Kasiu, Equator- jeśli tak bardzo kochacie konie, to życzę Wam, aby za kilka, kilkanaście lat też tak było. Żebyście umieli zrezygnować z bliskich Wam ludzi, wymarzonych studiów, realizacji planów, bo tego wymaga dobro konia, bo nie zawsze można go ze sobą zabrać, znaleźć mu opiekę, sprzedać w dobre ręce. Bo ja chyba nie potrafię. Naprawdę Wam tego z całego serca życzę.
Ja już pisałem że w przyszłości mam zamiar zostać weterynarzem i założyć stadninę koni i fundacje .Jestem dość znany w środowisku ,,arabski,, więc raczej nie będę miał problemu z powierzeniem w dobre ręce własnego konia którego narazie nie mam i nie mam zamiaru mieć go w ciągu najblizszych lat ponieważ kontakt z każdym następnym koniem jest dla mnie bardzo ważny .
A kto powiedział, że jeśli się kocha konie to trzeba rezygnować z rodziny, studiów i realizacji planów? Znam kilka osób, które mimo tego iż kochają konie są w życiu prywatnym bardzo szczęśliwe (mówię o osobach dorosłych).
Co do poprzednich wypowiedzi, to nie muszę nic już dodawać - Hippika i Maria wyjęli mi to z ust." A tu masz swój cytat:Ja uważam, że konie wcale nie są lepsze od jakichkolwiek innych zwierząt. Dlaczego? Bo są "piękniejsze i inteligentniejsze"? "Może niezrozumiale się wyraziłam w tym zdaniu. Ale powinnaś zwrócić uwagę na cudzysłów... Pozwól, że skoryguję:Uważam, że konie nie są lepsze od jakichkolwiek innych zwierząt. Dlaczego niby są lepsze? Bo są "piękniejsze" i "inteligentniejsze" (tak jak myślą niektóre nastolatki)?" Założę się, że jakby chodziło o ludzi to by cię obchodziły te pojedyncze przypadki!" Nie ma co porównywać cierpienia człowieka do cierpienia zwierzęcia. Żeby była jednak jasność: również chciałabym, aby zwierzęta jadące na rzeź miały zapewnione lepsze warunki niż teraz. Ale co zrobimy? " że wesoło rżą i przytulają się do mnie, widać po nich, że są szczęśliwe!" Koń to nie człowiek. Gdy "wesoło rżą" i "przytulają się do Ciebie", niekoniecznie znaczy, że są szczęśliwe. " Ma rozum tylko że inny niż ludzki i tylko niektórym się wydaje że jak nie rozumuje jak człowiek to nie ma rozumu ." Nie ma rozumu, ma instynkt. A na tej ziemi tylko człowiek jest istotą rozumną." A kto powiedział, że jeśli się kocha konie to trzeba rezygnować z rodziny , studiów i realizacji planów? Znam kilka osób, które mimo tego iż kochają konie są w życiu prywatnym bardzo szczęśliwe (mówię o osobach dorosłych)." To ja Ci dam kilka cytatów: " Ja za swojego konia oddam ostatnią koszulę poruszę niebo i ziemię żeby godnie gdy przyjdzie jego czas zszedł z tego świata" " Dla mnie konie są nieskończenie bardziej ważniejsze od ludzi. " " Ja powiem szczerze że wolę konie od ludzi" I co? Nie wynika z tych cytatów, że koniki są najważniejsze i ważniejsze od wszystkiego innego? ;)
EquestrianDressage powiem ci jedno opuść te forum bo to forum dla miłośników koni a nie miłośników zabijania koni. Tylko swoimi wypowiedziami denerwujesz osoby kochające konie.
EquestrianDressage powiem ci jedno opuść te forum bo to forum dla miłośników koni a nie miłośników zabijania koni. Tylko swoimi wypowiedziami denerwujesz osoby kochające konie.Tak. W końcu ja jestem pozbawiona uczuć wyższych, jestem głupia, bezuczuciowa, a rozmowa ze mną o uczuciach to jak ze ślepym o kolorach :(Boże! Ludzie, ja nie wiem jak możecie mieć po 20 lat i być tak rażąco niedojrzałymi osobami!Gdybym nie lubiła koni i jeździectwa, to w ogóle bym się nie rejestrowała na tym forum.Gdybym była miłośnikiem zabijania koni, a nie miłośnikiem koni i jazdy konnej, to również bym się tu nie rejestrowała i nie jeździła konno, a jest to moje ulubione zajęcie.Widać, że czytanie ze zrozumieniem to bardzo trudna sztuka, nawet dla niektórych dorosłych.Czy "miłośnik koni" to w dzisiejszych czasach osoba, która uczłowiecza te zwierzęta, pisze na forum że woli konie od ludzi, które są "nieskończenie bardziej" od nich ważne i że odda wszystko żeby koniki spokojnie sobie żyły? A osoba, która myśli odwrotnie nie może lubić koni, a tym bardziej na nich jeździć? To irytujące.
EquestrianDressage sama nas sprowokowałaś swoimi wypowiedziami .Konie potrafią zrobić bardzo dużo dla człowieka np. hipoterapia a człowiek powinien to odwzajemniać .
Niepełnosprawne albo zaniedbane dzieci które mają kontakt z końmi stają się szczęśliwsze i zdrowsze i jest to udowodnione naukowo .Właśnie dlatego że takie dzieci są odrzucane przez społeczeństwo a koń ich nie odrzuci i nie powie ,,odejdź ode mnie ty dziwaku,, i własnie w takich przypadkach koń staje się prawdziwym przyjacielem człowieka .
Teraz znowu cofniemy się do tego co mówiliśmy przedtem i będziemy się powtarzać... Ale muszę to napisać: niektórych na to po prostu nie stać... Koń to duży wydatek, zwłaszcza jeżeli jest chorowity. Dodatkowo, gdy stary koń bardzo cierpi, a właścicieli nie stać na uśpienie i utylizację zwłok, to rzeź niestety jest jedynym wyjściem...
rzeź niestety jest jedynym wyjściem... Są fundacje i ośrodki które chętnie uratują takiego konia .Tylko jak taki właściciel chce za starego konia 3000zł to trzeba zrobić zbiórki a jak by chciał np. 1000zł to od razu fundacja by go wzieła .
Chciałabym sprostować parę rzeczy:"Może niezrozumiale się wyraziłam w tym zdaniu. Ale powinnaś zwrócić uwagę na cudzysłów... Pozwól, że skoryguję:Uważam,
że konie nie są lepsze od jakichkolwiek innych zwierząt. Dlaczego niby
są lepsze? Bo są "piękniejsze" i "inteligentniejsze" (tak jak myślą
niektóre nastolatki)?"Po pierwsze jest taki instytut, który bada inteligencję zwierząt. Właściwie to sporo takich organizacji. I dziś to już nawet nie nastolatki, tylko przedszkolaki, potrafią stwierdzić, że koń jest inteligentniejszy od świni. A osobiście nie znam ludzi, którzy uznaliby, że koń jest brzydszy od świni. "Nie
ma co porównywać cierpienia człowieka do cierpienia zwierzęcia. Żeby
była jednak jasność: również chciałabym, aby zwierzęta jadące na rzeź
miały zapewnione lepsze warunki niż teraz. Ale co zrobimy?"Możemy np. bronić ich na różnych portalach, wspierać pieniężnie fundacje, a własne konie usypiać, brać udział w protestach itp. A co do cierpienia to można porównywać bo akurat człowiek i koń cierpią tak samo jak się im odrąbuje nogę. "Koń to nie człowiek. Gdy "wesoło rżą" i "przytulają się do Ciebie", niekoniecznie znaczy, że są szczęśliwe."Przepraszam, bo źle się wyraziłam. Chodziło mi o to, że po koniach po prostu widać kiedy są zadowolone i zadbane, a kiedy coś je dręczy. "Nie ma rozumu, ma instynkt. A na tej ziemi tylko człowiek jest istotą rozumną""A skąd wiesz, że koń nie ma rozumu? Owszem instynkt ma, ale np.niektórzy potrafią wskoczyć na koni od strony zadu, chwytając go za zad i odbijając się. Instynkt nakazałby koniowi, aby wierzgnął albo próbował zrzucić jeźdzca, a koń nic. "To ja Ci dam kilka cytatów: " Ja za swojego konia oddam ostatnią koszulę poruszę niebo i ziemię żeby godnie gdy przyjdzie jego czas zszedł z tego świata" " Dla mnie konie są nieskończenie bardziej ważniejsze od ludzi. " " Ja powiem szczerze że wolę konie od ludzi" I co? Nie wynika z tych cytatów, że koniki są najważniejsze i ważniejsze od wszystkiego innego? ;)"Trzy przypadkowe osoby, które pewnie nawet tak nie myślą, tylko chcą wyrazić swoją wielką miłość do koni ;)"Tzn. chodziło mi o "a człowiek powinien to odwzajemniać " No więc jak człowiek powinien się odwzajemniać?"W mojej stadninie są konie hipoterapeuci i nie są jakoś szczególnie obciążone psychicznie. Zwykłe konie :D"Teraz znowu cofniemy się do tego co mówiliśmy przedtem i będziemy się
powtarzać... Ale muszę to napisać: niektórych na to po prostu nie
stać... Koń to duży wydatek, zwłaszcza jeżeli jest chorowity. Dodatkowo,
gdy stary koń bardzo cierpi, a właścicieli nie stać na uśpienie i
utylizację zwłok, to rzeź niestety jest jedynym wyjściem..."Mówimy o właścicielu, który nie chce oddać konia na rzeź, ale musi tak? No więc oddaje go za darmo fundacji i cała filozofia tego. Tyle i fundacja albo zadba o konia albo po prostu go uśpi.
Tyle i fundacja albo zadba o konia albo po prostu go uśpi.Praktyka polskich fundacji jest inna. Starają się utrzymać przy życiu wszystkie ratowane konie. Nieważne, że koń nigdy nie odzyska pełnej sprawności, będzie cierpiał, bo nie będzie mógł samodzielnie się poruszać, samodzielnie jeść (choć to powiedzmy mniejszy problem), a koszty leczenie przekroczą realną wartość konia. Ważne, koń będzie żył. Przypadki usypiania koni w fundacjach zdarzają się, kiedy koń jest w stanie agonalnym, i często to nie uśpienie, tylko podanie silnych środków przeciwbólowych.
