Reklama
  • Koniara93 2012-10-08 13:21:51

    Moja znajoma jechała stępem na lonży nagle ślizg, ślizg, ślizg i pod brzuchem bo nikt wcześniej popręgu nie poprawił. Kiedy czyściłam Parysa(srokaty kuc ze stajni w której jeżdżę) obwąchiwal mi toczek i nagle... mało co nie usiadłam z wrażenia tak mocno uderzył mnie pyskiem (od góry) w głowę.

  • kochamkonie123 2013-02-05 21:21:37

    Ja miałam dwa upadki.Pierwszy był, jak ruda klaczka Gracja zagalopował i jednocześnie zrobiła ostry zakręt. Nie umiałam jeszcze galopować, ale stopy jakoś same mi wyleciały ze strzemion i spadłam. Bryczesy miałam brudne, ale na szczęście to było tylko to. Nawet siniaka nie było.Drugi raz był niedawno, kiedy jechałam na bułanym Pedrosie. Mieliśmy pojedynczo galopować, ja byłam 2 w zastępie. Koń przede mną zaczął galop, a po jakiś 5 sekundach wystarczyła chwila nieuwagi, a Pedrosik zagalopował ze stępa. Na szczęście dogonił tamtego konia i zwolnił, a ja się utrzymałam. Potem instruktorka zaproponowała, żebym pojechała za pierwszym koniem, i we dwójkę robimy galop. Impet (koń za którym jechałam) przeszedł do kłusa, a Pedros zjechał do środka hali i zaczął cwałować. Utrzymałam się jakieś 2 okrążenia, ciągnąc za wodze i przechylając się to tyłu, ale wystarczył ostry zakręt i leżałam na ziemi. Miałam siniaka na tyłku i cały tydzień bolały mnie plecy. Na szczęście na hali pomocniczka instruktorki trenowała Grację, bo była nieposłuszna i od razu po upadku wzięła Pedrosa i zaczęła go uczyć manier. Nawet pod nią nie chciał się słuchać, ale jakoś się udało. Ja przez ten czas stępowałam na Gracji po środku hali z bólem w plecach.

  • Jadzia Bi 2013-02-12 22:02:56

    Na ostatniej jeździe dostałam MEGA spokojnego konia (strasznego leniucha ) co chwilę skręcał mi do innych koni po przekątnej ( byłam bardzo daleko od innych) i nic na niego nie działało on szedł do koni, a po 2 sek znowu był daleko za nimi chociaż popędzałam go łydą i batem,nawet instruktor się śmiał , i jeszcze raz spadłam z konia z kłusa 

  • Reklama
  • 2013-04-28 18:09:12

    To była moja pierwsza jazda na letnim obozie. Instruktorka siodła konia itp. mówi do mnie, żebym poszła po toczek. Idę, idę i pytam się, jaki jest toczek na Missy(imię konia) ? Jak mnie upomniała, to myślałam, że się zapadne pod ziemię :)   

  • koniki90 2013-05-06 08:42:53

    mam pytanie bo jak ja próbuje zagalopować cofam łydke i nwm czy mam ją cały czas za popręgiem trzymać czy jak koń zagalopuje przywrócić "do normalności"

  • DOWNfall 2013-06-08 12:16:20

    Nie wiem,czy można to nazwać porażką,ale miałam kiedyś taką sytuację,że najeżdżałam na zwykłą stacjonatę(jakieś 70 cm,jak do odznaki),jadę pełnym galopem,już mam skoczyć,a tu zrobiłam coś źle i miałam podobno "Iście crossowe zatrzymanie!" i półgodzinną bekę ze śladów,które zostały po kopytach.Nie,nie szarpałam za wodze.

  • Malinoowa 2013-12-19 19:56:15

    BARDZO PROSZE O WYPEŁNIENIE ANKIETY :Dhttp://www.ankietka.pl/ankieta/130908/jezdziectwo-jako-forma-turystyki-kwalifikowanej-w-wielkopolsce.html

  • Reklama
  • Etrah 2014-01-06 15:59:51

    Ostatnie miejsce w moich pierwszych zawodach <3



Reklama
Reklama