Julka za mało wykrzykników. Dużo się nastartowałaś w tym ujeżdżeniu? Coś poza L3?Ujeżdżeniowcy boją się jeździć naprawdę... Z pewnością masz rację. Zwłaszcza zawodnicy na poziomie GP, oni jeżdżą na niby.A tak poza tym jak się przygotowujesz do tego WKKW bez trenowania ujeżdżenia? Pomijasz tę część na zawodach?
Tak trenuję ujeżdżenie a Programy takie jak L3 robiłam 7 lat temu...Po pierwsze nie jestem nie normalna.Gdy bym nie jeździła w ujeżdżeniu nie wypowiadałam się na jego temat!
A i miałam też program P1 który też był prosty bo chyba nawet łopatek nie było...a ja robię ustępowania , łopatki do wewnątrz (te figury we wszystkich chodach ) I piaffy
Dla mnie ujeżdżenie wymaga dużo większej precyzji niż skoki, i dużo większego skupienia. Tak się składa, że zupełnie nie jest nudne, polecam ciekawy filmik:) Wystarczy mieć podstawy angielskiego żeby się połapać :)http://www.youtube.com/watch?v=-EFVMBUDYG8&feature=share&list=PL-ISFNhUTwfjmWwG3cHpxbMNCPf7zO5jq
Wybaczcie, że się wtrącę i trochę nie na temat, ale.. JulkaKoniulka, zaprzeczasz sama sobie. Niby piszesz, że 7 lat temu robiłaś ten program, a w "O mnie" masz "Jeżdżę od 5 lat". Więc? ;) Zastanów się dwa razy zanim coś napiszesz.
JulkaKoniulka , tymi piaffami wyjaśniłaś wszystko. Też we wszystkich chodach je wykonujesz?To w jakiej klasie aktualnie startujesz? Nikt nie twierdzi, że jesteś nienormalna. Jesteś trollem albo zmyślasz.
Napisałam , że jeżdżę od 5 lat bo dla mnie jeżdżenie konno to coś więcej niż L-3 a druga odpowiedź:Przed piaffami napisałam (te figury we wszystkich chodach)no bo jak już mówiłam NIE JESTEM NIE NORMALNA!(trollem tez nie jestem):)
Może ja nieco stary i już slepy jestem, ale mam wrażenie, że pytanie w pierwszym poście brzmiało - Jaką dyscyplinę jeździecką uprawiacie i bardziej się wam podoba. Nie zauważyłem, aby było to pytanie - która dyscyplina jest lepsza i czemu? Więc po co? Nie można się spokojnie wypowiedzieć? Tylko naprawdę jak politycy w tym kraju?Ja wolę ujeżdżenie, bo mi się więcej go przydaje w mojej jeździe. Jeżdżę rekreacyjnie, co powoduje, że jednak ważniejsze jest panowanie nad koniem. Skoki też - bo czasem trzeba coś bryknąć. Ale faktem jest, co już ktoś napisał. Zanim poskaczemy, trzeba dobrze się z koniem dogadać. A jakoś nie wyobrażam sobie dobrego dogadania bez podstawowych figur ujeżdżeniowych. Nie chodzi o piaffy, zwroty, tylko o proste wolty i półwolty. Zmiany nogi, zagalopowania i skrócenia. Nie każda przeszkoda jest na pełne foule. Niektóre są wredne i trzeba się skracać. Ktoś też bardzo mądrze napisał wcześniej że za szybkie efekty nam się marzą. Nie tylko w sporcie, ale też w naszej rekreacji. Ktoś równie słusznie napisał, że trening skokowy, to ... skoki maks dwa dni. Tak - tak samo ma każdy sportowiec. Jest wydolnościówka, rozwojówka, rozciągnięcia. Dlatego skoki to nie tylko walenie na każdym treningu skoki, aż do zniszczenia konia. To przede wszystkim UTRZYMANIE balansu w rozwoju. Tak, aby konia i jeźdźca nadal bawiło to co robi, a nie było zawziętym ściganiem się nie wiadomo o co i po co.
