Reklama
  • Kejjroll2012-01-16 15:44:34

    mam pewien problem z 10 letnią kobyłką którą się zajmuje.w lato byłam u niej codziennie we wrzesniu byl dzien dlugi to bylam  z 3 razy w tygodniu, pazdziernik listopad byłam ale jeździłam na niej w ciągu tych dwoch miesięcy z 4 razy, grudzień brałam ją na spacery i pracowałyśmy z ziemii.Teraz jest śnieg(wczesniej bylo bloto) i chciałam z nią coś potrenować.byłam u niej wczorajprzywiązałam ją jak zawsze tam gdzie czyścimy konie pod zadaszone pomieszczenie do gruuubej belki, gdzieś o średnicy 15-20 cmwyczyściłam ją normalnie jak zawsze chyba jej sie to spodobało bo była zrelaksowana,zreszta lubi jak ją czyszcze i masuje szczotkami,wzięłam siodło połozyłam blizej niej, zeby nie latać jak będę siodłać wzięłam czaprak i chciałam położyć na jej grzbiet zaczęła sięszarpać   wyrwała z takich jakby zawiasów niewiem jak to nazwać tąbelke  to przywiązałam ją do innej, uspokoiłam i dalej to samo czaprak nałożony tylko wziełam siodło zaczeła sięszaprać denerwować itd, zdarzało mi się tak w październik/listopad   ale jeszcze nie aż tak, w piątek jade do stajni chciałabym ją osiodłać i pojeździć bo bedzie fotograf w stajni i no nie ukrywam nie mam z niązdjęć prawie wogle.dodam że koń kopie do przodu tak jak pies nie raz dostałam w biodro lub udo.spytacie czy moze najpierw ogłowie?nie ma szans nie da sie bo ucieknie,obok niej kilka metrów dalej stoi koń którego siodła koleżanka i on normalnie.dodam że koń nie jest nigdzie obtarty nic go nei uwiera co poradzicie?pomóżcie:c

  • redakcja 2012-01-16 16:39:39

    O! Ciekawe. Przepraszam Kejjroll,ale Ci nie pomogę za bardzo,bo się najzupełniej w świecie nie znam,ale mam przypuszczenia [nie wiem czy słuszne xD]. Może ona nie chce pracować i tyle? W sumie nic innego mi na myśl, jak na tę chwilę, nie przychodzi. [Wiem,że za bardzo nie pomogłam,ale cóż...] :)

  • emolkaa 2012-01-16 16:44:41

    Ja od razu przepraszam że wgl pisze, bo raczej nie pomogę, ale może jak nie pracowałaś nią ostatnio regularnie z grzbietu to się po prostu jakoś (no nie wiem...-"obraziła" ;D) , odzwyczaiła? Bo jak z ziemi to bez siodła prawda?

  • emolkaa 2012-01-16 16:45:21

    Ja od razu przepraszam że wgl pisze, bo raczej nie pomogę, ale może jak nie pracowałaś nią ostatnio regularnie z grzbietu to się po prostu jakoś (no nie wiem...-"obraziła" ;D) , odzwyczaiła? Bo jak z ziemi to bez siodła prawda? A i czy tylko ty na niej jeździsz?

  • Reklama
  • Kejjroll 2012-01-16 17:15:22

    tak tylko ja jeżdżępracowałam z ziemi, hm właśnie może i si troche odzwyczaiła, ale żeby aż tak wariować..jak nigdy..

  • Rpodkowa 2012-01-16 17:47:06

    Moim zdaniem się odzwyczajiła. Ale koń jak i człowiek ma swój gorszy dzień lub swoje humorki.

  • Hrenna 2012-01-16 18:28:41

    Napisałaś, że już raz ci coś takiego zrobiła, lecz nie w tym stopniu. Wina leży po twojej stronie, i tyle. Koń pokazuje ci bunt, bo musiałaś jakoś go zrazic do jazdy, siodła, ogłowia.

  • redakcja 2012-01-16 18:54:58

    To może spróbuj pojeździć na oklep? :) Albo wylonżuj ją przed jazdą.

  • Reklama
  • Oczy Nocy 2012-01-16 21:00:38

    A czy jest opcja że ktoś na nią wsiadał i mógł jej zrobić krzywdę? Ale też możliwe że po prostu "strzela focha". Myślę że powinnaś z nią znowu zacząć regularną pracę, wtedy powinno jej przejść.

