A więc zacznę od początku._________________________________________________________________________________Niedawno odkryłam nową stajnię.Została wybudowana rok temu.Mają tam 7 koni.Qanta-klacz hanowerska na której jeżdżę,Elf-koń prywatny,Ibiza-koń prywatny,Poker-koń prywatny,Tadeus-koń prywatny,Bianka-koń prywatny,No i Felek, mój problem.Poszłam na pierwszą jazdę, ale się okazało, że ktoś umówił ją przede mną.Na Felku jeździć nie wolno, bo koń ma 5 lat, jest dranny i nieposłuszny."Pakował" wszystkich w drzewa i krzaki, wierzgał, kopał i gryzł.Niedawno się uspokoił, ale dzisiaj znowu rozrabiał.I moje pytanie:co zrobić by on się słuchał?__________________________________________________________________________________P.S:Proszę o BARDZO SZYBKIE odpowiedzi, bo jutro mam na nim jazdę.
Sugerowałabym zdobyć jego zaufanie i szacunek :) Ale tego się tak hop siup nie robi :P Przynajmniej Join Up by był fajny, to już powinien mieć respekt do ciebie i cię nie wozić aż tak bardzo. Ale tak naprawdę to potrzeba bardzo dużo czasu, żeby w 100% móc zapanować nad takim koniem :)
Szczerze mówiąc to ciężko tu pomóc jakkolwiek, nie widząc konia i jeźdźca. "Na Felku jeździć nie wolno" ? Czyli wolno czy nie? I właściwie to może po prostu nie uznaje jeźdźca za przewodnika, więc "bierze sprawy w swoje kopyta" i robi co chce. Ale tu naprawdę ciężko cokolwiek stwierdzić... Pozdrawiam ;)
Sugerowałabym zdobyć jego zaufanie i szacunek :) Ale tego się tak hop siup nie robi :P Przynajmniej Join Up by był fajny, to już powinien mieć respekt do ciebie i cię nie wozić aż tak bardzo. Ale tak naprawdę to potrzeba bardzo dużo czasu, żeby w 100% móc zapanować nad takim koniem :)Dzięki, ale on każdego wozi.Join-up chciałabym zrobić, ale tam nie ma krytej ujeżdżalni, a zwykłą przeskakuję gdy próbuje mu zrobić:(
Ja ci powiem że najważniejsze co musisz zrobić to zdobyć przywudztwo nad koniem . Koń nie moze robić z Tobą tego co tylko chcesz!Aby zdobć przywudztwo nad koniem wyczytałam w książce "Sekrety końskiego umysłu" , że gdy koń chce iść ty musisz go zatrzymać a gdy on chce stać ty musisz zmusić go do ruchu. Po pewnym czasie koń zrozumie że nie On Ciebie prowadzi tylko Ty Go . Gdy staniesz się już przywudzcą konia on będzie pochylał szyję i głowę w dół okazując ci poddanie i szacune. Przed jazdą bierz go na lonże, potem jak na niego wsiądziesz to mów czułym głosem, spokojnym , bądź ciągle przygotowana na wierzgnięcie.A i jeszcze wyprubuj z konikiem 7 zabaw i/lub joing-up (czy jakoś tak)sory za błedy ortograficzne.POWODZENIA!
Szczerze mówiąc to ciężko tu pomóc jakkolwiek, nie widząc konia i jeźdźca. "Na Felku jeździć nie wolno" ? Czyli wolno czy nie? I właściwie to może po prostu nie uznaje jeźdźca za przewodnika, więc "bierze sprawy w swoje kopyta" i robi co chce. Ale tu naprawdę ciężko cokolwiek stwierdzić... Pozdrawiam ;)Nie wolno było.Niedawno się uspokoił, ale znów bryka.Na Felku jeździła tylko p.Dominika (instruktorka).To kuc szetlandzki.Jest ogierem.On próbuje przecisnąć się lub przeskoczyć przez ogrodzenie jak się na nim jeździ.Jeśli czegoś jeszcze o nim nie powiedziałam, to napiszcie.
Uwielbiam szetlandy :D, to najcwańsze i najwspanialsze konie na świecie ;) jak to się mówi :"im mniejsze tym cwańsze i wredniejsze :D" hehe xD No to ja sie tutaj nie dziwię :D. Jak mu pozwalano na takie coś... U kucyków czasami dużo trudniej wyrobic sobie "opinię przywódcy", niż przy większych koniach. (ja osobiście wolę duże konie, bo wiem, że sobie z nimi poradzę, z kucykami (a zwłaszcza takimi małymi) to już bym była ostrożniejsza ;) hehe) Ale przynajmniej daleko do ziemi nie macie xD. Najlepiej by było moim zdaniem ,żeby osoba dośiwadczona na nim jeździła, i żeby kucyk miał respekt do jeźdźca, i oczywiście żeby miał duuużo roboty na placu, żeby nie miał chwili do namysłu :p
Ja ci powiem że najważniejsze co musisz zrobić to zdobyć przywudztwo nad koniem . Koń nie moze robić z Tobą tego co tylko chcesz!Aby zdobć przywudztwo nad koniem wyczytałam w książce "Sekrety końskiego umysłu" , że gdy koń chce iść ty musisz go zatrzymać a gdy on chce stać ty musisz zmusić go do ruchu. Po pewnym czasie koń zrozumie że nie On Ciebie prowadzi tylko Ty Go . Gdy staniesz się już przywudzcą konia on będzie pochylał szyję i głowę w dół okazując ci poddanie i szacune. Przed jazdą bierz go na lonże, potem jak na niego wsiądziesz to mów czułym głosem, spokojnym , bądź ciągle przygotowana na wierzgnięcie.A i jeszcze wyprubuj z konikiem 7 zabaw i/lub joing-up (czy jakoś tak)sory za błedy ortograficzne.POWODZENIA!DZIĘKUJĘ:)Te "pokłony" to mało prawdopodobna rzecz.Jak mówiłam, Join-up nic nie daje.Sprawdzimy jak dzisiaj będzie się sprawował.Błędów nie ma.