Jesli mogę się wtrącić. Obchodzą nas konie, bo jeżdzimy, ale nie słyszymy o wielu tragediach! Jeśli większąść z was wie w Afryce (mówię ogólnie o całym kontynencie) są plemiona. Czy ktoś słyszał chć raz o ludobójstwie? O kanibaliźmie? O wielodniowym gwałałcie kobiet, młodych dzięwcząt i łamaniu im miednicy kijem? Zapewne tylko 1%. Mówię oczywiście tylko o wojnie pomiędzy 2 plemionami! Można do tego dadać, że jesteśmy tak cywilizowani, że pozwalamy setką ludzi właśnie w Afryce umierać, oczywiście dziennie. Jesteśmy tak cywilizowani, że widzimy tylko czubek własnego nosa i konie! Ale zaraz posypią się na mnie hejty i drwiące pytania "Bo co niby mamy robić?". Jeśli chodzi o konie to jako koń wolałabym być kabanosem w ładnym opakowaniu, niż wozić jako 22 letni koń niedoświadczonych jeźdzców, którzy szarpią za wędzidło i dodatkowo obciążają mój grzbiet. Często chodzić z ochwatem i pracować ponad siły, aby póżniej i tak paść i jeść piach z przepracowania lub pójść na rzeź!Pozdrawiam!
"Jesli mogę się wtrącić. Obchodzą nas konie, bo jeżdzimy, ale nie słyszymy o wielu tragediach!Jeśli
większąść z was wie w Afryce (mówię ogólnie o całym kontynencie) są
plemiona. Czy ktoś słyszał chć raz o ludobójstwie? O kanibaliźmie? O
wielodniowym gwałałcie kobiet, młodych dzięwcząt i łamaniu im miednicy
kijem? Zapewne tylko 1%. Mówię oczywiście tylko o wojnie pomiędzy 2
plemionami! Można do tego dadać, że jesteśmy tak cywilizowani, że
pozwalamy setką ludzi właśnie w Afryce umierać, oczywiście dziennie.
Jesteśmy tak cywilizowani, że widzimy tylko czubek własnego nosa i
konie! Ale zaraz posypią się na mnie hejty i drwiące pytania "Bo co niby
mamy robić?"."Nie rozumiem w związku z jakim postem to napisałaś. Rozmawiamy o tym, aby konie nie szły na rzeź, a nie o gwałceniu i biciu kobiet w Afryce.Jeśli chodzi o konie to jako koń wolałabym być kabanosem w ładnym
opakowaniu, niż wozić jako 22 letni koń niedoświadczonych jeźdzców,
którzy szarpią za wędzidło i dodatkowo obciążają mój grzbiet. Często
chodzić z ochwatem i pracować ponad siły, aby póżniej i tak paść i jeść
piach z przepracowania lub pójść na rzeź!Czy ty przeczytałaś to co napisałaś? Najpierw piszesz, że jako koń wolisz być kabanosem, a potem, że nie chcesz iść (jako koń) na rzeź. A co się dzieje z końmi z rzezi? Stają się kabanosami! I na twoim miejscu nie wypowiadałabym się jako koń, tylko jako człowiek. Wolałabyś pracować po 65 czy, żeby ktoś cię zabił w niehumanitarnych warunkach? I nie wszystkie konie po 20 ciężko pracują.
Najpierw odniose sie do drugiego cytatu. Droga Kasiu chcialam tylko dac jeden przyklad jak czlowiek potrafi dbac o zwierzeta, a jak o czlowieka. Chcialam zaznaczyc to jak mozna traktowac czlowieka, a o co walczy sie dla "pozywienia". A teraz do drugiego cytatu. Jesli oskarzasz mnie o pisanie bez zrozumienia to na jakiej podstawie? Raczej ja moglabym powiedziec, ze nie potrafisz czytac ze zrozumieniem. Wyjasnie ci to prosciej jezeli tak nie jestes w stanie zrozumiec. Stary szkolkowy kon= rzeznia lub stary schorowany i styrany kon= rzeznia (jesli dorzyje) lub smierc z przemeczenia po czym trzeba dodac koszty utylizacji bo nie mozna zakopac go na padoku i problem z glowy bo rozlozy sie za kilka lat. Doskonale wiem, co sie robi z koniny, nie musisz mnie uczyc. Jesli nie wiesz to jeszcze kielbase, dzieli sie mieso na inne potrawy, kabanosy sa najpopularniejsze PS Z gory przepraszam za ortografie, ale z telefonu nie wchodza mi Polskie znaki ani entery.
Wolałabyś pracować po 65 czy, żeby ktoś cię zabił w niehumanitarnych warunkach? I nie wszystkie konie po 20 ciężko pracują. Nie porównuj koni do ludzi!
Konie to zwierzęta i uświadomcie to sobie drogie dzieci. Nie mają rozumu, mają tylko instynkt, więc nie są równe człowiekowi, który nad nimi panuje. Ja przyłączam się do sprzeciwu przeciwko męczeniu zwierząt, ale teraz przeginacie i to nieźle. Koń nigdy nie będzie równy człowiekowi! A jeśli ktoś już teraz sądzi inaczej to musi mieć to podłoże psychologiczne i pedagoga szkolnego można prosić o kontakt do psychologa.
Przypominam, że Redakcja obserwuje ten wątek.Prosimy nie prowokować i nie dać się sprowokować. Każdy ma prawo do wyrażania swojego zdania i poglądu w kulturalny sposób.pozdrawiamy,Redakcja
A więc po pierwsze Paula04 nie wiem, ale to mi twój post wydaje się niezrozumiały."Najpierw odniose sie do drugiego cytatu. Droga Kasiu chcialam tylko dac
jeden przyklad jak czlowiek potrafi dbac o zwierzeta, a jak o czlowieka.
Chcialam zaznaczyc to jak mozna traktowac czlowieka, a o co walczy sie
dla "pozywienia"."Czyli znów chodzi o to, że konie nie są żywymi istotami tylko pożywieniem."Jesli oskarzasz mnie o pisanie bez zrozumienia to na jakiej podstawie?
Raczej ja moglabym powiedziec, ze nie potrafisz czytac ze zrozumieniem."Proszę o szczere opinie po obu stronach. Czy ten tekst jest zrozumiały i to ja nie kumam?Czy jest trochę zagmatwany?" Jeśli chodzi o konie to jako koń wolałabym być kabanosem w ładnym
opakowaniu, niż wozić jako 22 letni koń niedoświadczonych jeźdzców,
którzy szarpią za wędzidło i dodatkowo obciążają mój grzbiet. Często
chodzić z ochwatem i pracować ponad siły, aby póżniej i tak paść i jeść
piach z przepracowania lub pójść na rzeź!""Stary szkolkowy kon= rzeznia lub stary schorowany i styrany kon= rzeznia
(jesli dorzyje) lub smierc z przemeczenia po czym trzeba dodac koszty
utylizacji bo nie mozna zakopac go na padoku i problem z glowy bo
rozlozy sie za kilka lat"Eh. I znów muszę się powtarzać. Co to znaczy szkodliwy koń? I dlaczego uważasz, że jak koń nie pójdzie do rzeźni to czeka go życie w trudach i śmierć z przemęczenia? Konie są coraz mniej przeznaczane do pracy na polach, a zwykle są dobrze karmione i zadbane. A ty stawiasz to tak: albo umrze w rzeźni w niehumanitarnych warunkach albo z przepracowania wiec dla ciebie lepsza rzeźnia."Nie porównuj koni do ludzi!"Dlaczego? Właśnie to jest denerwujące. Bo ludzie są święci, a konie to pożywienie."Konie to zwierzęta i uświadomcie to sobie drogie dzieci.
Nie mają rozumu, mają tylko instynkt, więc nie są równe człowiekowi,
który nad nimi panuje. Ja przyłączam się do sprzeciwu przeciwko męczeniu
zwierząt, ale teraz przeginacie i to nieźle. Koń nigdy nie będzie równy
człowiekowi! A jeśli ktoś już teraz sądzi inaczej to musi mieć to
podłoże psychologiczne i pedagoga szkolnego można prosić o kontakt do
psychologa."Byłaś koniem i wiesz, że nie ma rozumu? Koty nie mają rozumu? Psy nie mają rozumu? Zwierzęta nie mają rozumu? To zastanawiam sie jak niby instynkt kazał pewnemu psu wskoczyć pod samochód, żeby uratować dzieci bawiące się na jezdni.Ja uważam, że konie są równe człowiekowi i dzięki koniom już nie czuje potrzeby pójścia do psychologa.
psychologa."Byłaś koniem i wiesz, że nie ma rozumu? Koty nie mają rozumu? Psy nie mają rozumu? Zwierzęta nie mają rozumu? To zastanawiam sie jak niby instynkt kazał pewnemu psu wskoczyć pod samochód, żeby uratować dzieci bawiące się na jezdni.Ja uważam, że konie są równe człowiekowi i dzięki koniom już nie czuje potrzeby pójścia do psychologa.
Tak. Psy, koty nie mają rozumu. Wystarczy to wygooglować i znaleźć tysiące sposobów na udowodnienie tego. Oczytałaś się "O psie, który jeździł koleją" czy innych tego typu książek dla dzieci. Zwierzęta nie mają rozumu i to jest fakt. A z faktami się nie dyskutuje. I ja serio proponuję przejść się do psychologa.
