W tym wątku chciałabym zachęcić Was do opowiedzenia jaką techniką jeździcie. Jeśli trenujesz skoki, ujeżdzenie, jeździsz rekreacyjnie, westernowo czy też zajmujesz się Natural Horsemanship"em - napisz coś o tym oraz wyjaśnij dlaczego akurat to :) Pozdrawiam i mam nadzieję, że wątek się spodoba.
Ja obecnie nie mogę nazwać się niczym więcej jak jedynie rekreantem... Jednak bardzo chciałabym zacząć skakać. Skakałam kilka małych przeszkód, ale tylko na jednym koniku. Bardzo mi się to spodobało, niestety tam gdzie jeżdżę są średnie warunki (zawsze wszystko zależy od pogody...) W tym roku wybieram się na obóz, jeszcze nie jestem pewna gdzie, ale mam nadzieję, że uda mi się nauczyć czegoś więcej. W tamtym roku bardzo spodobała mi się woltyżerka :D Ale tego nigdzie w pobliżu nie uczą na poważnie, więc poprzestałam na tym drobnym doświadczeniu z obozu. Ujeżdżenie myślę, że też jest super i jeśli tylko będzie taka możliwość coś z tego też bym się chętnie nauczyła (jedyne, co jak dotąd robiłam to zwrot na przodzie :D zawsze coś)Western - osobiście mnie nie kręci, chociaż chciałabym sb pogalopować w siodle westernowym i porobić kilka zdjęć, gdyż fajnie to wygląda, ale nie chciałabym jeździć tym stylem. Jakoś wolę klasykę.A natural... Nigdy nie miałam na to czasu. nie mam swojego konia, a jak jeżdżę, to zazwyczaj jest ktoś przede mną lub po mnie na jeździe, więc też ciężko...Ale wszytsko przede mną :D
Ja obecnie nie mogę nazwać się niczym więcej jak jedynie rekreantem... Jednak bardzo chciałabym zacząć skakać. Skakałam kilka małych przeszkód, ale tylko na jednym koniku. Bardzo mi się to spodobało, niestety tam gdzie jeżdżę są średnie warunki (zawsze wszystko zależy od pogody...) W tym roku wybieram się na obóz, jeszcze nie jestem pewna gdzie, ale mam nadzieję, że uda mi się nauczyć czegoś więcej. W tamtym roku bardzo spodobała mi się woltyżerka :D Ale tego nigdzie w pobliżu nie uczą na poważnie, więc poprzestałam na tym drobnym doświadczeniu z obozu. Ujeżdżenie myślę, że też jest super i jeśli tylko będzie taka możliwość coś z tego też bym się chętnie nauczyła (jedyne, co jak dotąd robiłam to zwrot na przodzie :D zawsze coś)Western - osobiście mnie nie kręci, chociaż chciałabym sb pogalopować w siodle westernowym i porobić kilka zdjęć, gdyż fajnie to wygląda, ale nie chciałabym jeździć tym stylem. Jakoś wolę klasykę.A natural... Nigdy nie miałam na to czasu. nie mam swojego konia, a jak jeżdżę, to zazwyczaj jest ktoś przede mną lub po mnie na jeździe, więc też ciężko...Ale wszytsko przede mną :D
ja jestem raczej ujeżdzeniowcem znaczy bardzo chciałbym to robić bo bardzo mi sie to podoba oraz jak naprawde miałbym konia byłby to ujeżdżeniowiec jednakże skoczyć sobie kłodę w terenie nie pogardze ;) tylko troche dołuje mnie to bo w przysłości chciałbym jechac na zawody i w skokach to proste i wgl. a ujeżdzenie już trudniejsze oraz konie ujeżdzeniowe sa droższe... (znaczy w wiekszość bo pierwszy lepszy szkółkowiec skoczy 50 cm ale np. nie zrobić ustępowania od łydki) oraz praktycznie i teoretycznie nie ma szkółek ujeżdzeniowych ..;(
no ja tam nie bede sie nazywac, nie wiem skaczemy co trening<teraz nei bo hala zamarzla> skaczemu tak ok100cm , a ujezdznie no tez lopatki, ustepownaia, zwroty,dodania wiec troche tego troche tego:)a ogolnei to ujezdznie ejli vchodi o mnie, mam do tego jakos wiecej serca niz do skokow;d
Jak na razie jeżdżę rekreacyjnie. Dlaczego to? Ponieważ od dziecka chciałam jeździć konno, ale mam też 3 siostry, które nie chciały tego, co ja i rodzice niestety nie wysłali mnie na naukę, więc kiedy nadarzyła się okazja sama zainterweniowałam w swoje marzenia i udało mi się. Bardzo szybko się uczę, ponieważ bardzo interesuję się wyścigami konnymi, więc w przyszłości chciałabym być dżokejką. Uwielbiam wiatr we włosach, cwał i tą adrenalinę, którą czuję nawet przed telewizorem, gdy oglądam transmisje ze Służewca.