Uwielbiam szetlandy :D, to najcwańsze i najwspanialsze konie na świecie ;) jak to się mówi :"im mniejsze tym cwańsze i wredniejsze :D" hehe xD No to ja sie tutaj nie dziwię :D. Jak mu pozwalano na takie coś... U kucyków czasami dużo trudniej wyrobic sobie "opinię przywódcy", niż przy większych koniach. (ja osobiście wolę duże konie, bo wiem, że sobie z nimi poradzę, z kucykami (a zwłaszcza takimi małymi) to już bym była ostrożniejsza ;) hehe) Ale przynajmniej daleko do ziemi nie macie xD. Najlepiej by było moim zdaniem ,żeby osoba dośiwadczona na nim jeździła, i żeby kucyk miał respekt do jeźdźca, i oczywiście żeby miał duuużo roboty na placu, żeby nie miał chwili do namysłu :pTak, szetlandy są cudne:)I wredne :DD" Jak mu pozwalano na takie coś..." nie pozwalano.Ale na początku jeździli na nim niedoświadczeni jeźdźcy:(Ale p.Dominika nie da sobie w kaszę dmuchać...Ja zresztą też nie, ale boję się że mnie znowu wpakuje w łajno lub w drzewo XP "opinia przywódcy" u kucyków jest prawie "niewykonalna"XDOd zawsze jeżdżę na kucykach.Jak byłam jeszcze niedoświadczona, to patrzę jak Feluś pakuje moją starszą koleżankę w drzewo i ja mówię:"Ha, ha!Jaki ten Feluś słodziutki i uroczy"Taka niezła kiedyś byłam:)Ja wolę kuce, bo u nich jestem przygotowana na "wielką przygodę".Ja, myślę że sobie radzę z tym kucowatym, ale niedługo moja mama będzie na nim jeździła, a ona praktycznie jest na 7 lekcji.Ja sobie radzę ale żeby oduczyć...W tym mój problem.
Kucyk szetlandzki przeskakuje ogrodzenie? o.O A to ciekawe...Kucyk ma srebro w skokach na metr ileś.Ogrodzenie ma ok.70 cm.I na dodatek jest foliowe.Przeskakuje, albo pcha się na nie i je przerywa.Nauczył się sztuczki "drań jeden".
A więc zacznę od początku._________________________________________________________________________________Niedawno odkryłam nową stajnię.Została wybudowana rok temu.Mają tam 7 koni.Qanta-klacz hanowerska na której jeżdżę,Elf-koń prywatny,Ibiza-koń prywatny,Poker-koń prywatny,Tadeus-koń prywatny,Bianka-koń prywatny,No i Felek, mój problem.Poszłam na pierwszą jazdę, ale się okazało, że ktoś umówił ją przede mną.Na Felku jeździć nie wolno, bo koń ma 5 lat, jest dranny i nieposłuszny."Pakował" wszystkich w drzewa i krzaki, wierzgał, kopał i gryzł.Niedawno się uspokoił, ale dzisiaj znowu rozrabiał.I moje pytanie:co zrobić by on się słuchał?__________________________________________________________________________________P.S:Proszę o BARDZO SZYBKIE odpowiedzi, bo jutro mam na nim jazdę.Jak tak będzie robić, karć go bacikiem.
lepiej młotkiem, bacik świszcze, jest głośny jeśli porządnie chcesz sie zamachąć, mogą oskarżyć Cię o znęcanie się nad zwierzętami, młotek lepszy, cichszy
snowhite Droga Paulino, w swoim innym wątku pisałam o rezygnacji z używania ironii... naprawdę,lepiej pisać to,co się ma do napisania,a nie podpowiadać używanie młotka...heh...jeszcze jakieś durne stworzonko z forum to podłapie i sprawdzi... Jeśli masz jakieś "ale" do używania bacika, to wytłumacz to innym forumowiczom w normalny sposób.Na pewno wtedy ktoś weźmie inteligentną radę pod rozwagę.