"Czyli znów chodzi o to, że konie nie są żywymi istotami tylko pożywieniem."Spójrzmy prawdzie w oczy. Praktycznie 1 do 3 koni zostają wykupione od handlarza"Eh. I znów muszę się powtarzać. Co to znaczy szkodliwy koń? I dlaczego uważasz, że jak koń nie pójdzie do rzeźni to czeka go życie w trudach i śmierć z przemęczenia? Konie są coraz mniej przeznaczane do pracy na polach, a zwykle są dobrze karmione i zadbane. A ty stawiasz to tak: albo umrze w rzeźni w niehumanitarnych warunkach albo z przepracowania wiec dla ciebie lepsza rzeźnia."Nie rozumiesz, że tylko stajnie, w których lekcja kosztuje ponad 100zł i ma bardzo dużo klientów może zapewnić starym koniom godne warunki?! Nw ile kosztuje dokładnie utylizacja zwłok zwierząt, ale jak na mnie to ponad 100zł. Czyli nawet 5 worków paszy. To bardzo dużo dla małej stajenki, więc opłacalne jest sprzedanie konia za ponad 2 tysiące, co da przeżycie innym koniom z tej stajni. Przeliczając koszty opłaca się sprzedawać konie na rzeź! Ludzie mają co jeść, stajni wychodzi na dobre. Sorry, ale ja nie zamierzam w przyszłości chodzić z brzuchem wypchanym sałatą, czy marchwią na, którą mam alergię. "Nie porównuj koni do ludzi!""Dlaczego? Właśnie to jest denerwujące. Bo ludzie są święci, a konie to pożywienie."I ciebie irytuje mój pierwszy post? Hippika ma rację masz niestety źle poukładane w głowie. Kasiu ciężko mi to do Ciebie pisać, ale człaowiek, zawsze człowiek zajmuje pierwsze miejsce! Ja zgadzam się w 100% z Hippiką poeozmawiaj z jakimś lekarzem. Odpowiedz mi tylko czy gdybyś miała uratować mamę, a ukochanego konia to kogo byś wybrała?? Może i ludzie nie są święci, ale to psychowłaściciele mówią, aby koni nie poić, podczas drogi, bo to im na coś szkodzi."Byłaś koniem i wiesz, że nie ma rozumu? Koty nie mają rozumu? Psy nie mają rozumu? Zwierzęta nie mają rozumu? To zastanawiam sie jak niby instynkt kazał pewnemu psu wskoczyć pod samochód, żeby uratować dzieci bawiące się na jezdni.Ja uważam, że konie są równe człowiekowi i dzięki koniom już nie czuje potrzeby pójścia do psychologa. ""Pies jeżdżący koleją" to nie jest lektura dla Ciebie. Konie psy i większość ssaków to zwierzęta stadne. Pies ratujący dzieci uważał, je za członków swojego stada, za swoich towarzyszy i poczół potrzebę ratowania stada. Jak Hippika już wcześniej wspomniała zadziałał jego instynkt stadny, obrona stada, nawet za cenę własnego życia.Niech kopnie cię koń, że prawie umrzesz (czego ci nie życzę) to może wtedy zrozumiesz, koń rzeźny=pożywienie=życie! Jeśli dzieci nie będą jadły mięsa, każdy upadek z konia będzie czymś złamanym, nie wspominając o zębach i szkliwie. Zrozum nawet jeśli zjedzą tyle soi i fasoli, że pękną nie zastąpi im to nawet kawałka mięsa. Białko nie dzieli się tylko na białko, jest też białko zwierzęce i białko roślinne i podane są optymalne dawki dla dziewcząt, chłopców, mężczyzn i kobiet w danym wieku i zapotrzebowaniu (czyli w ciąży, ciężko pracujących itp., itd.)
"koń odpowiada tylko trzeba zrozumieć jego mowę a poza tym konie nadal są cenne ."No właśnie - to MY mamy zrozumieć jego mowę, one naszej nigdy nie zrozumieją. Więc raczej nie odpowiedzą swoją mową gdy my mu coś powiemy naszą. Owszem, do koni trzeba mówić - ale bez przesady.To prawda, że konie są cenne, ale na pewno nie tak jak kiedyś i kupuje się je do innych celów. "Ja powiem szczerze że wolę konie od ludzi .Koń cię nie obrazi ,nie będzie oceniał twojego wyglądu i możesz mu powiedzieć o swoich wszystkich problemach i tajemnicach ponieważ masz pewność że nikomu ich nie zdradzi ."Taa, powiemy mu wszystkie swoje tajemnice i problemy, tylko ciekawe, czy coś z tej naszej mowy zrozumie ;) "Equestrian Jesteś z byt dumna żeby przyjaźnić się z koniem ? Żal ni ciebie "Ja nie przyjaźnię się z koniem czy innymi zwierzętami. Ja je po prostu lubię. Już o tym wspominałam. Nie uważam, że konie są lepsze choćby od świni, mrówki czy jakichkolwiek innych zwierząt. Ani na odwrót. I dlatego jestem pozbawiona uczuć wyższych? "A co do szkółek to nie wszystkie podchodzą tak materialistycznie do koni"Wątpię, że istnieją jakieś szkółki, gdzie konie mają zapewnione komfortowe warunki i emeryturę. Bo to w szkółkach jest po prostu niemożliwe. W większości szkółek to chodzi tylko o to, żeby zarobić, szczególnie w tych z agroturystyką. I nie będziecie mi chyba teraz wmawiać, że konie szkółkowe mają lepiej od sportowych. Bo to właśnie w rekreacji konie częściej są oddawane na rzeź, a w sporcie jest to wręcz niemożliwe.W szkółce,w której jeżdżę wyobraź sobie,że konie mają spokojną emeryturę.W pobliżu znajduję się rancho na którym jest wychów źrebaków i tam starsze konie z rekreacji spokojnie sobie żyją,na zasłużonej emeryturze.Również konie po kontuzjach.Zastanów się co wypisujesz,bo na tym świecie są jeszcze osoby,którym nie zależy tylko na pieniądzach.Rzeź to nie jedyne wyjście.Jak ktoś nie ma pieniędzy to niech sprzeda konia innej osobie,która ma pieniądze i zajmie się nim.
paula04 z tym, że tylko stajnie prowadzące jazdy za 100zł mogą sobie pozwolić na trzymanie emerytów to trochę przesadziłaś... W stajni gdzie jeździłam i jeszcze często bywam godzina zajęć harmonogramowych kosztuje 25zł a emerytów jest dwóch i to już od paru ładnych lat... :) I póki co nikt nawet nie myśli czegokolwiek zmieniać.
vanille masz rację, ale muszą mieć dość dobry budżet, aby utrzymać takiego konia i wogóle. Oczywiście chów otwarty jest wtedy też dobry, ale koń musi mieć także nocnego towazysza, np. innego emeryta.
Cóż mogę powiedzieć na ten temat... hmmm...Prawda jest taka moi drodzy, że nigdy nie uratujecie wszystkich koni idących na rzeź, mało tego nie można tego zabronić. Jedynie szkoda że transporty są tak rzadko kontrolowane i tylko 20% transportu na rzeź spełnia wszelkie wymogi do tego rodzaju transportu. Dlaczego nie uratujecie? Może opiszę sytuację gdzie niegdyś pracowałem. W Grabowie Bobowskim w okolicach Starogardu Gdańskiego. Tam mieści się coś takiego jak mini zoo Anmiros. www.anmiros.pl . Piszę to przez wzgląd na fakt, że mnie irytuje postępowanie z tymi końmi i ogólnie z niektórymi zwierzakami. Np gdy wielbłąd zdechł powinni go utylizować, ale coby nie ponosić kosztów zakopali go na oborniku. Lecz nie o wielbłądach miałem pisać, ale to tak przy okazji.Mieli tam również ok 160 koni. Większość koni to zimnokrwiste plus parę koni ciepłokrwistych i pół krwi oraz kilka fryzów. Te konie zimnokrwiste są z reguły sprowadzane ze Szwecji. Przyjeżdżają zupełnie dzikie. Do moich obowiązków należało, zajmowanie się zwierzętami, głównie jeśli chodzi o sprawy weterynaryjne zajmowałem się zarówno końmi jak i innymi zwierzakami, sprawdzanie stanu koni jeśli chodzi o zdrowie. Jakby nie patrzeć na warunki hodowania koni nie mogę zbyt dużo zarzucać bo były chowane we względnie dobrych warunkach, a jak jakiś koń się rozchorował to nie było problemu z załatwieniem leków, gdyż miałem stały kontakt z Powiatowym Lekarzem Weterynarii w Starogardzie Gdańskim, mówiłem co potrzebuję a on to przywoził, żebym mógł wdrożyć leczenie. Oczywiście zawsze coś się działo tam, ale to już mniejsza o to.Dodatkowym moim zajęciem było jeżdżenie koni (tych co były ciepłokrwiste i półkrwi) oraz przygotowywanie ogierów (będących zupełnie dzikimi końmi) do uzyskania licencji do krycia. Do tego przygotowywanie koni do zaprzęgu, wraz z dwiema osobami ze Stada Ogierów ze Starogardu oraz pomoc kowalom przy werkowaniu itd. Chodzi konkretnie o pewną sytuację. Wyobraźcie sobie, że przyjeżdża 8 dzikich koni, które z człowiekiem nic nie miały do czynienia. Oczywiście wszystkie to ogiery zimnokrwiste, które nawet potrafiły taranować ludzi, kopać itd. (tutaj teza "Koń nigdy nie przejdzie po człowieku" okazała się być nieprawdziwa bo te konie szły specjalnie na ludzi, one nie patrzyły). Dostaję zadanie więc że te 8 ogierów w ciągu ponad tygodnia mają ładnie chodzić w ręku w stępie i kłusie, oraz ładnie się prezentować. Niczym innym się wówczas nie zajmowałem tylko tą 8 koni. Ciężko było, wiele potów ze mnie wycisnęły i nie była to łatwa praca (jeśli ktoś miał do czynienia z końmi zimnokrwistymi i to z ogierami, to pewnie wie o czym mówię). No ale w pocieczoła udało się, koniki chodziły bardzo ładnie, oczywiście szef i tak narzekał, ale miałem mało czasu. Grunt że chodziły w stępie i kłusie i się ZATRZYMYWAŁY, gdy chciałem. Okazało się że dwa konie miały francuza, jeden to było wiadome że raczej nie przejdzie, ale nie przeszły dwa. Kolejno dwa konie miały krzywy zgryz i to nie aż tak bardzo, przy jednym prawie tego nie było widać. No i jeden konik był zaniski, przy czym stwierdzono że nie wyciągnie się do wystawy więc nie ma takiej opcji by przeszedł. Z 8 koni z którymi pracowałem przeszły 3 konie. Co się stało z tą nieszczęsną piątką? Pojechały do rzeźni, bo szef stwierdził, że nic z nich nie będzie i nie będzie trzymał darmozjadów. Nikt nie może mu tego zabronić, dosłownie NIKT. Mógłby powiedzieć że nie jadą do rzeźni bo chcę je kupić i utrzymywać ale nie stać mnie na 5 takich koni. Nikt nie kupi w szczególności tych z francuzem. Kupca na konia zimnokrwistego ciężko znaleźć. A w rzeźni nie pytają się o postawę konia, o to jaki jest koń z charakteru, o to czy ma krzywy zgryz czy też nie, bo przecież nie ma to wpływu na jakość mięsa. Dodam jeszcze ciekawostkę że ten człowiek który ma tą stajnię jest v-ce prezesem w Pomorskim Związku Hodowców Koni. Smutne, ale prawdziwe. I tak wygląda życie koni idących na rzeź, dziennie idzie ich setki w całej Polsce i nie ma opcji by tą setkę nawet jakaś fundacja wykupiła, nawet wszystkie fundacje w Polsce. Dziwi mnie jedynie, że ludzie hodują konie zimnokrwiste bo jak się ma tak dużą hodowlę to lepiej jest inwestować w konie gorącokrwiste, gdyż je łatwiej sprzedać, nawet gdy mają małe wady postawy.