  • Hrenna 2012-01-16 21:08:14

    Najważniejsze jest podejście, jak będziesz się do niej skradac z ogłowiem, lub siodłem, czy tam czaprakiem to masz już pozamiatane. Stanowczo, ostro, nie dac się, bo bedzie coraz gorzej. Ja miałam taki przypadek w stajni, że był nowy koń, właśnie Hrenna, folblut, i taka jedna dziewczyna co brałą ją po raz pierwszy na jazdę, "prosiła" ją żeby podeszła (a miałą ogłowie w ręce) i od tego się zaczęło. Koń zaczął sobie jaja robic, odwracac się zadem gdy ktoś podchodził z ogłowiem, no ale naszczęście twarda ręka trenerki jak zawsze na wszystko podziała :P. Nie mówię, że ją biła, absolutnie, tylko szybko podeszła, konkretnie i stanowczo złapała za nos, jeżeli nie zdążyła to za kłąb, przytrzymała, przełożyła jej wodze przez głowe, przytrzymała, ustawiła jak ona chciała, a nie jak koń się ustawił, i założyła jej ogłowie. Niby proste, ale skomplikowane, wiem, łatwiej powiedziec trudniej zrobic, już to przeżywałam :P

  • Montek XD 2012-01-16 21:14:41

    Ja bym spróbowała tak...odwiąż ją i weż uwiąz w rękę , daj jej do powąchania czaprak i połóż na szyję , potem powoli zsuwaj , zarzuć uwiąz na szyję i popraw czaprak , podobnie zrób z siodłem (oczyiście nie mówię żebyś od razu na szyje kładła ) ale też powoli i delikatnie.Za każde "pozwolenie założenia" poklep ją i pochwal miłym słówkiem .

  • Hrenna 2012-01-16 21:18:52

    tak też można spróbowac. Moim zdaniem trzeba dojśc co było przyczyną takiego zachowania. czy to zrobiła, co raz, lub dwa jej coś odpuściłaś, czy może ktoś coś jej zrobił. Wtedy można zdecydowac jakiego sposobu użyc. Jeżeli się zraziła, bo ktoś coś jej zrobił pod twoją nieobecnośc, a może nawet ty nieświadomie, to lepiej sposób koleżanki nad moją wypowiedzią, jeżeli to tylko koński kaprys, radziłabym mój sposób. 

  • Reklama
  • Kejjroll 2012-01-16 21:52:50

    właśnie ja nie robie tego powolutku jak na kładam robie jak zawsze normalnie nie po kryjomuwątpie żeby ktoś ją zraził ostatni raz jak na niej jeździłam to było normalnie, bywały dużo gorsze jazdy..

  • Kejjroll 2012-01-16 21:53:57

    Ja bym spróbowała tak...odwiąż ją i weż uwiąz w rękę , daj jej do powąchania czaprak i połóż na szyję , potem powoli zsuwaj , zarzuć uwiąz na szyję i popraw czaprak , podobnie zrób z siodłem (oczyiście nie mówię żebyś od razu na szyje kładła ) ale też powoli i delikatnie.Za każde "pozwolenie założenia" poklep ją i pochwal miłym słówkiem .dawałam jej do wąchnięcia to odwraca pysk i sie wyrywa..

  • Hrenna 2012-01-16 22:01:11

    no to musiała się zrazic, jeżeli nawet tak robiłaś a ona swoje... może spróbuj mój sposób, chciaż nie jestem do końca pewna... może to ją bardziej zrazic, lub też jej się poprawi... nie wiem, twoja decyzja, albo ryzykujesz, albo jeszcze się coś wymyśli... A czy aby na pewno nikt jej nie brał na jazdy? Jesteś tego w 100% pewna? pisałaś, że latem łądnie pięnie, byłaś prawie cały czas w stajni, lecz teraz jesteś rzadziej. To może pod twoją nieobecnośc ktoś konia wziął... a to twój koń, dzierżawiony przez cb, czy też po prostu się nim zajmujesz?