Ja jeżdżę rekreacyjnie, ale gdybym miała swojego konia to chciałabym rozwijać się wrzechstronnie. ;)W rekreacji skoczyłam do tej pory 60cm na huculach ;D Za 2 dni jadę na obóz, więc może się to zmieni ^^
Ja trenuje przeważnie skoki i w przyszłości chciałabym być skoczkiem :)Dlaczego? Od małego mnie to fascynowało, oglądałam każde zawody w telewizji, filmiki w internecie, czytałam dużo o tym. Chciałam sama kiedyś polatać nad poprzeczkami wraz z koniem :) Skoki były zawsze moim marzeniem. Według mnie wymagały dużej odwagi i równowagi.No i w końcu trafiłam w odpowiednie miejsce w odpowiednie ręce i marzenia zaczęły się spełniać!Na tę chwilę skaczę prawie metr i nadal nie mogę uwierzyć, że to się wszystko dzieje na prawdę.Teraz jak zimno, pracuję nad zgraniem z koniem nad dosiadem itp. Ale gdy zrobi się cieplej i podłoże będzie odpowiednie no to znów zacznę trenować :)W końcu marzenia są po to żeby je spełniać!
Hm...myśl,że znajdzie się u mnie wszystkiego po troszku :-) Podczas treningów wykorzystuję sporo elementów ujeżdżenia- po pierwsze,żeby nudno nie było,a po drugie żeby się doskonalić. Skoków też coś tam próbujemy, najwyższa skoczona przeszkoda to 70cm.
Jestem początkująca wolę skoki ponieważ jest adrenalina , przez chwilę czuję się jak wszchemogąca jakbym latała , trzeba się z grać z koniem uczymy się współpracy(ja jak i koń) itp.Oczywiśćie ujeżdżanie jest potrzebne w każdym sporcie.Lubię też niezależne "rajdy" samotnie lub z gronem koni lub/i ludźmi na tych koniach(oczywiście była mało takich terenó i raczej max. 3 godz. , ale zawsze to coś).W westernie kręcą mnie zabawy i wygłuby oraz świetnie spędzony i aktywnie spędzony czas z końmem jak w żadnym sporcie jest tyle wybrków , które wykonują jeźdźiec i koń.Chciałabym pojechać tak jak się wyrażem westernowo pod góre w zachodzie słońca z prawdziwym przybuku jeźdźcem westernowym.Oczywiśce lubię też jeźdźić na oklep na koniu i fajnie by było przeskakiwać przeszkody(jeszce nei przeskakiwałam bez siodła , ale chciałabym).Koń bez lub z jakiśm kocem czy czaprakiem jedynie i tak kłusować galopować(na razie w stępie miałam , ale i tak było fajnie).Tylko na szyje jakiś sznurek bym mogła się złpać zamiast grzywy konia , coś takiego jak indianie.Ale jednak wolę skoki z tego wszystkiego najbardziej.