Blue0 - Jedyne co mi się nasuwa, to praca,praca,praca...może najpierw niech pani instruktor "ogarnie" tego paskudę,żeby nie wariował,a dopiero potem może usiąść na nim ktoś mniej zaawansowany. A jak konisko zachowuje się w boksie,czy przy czyszczeniu?Może najpierw zacząć pokazywanie mu jego miejsca w hierarchii od początku?Dobrym treningiem pokazania wyższości jest moment karmienia- koń powinien stać na swoim miejscu przy żłobie i grzecznie czekać na nałożenie jedzonka,a nie łazić po całym boksie i szturchać człowieka. Swoje konie nauczyłam tego na hasło "na miejsce"- i stają grzecznie tam,gdzie trzeba.Bez zbędnego krzyku,bez bicia- wystarczy raz czy dwa zaprowadzić konia w odpowiednie miejsce,powtarzając komendę.Nie można mu pozwolić pchać się z pyskiem do miski,czy wiaderka, które się niesie,a gdy będzie się jednak pchał,to skarcić go głosem,albo klepnąć lekko po pysku. Co do wierzgania i kopania- gdy zacznie respektować człowieka,to i te wariacje powinny ustać. Problem jest jeden- że każdy,kto na nim jeździ,kto się nim zajmuje,musi wziąć się do roboty i razem musicie ustalić pewne granice i zachowania.Bo jak każdy jeździec będzie postępował inaczej,to niegrzeczne zachowania konia będą trwały nadal. Przy oduczaniu wierzgania najlepiej,żeby był ktoś dorosły- powód jest bardzo prosty- pomijając fakt bezpieczeństwa,człowiek dorosły jest po prostu wyższy od dziecka i łatwiej mu konia-kuca przytrzymać.Gdy Felek zaczyna coś tworzyć,próbuje gryźć czy wierzgnąć,od razu,zanim wykona tę czynność,powinien zostać nie tyle skarcony,co zatrzymany.Widzisz,że chce Cię ugryźć- to klepnij go albo uszczypnij w łopatkę,próbuje kopnąć,bądź pierwsza i gdzieś go tam chwyć- w takie miejsce,aby dotknięcie czy klepnięcie konia nie zagrażało Twojemu bezpieczeństwu.Każda Twoja czynność zdekoncentruje konia,zastanowi go. Ucieka z ujeżdżalni- i będzie to robił nadal,dopóki to on będzie Waszym przywódcą,a nie na odwrót.Praca z końmi powinna opierać się na współpracy,na partnerstwie- ale należy pamiętać,że w każdym stadzie jest przywódca.Możemy współpracować,ale to TY masz grać pierwsze skrzypce. Ciąganiem go za wodze niczego nie uzyskacie- musicie mu sie po prostu postawić ;-) Powodzenia.
Kucyk ma srebro w skokach na metr ileś - co to znaczy?Nie powinnaś jeździć w stajni, w której wsadzają cię na nieujeżdżonego konia. Ten koń JEST ujeżdżony!!!
Karina83 - Wielkie dzięki!W niedzielę byłam na jeździe, i p.Dominika powiedziała że po de mną się najlepiej jak dotychczas zachowywał:)Tylko jedno wierzgnięcie[to jak na niego baaardzo mało]!Koń przy czyszczeniu próbuje chapnąć, ale mi się to jeszcze nie zdarzyło.Gdy próbuje ugryźć, ciągnę go za kantar, i mu się po prostu odechciewa, bo nie ma najmniejszej ochoty na takie dyzkonforty.Na współpracy z koniem to się znam, bardzo cenię natural.Zauważyłam jednak, że gdy ktoś wsiada z bacikiem, to gdy się go klepnie, próbuje "oddać".Jak go tego oduczyć?I czy dobrym pomysłem jest wsiadanie na niego na oklep?Bo mi p.Dominika zaproponowała żebym się mogła bardziej skupić.
Na każdym koniu da się jeździć ,lecz nie każdy jest "łatwy".Szetland przeskakuje ogrodzenie ,jak to wgl możliwe ?! xDSzetlandy są z natury cwane więc musiał kiedyś wykorzystać to iż jeżdżą na nim ci niedoświadczeni (jak sama powiedziałaś) i dlatego wyszło jak wyszło ,że zaczął się rządzić. Kiedyś gdzieś czytałam o tym jak oduczyć konia "złych manier" ,sama posiadam niewychowanego potwora ,który mimo iż jest duży to zachowuje się jak dziecko i wiele razy miałam taką sytuację, że stajenni ,którzy pracują w stajni padali jego ofiarami podczas wyprowadzania na pastwisko czy też kiedy się go karmiło. Próbowałam tak jakiś sztuczek ,żeby zaczął się słuchać ,trochę naturala i konik grzeczny :) Myślę ,że na początek najlepiej by było ,żebyś pokazała mu kto tu rządzi A tak po za tym ile ten szetland ma wzrostu ,że jeżdżą na nim dorośli ? "Kucyk ma srebro w skokach na metr ileś" ,spoko ,ale to nie zmienia faktu ,że przeskakiwanie ogrodzenia jest tym spowodowane. Koleżanka ma konia z którym jeździ P i N w skokach i jakoś nigdy się nie zdarzyło ,żeby przeskakiwał przez ogrodzenia o.O
Już się lepiej zachowuje, tylko niedawno przewrócił instruktorką.Osobiście zauważyłam, że on się mnie raczej słucha.Ale tylko jak jeżdżę bez "patyczka".Nie chodzi mi o używanie, tylko raczej o samo trzymanie.Wtedy się bardzo wkurza.Uspokaja się, gdy jeździ się na nim cavaletti, lub prosi się go o wykonanie czegoś trudnego.