  • Hrenna 2012-01-16 22:03:29

    pisałaś jeszcze, że koń kopie... To może najpierw z łaski swojej konia oduczysz tego chamskiego zachowania. Oddałaś mu/jej chociaż jak cię kopnął/ęła?

  • Kejjroll 2012-01-16 22:05:46

    nie na sto procent nikt jej nie brał bo każdy sie jej boi, ja sie niąopiekuje w pewnym ośrodku agroturystycznym ale na jazdy tam nikt nie przyjeżdża.Tak własnie zdziwilam się bo w lato pracowałyśmy nad "niekopaniem" i już nie kopała tylko właśnie ostatnio znowu zaczęła.. tak oddałam jej

  • Reklama
  • Hrenna 2012-01-16 22:17:23

    to dobrze, bardzo dobrze zrobiłaś ;). Widac znowu musisz z nią pocwiczyc nad "niekopaniem", a potem weź się za osiodłanie jej. Nie jestem jeszcze pewna jak się do tego zabrac... A dobre masz z nią kontakty? Zaufanie jest dosyc ważne w takich sytuacjach

  • Nene 2012-01-16 22:22:38

    Hmm powodów może być kilka.Ja, zanim kupiłam swoją klacz, nie widziałam się z nią w ogóle przez 1,5 miesiąca, stała w innej stajni. Przedtem przez prawie 3 miesiące jeździłam na niej prawie codziennie.Jak koń przyjechał, to pierwszy tydzień była totalna wojna..! sama z siebie jest złośnicą, ale nigdy się aż tak nie zachowywała. Za pierwszym razem musiałam ją osiodłać z pomocą drugiej osoby, bo tak tańczyła na uwiązie, że wręcz siodło zrzucała, zanim zdążyła zapiąć popręg.Musisz konsekwentnie rządać tego samego - ma stać spokojnie i już. Reaguj ostrym głosem, wtedy kiedy zaczyna broić. Jak kopnie - nie uciekaj, nie stój bezczynnie, jak trzeba to "oddaj". Moja ostatnio zaczęła znowu przy zapinaniu popręgu fochy strzelać i próbuje gryźć. Dwa razy nadziała się na wystawiony specjalnie w bok łokieć i się fochów odechciało.Nie jestem zwolenniczką takich działań przy koniach, wolałabym wszystko na miło załatwiać, ale niestety nie da się czasami inaczej. Jak koń ma charakterek i lubi porządzić, to nie ma zmiłuj, bo Ci na głowę wejdzie.Zawsze mi powtarzano, że jak konie walczą o hierarchię w stadzie, to żadnego miziania tam nie ma. Jeśli nie będziesz w swoich zachowaniu tak samo zdecydowana jak koń, to po prostu będzie Cię olewać i robić po swojemu.Moja na szczęście przestała się szarpać już przy siodłaniu, ale na początku jak tylko zaczynała tańczyć reagowałam ostrym tonem głosu, jak nie pomagało, to szarpnięciem za uwiąz. Pomagało też wymaganie od niej konkretnego ustawienia, jak robiłam coś po lewej stronie, to kazałam jej przejść tak, żeby stała równolegle do ogrodzenia - nie miała wtedy jak się kręcić - bo z jednej strony płot a z drugiej ja. Potem na drugą stronę przechodziłam i kazałam przestawić się. Jak nie chciała to ostrzej głosem i mocniejszym naciskiem, jak to nie działało, to używałam bacika. Takie wymaganie posłuszeństwa bardzo dobrze działa na wszystko co potem robisz, koń się uczy, że to Ty jednak rządzisz. Jak tylko bez grymasów i grzecznie stała była chwalona, głaskana. Tak naprawdę już pod koniec 2 tygodnia (pomijając zapinanie popręgu) wróciłyśmy do większości zachowań z wakacji - czyli bez większych problemów.Teraz czasami przy wyjątkowo paskudnej pogodzie robi się nerwowa i próbuje dominować, ale zazwyczaj przypomnienie ostrym głosem doprowadza ja do porządku;) Tak to już jest z dominującymi charakterkami:) one chyba nigdy nie przestają próbować odzyskać władzę;)

  • Karina83 2012-01-17 09:39:59

    Przychylam się do wypowiedzi Nene- jak trzeba to trzeba!Mam jeszcze taką jedna małą sugestię- a może pastę do siodła zmieniłaś?Znałam konia, który był strasznie wyczulony na zapach past i po zakupie nowej wogóle nie mógł znieść bliskości siodła :-DAle to był kompletny wyjątek,więc też uważam,że to po prostu fochy.Polonżuj ją trochę, potem załóż siodło i polonżuj z siodłem.