3 z tych podanych ;) rekreacja -nie ma nic lepszego od spokojnej jazdy w lesie ,na plaży ,miłym galopikiem pędzić przez pole podziwiać naturę z końskiego grzbietu .skoki-lubię skakać praktycznie na codzień to moje zajęcie ćwicze konie w skokach i jeźdźcówujeżdżanie-jeżdzę tyle lat ,a jak patrze na dresaż to zawsze z zachwytem ;) piaffy i inne czary -mary są pięknę .Może nie są tak łatwe do wykonania bo to wyższa szkoła jazdy ale od roku to ćwiczę umiem sporo "sztuczek" z dresażu ;)Jak widać jestem mało zdecydowaną osobą ,ale wszystko to co związane z końmi kocham najbardziej lubię tak jak nazywa to moja koleżanka "grzebanie w końskim łajnie " czyli czyszczenie boksów i ogólnie robotę przy koniach :P
"ujeżdżanie-jeżdzę tyle lat ,a jak patrze na dresaż to zawsze z zachwytem ;) piaffy i inne czary -mary są pięknę .Może nie są tak łatwe do wykonania bo to wyższa szkoła jazdy ale od roku to ćwiczę umiem sporo "sztuczek" z dresażu ;)"
wkkw, ale poza tym to najwiecej chyba w ujeżdżeniu startuje : )A wybrałam tak, bo po prostu mi sie to spodobało, jak zobaczyłam moich znajomych jeżdżących na krosie ; )
ja praktycznie wszytstko oprócz westernu, ale tak najbliżej mi do rekreanta... hm... a co mnie dokłądnie pociąga to nie wiem. zapewne zostanę przy tym wszystkim :P
Bardzo chciałabym umieć zrozumieć konia , nawiązać z nim więź i wiedzieć , że on czuje to co ja czuję do niego dlatego pociąga mnie NATURAL HORSEMANSHIP. Podobają mi się również SKOKI i marzę o tym by kiedyś wystartować w zawodach...ale nie wiadomo co życie pokarze , na razie cieszę się każdą chwilą spędzoną z końmi i czekam na decyzję losu!
Ja obecnie jeżdżę rekreacyjnie i w przyszłości też zamierzam bo:
-boje się skakać
-w mojej stajni nie ma koni do ujeżdżania
-western mnie nie kręci
-a to ostatnie nie wiem co to jest :D
Zdecydowanie (na razie ;] ) rekreacja. Dlaczego? Bo są w niej podstawy i do skoków, i do ujeżdżania i małe elementy naturalu (przynajmniej w moim przypadku). Myślę, że powoli będę się zastanawiać co konkretnie chcę trenować ;) Jak na razie kocham tereny i małe skoki...no i jazda na oklep ;p
Jak na razie to rekreacja, ale chciałabym trenowac skoki ;) Interesuje mnie również westren i natural. Jak na razie to jeździłam w kulbace i w westernie podoba mi sie jazda na luźnej wodzy :) A naturala troszeczkę już próbuje ;>
Powiem tak ; ) Próbowałam i ujeżdżenia i skoków i westernu i woltyżerki i wyścigi się prześliznęły, ale mimo wszystko najbardziej lubię ujeżdżenie, lecz nie te takie, że wszystko dopięte na ostatni guzik, koń w setkach pasków i uścisków tylko bardziej naturalnie, ale najbardziej jestem za naturalem... To, co koń robi i jak się zachowuje, to jest wręcz taniec z koniem bez używania przemocy, ani pasków. Na prawdę gorąco zachęcam do naturalu : )
Skoki i ujezdzenie, w sezonie takze cross, pewnie jakies WKKW bede jechac... Ale bardzo pociaga mnie natural. Nie po to, zeby zaczarowac konia, zeby robil sztuczki. Po prostu chcialabym czasem wrzucic na luz i pozwolic sobie pojechac na oklep na kantarze i nie stresowac, ze strace calkiem kontrole nad koniem... :)
Skoki i ujezdzenie, w sezonie takze cross, pewnie jakies WKKW bede jechac... Ale bardzo pociaga mnie natural. Nie po to, zeby zaczarowac konia, zeby robil sztuczki. Po prostu chcialabym czasem wrzucic na luz i pozwolic sobie pojechac na oklep na kantarze i nie stresowac, ze strace calkiem kontrole nad koniem... :)
Nie rozumiem o co Ci chodzi ...Nie chciałabym zbyt poprawiać Pani Instruktor, ale na tę dyscypline jeździecką mówi się chyba ujeżdżEnie, a nie ujeżdżAnie. UjeżdżAnie to może być "zajeżdżanie młodego konia".