5 lat i taki urwis ? A jakiej jest rasy ? Moja rada : jeśli czujesz , że ten kon jest za " trudny " dla Ciebie , po prostu go sobie odpuść . W mojej stajni jest podobna sytuacja ... tam jest 6 koni , z czego 5 ujeżdżonych . Ja jeżdżę glównie na Tybarcie - 3 ( chyba , może się troszczkę już zestarzał ;) ) letnim Hucułku . On nie gryzie , nie kopie . No raz się zdażyło ,że po zrzuceniu kopnął jedną dziewczynę ( :/ ) , ale to było dawno . Koń nie lubi " prowadzić " na jeździe , zawsze , gdy tylko próbuję go do tego przekonać zawraca i wpycha sie w środek zastępu . Jest bardzo nieposłuszny , ja mówię " a " , on " b" . Czasem ponosi , lecz to nie zdarza się bardzo często . Od jesieni nie byłam w stajni - pogoda przeszkodziła , a w tamtym tygodniu byłam chora . Jednak koleżanka mi powiedziała , że na Tybarcie nie można jeździć ... jest zbyt " dziki " . Właśnie w tym problem - on jest raz jak misiu , drugi raz jak dziki mustang :/ . Jednak , chociaż może wydawać się dziwne , to mój ulubiony konik :) . Nie wiem co by było , gdyby został sprzedany . Moja rada nr. 2 : nie przeprowadzaj join - up . Z tego co piszesz wywnioskowałam , że nie umiesz jeszcze extra jeździć , bo nie miałabys problemów z koniem . Jeśli nie jesteś doświadczona w rzeczach typu join-up i 7 zabaw , lepiej daj sobie spokój . Ten koń potrzebuje czasu , i tyle . Ktoś , najlepiej własciciel lub instruktor powinien go spokojnie ujeżdżać , nie ma innej rady , A Ty na niego na razie nie wsiadaj , mozesz zrobic sobie krzywde oraz jemu , o konik potrzebuje teraz umiejętnej opieki .
5 lat i taki urwis ? A jakiej jest rasy ? Moja rada : jeśli czujesz , że ten kon jest za " trudny " dla Ciebie , po prostu go sobie odpuść . W mojej stajni jest podobna sytuacja ... tam jest 6 koni , z czego 5 ujeżdżonych . Ja jeżdżę glównie na Tybarcie - 3 ( chyba , może się troszczkę już zestarzał ;) ) letnim Hucułku . On nie gryzie , nie kopie . No raz się zdażyło ,że po zrzuceniu kopnął jedną dziewczynę ( :/ ) , ale to było dawno . Koń nie lubi " prowadzić " na jeździe , zawsze , gdy tylko próbuję go do tego przekonać zawraca i wpycha sie w środek zastępu . Jest bardzo nieposłuszny , ja mówię " a " , on " b" . Czasem ponosi , lecz to nie zdarza się bardzo często . Od jesieni nie byłam w stajni - pogoda przeszkodziła , a w tamtym tygodniu byłam chora . Jednak koleżanka mi powiedziała , że na Tybarcie nie można jeździć ... jest zbyt " dziki " . Właśnie w tym problem - on jest raz jak misiu , drugi raz jak dziki mustang :/ . Jednak , chociaż może wydawać się dziwne , to mój ulubiony konik :) . Nie wiem co by było , gdyby został sprzedany . Moja rada nr. 2 : nie przeprowadzaj join - up . Z tego co piszesz wywnioskowałam , że nie umiesz jeszcze extra jeździć , bo nie miałabys problemów z koniem . Jeśli nie jesteś doświadczona w rzeczach typu join-up i 7 zabaw , lepiej daj sobie spokój . Ten koń potrzebuje czasu , i tyle . Ktoś , najlepiej własciciel lub instruktor powinien go spokojnie ujeżdżać , nie ma innej rady , A Ty na niego na razie nie wsiadaj , mozesz zrobic sobie krzywde oraz jemu , o konik potrzebuje teraz umiejętnej opieki .
Cytuję kawałek wypowiedzi MegaPusia19
5 lat i taki urwis ? A jakiej jest rasy ? Moja rada : jeśli czujesz , że ten kon jest za " trudny " dla Ciebie , po prostu go sobie odpuść.
Gdybyś nie zauważyła 5 lat to bardzo młody koń, a wiadomo, że młode konie są najbardziej niegrzeczne...
Może jest on po prostu źle zajeżdżony? Niech ktoś poćwiczy z nim na lonży tak jak zajeżdża się młode konie do pracy pod siodłem. Potem już poczujesz się na nim lepiej ;)
Nie jest to moja "trafna" wypowiedź, bo chyba nie za bardzo zrozumiałam o co chodzi... Lepiej podać więcej szczegułów ;)
Zuziaa - wiem , że 5 lat to młody wiek ( w przeloczeniu na ludzkie lata ma 20 lat :) ) , ale w tym okresie koń powinien być już dość dawno zajeżdżony , nieprawdaż ? Wiadomo , jest młody , musi sie wyszaleć , ale bez przesady ! Za 3 lata będzie miec 8 lat , za 10 - 15 , i ciagle będziecie go usprawiedliwiać młodym wiekiem ? Myslę , że problem nie lezy tylko w młodości ...
