Witajcie,pracuję od bardzo niedawna z młodą klaczą, ma około 3-4 lat. Nigdy nie była ujeżdżona.Mamy za sobą zabawę w przyjaźń i pierwsze etapy zabawy w jeża.Myślę o zaczęciu lonżowania jej, jakieś 5 minut w stępie, może po kilku razach kłusik, tylko nie wiem, czy jest to już odpowiedni moment. Nie mam na myśli wieku, lecz etap pracy z nią. Co o tym sądzicie?Dodam, że wcześniej nie zajmowałam się zupełnie "nowym" koniem, więc to jest mój pierwszy raz zaczynania pracy od podstaw ;)Z góry dziękuję za pomoc :)
3 - 4 lata to wręcz idealny wiek do rozpoczęcia nauki, wiec nie martw się.Etapem dobrym na rozpoczęcie lonżowania jest etap "koń przyjął wędzidło, nic go nie uwiera i mam sporo czasu aby z nim trenować"Poza tym to jeśli masz dostęp do kogoś, kto potrafi zajeżdżać konie, to poproś o pomoc. Przynajmniej te pierwsze parę razy. Nawet przy zajeżdżaniu można zrobić dużo błedów które mogą potem być złośliwe...
Problem w tym, że nie za bardzo mam dostęp do takiej osoby, jedynie konsultacje "na odległość". Klacz jeszcze nie ma ogłowia, ale już niedługo będzie miała :) Kantar przyjęła dobrze, mam nadzieję, że z ogłowiem będzie podobnie. Czy już po pierwszym założeniu, jak się przez dłuższą chwilę przyzwyczai, mogę zacząć lonżowanie?I co zrobić, jeżeli wystąpi taki problem, że nie będzie chciała reagować na bat?
Ja jestem w tym samym momencie pracy z moim koniem. Powiem tylko tyle że na bat napewno będzie regować bo konie boją się jak im coś świstnie za zadem i napewno przyśpieszy...Jak dla mnie to dobry moment zeby zacząć lonże, zakładanie siodła, przeweszanie się i spacerki z siodłem i ogłowiem polecam :P
Zgadzam się z poprzedniczką. Ujeżdżanie młodego konia to nie byle co. Jeden Twój błąd może kosztować Cię zdrowie. Tak więc lepiej poprosić o pomoc osobę która się na tym zna i pracować razem z nią. Sama, bez doświadczenia, a tylko przy pomocy forum nic dobrego nie zdziałasz.
Dokładnie!
Później będziemy mieli powtórkę z rozrywki, jak w temacie "Agresywny wałach, pomocy!" :/
Zresztą tam też autorka bawiła się w 7 gier...pełnia naturalu, gdy koń prawie zabił jej matkę.
Ja tylko może coś zaproponuję - mówimy o przyjęciu wędzidła, tak? A może skoro przyjął kantar to przydałoby się zacząć od kawecanu?
Bawisz się z nim w 7 gier a na pierwsze lonżowanie już mu metal w pysk chcesz wkładać. Powodzenia.
No właśnie tak się zastanawiam, dlaczego praktycznie nikt nie proponuje rozpoczęcia nauki chodzenia na lonży, na zwykłym kantarze? Jak dla mnie najlogiczniej i najbezpieczniej.
A ja proponuje jeszcze przed lonża nauczyć konika chodzenia na uwiązie- można to robić na samym kantarze,a takie spacerki wzmocnia więź człowiek-koń. Uwiąz będzie tez wprowadzeniem do pracy na lonży.
Na tym forum liczyłam na porady tych, którzy się na koniach znają. Szczególnie w grupie "konie dla początkujących". Skąd człowiek ma czerpać wiedzę, jeżeli nie od lepiej doświadczonych niż on? ;)Próbowałam kilkukrotnie lonżować ją na kantarze. Nic nie wyszło. Nie ruszyła. W porządku, gdy ktoś ją prowadził, ale sama z siebie ruszyć nie chciała.I moje obawy się potwierdziły. Bat na nią nie działa. W żaden sposób. Ani świśnięcie, ani strzelenie w ziemię, ani nawet dotykanie zadu konia. Nic. Nawet nie odejdzie. Nie wiem w czym tkwi problem...
