuje się jednego konia. Koń to zwierze stadne.Na rzeź często przeznaczone są przeznaczone spore, silne konie więc napewno znajdziesz coś dla siebie. ;) Poszukaj też w fundacjach i schroniskach. ;)



Reklama
Reklama