Chwilowo rekreacyjnie ale niedługo zamierzam poskakać (akurat to zależy od zdania instruktorki ;) ). Chcę się kierować na skoki ponieważ lubię to uczucie podczas skoku a poza tym podoba mi się ta dyscyplina. :)
Na razie praktykuję rekreację, bo muszę się jeszcze duuuużo nauczyć...Ale do skoków się nie nadaję, za to ujeżdżenie mi lepiej wychodzi, jakieś kłusy wyciągnięte, skrócone stępy i tak dalej.Moje marzenie to jeździć natural :)
Ja niestety jeżdżę tylko rekreacyjnie. Dlaczego ? Nie ma w pobliżu żadnej porządniejszej stajni :( W przyszłości chciałabym trenować i skoki i ujeżdżenie, ponieważ podobają mi się oby dwie dyscypliny. Po za tym chciałabym być wszechstronna :) No i wydaje mi się, że jest coś w słowach "nie ma skoków bez ujeżdżenia i ujeżdżenia bez skoków" :)
Ja tam jestem zupełną mieszanką. Aktualnie jestem rekreantem-większości rzeczy uczy się od nowa przez uszkodzoną stopę. Uwielbiam skoki i uczucie wybicia konia... cudowna sprawa jednak u mnie możliwe jest tylko ujeżdżanie bo sama trenerka w tym startuje i takie ma konie, ale wydaje mi się to trochę nudne. Western również kocham ale jeżdżę tylko w wakacje (obóz i świetne konie), natural... hmm gdybym miała swojego to jak najbardziej :) ogólnie każda chwila na koniu jest cudowna. jedyne co mnie nie kręci to wyścigi
W tym wątku chciałabym zachęcić Was do opowiedzenia jaką techniką jeździcie. Jeśli trenujesz skoki, ujeżdzenie, jeździsz rekreacyjnie, westernowo czy też zajmujesz się Natural Horsemanship"em - napisz coś o tym oraz wyjaśnij dlaczego akurat to :) Pozdrawiam i mam nadzieję, że wątek się spodoba.
Ja obecnie nie mogę nazwać się niczym więcej jak jedynie rekreantem... Jednak bardzo chciałabym zacząć skakać. Skakałam kilka małych przeszkód, ale tylko na jednym koniku. Bardzo mi się to spodobało, niestety tam gdzie jeżdżę są średnie warunki (zawsze wszystko zależy od pogody...) W tym roku wybieram się na obóz, jeszcze nie jestem pewna gdzie, ale mam nadzieję, że uda mi się nauczyć czegoś więcej. W tamtym roku bardzo spodobała mi się woltyżerka :D Ale tego nigdzie w pobliżu nie uczą na poważnie, więc poprzestałam na tym drobnym doświadczeniu z obozu. Ujeżdżenie myślę, że też jest super i jeśli tylko będzie taka możliwość coś z tego też bym się chętnie nauczyła (jedyne, co jak dotąd robiłam to zwrot na przodzie :D zawsze coś)Western - osobiście mnie nie kręci, chociaż chciałabym sb pogalopować w siodle westernowym i porobić kilka zdjęć, gdyż fajnie to wygląda, ale nie chciałabym jeździć tym stylem. Jakoś wolę klasykę.A natural... Nigdy nie miałam na to czasu. nie mam swojego konia, a jak jeżdżę, to zazwyczaj jest ktoś przede mną lub po mnie na jeździe, więc też ciężko...Ale wszytsko przede mną :D
Ja obecnie nie mogę nazwać się niczym więcej jak jedynie rekreantem... Jednak bardzo chciałabym zacząć skakać. Skakałam kilka małych przeszkód, ale tylko na jednym koniku. Bardzo mi się to spodobało, niestety tam gdzie jeżdżę są średnie warunki (zawsze wszystko zależy od pogody...) W tym roku wybieram się na obóz, jeszcze nie jestem pewna gdzie, ale mam nadzieję, że uda mi się nauczyć czegoś więcej. W tamtym roku bardzo spodobała mi się woltyżerka :D Ale tego nigdzie w pobliżu nie uczą na poważnie, więc poprzestałam na tym drobnym doświadczeniu z obozu. Ujeżdżenie myślę, że też jest super i jeśli tylko będzie taka możliwość coś z tego też bym się chętnie nauczyła (jedyne, co jak dotąd robiłam to zwrot na przodzie :D zawsze coś)Western - osobiście mnie nie kręci, chociaż chciałabym sb pogalopować w siodle westernowym i porobić kilka zdjęć, gdyż fajnie to wygląda, ale nie chciałabym jeździć tym stylem. Jakoś wolę klasykę.A natural... Nigdy nie miałam na to czasu. nie mam swojego konia, a jak jeżdżę, to zazwyczaj jest ktoś przede mną lub po mnie na jeździe, więc też ciężko...Ale wszytsko przede mną :D