Dziwi mnie jedynie, że ludzie hodują konie zimnokrwiste bo jak się ma tak dużą hodowlę to lepiej jest inwestować w konie gorącokrwiste, gdyż je łatwiej sprzedać, nawet gdy mają małe wady postawy.Lepiej, lepiej, ale koń zimnokrwisty więcej waży, a w rzeźni liczy się ile będzie kiełbasy, a nie typ itd.
tak, ale zamysł tego człowieka jest taki, aby konie nie szły na rzeź, tylko żeby wyrobić licencję i sprzedać ogiera z licencją, lecz ogier zimnokrwisty z licencją jest wart nie dużo więcej niż taki sam ogier bez licencji idący na rzeź :D. Cena nawet dobrego ogiera zimnokrwistego z licencją wacha się od 5000 do ok 8000 zł. Czasami zdarzają się droższe konie, a weź np fryzy, one są warte ponad 8000 zł za sam wygląd, a jak coś potrafią to już kwoty sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych.
tak, ale zamysł tego człowieka jest taki, aby konie nie szły na rzeź, tylko żeby wyrobić licencję i sprzedać ogiera z licencją, lecz ogier zimnokrwisty z licencją jest wart nie dużo więcej niż taki sam ogier bez licencji idący na rzeź :D. Cena nawet dobrego ogiera zimnokrwistego z licencją wacha się od 5000 do ok 8000 zł. Czasami zdarzają się droższe konie, a weź np fryzy, one są warte ponad 8000 zł za sam wygląd, a jak coś potrafią to już kwoty sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych.Aha. Ja myślałam, że on je hoduje tak z pasji nie dla kasy. Ja najtańszego fryza widziałam za grubo ponad 15 000zł.
"Tak. Psy, koty nie mają rozumu. Wystarczy to wygooglować i znaleźć
tysiące sposobów na udowodnienie tego. Oczytałaś się "O psie, który
jeździł koleją" czy innych tego typu książek dla dzieci. Zwierzęta nie
mają rozumu i to jest fakt. A z faktami się nie dyskutuje. I ja serio
proponuję przejść się do psychologa. "Tak się tylko mówi. Wejdź w google bla bla bla. A dowodów nie przedstawiłaś. Nie rozumiem co masz do powyższej ksiażki, bo jest napisana na faktach autentycznych, ale to nie o ten przypadek mi chodziło tylko o wiele innych np. o suczce, która własnym ciałem zastawiła dzieci przed jadącym motorem.""Pies jeżdżący koleją" to nie jest lektura dla Ciebie."Dlaczego? "Konie psy i większość ssaków to zwierzęta stadne. Pies ratujący dzieci
uważał, je za członków swojego stada, za swoich towarzyszy i poczół
potrzebę ratowania stada. Jak Hippika już wcześniej wspomniała zadziałał
jego instynkt stadny, obrona stada, nawet za cenę własnego życia."Każde zwierzę stadne czuje potrzebę ochrony stada, ale nigdy za cenę własnego życia! Zrozum to!"Niech kopnie cię koń, że prawie umrzesz (czego ci nie życzę) to może wtedy zrozumiesz, koń rzeźny=pożywienie=życie!"Hmmmmm. Więzienia pełne są ludzi-morderców czyli według tego schematu ludzie też są pożywieniem."Jeśli dzieci nie będą jadły mięsa, każdy upadek z konia będzie czymś
złamanym, nie wspominając o zębach i szkliwie. Zrozum nawet jeśli zjedzą
tyle soi i fasoli, że pękną nie zastąpi im to nawet kawałka mięsa.
Białko nie dzieli się tylko na białko, jest też białko zwierzęce i
białko roślinne i podane są optymalne dawki dla dziewcząt, chłopców,
mężczyzn i kobiet w danym wieku i zapotrzebowaniu (czyli w ciąży, ciężko
pracujących itp., itd.)"Zanim zaczniesz mnie krytykować to przeczytaj moje posty! Ja walczę o to, żeby nie jeść koni tylko np. świnie. A świnie to mięso."vanille masz rację, ale
muszą mieć dość dobry budżet, aby utrzymać takiego konia i wogóle.
Oczywiście chów otwarty jest wtedy też dobry, ale koń musi mieć także
nocnego towazysza, np. innego emeryta."No niekoniecznie. Bo chyba lepiej, żeby już był samotny niż został zabity w niehumanitarnych warunkach.Co do dalszych postów to już odbiegają od tematu.
Kasia popieram Ciebie w 100%. Popieram zarówno jeśli chodzi o wypowiedź na temat psów jako zwierząt stadnych, jak i jeśli chodzi o jedzenie mięsa, a co do jedzenia mięsa mam przykład wzięty w 100% z życia.Brat jest nauczycielem w-fu i trenerem tenisa stołowego, do pracy często chodzi pieszo, albo jedzie rowerkiem a kawałek ma. Związał się pewnego razu z dziewczyną która jest wegetarianką i twierdzi że wszystkie witaminy i wartości odżywcze zawarte w mięsie można zastąpić tymi które są w roślina, a przynajmniej większość jeśli nie wszystkie. Lecz ona nie jadła, przez wzgląd na to, że większość zwierząt jest zabijana niehumanitarnie i myślę, że to Nas wszystkich boli. Ale to że tak są zabijane nie jest naszą winą (jako tych co jedzą mięso), lecz winą tych co je zabijają, transportują i je hodują. No i brat z racji że kończył studia z tym powiązane, zna się na anatomii człowieka i innych kwestiach z jego rozwojem, wiedział że to nie jest w 100% prawdą, no ale uznał, że również będzie się żywił pożywieniem jakim ta dziewczyna, czyli 0 mięsa. Po dwóch miesiącach zauważył, że wydolność jego organizmu, przy tak dużym wysiłku spada, traci siły, czego nigdy nie miał wówczas zaczął spowrotem jeść mięso twierdząc że nie może nie jeść mięsa. Wszystko oczywiście wróciło do normy. Znacie np, jakiegoś mężczyznę pracującego ciężko fizycznie, np na budowie, czy przy budowie dróg i nie je mięsa? Ja nie słyszałem o tym, każdy z tych ludzi je dużo i to tłustego mięsa. Co do wcześniejszych tematów jak to napisałaś "odbiegają od tematu", uważam że mój poprzedni post, ten długi nie odbiega od tematu, gdyż tam zobrazowałem fakt, że możemy się sprzeciwiać i walczyć o ratowanie koni idących na rzeź, ale nigdy tego nie zwalczy się w 100% chyba że ktoś by był miliarderem i jedyne co robił, wykupowałby te konie co mają iść na rzeź.
Ta dyskusja jest czysto demagogiczna. Proponuję używać fakty, które mogłyby zmienić czyjekolwiek poglądy, bo jak na razie wróciliśmy do punktu wyjścia. Nie ma sensu podawanie przykładów, bo na każdy można znaleźć antyprzykład.
Mamy 2013-02-19 więc rozpoczął się
coroczny koński targ w Skaryszewie , coroczne końskie piekło.
Targi tego rodzaju powinny być albo zamknięte , albo ucywilizowane
. Wiązało by się to z pewnymi kosztami , poprawa oświetlenia ,
utwardzenie placu targowego , budowa wiat na konie , bo obecnie konie
albo stoją w samochodach po pakowane jak sardynki w puszce , albo
przypięte na krótkim sznurze przy samochodzie . I stoją tak na
deszczu , śniegu , mrozie , często bez kropli wody , bez garść
siana .
"Zanim zaczniesz mnie krytykować to przeczytaj moje posty! Ja walczę o to, żeby nie jeść koni tylko np. świnie. A świnie to mięso."Dlaczego świne są gorsze od koni?? Są bardzo inteligentne i także czują, są przewożone w niehumanitarnych warunkach identycznie jak konie! Nie pojmujesz sama swojej psychiki. Mówisz tak, bo nigdy nie poznałaś żadnej świni na tyle blisko, żeby ufać jej jak koniom! Słuchaj! Moi rodzice mieli kiedyś świnie. Zaprzyjaźniłam się na tyle blisko z jedną maciorą o imieniu Magda, że ufałam jej na śmierć, odbierałam poród, bawiłam się, czyściłam, a nawet jeździłam! Więc zastanów się gdy wypowiadasz jaki kolwek wyrok na zwierze.
A mówiłam coś o jeździe na krowie ?No, ale wytłumacz mi, bo może jestem niedorozwinięta. Czy twoim zdaniem jazda na jakim kolwiek zwierzu nie zwącym się "KOŃ" jest nienormalna??
Equator podziwiam cie za trafne uwagi ;)
Kasiu, Equator- jeśli tak bardzo kochacie konie, to życzę Wam, aby za kilka, kilkanaście lat też tak było. Żebyście umieli zrezygnować z bliskich Wam ludzi, wymarzonych studiów, realizacji planów, bo tego wymaga dobro konia, bo nie zawsze można go ze sobą zabrać, znaleźć mu opiekę, sprzedać w dobre ręce. Bo ja chyba nie potrafię. Naprawdę Wam tego z całego serca życzę.
Ja już pisałem że w przyszłości mam zamiar zostać weterynarzem i założyć stadninę koni i fundacje .Jestem dość znany w środowisku ,,arabski,, więc raczej nie będę miał problemu z powierzeniem w dobre ręce własnego konia którego narazie nie mam i nie mam zamiaru mieć go w ciągu najblizszych lat ponieważ kontakt z każdym następnym koniem jest dla mnie bardzo ważny .