  • horselover 2012-01-17 14:59:07

    Ja bym spróbowała z wetem. To może być jakiś uraz, który po prostu boli. Spróbuj pouciskać jej rękami grzbiet. Jeżeli będzie się rzucać, to pogadaj z wetem. A jeżeli będzie stałą spokojnie to stawiam na fisie i fochy ;)

  • Kejjroll 2012-01-17 15:43:14

    Ja bym spróbowała z wetem. To może być jakiś uraz, który po prostu boli. Spróbuj pouciskać jej rękami grzbiet. Jeżeli będzie się rzucać, to pogadaj z wetem. A jeżeli będzie stałą spokojnie to stawiam na fisie i fochy ;)juz tak robiła nic jak dociskałam

  • konskapodkowa 2012-01-17 15:45:43

    Ja mam taką samą sytuacje z moją klaczą, którą się opiekuje. Tylko że jest to stajnia rekreacyjna, ale w sumie nikt ja nie siodla bo własnie kopie próbuje stawać dęba itd. Robi tak wtedy gdy ktoś podchodzi niepewnie, wacha się. Bardzo ważna jest mowa ciała, jak widzi że ktoś jest "szefem" to tylko stoi i sie szczurzy. A gdy czasem próbuje kopnąć wystarczy powiedziec PRZESTAN ! pewnym głosem. Koniom trzeba od czasu do czasu przypominac gdzie jest ich miejsce. Bo Korina właśnie w wakacje bardzo ładnie dałą się siodłac i czyscic kopyta, ale od października zaczęła kopać, prawdopobomnie ktos chcial ją osiodłać i sie cofnął dlatego tak zaczęła kombinować. Więc musialam jej przypomniec kto tu rządzi i jest gites. Myślę, że swojemu koniu musisz też to przypomnieć. Mów do niej dużo coś w typu przestan uspokój się, chyba że będzie bardzo chamska to jej oddaj. A gdy da się osiodłać daj jej smakołyk itd. Powoli dojdziesz do ładu. : )

  • buba 2012-01-17 16:01:23

    Może ma jakieś złe skojarzenia związane z siodłem np. jak Cię nie było ktoś w stajni robił jakieś nieznane dla niej ruchy z siodłem i teraz jej się z tym kojarzy?Spróbuj ją powoli oswajać,pokazywać jak by od nowa co to jest siodło, rób wszystko bardzo powoli i stopniowo. Powodzenia życzę:)

  • Reklama
  • horselover 2012-01-17 22:02:09

    A jak reaguje na sam widok siodła? W sensie przechodzisz sobie obok, nie chcesz jej siodłać. Patrzy na ciebie "spode łba" czy nie zwraca uwagi?

  • Kejjroll 2012-01-17 22:05:54

    nie no przynosze siodło które leży jakieś 6 m od konia niose, ona tylko zobaczy i odwroci sie, a ja jeszcze do czyszczenia powracam potem biore siodło ii.. dalej juz nzacie

  • Nene 2012-01-17 23:13:11

    hmm z tym lonżowaniem bez siodła, to się nie zgodzę do końca... lonża nie powinna służyć "wybieganiu", poza tym, potem i tak będzie musiała osiodłać i tak, a klaczka może raczej pomyśleć "ok, nie osiodłała mnie, założyła tylko ogłowie, więc wygrałam! dałam jej ostatnio tak do wiwatu, że teraz nawet nie próbuje z tym siodłem!" i potem może być jeszcze gorzej.

  • horselover 2012-01-18 13:58:30

    a jak ci się ją już uda osiodłać, to jak się zachowuje? Bryka, fika itp? Czy normalnie chodzi?