ja jestem raczej ujeżdzeniowcem znaczy bardzo chciałbym to robić bo bardzo mi sie to podoba oraz jak naprawde miałbym konia byłby to ujeżdżeniowiec jednakże skoczyć sobie kłodę w terenie nie pogardze ;) tylko troche dołuje mnie to bo w przysłości chciałbym jechac na zawody i w skokach to proste i wgl. a ujeżdzenie już trudniejsze oraz konie ujeżdzeniowe sa droższe... (znaczy w wiekszość bo pierwszy lepszy szkółkowiec skoczy 50 cm ale np. nie zrobić ustępowania od łydki) oraz praktycznie i teoretycznie nie ma szkółek ujeżdzeniowych ..;(
no ja tam nie bede sie nazywac, nie wiem skaczemy co trening<teraz nei bo hala zamarzla> skaczemu tak ok100cm , a ujezdznie no tez lopatki, ustepownaia, zwroty,dodania wiec troche tego troche tego:)a ogolnei to ujezdznie ejli vchodi o mnie, mam do tego jakos wiecej serca niz do skokow;d
Jak na razie jeżdżę rekreacyjnie. Dlaczego to? Ponieważ od dziecka chciałam jeździć konno, ale mam też 3 siostry, które nie chciały tego, co ja i rodzice niestety nie wysłali mnie na naukę, więc kiedy nadarzyła się okazja sama zainterweniowałam w swoje marzenia i udało mi się. Bardzo szybko się uczę, ponieważ bardzo interesuję się wyścigami konnymi, więc w przyszłości chciałabym być dżokejką. Uwielbiam wiatr we włosach, cwał i tą adrenalinę, którą czuję nawet przed telewizorem, gdy oglądam transmisje ze Służewca.
Ja jeżdżę rekreacyjnie, ale gdybym miała swojego konia to chciałabym rozwijać się wrzechstronnie. ;)W rekreacji skoczyłam do tej pory 60cm na huculach ;D Za 2 dni jadę na obóz, więc może się to zmieni ^^
Ja trenuje przeważnie skoki i w przyszłości chciałabym być skoczkiem :)Dlaczego? Od małego mnie to fascynowało, oglądałam każde zawody w telewizji, filmiki w internecie, czytałam dużo o tym. Chciałam sama kiedyś polatać nad poprzeczkami wraz z koniem :) Skoki były zawsze moim marzeniem. Według mnie wymagały dużej odwagi i równowagi.No i w końcu trafiłam w odpowiednie miejsce w odpowiednie ręce i marzenia zaczęły się spełniać!Na tę chwilę skaczę prawie metr i nadal nie mogę uwierzyć, że to się wszystko dzieje na prawdę.Teraz jak zimno, pracuję nad zgraniem z koniem nad dosiadem itp. Ale gdy zrobi się cieplej i podłoże będzie odpowiednie no to znów zacznę trenować :)W końcu marzenia są po to żeby je spełniać!
Wyścigi konne i rajdy długodystansowe :)
Hm...myśl,że znajdzie się u mnie wszystkiego po troszku :-) Podczas treningów wykorzystuję sporo elementów ujeżdżenia- po pierwsze,żeby nudno nie było,a po drugie żeby się doskonalić. Skoków też coś tam próbujemy, najwyższa skoczona przeszkoda to 70cm.
Jestem początkująca wolę skoki ponieważ jest adrenalina , przez chwilę czuję się jak wszchemogąca jakbym latała , trzeba się z grać z koniem uczymy się współpracy(ja jak i koń) itp.Oczywiśćie ujeżdżanie jest potrzebne w każdym sporcie.Lubię też niezależne "rajdy" samotnie lub z gronem koni lub/i ludźmi na tych koniach(oczywiście była mało takich terenó i raczej max. 3 godz. , ale zawsze to coś).W westernie kręcą mnie zabawy i wygłuby oraz świetnie spędzony i aktywnie spędzony czas z końmem jak w żadnym sporcie jest tyle wybrków , które wykonują jeźdźiec i koń.Chciałabym pojechać tak jak się wyrażem westernowo pod góre w zachodzie słońca z prawdziwym przybuku jeźdźcem westernowym.Oczywiśce lubię też jeźdźić na oklep na koniu i fajnie by było przeskakiwać przeszkody(jeszce nei przeskakiwałam bez siodła , ale chciałabym).Koń bez lub z jakiśm kocem czy czaprakiem jedynie i tak kłusować galopować(na razie w stępie miałam , ale i tak było fajnie).Tylko na szyje jakiś sznurek bym mogła się złpać zamiast grzywy konia , coś takiego jak indianie.Ale jednak wolę skoki z tego wszystkiego najbardziej.