A kto powiedział, że jeśli się kocha konie to trzeba rezygnować z rodziny, studiów i realizacji planów? Znam kilka osób, które mimo tego iż kochają konie są w życiu prywatnym bardzo szczęśliwe (mówię o osobach dorosłych).
Co do poprzednich wypowiedzi, to nie muszę nic już dodawać - Hippika i Maria wyjęli mi to z ust." A tu masz swój cytat:Ja uważam, że konie wcale nie są lepsze od jakichkolwiek innych zwierząt. Dlaczego? Bo są "piękniejsze i inteligentniejsze"? "Może niezrozumiale się wyraziłam w tym zdaniu. Ale powinnaś zwrócić uwagę na cudzysłów... Pozwól, że skoryguję:Uważam, że konie nie są lepsze od jakichkolwiek innych zwierząt. Dlaczego niby są lepsze? Bo są "piękniejsze" i "inteligentniejsze" (tak jak myślą niektóre nastolatki)?" Założę się, że jakby chodziło o ludzi to by cię obchodziły te pojedyncze przypadki!" Nie ma co porównywać cierpienia człowieka do cierpienia zwierzęcia. Żeby była jednak jasność: również chciałabym, aby zwierzęta jadące na rzeź miały zapewnione lepsze warunki niż teraz. Ale co zrobimy? " że wesoło rżą i przytulają się do mnie, widać po nich, że są szczęśliwe!" Koń to nie człowiek. Gdy "wesoło rżą" i "przytulają się do Ciebie", niekoniecznie znaczy, że są szczęśliwe. " Ma rozum tylko że inny niż ludzki i tylko niektórym się wydaje że jak nie rozumuje jak człowiek to nie ma rozumu ." Nie ma rozumu, ma instynkt. A na tej ziemi tylko człowiek jest istotą rozumną." A kto powiedział, że jeśli się kocha konie to trzeba rezygnować z rodziny , studiów i realizacji planów? Znam kilka osób, które mimo tego iż kochają konie są w życiu prywatnym bardzo szczęśliwe (mówię o osobach dorosłych)." To ja Ci dam kilka cytatów: " Ja za swojego konia oddam ostatnią koszulę poruszę niebo i ziemię żeby godnie gdy przyjdzie jego czas zszedł z tego świata" " Dla mnie konie są nieskończenie bardziej ważniejsze od ludzi. " " Ja powiem szczerze że wolę konie od ludzi" I co? Nie wynika z tych cytatów, że koniki są najważniejsze i ważniejsze od wszystkiego innego? ;)
EquestrianDressage powiem ci jedno opuść te forum bo to forum dla miłośników koni a nie miłośników zabijania koni. Tylko swoimi wypowiedziami denerwujesz osoby kochające konie.
EquestrianDressage powiem ci jedno opuść te forum bo to forum dla miłośników koni a nie miłośników zabijania koni. Tylko swoimi wypowiedziami denerwujesz osoby kochające konie.Tak. W końcu ja jestem pozbawiona uczuć wyższych, jestem głupia, bezuczuciowa, a rozmowa ze mną o uczuciach to jak ze ślepym o kolorach :(Boże! Ludzie, ja nie wiem jak możecie mieć po 20 lat i być tak rażąco niedojrzałymi osobami!Gdybym nie lubiła koni i jeździectwa, to w ogóle bym się nie rejestrowała na tym forum.Gdybym była miłośnikiem zabijania koni, a nie miłośnikiem koni i jazdy konnej, to również bym się tu nie rejestrowała i nie jeździła konno, a jest to moje ulubione zajęcie.Widać, że czytanie ze zrozumieniem to bardzo trudna sztuka, nawet dla niektórych dorosłych.Czy "miłośnik koni" to w dzisiejszych czasach osoba, która uczłowiecza te zwierzęta, pisze na forum że woli konie od ludzi, które są "nieskończenie bardziej" od nich ważne i że odda wszystko żeby koniki spokojnie sobie żyły? A osoba, która myśli odwrotnie nie może lubić koni, a tym bardziej na nich jeździć? To irytujące.
EquestrianDressage sama nas sprowokowałaś swoimi wypowiedziami .Konie potrafią zrobić bardzo dużo dla człowieka np. hipoterapia a człowiek powinien to odwzajemniać .
" Konie potrafią zrobić bardzo dużo dla człowieka np. hipoterapia a człowiek powinien to odwzajemniać ." Jak?
Niepełnosprawne albo zaniedbane dzieci które mają kontakt z końmi stają się szczęśliwsze i zdrowsze i jest to udowodnione naukowo .Właśnie dlatego że takie dzieci są odrzucane przez społeczeństwo a koń ich nie odrzuci i nie powie ,,odejdź ode mnie ty dziwaku,, i własnie w takich przypadkach koń staje się prawdziwym przyjacielem człowieka .
Tzn. chodziło mi o "a człowiek powinien to odwzajemniać " No więc jak człowiek powinien się odwzajemniać?
Koń wtedy staje się terapeutą. Praca w hipoterapii jest dużym obciążeniem psychicznym dla koni.
Tzn. chodziło mi o "a człowiek powinien to odwzajemniać " No więc jak człowiek powinien się odwzajemniać?Dać mu np. dożyć spokojnej starości !!!
Teraz znowu cofniemy się do tego co mówiliśmy przedtem i będziemy się powtarzać... Ale muszę to napisać: niektórych na to po prostu nie stać... Koń to duży wydatek, zwłaszcza jeżeli jest chorowity. Dodatkowo, gdy stary koń bardzo cierpi, a właścicieli nie stać na uśpienie i utylizację zwłok, to rzeź niestety jest jedynym wyjściem...
rzeź niestety jest jedynym wyjściem... Są fundacje i ośrodki które chętnie uratują takiego konia .Tylko jak taki właściciel chce za starego konia 3000zł to trzeba zrobić zbiórki a jak by chciał np. 1000zł to od razu fundacja by go wzieła .
Dlaczego koń ma cierpieć dalej, tyle że w fundacji? Może wyjściem byłoby sfinansowanie eutanazji przez fundacje?
Mi chodzi o to żeby te biedne konie nie szły na rzeź !!!
Chciałabym sprostować parę rzeczy:"Może niezrozumiale się wyraziłam w tym zdaniu. Ale powinnaś zwrócić uwagę na cudzysłów... Pozwól, że skoryguję:Uważam, że konie nie są lepsze od jakichkolwiek innych zwierząt. Dlaczego niby są lepsze? Bo są "piękniejsze" i "inteligentniejsze" (tak jak myślą niektóre nastolatki)?"Po pierwsze jest taki instytut, który bada inteligencję zwierząt. Właściwie to sporo takich organizacji. I dziś to już nawet nie nastolatki, tylko przedszkolaki, potrafią stwierdzić, że koń jest inteligentniejszy od świni. A osobiście nie znam ludzi, którzy uznaliby, że koń jest brzydszy od świni. "Nie ma co porównywać cierpienia człowieka do cierpienia zwierzęcia. Żeby była jednak jasność: również chciałabym, aby zwierzęta jadące na rzeź miały zapewnione lepsze warunki niż teraz. Ale co zrobimy?"Możemy np. bronić ich na różnych portalach, wspierać pieniężnie fundacje, a własne konie usypiać, brać udział w protestach itp. A co do cierpienia to można porównywać bo akurat człowiek i koń cierpią tak samo jak się im odrąbuje nogę. "Koń to nie człowiek. Gdy "wesoło rżą" i "przytulają się do Ciebie", niekoniecznie znaczy, że są szczęśliwe."Przepraszam, bo źle się wyraziłam. Chodziło mi o to, że po koniach po prostu widać kiedy są zadowolone i zadbane, a kiedy coś je dręczy. "Nie ma rozumu, ma instynkt. A na tej ziemi tylko człowiek jest istotą rozumną""A skąd wiesz, że koń nie ma rozumu? Owszem instynkt ma, ale np.niektórzy potrafią wskoczyć na koni od strony zadu, chwytając go za zad i odbijając się. Instynkt nakazałby koniowi, aby wierzgnął albo próbował zrzucić jeźdzca, a koń nic. "To ja Ci dam kilka cytatów: " Ja za swojego konia oddam ostatnią koszulę poruszę niebo i ziemię żeby godnie gdy przyjdzie jego czas zszedł z tego świata" " Dla mnie konie są nieskończenie bardziej ważniejsze od ludzi. " " Ja powiem szczerze że wolę konie od ludzi" I co? Nie wynika z tych cytatów, że koniki są najważniejsze i ważniejsze od wszystkiego innego? ;)"Trzy przypadkowe osoby, które pewnie nawet tak nie myślą, tylko chcą wyrazić swoją wielką miłość do koni ;)"Tzn. chodziło mi o "a człowiek powinien to odwzajemniać " No więc jak człowiek powinien się odwzajemniać?"W mojej stadninie są konie hipoterapeuci i nie są jakoś szczególnie obciążone psychicznie. Zwykłe konie :D"Teraz znowu cofniemy się do tego co mówiliśmy przedtem i będziemy się powtarzać... Ale muszę to napisać: niektórych na to po prostu nie stać... Koń to duży wydatek, zwłaszcza jeżeli jest chorowity. Dodatkowo, gdy stary koń bardzo cierpi, a właścicieli nie stać na uśpienie i utylizację zwłok, to rzeź niestety jest jedynym wyjściem..."Mówimy o właścicielu, który nie chce oddać konia na rzeź, ale musi tak? No więc oddaje go za darmo fundacji i cała filozofia tego. Tyle i fundacja albo zadba o konia albo po prostu go uśpi.
A rozmawiamy o przypadku, kiedy idą, bo właściciel nie ma pieniędzy na uśpienie.
Tyle i fundacja albo zadba o konia albo po prostu go uśpi.Praktyka polskich fundacji jest inna. Starają się utrzymać przy życiu wszystkie ratowane konie. Nieważne, że koń nigdy nie odzyska pełnej sprawności, będzie cierpiał, bo nie będzie mógł samodzielnie się poruszać, samodzielnie jeść (choć to powiedzmy mniejszy problem), a koszty leczenie przekroczą realną wartość konia. Ważne, koń będzie żył. Przypadki usypiania koni w fundacjach zdarzają się, kiedy koń jest w stanie agonalnym, i często to nie uśpienie, tylko podanie silnych środków przeciwbólowych.