  • Zuzia83 2012-01-18 14:55:41

    To jest mój pierwszy post na tym forum.Czytałam temat z zaciekawieniem.Koń mógł odzwyczaić się od jazdy, ale to dobrze. Jeżeli wcześniej był grzeczny a teraz nie jest to może oznaczać to tylko 2 rzeczy:1. Albo ktoś podczas jazdy, siodłania zrobił mu krzywdę,2. Podczas czasu, który koń miał dla siebie zrozumiał, że wcześniej został zmanipulowany (konie nie są głupie), wykorzystany a teraz dochodzi do siebie i się buntuje. I w sumie ma rację, bo przecież konie nie są z natury stworzone do tego, aby nas ludzi wozić na grzbiecie.Masz 2 wyjścia:1. Przestać jeździć,2. Zmanipulować konia ponownie, aby uwierzył w coś co nie jest rzeczywistością, a więc w to, że urodził się po to aby zostać wykorzystanym przez człowieka.

  • Weronika001 2012-01-18 16:27:46

    a spróbuj ją w boksie ubraćmoja koleżanka ma młodziutką arabke, no i taki facet jakiś do niej przyjeżdżał to on robił to w boksie i tak przy ścianie żeby nie miała gdzie uciec no i na siłe tak naprawde to zakładał ale poszarpała się chwilkę i przestawała (oczywiście nic jej nie robił, nie bił idp. mówił tylko stanowczym głosem Ramona) a z czasem było coraz lepiej no i teraz to normalnie ją już ubiera.

  • horselover 2012-01-18 19:57:34

    Ja bym spróbowała ją na siodło odczulić. Ewidentnie koń nie chce iść na jazdę, a przynajmniej być siodłanym. Na początku bierz siodło na ręce, podejdź do niej i daj jej siodło powąchać. Jeżeli nie zacznie się rzucać to odkładasz siodło i dajesz pochwałę. Następnego dnia bierzesz siodło, dajesz powąchać i zaczynasz głaskać nim konia. Jeżeli się nie rzuca, to odkładasz siodło, dajesz pochwałę. Trzeciego dnia bierzesz siodło, dajesz powąchać, głaszczesz nim i unosisz tak, jakbyś chciała je założyć. Jeżeli koń się nie rzuca dajesz pochwałę (a jeżeli się rzuca, to wracasz do głaskania siodłem i tak do skutku). Czwartego dnia możesz DELIKATNIE, BARDZO DELIKATNIE siodło założyć, ale najpierw daj je klaczy powąchać, pogłaszcz ją nim i wtedy załóż. Jak będzie stała grzecznie to pochwała. Dopiero następnego dnia spróbuj delikatnie (nie na maksa) podpiąć popręg. Stoi? To pochwała. Następnego dnia podpinasz mocniej i tak aż będziesz mogłą całkiem zapiąć :)Metoda małych kroczków ;) Sprawdziłam i wiem, że działa, na większość koni :)Pozdrawiam :)

  • Kejjroll 2012-01-18 20:11:32

    Ja bym spróbowała ją na siodło odczulić. Ewidentnie koń nie chce iść na jazdę, a przynajmniej być siodłanym. Na początku bierz siodło na ręce, podejdź do niej i daj jej siodło powąchać. Jeżeli nie zacznie się rzucać to odkładasz siodło i dajesz pochwałę. Następnego dnia bierzesz siodło, dajesz powąchać i zaczynasz głaskać nim konia. Jeżeli się nie rzuca, to odkładasz siodło, dajesz pochwałę. Trzeciego dnia bierzesz siodło, dajesz powąchać, głaszczesz nim i unosisz tak, jakbyś chciała je założyć. Jeżeli koń się nie rzuca dajesz pochwałę (a jeżeli się rzuca, to wracasz do głaskania siodłem i tak do skutku). Czwartego dnia możesz DELIKATNIE, BARDZO DELIKATNIE siodło założyć, ale najpierw daj je klaczy powąchać, pogłaszcz ją nim i wtedy załóż. Jak będzie stała grzecznie to pochwała. Dopiero następnego dnia spróbuj delikatnie (nie na maksa) podpiąć popręg. Stoi? To pochwała. Następnego dnia podpinasz mocniej i tak aż będziesz mogłą całkiem zapiąć :)Metoda małych kroczków ;) Sprawdziłam i wiem, że działa, na większość koni :)Pozdrawiam :)i tak chyba będę robić,w boksie probowałam siodłać, ale pcha sie na mnie "idzie taranem xd" hmm no tak zmanipulowanie? raczej dążyłam do zaufania żeby koń lubił chodzić pod siodłem żeby nie sprawiało mu to ciężaru, sama przychodziła z pola do mnie szłyśmy siodłałyśmy jeździłyśmy i normalnie było