A więc zacznę od początku._________________________________________________________________________________Niedawno odkryłam nową stajnię.Została wybudowana rok temu.Mają tam 7 koni.Qanta-klacz hanowerska na której jeżdżę,Elf-koń prywatny,Ibiza-koń prywatny,Poker-koń prywatny,Tadeus-koń prywatny,Bianka-koń prywatny,No i Felek, mój problem.Poszłam na pierwszą jazdę, ale się okazało, że ktoś umówił ją przede mną.Na Felku jeździć nie wolno, bo koń ma 5 lat, jest dranny i nieposłuszny."Pakował" wszystkich w drzewa i krzaki, wierzgał, kopał i gryzł.Niedawno się uspokoił, ale dzisiaj znowu rozrabiał.I moje pytanie:co zrobić by on się słuchał?__________________________________________________________________________________P.S:Proszę o BARDZO SZYBKIE odpowiedzi, bo jutro mam na nim jazdę.
Sugerowałabym zdobyć jego zaufanie i szacunek :) Ale tego się tak hop siup nie robi :P Przynajmniej Join Up by był fajny, to już powinien mieć respekt do ciebie i cię nie wozić aż tak bardzo. Ale tak naprawdę to potrzeba bardzo dużo czasu, żeby w 100% móc zapanować nad takim koniem :)
Szczerze mówiąc to ciężko tu pomóc jakkolwiek, nie widząc konia i jeźdźca. "Na Felku jeździć nie wolno" ? Czyli wolno czy nie? I właściwie to może po prostu nie uznaje jeźdźca za przewodnika, więc "bierze sprawy w swoje kopyta" i robi co chce. Ale tu naprawdę ciężko cokolwiek stwierdzić... Pozdrawiam ;)
Sugerowałabym zdobyć jego zaufanie i szacunek :) Ale tego się tak hop siup nie robi :P Przynajmniej Join Up by był fajny, to już powinien mieć respekt do ciebie i cię nie wozić aż tak bardzo. Ale tak naprawdę to potrzeba bardzo dużo czasu, żeby w 100% móc zapanować nad takim koniem :)Dzięki, ale on każdego wozi.Join-up chciałabym zrobić, ale tam nie ma krytej ujeżdżalni, a zwykłą przeskakuję gdy próbuje mu zrobić:(
Ja ci powiem że najważniejsze co musisz zrobić to zdobyć przywudztwo nad koniem . Koń nie moze robić z Tobą tego co tylko chcesz!Aby zdobć przywudztwo nad koniem wyczytałam w książce "Sekrety końskiego umysłu" , że gdy koń chce iść ty musisz go zatrzymać a gdy on chce stać ty musisz zmusić go do ruchu. Po pewnym czasie koń zrozumie że nie On Ciebie prowadzi tylko Ty Go . Gdy staniesz się już przywudzcą konia on będzie pochylał szyję i głowę w dół okazując ci poddanie i szacune. Przed jazdą bierz go na lonże, potem jak na niego wsiądziesz to mów czułym głosem, spokojnym , bądź ciągle przygotowana na wierzgnięcie.A i jeszcze wyprubuj z konikiem 7 zabaw i/lub joing-up (czy jakoś tak)sory za błedy ortograficzne.POWODZENIA!
Szczerze mówiąc to ciężko tu pomóc jakkolwiek, nie widząc konia i jeźdźca. "Na Felku jeździć nie wolno" ? Czyli wolno czy nie? I właściwie to może po prostu nie uznaje jeźdźca za przewodnika, więc "bierze sprawy w swoje kopyta" i robi co chce. Ale tu naprawdę ciężko cokolwiek stwierdzić... Pozdrawiam ;)Nie wolno było.Niedawno się uspokoił, ale znów bryka.Na Felku jeździła tylko p.Dominika (instruktorka).To kuc szetlandzki.Jest ogierem.On próbuje przecisnąć się lub przeskoczyć przez ogrodzenie jak się na nim jeździ.Jeśli czegoś jeszcze o nim nie powiedziałam, to napiszcie.
Uwielbiam szetlandy :D, to najcwańsze i najwspanialsze konie na świecie ;) jak to się mówi :"im mniejsze tym cwańsze i wredniejsze :D" hehe xD No to ja sie tutaj nie dziwię :D. Jak mu pozwalano na takie coś... U kucyków czasami dużo trudniej wyrobic sobie "opinię przywódcy", niż przy większych koniach. (ja osobiście wolę duże konie, bo wiem, że sobie z nimi poradzę, z kucykami (a zwłaszcza takimi małymi) to już bym była ostrożniejsza ;) hehe) Ale przynajmniej daleko do ziemi nie macie xD. Najlepiej by było moim zdaniem ,żeby osoba dośiwadczona na nim jeździła, i żeby kucyk miał respekt do jeźdźca, i oczywiście żeby miał duuużo roboty na placu, żeby nie miał chwili do namysłu :p
Kucyk szetlandzki przeskakuje ogrodzenie? o.O A to ciekawe...