Przepraszam wszystkich których uraziłam pisząc , że ujeżdżenie jest nudne ... Ja po prostu wolę skoki.Z ujeżdżeniem mam nie miłe skojarzenia i tak już zostanie , ale troszkę mnie poniosło.Więc moja końcowa odpowiedź brzmi: Ja wolę skoki.:)
Ależ nie przepraszaj, przynajmniej było wesoło. Mogłabyś pisać częściej.A te hanowery i haflingery to tak albo - albo? Czy oba? Do skoków?No i w zasadzie czemu akurat hanowery? A nie na przykład holsztyny, trakeny, KWPN-y, selle francaise, oldenburgi czy deutches sportpferde? Czymś się różnią?A dobrej hodowli hanowerów najlepiej szukać w Niemczech. A haflingerów w Austrii.
Mi osobiście podobają się bardziej skoki . Nie podoba mi się w ujeżdżaniu to że koniom tak przyciskaj te głowy do szyi . Mnie się osobiście by to nie podobało gdybym miała chodzić z głową przyczepioną do szyi :/ . Dlatego wolę bardziej skoki niż ujeżdżanie :) .
Myślę, że jeszcze mniej by ci się podobało, gdybyś musiała chodzić z głową odczepioną od szyi. Chociaż w tej sytuacji mogłabyś już nie mieć wiele do powiedzenia.
Ja tam wolę jednak MIEĆ głowę przyczepioną do szyi :pA tak serio to ujeżdżenie wcale nie polega na przyciąganiu głowy do szyi. Jeśli ktoś to robi na siłę i bez sensu, to go wygwizdać. Jeśli ustawienie szyi i głowy wynika z całego treningu i jest na możliwości konia, to wszystko jest w porządku.
Oj tam, w skokach konie chodzą z głową odczepioną od szyi i dają rady. I nie ma kontrowersji. A patrycja64 nie lubi ujeżdżAnia, woli pewnie konie nieujeżdżone. Dzikie i wolne rumaki, z szyją nie obciążoną ciężarem głowy.
Patrycja, na litość boską...ujeżdżAnie = zajeżdżanie, dotyczy surowego koniaujeżdżEnie = dyscyplina sportuTu nie chodzi o twoje zdanie, tylko o brak znajomości najbardziej podstawowych pojęć.
Jeja czy musicie pouczać okey wystarczy wypisałeś się srokaty Arab i tyle dzięki bardzo i ju ! Ja wolę skoki i tyle , chyba na tym polegało pytanie ? Skoki vs Ujeżdżanie ? tak czy nie ? Ja wole skoki i tyle :)
Jeśli nie będziesz stosować dobrze podstawowych pojęć nawet kiedy ktoś
Ci je wyjaśni, to jak ludzie mają Cię traktować poważnie? Ja bym
podziękowała za wyjaśnienie.Nie namawiam Cię do zmiany zdania, tylko naświetlam sprawę, bo brzmisz, jakbyś nie wiedziała nic o ujeżdżEniu i na tej podstawie wyrobiła sobie opinię. Chciałam Ci na wszelki wypadek wyjaśnić, że jeśli trening ujeżdżEnia jest mądrze prowadzony, to koniowi ujeżdżEniowemu się krzywda nie dzieje. Jeśli ktoś zobaczy słabe ujeżdżEnie i się zrazi, myśląc, że o to w ujeżdżEniu chodzi, to na pewno się nie zagłębi. A tak ktoś może weźmie pod uwagę, żeby się trochę z ujeżdżEniem zapoznać, jeśli jedyny argument przeciw był taki, że koniki męczą. Najczęściej właśnie takie zarzuty o przyczepionych głowach mają ludzie znający ujeżdżEnie tylko z telewizji, która pokazuje tańczące jednorożce. Jeśli chcesz, to zostań przy opinii, że skoki są fajniejsze, mnie to przecież nie przeszkadza. Ani ty nie musisz się zgadzać z moją opinią, ani ja z Twoją.
Hahaha... chyba nawet walnięcie słownikiem w łepetynę by nie pomogło.patrycja64 ale te skoki na nieujeżdżonych koniach?I nie, nie na tym polegało pytanie. A na czym to pewnie na wieki pozostanie dla ciebie tajemnicą.
Julka za mało wykrzykników. Dużo się nastartowałaś w tym ujeżdżeniu? Coś poza L3?Ujeżdżeniowcy boją się jeździć naprawdę... Z pewnością masz rację. Zwłaszcza zawodnicy na poziomie GP, oni jeżdżą na niby.A tak poza tym jak się przygotowujesz do tego WKKW bez trenowania ujeżdżenia? Pomijasz tę część na zawodach?