Hmmmmmmmm według mnie to lepsze niż rzeź.
Jesli mogę się wtrącić. Obchodzą nas konie, bo jeżdzimy, ale nie słyszymy o wielu tragediach! Jeśli większąść z was wie w Afryce (mówię ogólnie o całym kontynencie) są plemiona. Czy ktoś słyszał chć raz o ludobójstwie? O kanibaliźmie? O wielodniowym gwałałcie kobiet, młodych dzięwcząt i łamaniu im miednicy kijem? Zapewne tylko 1%. Mówię oczywiście tylko o wojnie pomiędzy 2 plemionami! Można do tego dadać, że jesteśmy tak cywilizowani, że pozwalamy setką ludzi właśnie w Afryce umierać, oczywiście dziennie. Jesteśmy tak cywilizowani, że widzimy tylko czubek własnego nosa i konie! Ale zaraz posypią się na mnie hejty i drwiące pytania "Bo co niby mamy robić?". Jeśli chodzi o konie to jako koń wolałabym być kabanosem w ładnym opakowaniu, niż wozić jako 22 letni koń niedoświadczonych jeźdzców, którzy szarpią za wędzidło i dodatkowo obciążają mój grzbiet. Często chodzić z ochwatem i pracować ponad siły, aby póżniej i tak paść i jeść piach z przepracowania lub pójść na rzeź!Pozdrawiam!
"Jesli mogę się wtrącić. Obchodzą nas konie, bo jeżdzimy, ale nie słyszymy o wielu tragediach!Jeśli większąść z was wie w Afryce (mówię ogólnie o całym kontynencie) są plemiona. Czy ktoś słyszał chć raz o ludobójstwie? O kanibaliźmie? O wielodniowym gwałałcie kobiet, młodych dzięwcząt i łamaniu im miednicy kijem? Zapewne tylko 1%. Mówię oczywiście tylko o wojnie pomiędzy 2 plemionami! Można do tego dadać, że jesteśmy tak cywilizowani, że pozwalamy setką ludzi właśnie w Afryce umierać, oczywiście dziennie. Jesteśmy tak cywilizowani, że widzimy tylko czubek własnego nosa i konie! Ale zaraz posypią się na mnie hejty i drwiące pytania "Bo co niby mamy robić?"."Nie rozumiem w związku z jakim postem to napisałaś. Rozmawiamy o tym, aby konie nie szły na rzeź, a nie o gwałceniu i biciu kobiet w Afryce.Jeśli chodzi o konie to jako koń wolałabym być kabanosem w ładnym opakowaniu, niż wozić jako 22 letni koń niedoświadczonych jeźdzców, którzy szarpią za wędzidło i dodatkowo obciążają mój grzbiet. Często chodzić z ochwatem i pracować ponad siły, aby póżniej i tak paść i jeść piach z przepracowania lub pójść na rzeź!Czy ty przeczytałaś to co napisałaś? Najpierw piszesz, że jako koń wolisz być kabanosem, a potem, że nie chcesz iść (jako koń) na rzeź. A co się dzieje z końmi z rzezi? Stają się kabanosami! I na twoim miejscu nie wypowiadałabym się jako koń, tylko jako człowiek. Wolałabyś pracować po 65 czy, żeby ktoś cię zabił w niehumanitarnych warunkach? I nie wszystkie konie po 20 ciężko pracują.
Najpierw odniose sie do drugiego cytatu. Droga Kasiu chcialam tylko dac jeden przyklad jak czlowiek potrafi dbac o zwierzeta, a jak o czlowieka. Chcialam zaznaczyc to jak mozna traktowac czlowieka, a o co walczy sie dla "pozywienia". A teraz do drugiego cytatu. Jesli oskarzasz mnie o pisanie bez zrozumienia to na jakiej podstawie? Raczej ja moglabym powiedziec, ze nie potrafisz czytac ze zrozumieniem. Wyjasnie ci to prosciej jezeli tak nie jestes w stanie zrozumiec. Stary szkolkowy kon= rzeznia lub stary schorowany i styrany kon= rzeznia (jesli dorzyje) lub smierc z przemeczenia po czym trzeba dodac koszty utylizacji bo nie mozna zakopac go na padoku i problem z glowy bo rozlozy sie za kilka lat. Doskonale wiem, co sie robi z koniny, nie musisz mnie uczyc. Jesli nie wiesz to jeszcze kielbase, dzieli sie mieso na inne potrawy, kabanosy sa najpopularniejsze PS Z gory przepraszam za ortografie, ale z telefonu nie wchodza mi Polskie znaki ani entery.
Wolałabyś pracować po 65 czy, żeby ktoś cię zabił w niehumanitarnych warunkach? I nie wszystkie konie po 20 ciężko pracują. Nie porównuj koni do ludzi!
a co zabronisz jej porównywać koni do ludzi pozwiesz ją do sądu co uraziła twoją dumę. A co jak ja też porównam spalisz mnie na stosie
Konie to zwierzęta i uświadomcie to sobie drogie dzieci. Nie mają rozumu, mają tylko instynkt, więc nie są równe człowiekowi, który nad nimi panuje. Ja przyłączam się do sprzeciwu przeciwko męczeniu zwierząt, ale teraz przeginacie i to nieźle. Koń nigdy nie będzie równy człowiekowi! A jeśli ktoś już teraz sądzi inaczej to musi mieć to podłoże psychologiczne i pedagoga szkolnego można prosić o kontakt do psychologa.
Przypominam, że Redakcja obserwuje ten wątek.Prosimy nie prowokować i nie dać się sprowokować. Każdy ma prawo do wyrażania swojego zdania i poglądu w kulturalny sposób.pozdrawiamy,Redakcja
A więc po pierwsze Paula04 nie wiem, ale to mi twój post wydaje się niezrozumiały."Najpierw odniose sie do drugiego cytatu. Droga Kasiu chcialam tylko dac jeden przyklad jak czlowiek potrafi dbac o zwierzeta, a jak o czlowieka. Chcialam zaznaczyc to jak mozna traktowac czlowieka, a o co walczy sie dla "pozywienia"."Czyli znów chodzi o to, że konie nie są żywymi istotami tylko pożywieniem."Jesli oskarzasz mnie o pisanie bez zrozumienia to na jakiej podstawie? Raczej ja moglabym powiedziec, ze nie potrafisz czytac ze zrozumieniem."Proszę o szczere opinie po obu stronach. Czy ten tekst jest zrozumiały i to ja nie kumam?Czy jest trochę zagmatwany?" Jeśli chodzi o konie to jako koń wolałabym być kabanosem w ładnym opakowaniu, niż wozić jako 22 letni koń niedoświadczonych jeźdzców, którzy szarpią za wędzidło i dodatkowo obciążają mój grzbiet. Często chodzić z ochwatem i pracować ponad siły, aby póżniej i tak paść i jeść piach z przepracowania lub pójść na rzeź!""Stary szkolkowy kon= rzeznia lub stary schorowany i styrany kon= rzeznia (jesli dorzyje) lub smierc z przemeczenia po czym trzeba dodac koszty utylizacji bo nie mozna zakopac go na padoku i problem z glowy bo rozlozy sie za kilka lat"Eh. I znów muszę się powtarzać. Co to znaczy szkodliwy koń? I dlaczego uważasz, że jak koń nie pójdzie do rzeźni to czeka go życie w trudach i śmierć z przemęczenia? Konie są coraz mniej przeznaczane do pracy na polach, a zwykle są dobrze karmione i zadbane. A ty stawiasz to tak: albo umrze w rzeźni w niehumanitarnych warunkach albo z przepracowania wiec dla ciebie lepsza rzeźnia."Nie porównuj koni do ludzi!"Dlaczego? Właśnie to jest denerwujące. Bo ludzie są święci, a konie to pożywienie."Konie to zwierzęta i uświadomcie to sobie drogie dzieci. Nie mają rozumu, mają tylko instynkt, więc nie są równe człowiekowi, który nad nimi panuje. Ja przyłączam się do sprzeciwu przeciwko męczeniu zwierząt, ale teraz przeginacie i to nieźle. Koń nigdy nie będzie równy człowiekowi! A jeśli ktoś już teraz sądzi inaczej to musi mieć to podłoże psychologiczne i pedagoga szkolnego można prosić o kontakt do psychologa."Byłaś koniem i wiesz, że nie ma rozumu? Koty nie mają rozumu? Psy nie mają rozumu? Zwierzęta nie mają rozumu? To zastanawiam sie jak niby instynkt kazał pewnemu psu wskoczyć pod samochód, żeby uratować dzieci bawiące się na jezdni.Ja uważam, że konie są równe człowiekowi i dzięki koniom już nie czuje potrzeby pójścia do psychologa.
psychologa."Byłaś koniem i wiesz, że nie ma rozumu? Koty nie mają rozumu? Psy nie mają rozumu? Zwierzęta nie mają rozumu? To zastanawiam sie jak niby instynkt kazał pewnemu psu wskoczyć pod samochód, żeby uratować dzieci bawiące się na jezdni.Ja uważam, że konie są równe człowiekowi i dzięki koniom już nie czuje potrzeby pójścia do psychologa. Tak. Psy, koty nie mają rozumu. Wystarczy to wygooglować i znaleźć tysiące sposobów na udowodnienie tego. Oczytałaś się "O psie, który jeździł koleją" czy innych tego typu książek dla dzieci. Zwierzęta nie mają rozumu i to jest fakt. A z faktami się nie dyskutuje. I ja serio proponuję przejść się do psychologa.