3 z tych podanych ;) rekreacja -nie ma nic lepszego od spokojnej jazdy w lesie ,na plaży ,miłym galopikiem pędzić przez pole podziwiać naturę z końskiego grzbietu .skoki-lubię skakać praktycznie na codzień to moje zajęcie ćwicze konie w skokach i jeźdźcówujeżdżanie-jeżdzę tyle lat ,a jak patrze na dresaż to zawsze z zachwytem ;) piaffy i inne czary -mary są pięknę .Może nie są tak łatwe do wykonania bo to wyższa szkoła jazdy ale od roku to ćwiczę umiem sporo "sztuczek" z dresażu ;)Jak widać jestem mało zdecydowaną osobą ,ale wszystko to co związane z końmi kocham najbardziej lubię tak jak nazywa to moja koleżanka "grzebanie w końskim łajnie " czyli czyszczenie boksów i ogólnie robotę przy koniach :P
Nanna może i umiesz sporo sztuczek z dresażu, ale trochę szkoda że nie odróżniasz ujeżdżania od ujeżdżenia, zwłaszcza że jeździsz już tyle lat...
Nie rozumiem o co Ci chodzi ...
"ujeżdżanie-jeżdzę tyle lat ,a jak patrze na dresaż to zawsze z zachwytem ;) piaffy i inne czary -mary są pięknę .Może nie są tak łatwe do wykonania bo to wyższa szkoła jazdy ale od roku to ćwiczę umiem sporo "sztuczek" z dresażu ;)"
wkkw, ale poza tym to najwiecej chyba w ujeżdżeniu startuje : )A wybrałam tak, bo po prostu mi sie to spodobało, jak zobaczyłam moich znajomych jeżdżących na krosie ; )
ja praktycznie wszytstko oprócz westernu, ale tak najbliżej mi do rekreanta... hm... a co mnie dokłądnie pociąga to nie wiem. zapewne zostanę przy tym wszystkim :P
Bardzo chciałabym umieć zrozumieć konia , nawiązać z nim więź i wiedzieć , że on czuje to co ja czuję do niego dlatego pociąga mnie NATURAL HORSEMANSHIP. Podobają mi się również SKOKI i marzę o tym by kiedyś wystartować w zawodach...ale nie wiadomo co życie pokarze , na razie cieszę się każdą chwilą spędzoną z końmi i czekam na decyzję losu!
Ja obecnie jeżdżę rekreacyjnie i w przyszłości też zamierzam bo: -boje się skakać -w mojej stajni nie ma koni do ujeżdżania -western mnie nie kręci -a to ostatnie nie wiem co to jest :D
Rekreacja i natural ;)Ujeżdżenie, skoki i western jakoś mi nie podchodzą.