Tak trenuję ujeżdżenie a Programy takie jak L3 robiłam 7 lat temu...Po pierwsze nie jestem nie normalna.Gdy bym nie jeździła w ujeżdżeniu nie wypowiadałam się na jego temat!
A i miałam też program P1 który też był prosty bo chyba nawet łopatek nie było...a ja robię ustępowania , łopatki do wewnątrz (te figury we wszystkich chodach ) I piaffy
Dla mnie ujeżdżenie wymaga dużo większej precyzji niż skoki, i dużo większego skupienia. Tak się składa, że zupełnie nie jest nudne, polecam ciekawy filmik:) Wystarczy mieć podstawy angielskiego żeby się połapać :)http://www.youtube.com/watch?v=-EFVMBUDYG8&feature=share&list=PL-ISFNhUTwfjmWwG3cHpxbMNCPf7zO5jq
Zacznijmy od tego, że skoki nie istnieją bez choćby podstaw ujeżdżenia :)
Wybaczcie, że się wtrącę i trochę nie na temat, ale.. JulkaKoniulka, zaprzeczasz sama sobie. Niby piszesz, że 7 lat temu robiłaś ten program, a w "O mnie" masz "Jeżdżę od 5 lat". Więc? ;) Zastanów się dwa razy zanim coś napiszesz.
JulkaKoniulka , tymi piaffami wyjaśniłaś wszystko. Też we wszystkich chodach je wykonujesz?To w jakiej klasie aktualnie startujesz? Nikt nie twierdzi, że jesteś nienormalna. Jesteś trollem albo zmyślasz.
Napisałam , że jeżdżę od 5 lat bo dla mnie jeżdżenie konno to coś więcej niż L-3 a druga odpowiedź:Przed piaffami napisałam (te figury we wszystkich chodach)no bo jak już mówiłam NIE JESTEM NIE NORMALNA!(trollem tez nie jestem):)
ę ustępowania , łopatki do wewnątrz <----(te figury we wszystkich chodach ) (OSOBNO WIDAĆ)I piaffy
Może ja nieco stary i już slepy jestem, ale mam wrażenie, że pytanie w pierwszym poście brzmiało - Jaką dyscyplinę jeździecką uprawiacie i bardziej się wam podoba. Nie zauważyłem, aby było to pytanie - która dyscyplina jest lepsza i czemu? Więc po co? Nie można się spokojnie wypowiedzieć? Tylko naprawdę jak politycy w tym kraju?Ja wolę ujeżdżenie, bo mi się więcej go przydaje w mojej jeździe. Jeżdżę rekreacyjnie, co powoduje, że jednak ważniejsze jest panowanie nad koniem. Skoki też - bo czasem trzeba coś bryknąć. Ale faktem jest, co już ktoś napisał. Zanim poskaczemy, trzeba dobrze się z koniem dogadać. A jakoś nie wyobrażam sobie dobrego dogadania bez podstawowych figur ujeżdżeniowych. Nie chodzi o piaffy, zwroty, tylko o proste wolty i półwolty. Zmiany nogi, zagalopowania i skrócenia. Nie każda przeszkoda jest na pełne foule. Niektóre są wredne i trzeba się skracać. Ktoś też bardzo mądrze napisał wcześniej że za szybkie efekty nam się marzą. Nie tylko w sporcie, ale też w naszej rekreacji. Ktoś równie słusznie napisał, że trening skokowy, to ... skoki maks dwa dni. Tak - tak samo ma każdy sportowiec. Jest wydolnościówka, rozwojówka, rozciągnięcia. Dlatego skoki to nie tylko walenie na każdym treningu skoki, aż do zniszczenia konia. To przede wszystkim UTRZYMANIE balansu w rozwoju. Tak, aby konia i jeźdźca nadal bawiło to co robi, a nie było zawziętym ściganiem się nie wiadomo o co i po co.
Ja wolę skoki, ale bez ujeżdżania nie ma skoków.
Przepraszam wszystkich których uraziłam pisząc , że ujeżdżenie jest nudne ... Ja po prostu wolę skoki.Z ujeżdżeniem mam nie miłe skojarzenia i tak już zostanie , ale troszkę mnie poniosło.Więc moja końcowa odpowiedź brzmi: Ja wolę skoki.:)
A i jeszcze mam pytanie czy ktoś tu na portalu sprzedaje może konie?Albo znacie jakąś dobrą hodowle hanowerów lub haflingerów???