  • Zuzia83 2012-01-18 23:30:00

    No smutna jest ta prawda ale taka jest prawda....Gdyby koń został stworzony po to aby na nim jeździć lub wykorzystywać go w jakikolwiek sposób to po pierwsze dzikie konie nie wymagałyby oswajania, po drugie koni nie trzeba by było odczulać, przyzwyczajać do jazdy, bo jeśli w naturalny sposób przez Pana Bozię były do tego stworzone to miałyby to we krwi, nie potrzebne byłyby siodła, ogłowia, wędzidła, nachrapniki, różnego rodzaju pomoce. Wsiadałoby się na dzikiego konia i jechałoby ot tak po prostu.Każda metoda która prowadzi do posłuszeństwa zwierzęcia wględem nas nie jest naturalna. Zawsze staramy się robić wszystko tak, żeby zwierzę było szczęśliwe. A koń chodzący pod siodłem, który wydaje nam się szczęśliwy to koń zmanipulowany, któremu wydaje się, że tak właśnie być powinno.Koniowi, któremu da się do wyboru wolność lub podporządkowanie, to zawsze wybirze wolność. Taka już ich natura.Szkoda tylko, że występuje powszechnie znane twierdzenia, że koń musi na siebie zarabiać lub jest po to, aby dostarczać nam rozrywki.Powodzenia z klaczką.

  • kopytox3 2012-01-19 20:42:24

    przed jazda daj jej obwachac porzadnie siodlo oraz uzde. jesli tak dlugo nie jezdzila to mogla sie poprostu odzwyczaic. jesli dalej bedzie sprawiala problemy to polecam technike join up Monty"iego Roberts"a ; )

  • horselover 2012-01-20 22:55:52

    Zuzia83 - moja klacz stoi w stadninie, gdzie panuje chów bezstajenny. Konie 24/7 przez CAŁY ROK sa na pastwiskach. Ale jak wejdziesz na pastwisko to większość koni do ciebie lgnie.. Jeżeli masz taką teorię, to czemu mieszkasz w domu/bloku, chodzisz do szkoły/pracy, jeździsz samochodem itp? Wg twojej teorii - do jaskini i szyć ubrania ze skóry zwierzęcia, które twój mąż jaskiniowiec zabił. Bez urazy, chce żebyś zrozumiała o co mi chodzi :)

  • maslanka 2012-01-23 10:37:01

    miałam podobny problem, a zrobiłam to tak, że raz bezmyślnie za mocno dopiełam popręg,a koń to panikarz jak się patrzy więc troche mi zajęło odzwyczajanie jej od wariowania przy zakładaniu siodła ;)na wszelki wypadek weź bezpieczny uwiąz i bądź cały czas w gotowości też z tyłu-gdy koń się odsadza i już wisi na kantarze to lepiej pogonić od tyłu, bo może się przewrócićzakładaj wszystko delikatnie-jak wrzucasz na nią siodło to szczerze nie dziwie się takiej reakcji, jeszcze raz sprawdź czy nie boli ją grzbiet, czy nie jest zapoprężona, obtarta...

  • maslanka 2012-01-23 10:37:05

    miałam podobny problem, a zrobiłam to tak, że raz bezmyślnie za mocno dopiełam popręg,a koń to panikarz jak się patrzy więc troche mi zajęło odzwyczajanie jej od wariowania przy zakładaniu siodła ;)na wszelki wypadek weź bezpieczny uwiąz i bądź cały czas w gotowości też z tyłu-gdy koń się odsadza i już wisi na kantarze to lepiej pogonić od tyłu, bo może się przewrócićzakładaj wszystko delikatnie-jak wrzucasz na nią siodło to szczerze nie dziwie się takiej reakcji, jeszcze raz sprawdź czy nie boli ją grzbiet, czy nie jest zapoprężona, obtarta...

  • redakcja 2012-01-23 20:15:34

    Znajdź kogoś kto umie więcej niż Ty - znarowisz konia i jeszcze Tobie zrobi krzywdę.



Reklama
Reklama