buba, żeby zrozumiec konia, nie musisz się bawic w natural. Po prostu obserwuj konie, spędzaj z nimi jak najwięcej czasu i już masz połowę sukcesu :D
Zdecydowanie (na razie ;] ) rekreacja. Dlaczego? Bo są w niej podstawy i do skoków, i do ujeżdżania i małe elementy naturalu (przynajmniej w moim przypadku). Myślę, że powoli będę się zastanawiać co konkretnie chcę trenować ;) Jak na razie kocham tereny i małe skoki...no i jazda na oklep ;p
Jak na razie to rekreacja, ale chciałabym trenowac skoki ;) Interesuje mnie również westren i natural. Jak na razie to jeździłam w kulbace i w westernie podoba mi sie jazda na luźnej wodzy :) A naturala troszeczkę już próbuje ;>
ja trenuję najbardziej skoki tak do 150 cm ale zajmuję się też amatorską woltyżerką jakieś kłusowanie na stojąco stanie na rękach w stój
ja trenuję najbardziej skoki tak do 150 cm ale zajmuję się też amatorską woltyżerką jakieś kłusowanie na stojąco stanie na rękach w stój
Powiem tak ; ) Próbowałam i ujeżdżenia i skoków i westernu i woltyżerki i wyścigi się prześliznęły, ale mimo wszystko najbardziej lubię ujeżdżenie, lecz nie te takie, że wszystko dopięte na ostatni guzik, koń w setkach pasków i uścisków tylko bardziej naturalnie, ale najbardziej jestem za naturalem... To, co koń robi i jak się zachowuje, to jest wręcz taniec z koniem bez używania przemocy, ani pasków. Na prawdę gorąco zachęcam do naturalu : )
Skoki i ujezdzenie, w sezonie takze cross, pewnie jakies WKKW bede jechac... Ale bardzo pociaga mnie natural. Nie po to, zeby zaczarowac konia, zeby robil sztuczki. Po prostu chcialabym czasem wrzucic na luz i pozwolic sobie pojechac na oklep na kantarze i nie stresowac, ze strace calkiem kontrole nad koniem... :)
Skoki i ujezdzenie, w sezonie takze cross, pewnie jakies WKKW bede jechac... Ale bardzo pociaga mnie natural. Nie po to, zeby zaczarowac konia, zeby robil sztuczki. Po prostu chcialabym czasem wrzucic na luz i pozwolic sobie pojechac na oklep na kantarze i nie stresowac, ze strace calkiem kontrole nad koniem... :)
Nie rozumiem o co Ci chodzi ...Nie chciałabym zbyt poprawiać Pani Instruktor, ale na tę dyscypline jeździecką mówi się chyba ujeżdżEnie, a nie ujeżdżAnie. UjeżdżAnie to może być "zajeżdżanie młodego konia".
Chwilowo rekreacyjnie ale niedługo zamierzam poskakać (akurat to zależy od zdania instruktorki ;) ). Chcę się kierować na skoki ponieważ lubię to uczucie podczas skoku a poza tym podoba mi się ta dyscyplina. :)
Na razie praktykuję rekreację, bo muszę się jeszcze duuuużo nauczyć...Ale do skoków się nie nadaję, za to ujeżdżenie mi lepiej wychodzi, jakieś kłusy wyciągnięte, skrócone stępy i tak dalej.Moje marzenie to jeździć natural :)
Ja jeżdżę rekreacyjnie, ale jakieś doświadczenie mam, lecz niestety tylko w teorii ;(Najbardziej lubię: ujeżdżenie, skoki, WKKW i wyścigi.
Ja niestety jeżdżę tylko rekreacyjnie. Dlaczego ? Nie ma w pobliżu żadnej porządniejszej stajni :( W przyszłości chciałabym trenować i skoki i ujeżdżenie, ponieważ podobają mi się oby dwie dyscypliny. Po za tym chciałabym być wszechstronna :) No i wydaje mi się, że jest coś w słowach "nie ma skoków bez ujeżdżenia i ujeżdżenia bez skoków" :)
W sumie ja jeżdżę rekreacyjnie , ponieważ ujeżdżanie mi jakoś nie pasuje a skoki i western nawet mi się podobają. ;)
Ujeżdżenie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ja tam jestem zupełną mieszanką. Aktualnie jestem rekreantem-większości rzeczy uczy się od nowa przez uszkodzoną stopę. Uwielbiam skoki i uczucie wybicia konia... cudowna sprawa jednak u mnie możliwe jest tylko ujeżdżanie bo sama trenerka w tym startuje i takie ma konie, ale wydaje mi się to trochę nudne. Western również kocham ale jeżdżę tylko w wakacje (obóz i świetne konie), natural... hmm gdybym miała swojego to jak najbardziej :) ogólnie każda chwila na koniu jest cudowna. jedyne co mnie nie kręci to wyścigi
Naturalne ujeżdżenie :) Można zajmować się ujeżdżeniem lub skokami prowadząc konia metodami naturalnymi.
Ogólnie rekreacją połączoną ze skokami, zaczynam natural(byłam na obozie, zamierzam iść na dalsze kursy)
Natural! Jedyna metoda pracy z końmi, która jest przyjemna dla obu stron i nie stosuje przymusu...
ja wszechstronnie