"Czyli znów chodzi o to, że konie nie są żywymi istotami tylko pożywieniem."Spójrzmy prawdzie w oczy. Praktycznie 1 do 3 koni zostają wykupione od handlarza"Eh. I znów muszę się powtarzać. Co to znaczy szkodliwy koń? I dlaczego uważasz, że jak koń nie pójdzie do rzeźni to czeka go życie w trudach i śmierć z przemęczenia? Konie są coraz mniej przeznaczane do pracy na polach, a zwykle są dobrze karmione i zadbane. A ty stawiasz to tak: albo umrze w rzeźni w niehumanitarnych warunkach albo z przepracowania wiec dla ciebie lepsza rzeźnia."Nie rozumiesz, że tylko stajnie, w których lekcja kosztuje ponad 100zł i ma bardzo dużo klientów może zapewnić starym koniom godne warunki?! Nw ile kosztuje dokładnie utylizacja zwłok zwierząt, ale jak na mnie to ponad 100zł. Czyli nawet 5 worków paszy. To bardzo dużo dla małej stajenki, więc opłacalne jest sprzedanie konia za ponad 2 tysiące, co da przeżycie innym koniom z tej stajni. Przeliczając koszty opłaca się sprzedawać konie na rzeź! Ludzie mają co jeść, stajni wychodzi na dobre. Sorry, ale ja nie zamierzam w przyszłości chodzić z brzuchem wypchanym sałatą, czy marchwią na, którą mam alergię. "Nie porównuj koni do ludzi!""Dlaczego? Właśnie to jest denerwujące. Bo ludzie są święci, a konie to pożywienie."I ciebie irytuje mój pierwszy post? Hippika ma rację masz niestety źle poukładane w głowie. Kasiu ciężko mi to do Ciebie pisać, ale człaowiek, zawsze człowiek zajmuje pierwsze miejsce! Ja zgadzam się w 100% z Hippiką poeozmawiaj z jakimś lekarzem. Odpowiedz mi tylko czy gdybyś miała uratować mamę, a ukochanego konia to kogo byś wybrała?? Może i ludzie nie są święci, ale to psychowłaściciele mówią, aby koni nie poić, podczas drogi, bo to im na coś szkodzi."Byłaś koniem i wiesz, że nie ma rozumu? Koty nie mają rozumu? Psy nie mają rozumu? Zwierzęta nie mają rozumu? To zastanawiam sie jak niby instynkt kazał pewnemu psu wskoczyć pod samochód, żeby uratować dzieci bawiące się na jezdni.Ja uważam, że konie są równe człowiekowi i dzięki koniom już nie czuje potrzeby pójścia do psychologa. ""Pies jeżdżący koleją" to nie jest lektura dla Ciebie. Konie psy i większość ssaków to zwierzęta stadne. Pies ratujący dzieci uważał, je za członków swojego stada, za swoich towarzyszy i poczół potrzebę ratowania stada. Jak Hippika już wcześniej wspomniała zadziałał jego instynkt stadny, obrona stada, nawet za cenę własnego życia.Niech kopnie cię koń, że prawie umrzesz (czego ci nie życzę) to może wtedy zrozumiesz, koń rzeźny=pożywienie=życie! Jeśli dzieci nie będą jadły mięsa, każdy upadek z konia będzie czymś złamanym, nie wspominając o zębach i szkliwie. Zrozum nawet jeśli zjedzą tyle soi i fasoli, że pękną nie zastąpi im to nawet kawałka mięsa. Białko nie dzieli się tylko na białko, jest też białko zwierzęce i białko roślinne i podane są optymalne dawki dla dziewcząt, chłopców, mężczyzn i kobiet w danym wieku i zapotrzebowaniu (czyli w ciąży, ciężko pracujących itp., itd.)
"koń odpowiada tylko trzeba zrozumieć jego mowę a poza tym konie nadal są cenne ."No właśnie - to MY mamy zrozumieć jego mowę, one naszej nigdy nie zrozumieją. Więc raczej nie odpowiedzą swoją mową gdy my mu coś powiemy naszą. Owszem, do koni trzeba mówić - ale bez przesady.To prawda, że konie są cenne, ale na pewno nie tak jak kiedyś i kupuje się je do innych celów. "Ja powiem szczerze że wolę konie od ludzi .Koń cię nie obrazi ,nie będzie oceniał twojego wyglądu i możesz mu powiedzieć o swoich wszystkich problemach i tajemnicach ponieważ masz pewność że nikomu ich nie zdradzi ."Taa, powiemy mu wszystkie swoje tajemnice i problemy, tylko ciekawe, czy coś z tej naszej mowy zrozumie ;) "Equestrian Jesteś z byt dumna żeby przyjaźnić się z koniem ? Żal ni ciebie "Ja nie przyjaźnię się z koniem czy innymi zwierzętami. Ja je po prostu lubię. Już o tym wspominałam. Nie uważam, że konie są lepsze choćby od świni, mrówki czy jakichkolwiek innych zwierząt. Ani na odwrót. I dlatego jestem pozbawiona uczuć wyższych? "A co do szkółek to nie wszystkie podchodzą tak materialistycznie do koni"Wątpię, że istnieją jakieś szkółki, gdzie konie mają zapewnione komfortowe warunki i emeryturę. Bo to w szkółkach jest po prostu niemożliwe. W większości szkółek to chodzi tylko o to, żeby zarobić, szczególnie w tych z agroturystyką. I nie będziecie mi chyba teraz wmawiać, że konie szkółkowe mają lepiej od sportowych. Bo to właśnie w rekreacji konie częściej są oddawane na rzeź, a w sporcie jest to wręcz niemożliwe.W szkółce,w której jeżdżę wyobraź sobie,że konie mają spokojną emeryturę.W pobliżu znajduję się rancho na którym jest wychów źrebaków i tam starsze konie z rekreacji spokojnie sobie żyją,na zasłużonej emeryturze.Również konie po kontuzjach.Zastanów się co wypisujesz,bo na tym świecie są jeszcze osoby,którym nie zależy tylko na pieniądzach.Rzeź to nie jedyne wyjście.Jak ktoś nie ma pieniędzy to niech sprzeda konia innej osobie,która ma pieniądze i zajmie się nim.
paula04 z tym, że tylko stajnie prowadzące jazdy za 100zł mogą sobie pozwolić na trzymanie emerytów to trochę przesadziłaś... W stajni gdzie jeździłam i jeszcze często bywam godzina zajęć harmonogramowych kosztuje 25zł a emerytów jest dwóch i to już od paru ładnych lat... :) I póki co nikt nawet nie myśli czegokolwiek zmieniać.
vanille masz rację, ale muszą mieć dość dobry budżet, aby utrzymać takiego konia i wogóle. Oczywiście chów otwarty jest wtedy też dobry, ale koń musi mieć także nocnego towazysza, np. innego emeryta.
Cóż mogę powiedzieć na ten temat... hmmm...Prawda jest taka moi drodzy, że nigdy nie uratujecie wszystkich koni idących na rzeź, mało tego nie można tego zabronić. Jedynie szkoda że transporty są tak rzadko kontrolowane i tylko 20% transportu na rzeź spełnia wszelkie wymogi do tego rodzaju transportu. Dlaczego nie uratujecie? Może opiszę sytuację gdzie niegdyś pracowałem. W Grabowie Bobowskim w okolicach Starogardu Gdańskiego. Tam mieści się coś takiego jak mini zoo Anmiros. www.anmiros.pl . Piszę to przez wzgląd na fakt, że mnie irytuje postępowanie z tymi końmi i ogólnie z niektórymi zwierzakami. Np gdy wielbłąd zdechł powinni go utylizować, ale coby nie ponosić kosztów zakopali go na oborniku. Lecz nie o wielbłądach miałem pisać, ale to tak przy okazji.Mieli tam również ok 160 koni. Większość koni to zimnokrwiste plus parę koni ciepłokrwistych i pół krwi oraz kilka fryzów. Te konie zimnokrwiste są z reguły sprowadzane ze Szwecji. Przyjeżdżają zupełnie dzikie. Do moich obowiązków należało, zajmowanie się zwierzętami, głównie jeśli chodzi o sprawy weterynaryjne zajmowałem się zarówno końmi jak i innymi zwierzakami, sprawdzanie stanu koni jeśli chodzi o zdrowie. Jakby nie patrzeć na warunki hodowania koni nie mogę zbyt dużo zarzucać bo były chowane we względnie dobrych warunkach, a jak jakiś koń się rozchorował to nie było problemu z załatwieniem leków, gdyż miałem stały kontakt z Powiatowym Lekarzem Weterynarii w Starogardzie Gdańskim, mówiłem co potrzebuję a on to przywoził, żebym mógł wdrożyć leczenie. Oczywiście zawsze coś się działo tam, ale to już mniejsza o to.Dodatkowym moim zajęciem było jeżdżenie koni (tych co były ciepłokrwiste i półkrwi) oraz przygotowywanie ogierów (będących zupełnie dzikimi końmi) do uzyskania licencji do krycia. Do tego przygotowywanie koni do zaprzęgu, wraz z dwiema osobami ze Stada Ogierów ze Starogardu oraz pomoc kowalom przy werkowaniu itd. Chodzi konkretnie o pewną sytuację. Wyobraźcie sobie, że przyjeżdża 8 dzikich koni, które z człowiekiem nic nie miały do czynienia. Oczywiście wszystkie to ogiery zimnokrwiste, które nawet potrafiły taranować ludzi, kopać itd. (tutaj teza "Koń nigdy nie przejdzie po człowieku" okazała się być nieprawdziwa bo te konie szły specjalnie na ludzi, one nie patrzyły). Dostaję zadanie więc że te 8 ogierów w ciągu ponad tygodnia mają ładnie chodzić w ręku w stępie i kłusie, oraz ładnie się prezentować. Niczym innym się wówczas nie zajmowałem tylko tą 8 koni. Ciężko było, wiele potów ze mnie wycisnęły i nie była to łatwa praca (jeśli ktoś miał do czynienia z końmi zimnokrwistymi i to z ogierami, to pewnie wie o czym mówię). No ale w pocieczoła udało się, koniki chodziły bardzo ładnie, oczywiście szef i tak narzekał, ale miałem mało czasu. Grunt że chodziły w stępie i kłusie i się ZATRZYMYWAŁY, gdy chciałem. Okazało się że dwa konie miały francuza, jeden to było wiadome że raczej nie przejdzie, ale nie przeszły dwa. Kolejno dwa konie miały krzywy zgryz i to nie aż tak bardzo, przy jednym prawie tego nie było widać. No i jeden konik był zaniski, przy czym stwierdzono że nie wyciągnie się do wystawy więc nie ma takiej opcji by przeszedł. Z 8 koni z którymi pracowałem przeszły 3 konie. Co się stało z tą nieszczęsną piątką? Pojechały do rzeźni, bo szef stwierdził, że nic z nich nie będzie i nie będzie trzymał darmozjadów. Nikt nie może mu tego zabronić, dosłownie NIKT. Mógłby powiedzieć że nie jadą do rzeźni bo chcę je kupić i utrzymywać ale nie stać mnie na 5 takich koni. Nikt nie kupi w szczególności tych z francuzem. Kupca na konia zimnokrwistego ciężko znaleźć. A w rzeźni nie pytają się o postawę konia, o to jaki jest koń z charakteru, o to czy ma krzywy zgryz czy też nie, bo przecież nie ma to wpływu na jakość mięsa. Dodam jeszcze ciekawostkę że ten człowiek który ma tą stajnię jest v-ce prezesem w Pomorskim Związku Hodowców Koni. Smutne, ale prawdziwe. I tak wygląda życie koni idących na rzeź, dziennie idzie ich setki w całej Polsce i nie ma opcji by tą setkę nawet jakaś fundacja wykupiła, nawet wszystkie fundacje w Polsce. Dziwi mnie jedynie, że ludzie hodują konie zimnokrwiste bo jak się ma tak dużą hodowlę to lepiej jest inwestować w konie gorącokrwiste, gdyż je łatwiej sprzedać, nawet gdy mają małe wady postawy.