Ależ nie przepraszaj, przynajmniej było wesoło. Mogłabyś pisać częściej.A te hanowery i haflingery to tak albo - albo? Czy oba? Do skoków?No i w zasadzie czemu akurat hanowery? A nie na przykład holsztyny, trakeny, KWPN-y, selle francaise, oldenburgi czy deutches sportpferde? Czymś się różnią?A dobrej hodowli hanowerów najlepiej szukać w Niemczech. A haflingerów w Austrii.
Nie no haflingery bo mi się podobają i pięknie skaczą a hanowery bo moja siostra je uwielbia...
Mi osobiście podobają się bardziej skoki . Nie podoba mi się w ujeżdżaniu to że koniom tak przyciskaj te głowy do szyi . Mnie się osobiście by to nie podobało gdybym miała chodzić z głową przyczepioną do szyi :/ . Dlatego wolę bardziej skoki niż ujeżdżanie :) .
Myślę, że jeszcze mniej by ci się podobało, gdybyś musiała chodzić z głową odczepioną od szyi. Chociaż w tej sytuacji mogłabyś już nie mieć wiele do powiedzenia.
Ja tam wolę jednak MIEĆ głowę przyczepioną do szyi :pA tak serio to ujeżdżenie wcale nie polega na przyciąganiu głowy do szyi. Jeśli ktoś to robi na siłę i bez sensu, to go wygwizdać. Jeśli ustawienie szyi i głowy wynika z całego treningu i jest na możliwości konia, to wszystko jest w porządku.
Oj tam, w skokach konie chodzą z głową odczepioną od szyi i dają rady. I nie ma kontrowersji. A patrycja64 nie lubi ujeżdżAnia, woli pewnie konie nieujeżdżone. Dzikie i wolne rumaki, z szyją nie obciążoną ciężarem głowy.
Dlaczego wszyscy jak ktoś ma swoje zdanie muszą je zmieniać? Honeonna , ja mam swoje zdanie na temat ujeżdżania :) . Ja wolę skoki i tyle . :P
Patrycja, na litość boską...ujeżdżAnie = zajeżdżanie, dotyczy surowego koniaujeżdżEnie = dyscyplina sportuTu nie chodzi o twoje zdanie, tylko o brak znajomości najbardziej podstawowych pojęć.
Jeja czy musicie pouczać okey wystarczy wypisałeś się srokaty Arab i tyle dzięki bardzo i ju ! Ja wolę skoki i tyle , chyba na tym polegało pytanie ? Skoki vs Ujeżdżanie ? tak czy nie ? Ja wole skoki i tyle :)
Jeśli nie będziesz stosować dobrze podstawowych pojęć nawet kiedy ktoś Ci je wyjaśni, to jak ludzie mają Cię traktować poważnie? Ja bym podziękowała za wyjaśnienie.Nie namawiam Cię do zmiany zdania, tylko naświetlam sprawę, bo brzmisz, jakbyś nie wiedziała nic o ujeżdżEniu i na tej podstawie wyrobiła sobie opinię. Chciałam Ci na wszelki wypadek wyjaśnić, że jeśli trening ujeżdżEnia jest mądrze prowadzony, to koniowi ujeżdżEniowemu się krzywda nie dzieje. Jeśli ktoś zobaczy słabe ujeżdżEnie i się zrazi, myśląc, że o to w ujeżdżEniu chodzi, to na pewno się nie zagłębi. A tak ktoś może weźmie pod uwagę, żeby się trochę z ujeżdżEniem zapoznać, jeśli jedyny argument przeciw był taki, że koniki męczą. Najczęściej właśnie takie zarzuty o przyczepionych głowach mają ludzie znający ujeżdżEnie tylko z telewizji, która pokazuje tańczące jednorożce. Jeśli chcesz, to zostań przy opinii, że skoki są fajniejsze, mnie to przecież nie przeszkadza. Ani ty nie musisz się zgadzać z moją opinią, ani ja z Twoją.
Hahaha... chyba nawet walnięcie słownikiem w łepetynę by nie pomogło.patrycja64 ale te skoki na nieujeżdżonych koniach?I nie, nie na tym polegało pytanie. A na czym to pewnie na wieki pozostanie dla ciebie tajemnicą.