To jest idealny wiek na zaczęcie lonżowania konia :) Ale jeśli znasz kogoś kto ujeżdża konie lub ujeżdżał to zapytaj o radę co do ujeżdżania :) Ponieważ to można zrobić gorzej niż lepiej a że nie jest to łatwa sprawa ujeżdżać konia więc najlepiej zasięgnąć rady kogoś doświadczonego :)
Witajcie,pracuję od bardzo niedawna z młodą klaczą, ma około 3-4 lat. Nigdy nie była ujeżdżona.Mamy za sobą zabawę w przyjaźń i pierwsze etapy zabawy w jeża.Myślę o zaczęciu lonżowania jej, jakieś 5 minut w stępie, może po kilku razach kłusik, tylko nie wiem, czy jest to już odpowiedni moment. Nie mam na myśli wieku, lecz etap pracy z nią. Co o tym sądzicie?Dodam, że wcześniej nie zajmowałam się zupełnie "nowym" koniem, więc to jest mój pierwszy raz zaczynania pracy od podstaw ;)Z góry dziękuję za pomoc :)
3 - 4 lata to wręcz idealny wiek do rozpoczęcia nauki, wiec nie martw się.Etapem dobrym na rozpoczęcie lonżowania jest etap "koń przyjął wędzidło, nic go nie uwiera i mam sporo czasu aby z nim trenować"Poza tym to jeśli masz dostęp do kogoś, kto potrafi zajeżdżać konie, to poproś o pomoc. Przynajmniej te pierwsze parę razy. Nawet przy zajeżdżaniu można zrobić dużo błedów które mogą potem być złośliwe...
Problem w tym, że nie za bardzo mam dostęp do takiej osoby, jedynie konsultacje "na odległość". Klacz jeszcze nie ma ogłowia, ale już niedługo będzie miała :) Kantar przyjęła dobrze, mam nadzieję, że z ogłowiem będzie podobnie. Czy już po pierwszym założeniu, jak się przez dłuższą chwilę przyzwyczai, mogę zacząć lonżowanie?I co zrobić, jeżeli wystąpi taki problem, że nie będzie chciała reagować na bat?
Ja jestem w tym samym momencie pracy z moim koniem. Powiem tylko tyle że na bat napewno będzie regować bo konie boją się jak im coś świstnie za zadem i napewno przyśpieszy...Jak dla mnie to dobry moment zeby zacząć lonże, zakładanie siodła, przeweszanie się i spacerki z siodłem i ogłowiem polecam :P
Kiedy zacząć lonżowanie nieujeżdżonego konia? Wtedy, kiedy będzie się miało na ten temat wiedzę wystarczającą, aby nie pytać na forum internetowym.
Zgadzam się z poprzedniczką. Ujeżdżanie młodego konia to nie byle co. Jeden Twój błąd może kosztować Cię zdrowie. Tak więc lepiej poprosić o pomoc osobę która się na tym zna i pracować razem z nią. Sama, bez doświadczenia, a tylko przy pomocy forum nic dobrego nie zdziałasz.
Dokładnie! Później będziemy mieli powtórkę z rozrywki, jak w temacie "Agresywny wałach, pomocy!" :/ Zresztą tam też autorka bawiła się w 7 gier...pełnia naturalu, gdy koń prawie zabił jej matkę. Ja tylko może coś zaproponuję - mówimy o przyjęciu wędzidła, tak? A może skoro przyjął kantar to przydałoby się zacząć od kawecanu? Bawisz się z nim w 7 gier a na pierwsze lonżowanie już mu metal w pysk chcesz wkładać. Powodzenia.
ja bym proponowała pierwszą lonzę na kantarze bądź halterze ;)
No właśnie tak się zastanawiam, dlaczego praktycznie nikt nie proponuje rozpoczęcia nauki chodzenia na lonży, na zwykłym kantarze? Jak dla mnie najlogiczniej i najbezpieczniej.
A ja proponuje jeszcze przed lonża nauczyć konika chodzenia na uwiązie- można to robić na samym kantarze,a takie spacerki wzmocnia więź człowiek-koń. Uwiąz będzie tez wprowadzeniem do pracy na lonży.
Na tym forum liczyłam na porady tych, którzy się na koniach znają. Szczególnie w grupie "konie dla początkujących". Skąd człowiek ma czerpać wiedzę, jeżeli nie od lepiej doświadczonych niż on? ;)Próbowałam kilkukrotnie lonżować ją na kantarze. Nic nie wyszło. Nie ruszyła. W porządku, gdy ktoś ją prowadził, ale sama z siebie ruszyć nie chciała.I moje obawy się potwierdziły. Bat na nią nie działa. W żaden sposób. Ani świśnięcie, ani strzelenie w ziemię, ani nawet dotykanie zadu konia. Nic. Nawet nie odejdzie. Nie wiem w czym tkwi problem...
To jest idealny wiek na zaczęcie lonżowania konia :) Ale jeśli znasz kogoś kto ujeżdża konie lub ujeżdżał to zapytaj o radę co do ujeżdżania :) Ponieważ to można zrobić gorzej niż lepiej a że nie jest to łatwa sprawa ujeżdżać konia więc najlepiej zasięgnąć rady kogoś doświadczonego :)