Dziwi mnie jedynie, że ludzie hodują konie zimnokrwiste bo jak się ma tak dużą hodowlę to lepiej jest inwestować w konie gorącokrwiste, gdyż je łatwiej sprzedać, nawet gdy mają małe wady postawy.Lepiej, lepiej, ale koń zimnokrwisty więcej waży, a w rzeźni liczy się ile będzie kiełbasy, a nie typ itd.
tak, ale zamysł tego człowieka jest taki, aby konie nie szły na rzeź, tylko żeby wyrobić licencję i sprzedać ogiera z licencją, lecz ogier zimnokrwisty z licencją jest wart nie dużo więcej niż taki sam ogier bez licencji idący na rzeź :D. Cena nawet dobrego ogiera zimnokrwistego z licencją wacha się od 5000 do ok 8000 zł. Czasami zdarzają się droższe konie, a weź np fryzy, one są warte ponad 8000 zł za sam wygląd, a jak coś potrafią to już kwoty sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych.
tak, ale zamysł tego człowieka jest taki, aby konie nie szły na rzeź, tylko żeby wyrobić licencję i sprzedać ogiera z licencją, lecz ogier zimnokrwisty z licencją jest wart nie dużo więcej niż taki sam ogier bez licencji idący na rzeź :D. Cena nawet dobrego ogiera zimnokrwistego z licencją wacha się od 5000 do ok 8000 zł. Czasami zdarzają się droższe konie, a weź np fryzy, one są warte ponad 8000 zł za sam wygląd, a jak coś potrafią to już kwoty sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych.Aha. Ja myślałam, że on je hoduje tak z pasji nie dla kasy. Ja najtańszego fryza widziałam za grubo ponad 15 000zł.
Możliwe bo Fryzy ogólnie są mega drogie. On sprowadzał je z Holandii to miał je tanio
"Tak. Psy, koty nie mają rozumu. Wystarczy to wygooglować i znaleźć tysiące sposobów na udowodnienie tego. Oczytałaś się "O psie, który jeździł koleją" czy innych tego typu książek dla dzieci. Zwierzęta nie mają rozumu i to jest fakt. A z faktami się nie dyskutuje. I ja serio proponuję przejść się do psychologa. "Tak się tylko mówi. Wejdź w google bla bla bla. A dowodów nie przedstawiłaś. Nie rozumiem co masz do powyższej ksiażki, bo jest napisana na faktach autentycznych, ale to nie o ten przypadek mi chodziło tylko o wiele innych np. o suczce, która własnym ciałem zastawiła dzieci przed jadącym motorem.""Pies jeżdżący koleją" to nie jest lektura dla Ciebie."Dlaczego? "Konie psy i większość ssaków to zwierzęta stadne. Pies ratujący dzieci uważał, je za członków swojego stada, za swoich towarzyszy i poczół potrzebę ratowania stada. Jak Hippika już wcześniej wspomniała zadziałał jego instynkt stadny, obrona stada, nawet za cenę własnego życia."Każde zwierzę stadne czuje potrzebę ochrony stada, ale nigdy za cenę własnego życia! Zrozum to!"Niech kopnie cię koń, że prawie umrzesz (czego ci nie życzę) to może wtedy zrozumiesz, koń rzeźny=pożywienie=życie!"Hmmmmm. Więzienia pełne są ludzi-morderców czyli według tego schematu ludzie też są pożywieniem."Jeśli dzieci nie będą jadły mięsa, każdy upadek z konia będzie czymś złamanym, nie wspominając o zębach i szkliwie. Zrozum nawet jeśli zjedzą tyle soi i fasoli, że pękną nie zastąpi im to nawet kawałka mięsa. Białko nie dzieli się tylko na białko, jest też białko zwierzęce i białko roślinne i podane są optymalne dawki dla dziewcząt, chłopców, mężczyzn i kobiet w danym wieku i zapotrzebowaniu (czyli w ciąży, ciężko pracujących itp., itd.)"Zanim zaczniesz mnie krytykować to przeczytaj moje posty! Ja walczę o to, żeby nie jeść koni tylko np. świnie. A świnie to mięso."vanille masz rację, ale muszą mieć dość dobry budżet, aby utrzymać takiego konia i wogóle. Oczywiście chów otwarty jest wtedy też dobry, ale koń musi mieć także nocnego towazysza, np. innego emeryta."No niekoniecznie. Bo chyba lepiej, żeby już był samotny niż został zabity w niehumanitarnych warunkach.Co do dalszych postów to już odbiegają od tematu.
Kasia popieram Ciebie w 100%. Popieram zarówno jeśli chodzi o wypowiedź na temat psów jako zwierząt stadnych, jak i jeśli chodzi o jedzenie mięsa, a co do jedzenia mięsa mam przykład wzięty w 100% z życia.Brat jest nauczycielem w-fu i trenerem tenisa stołowego, do pracy często chodzi pieszo, albo jedzie rowerkiem a kawałek ma. Związał się pewnego razu z dziewczyną która jest wegetarianką i twierdzi że wszystkie witaminy i wartości odżywcze zawarte w mięsie można zastąpić tymi które są w roślina, a przynajmniej większość jeśli nie wszystkie. Lecz ona nie jadła, przez wzgląd na to, że większość zwierząt jest zabijana niehumanitarnie i myślę, że to Nas wszystkich boli. Ale to że tak są zabijane nie jest naszą winą (jako tych co jedzą mięso), lecz winą tych co je zabijają, transportują i je hodują. No i brat z racji że kończył studia z tym powiązane, zna się na anatomii człowieka i innych kwestiach z jego rozwojem, wiedział że to nie jest w 100% prawdą, no ale uznał, że również będzie się żywił pożywieniem jakim ta dziewczyna, czyli 0 mięsa. Po dwóch miesiącach zauważył, że wydolność jego organizmu, przy tak dużym wysiłku spada, traci siły, czego nigdy nie miał wówczas zaczął spowrotem jeść mięso twierdząc że nie może nie jeść mięsa. Wszystko oczywiście wróciło do normy. Znacie np, jakiegoś mężczyznę pracującego ciężko fizycznie, np na budowie, czy przy budowie dróg i nie je mięsa? Ja nie słyszałem o tym, każdy z tych ludzi je dużo i to tłustego mięsa. Co do wcześniejszych tematów jak to napisałaś "odbiegają od tematu", uważam że mój poprzedni post, ten długi nie odbiega od tematu, gdyż tam zobrazowałem fakt, że możemy się sprzeciwiać i walczyć o ratowanie koni idących na rzeź, ale nigdy tego nie zwalczy się w 100% chyba że ktoś by był miliarderem i jedyne co robił, wykupowałby te konie co mają iść na rzeź.
Dziękuje za poparcie :) Przepraszam. Faktycznie nie odbiegają od tematu :)
Ta dyskusja jest czysto demagogiczna. Proponuję używać fakty, które mogłyby zmienić czyjekolwiek poglądy, bo jak na razie wróciliśmy do punktu wyjścia. Nie ma sensu podawanie przykładów, bo na każdy można znaleźć antyprzykład.
Hmmmm to niech ktoś znajdzie ten anty przykład, a nie mówi, że można znaleźć.
Mamy 2013-02-19 więc rozpoczął się coroczny koński targ w Skaryszewie , coroczne końskie piekło. Targi tego rodzaju powinny być albo zamknięte , albo ucywilizowane . Wiązało by się to z pewnymi kosztami , poprawa oświetlenia , utwardzenie placu targowego , budowa wiat na konie , bo obecnie konie albo stoją w samochodach po pakowane jak sardynki w puszce , albo przypięte na krótkim sznurze przy samochodzie . I stoją tak na deszczu , śniegu , mrozie , często bez kropli wody , bez garść siana .
"Zanim zaczniesz mnie krytykować to przeczytaj moje posty! Ja walczę o to, żeby nie jeść koni tylko np. świnie. A świnie to mięso."Dlaczego świne są gorsze od koni?? Są bardzo inteligentne i także czują, są przewożone w niehumanitarnych warunkach identycznie jak konie! Nie pojmujesz sama swojej psychiki. Mówisz tak, bo nigdy nie poznałaś żadnej świni na tyle blisko, żeby ufać jej jak koniom! Słuchaj! Moi rodzice mieli kiedyś świnie. Zaprzyjaźniłam się na tyle blisko z jedną maciorą o imieniu Magda, że ufałam jej na śmierć, odbierałam poród, bawiłam się, czyściłam, a nawet jeździłam! Więc zastanów się gdy wypowiadasz jaki kolwek wyrok na zwierze.
Nie wiem czy zdrowe jest jeździć na świnii..
Nie wiem czy zdrowe jest jeździć na świnii..A czy zdrowe jest jeździć na krowie??
A mówiłam coś o jeździe na krowie ?
A mówiłam coś o jeździe na krowie ?No, ale wytłumacz mi, bo może jestem niedorozwinięta. Czy twoim zdaniem jazda na jakim kolwiek zwierzu nie zwącym się "KOŃ" jest nienormalna??