Ja ci powiem że najważniejsze co musisz zrobić to zdobyć przywudztwo nad koniem . Koń nie moze robić z Tobą tego co tylko chcesz!Aby zdobć przywudztwo nad koniem wyczytałam w książce "Sekrety końskiego umysłu" , że gdy koń chce iść ty musisz go zatrzymać a gdy on chce stać ty musisz zmusić go do ruchu. Po pewnym czasie koń zrozumie że nie On Ciebie prowadzi tylko Ty Go . Gdy staniesz się już przywudzcą konia on będzie pochylał szyję i głowę w dół okazując ci poddanie i szacune. Przed jazdą bierz go na lonże, potem jak na niego wsiądziesz to mów czułym głosem, spokojnym , bądź ciągle przygotowana na wierzgnięcie.A i jeszcze wyprubuj z konikiem 7 zabaw i/lub joing-up (czy jakoś tak)sory za błedy ortograficzne.POWODZENIA!DZIĘKUJĘ:)Te "pokłony" to mało prawdopodobna rzecz.Jak mówiłam, Join-up nic nie daje.Sprawdzimy jak dzisiaj będzie się sprawował.Błędów nie ma.
Uwielbiam szetlandy :D, to najcwańsze i najwspanialsze konie na świecie ;) jak to się mówi :"im mniejsze tym cwańsze i wredniejsze :D" hehe xD No to ja sie tutaj nie dziwię :D. Jak mu pozwalano na takie coś... U kucyków czasami dużo trudniej wyrobic sobie "opinię przywódcy", niż przy większych koniach. (ja osobiście wolę duże konie, bo wiem, że sobie z nimi poradzę, z kucykami (a zwłaszcza takimi małymi) to już bym była ostrożniejsza ;) hehe) Ale przynajmniej daleko do ziemi nie macie xD. Najlepiej by było moim zdaniem ,żeby osoba dośiwadczona na nim jeździła, i żeby kucyk miał respekt do jeźdźca, i oczywiście żeby miał duuużo roboty na placu, żeby nie miał chwili do namysłu :pTak, szetlandy są cudne:)I wredne :DD" Jak mu pozwalano na takie coś..." nie pozwalano.Ale na początku jeździli na nim niedoświadczeni jeźdźcy:(Ale p.Dominika nie da sobie w kaszę dmuchać...Ja zresztą też nie, ale boję się że mnie znowu wpakuje w łajno lub w drzewo XP "opinia przywódcy" u kucyków jest prawie "niewykonalna"XDOd zawsze jeżdżę na kucykach.Jak byłam jeszcze niedoświadczona, to patrzę jak Feluś pakuje moją starszą koleżankę w drzewo i ja mówię:"Ha, ha!Jaki ten Feluś słodziutki i uroczy"Taka niezła kiedyś byłam:)Ja wolę kuce, bo u nich jestem przygotowana na "wielką przygodę".Ja, myślę że sobie radzę z tym kucowatym, ale niedługo moja mama będzie na nim jeździła, a ona praktycznie jest na 7 lekcji.Ja sobie radzę ale żeby oduczyć...W tym mój problem.
Kucyk szetlandzki przeskakuje ogrodzenie? o.O A to ciekawe...Kucyk ma srebro w skokach na metr ileś.Ogrodzenie ma ok.70 cm.I na dodatek jest foliowe.Przeskakuje, albo pcha się na nie i je przerywa.Nauczył się sztuczki "drań jeden".
Kucyk ma srebro w skokach na metr ileś - co to znaczy?Nie powinnaś jeździć w stajni, w której wsadzają cię na nieujeżdżonego konia.
A więc zacznę od początku._________________________________________________________________________________Niedawno odkryłam nową stajnię.Została wybudowana rok temu.Mają tam 7 koni.Qanta-klacz hanowerska na której jeżdżę,Elf-koń prywatny,Ibiza-koń prywatny,Poker-koń prywatny,Tadeus-koń prywatny,Bianka-koń prywatny,No i Felek, mój problem.Poszłam na pierwszą jazdę, ale się okazało, że ktoś umówił ją przede mną.Na Felku jeździć nie wolno, bo koń ma 5 lat, jest dranny i nieposłuszny."Pakował" wszystkich w drzewa i krzaki, wierzgał, kopał i gryzł.Niedawno się uspokoił, ale dzisiaj znowu rozrabiał.I moje pytanie:co zrobić by on się słuchał?__________________________________________________________________________________P.S:Proszę o BARDZO SZYBKIE odpowiedzi, bo jutro mam na nim jazdę.Jak tak będzie robić, karć go bacikiem.
lepiej młotkiem, bacik świszcze, jest głośny jeśli porządnie chcesz sie zamachąć, mogą oskarżyć Cię o znęcanie się nad zwierzętami, młotek lepszy, cichszy
snowhite Droga Paulino, w swoim innym wątku pisałam o rezygnacji z używania ironii... naprawdę,lepiej pisać to,co się ma do napisania,a nie podpowiadać używanie młotka...heh...jeszcze jakieś durne stworzonko z forum to podłapie i sprawdzi... Jeśli masz jakieś "ale" do używania bacika, to wytłumacz to innym forumowiczom w normalny sposób.Na pewno wtedy ktoś weźmie inteligentną radę pod rozwagę.
Blue0 - Jedyne co mi się nasuwa, to praca,praca,praca...może najpierw niech pani instruktor "ogarnie" tego paskudę,żeby nie wariował,a dopiero potem może usiąść na nim ktoś mniej zaawansowany. A jak konisko zachowuje się w boksie,czy przy czyszczeniu?Może najpierw zacząć pokazywanie mu jego miejsca w hierarchii od początku?Dobrym treningiem pokazania wyższości jest moment karmienia- koń powinien stać na swoim miejscu przy żłobie i grzecznie czekać na nałożenie jedzonka,a nie łazić po całym boksie i szturchać człowieka. Swoje konie nauczyłam tego na hasło "na miejsce"- i stają grzecznie tam,gdzie trzeba.Bez zbędnego krzyku,bez bicia- wystarczy raz czy dwa zaprowadzić konia w odpowiednie miejsce,powtarzając komendę.Nie można mu pozwolić pchać się z pyskiem do miski,czy wiaderka, które się niesie,a gdy będzie się jednak pchał,to skarcić go głosem,albo klepnąć lekko po pysku. Co do wierzgania i kopania- gdy zacznie respektować człowieka,to i te wariacje powinny ustać. Problem jest jeden- że każdy,kto na nim jeździ,kto się nim zajmuje,musi wziąć się do roboty i razem musicie ustalić pewne granice i zachowania.Bo jak każdy jeździec będzie postępował inaczej,to niegrzeczne zachowania konia będą trwały nadal. Przy oduczaniu wierzgania najlepiej,żeby był ktoś dorosły- powód jest bardzo prosty- pomijając fakt bezpieczeństwa,człowiek dorosły jest po prostu wyższy od dziecka i łatwiej mu konia-kuca przytrzymać.Gdy Felek zaczyna coś tworzyć,próbuje gryźć czy wierzgnąć,od razu,zanim wykona tę czynność,powinien zostać nie tyle skarcony,co zatrzymany.Widzisz,że chce Cię ugryźć- to klepnij go albo uszczypnij w łopatkę,próbuje kopnąć,bądź pierwsza i gdzieś go tam chwyć- w takie miejsce,aby dotknięcie czy klepnięcie konia nie zagrażało Twojemu bezpieczeństwu.Każda Twoja czynność zdekoncentruje konia,zastanowi go. Ucieka z ujeżdżalni- i będzie to robił nadal,dopóki to on będzie Waszym przywódcą,a nie na odwrót.Praca z końmi powinna opierać się na współpracy,na partnerstwie- ale należy pamiętać,że w każdym stadzie jest przywódca.Możemy współpracować,ale to TY masz grać pierwsze skrzypce. Ciąganiem go za wodze niczego nie uzyskacie- musicie mu sie po prostu postawić ;-) Powodzenia.
Kucyk ma srebro w skokach na metr ileś - co to znaczy?Nie powinnaś jeździć w stajni, w której wsadzają cię na nieujeżdżonego konia. Ten koń JEST ujeżdżony!!!
Karina83 - Wielkie dzięki!W niedzielę byłam na jeździe, i p.Dominika powiedziała że po de mną się najlepiej jak dotychczas zachowywał:)Tylko jedno wierzgnięcie[to jak na niego baaardzo mało]!Koń przy czyszczeniu próbuje chapnąć, ale mi się to jeszcze nie zdarzyło.Gdy próbuje ugryźć, ciągnę go za kantar, i mu się po prostu odechciewa, bo nie ma najmniejszej ochoty na takie dyzkonforty.Na współpracy z koniem to się znam, bardzo cenię natural.Zauważyłam jednak, że gdy ktoś wsiada z bacikiem, to gdy się go klepnie, próbuje "oddać".Jak go tego oduczyć?I czy dobrym pomysłem jest wsiadanie na niego na oklep?Bo mi p.Dominika zaproponowała żebym się mogła bardziej skupić.
Wg mnie jazdę na oklep to sobie na nim na razie odpuść.Niech najpierw manier się nauczy :-)
Na każdym koniu da się jeździć ,lecz nie każdy jest "łatwy".Szetland przeskakuje ogrodzenie ,jak to wgl możliwe ?! xDSzetlandy są z natury cwane więc musiał kiedyś wykorzystać to iż jeżdżą na nim ci niedoświadczeni (jak sama powiedziałaś) i dlatego wyszło jak wyszło ,że zaczął się rządzić. Kiedyś gdzieś czytałam o tym jak oduczyć konia "złych manier" ,sama posiadam niewychowanego potwora ,który mimo iż jest duży to zachowuje się jak dziecko i wiele razy miałam taką sytuację, że stajenni ,którzy pracują w stajni padali jego ofiarami podczas wyprowadzania na pastwisko czy też kiedy się go karmiło. Próbowałam tak jakiś sztuczek ,żeby zaczął się słuchać ,trochę naturala i konik grzeczny :) Myślę ,że na początek najlepiej by było ,żebyś pokazała mu kto tu rządzi A tak po za tym ile ten szetland ma wzrostu ,że jeżdżą na nim dorośli ? "Kucyk ma srebro w skokach na metr ileś" ,spoko ,ale to nie zmienia faktu ,że przeskakiwanie ogrodzenia jest tym spowodowane. Koleżanka ma konia z którym jeździ P i N w skokach i jakoś nigdy się nie zdarzyło ,żeby przeskakiwał przez ogrodzenia o.O
Już się lepiej zachowuje, tylko niedawno przewrócił instruktorką.Osobiście zauważyłam, że on się mnie raczej słucha.Ale tylko jak jeżdżę bez "patyczka".Nie chodzi mi o używanie, tylko raczej o samo trzymanie.Wtedy się bardzo wkurza.Uspokaja się, gdy jeździ się na nim cavaletti, lub prosi się go o wykonanie czegoś trudnego.
Wiem, ale ja na własne oczy nie widziałam jak przeskakiwał, słyszałam tylko.
5 lat i taki urwis ? A jakiej jest rasy ? Moja rada : jeśli czujesz , że ten kon jest za " trudny " dla Ciebie , po prostu go sobie odpuść . W mojej stajni jest podobna sytuacja ... tam jest 6 koni , z czego 5 ujeżdżonych . Ja jeżdżę glównie na Tybarcie - 3 ( chyba , może się troszczkę już zestarzał ;) ) letnim Hucułku . On nie gryzie , nie kopie . No raz się zdażyło ,że po zrzuceniu kopnął jedną dziewczynę ( :/ ) , ale to było dawno . Koń nie lubi " prowadzić " na jeździe , zawsze , gdy tylko próbuję go do tego przekonać zawraca i wpycha sie w środek zastępu . Jest bardzo nieposłuszny , ja mówię " a " , on " b" . Czasem ponosi , lecz to nie zdarza się bardzo często . Od jesieni nie byłam w stajni - pogoda przeszkodziła , a w tamtym tygodniu byłam chora . Jednak koleżanka mi powiedziała , że na Tybarcie nie można jeździć ... jest zbyt " dziki " . Właśnie w tym problem - on jest raz jak misiu , drugi raz jak dziki mustang :/ . Jednak , chociaż może wydawać się dziwne , to mój ulubiony konik :) . Nie wiem co by było , gdyby został sprzedany . Moja rada nr. 2 : nie przeprowadzaj join - up . Z tego co piszesz wywnioskowałam , że nie umiesz jeszcze extra jeździć , bo nie miałabys problemów z koniem . Jeśli nie jesteś doświadczona w rzeczach typu join-up i 7 zabaw , lepiej daj sobie spokój . Ten koń potrzebuje czasu , i tyle . Ktoś , najlepiej własciciel lub instruktor powinien go spokojnie ujeżdżać , nie ma innej rady , A Ty na niego na razie nie wsiadaj , mozesz zrobic sobie krzywde oraz jemu , o konik potrzebuje teraz umiejętnej opieki .
5 lat i taki urwis ? A jakiej jest rasy ? Moja rada : jeśli czujesz , że ten kon jest za " trudny " dla Ciebie , po prostu go sobie odpuść . W mojej stajni jest podobna sytuacja ... tam jest 6 koni , z czego 5 ujeżdżonych . Ja jeżdżę glównie na Tybarcie - 3 ( chyba , może się troszczkę już zestarzał ;) ) letnim Hucułku . On nie gryzie , nie kopie . No raz się zdażyło ,że po zrzuceniu kopnął jedną dziewczynę ( :/ ) , ale to było dawno . Koń nie lubi " prowadzić " na jeździe , zawsze , gdy tylko próbuję go do tego przekonać zawraca i wpycha sie w środek zastępu . Jest bardzo nieposłuszny , ja mówię " a " , on " b" . Czasem ponosi , lecz to nie zdarza się bardzo często . Od jesieni nie byłam w stajni - pogoda przeszkodziła , a w tamtym tygodniu byłam chora . Jednak koleżanka mi powiedziała , że na Tybarcie nie można jeździć ... jest zbyt " dziki " . Właśnie w tym problem - on jest raz jak misiu , drugi raz jak dziki mustang :/ . Jednak , chociaż może wydawać się dziwne , to mój ulubiony konik :) . Nie wiem co by było , gdyby został sprzedany . Moja rada nr. 2 : nie przeprowadzaj join - up . Z tego co piszesz wywnioskowałam , że nie umiesz jeszcze extra jeździć , bo nie miałabys problemów z koniem . Jeśli nie jesteś doświadczona w rzeczach typu join-up i 7 zabaw , lepiej daj sobie spokój . Ten koń potrzebuje czasu , i tyle . Ktoś , najlepiej własciciel lub instruktor powinien go spokojnie ujeżdżać , nie ma innej rady , A Ty na niego na razie nie wsiadaj , mozesz zrobic sobie krzywde oraz jemu , o konik potrzebuje teraz umiejętnej opieki .
Cytuję kawałek wypowiedzi MegaPusia19 5 lat i taki urwis ? A jakiej jest rasy ? Moja rada : jeśli czujesz , że ten kon jest za " trudny " dla Ciebie , po prostu go sobie odpuść. Gdybyś nie zauważyła 5 lat to bardzo młody koń, a wiadomo, że młode konie są najbardziej niegrzeczne... Może jest on po prostu źle zajeżdżony? Niech ktoś poćwiczy z nim na lonży tak jak zajeżdża się młode konie do pracy pod siodłem. Potem już poczujesz się na nim lepiej ;) Nie jest to moja "trafna" wypowiedź, bo chyba nie za bardzo zrozumiałam o co chodzi... Lepiej podać więcej szczegułów ;)
Zuziaa - wiem , że 5 lat to młody wiek ( w przeloczeniu na ludzkie lata ma 20 lat :) ) , ale w tym okresie koń powinien być już dość dawno zajeżdżony , nieprawdaż ? Wiadomo , jest młody , musi sie wyszaleć , ale bez przesady ! Za 3 lata będzie miec 8 lat , za 10 - 15 , i ciagle będziecie go usprawiedliwiać młodym wiekiem ? Myslę , że problem nie lezy tylko w młodości ...