Staramy jeździć się co tydzień, ale wiadomo, to 40 kilosów od nas i czasami nie możemy jechac. Nie trzymamy tam swoich koni, ale mamy swoich "podopiecznych", tzn.: Ja od jakiegoś czasu jeżdżę tylko na Kaszmirze, zajmuje sie nim itp. Ola ostatnio wsiadła na Gaję i bardzo jej się ta klaczka spodobała. Moja mama od 8 lat jeździ tam na Logu. Tam ogólnie mało ludzi przyjeżdża, więc to tak jakbysmy miały swoje konie, ale nie płacimy co miesiąc takiej kasy. :) Zdjęcia... Hmm.. ja jako profilowe mam z Kaszmirem, Ola w galerii ma z Gają (ta siwa). Byc może jutro albo w niedzielę dodamy świeże fotki. :)
Staramy jeździć się co tydzień, ale wiadomo, to 40 kilosów od nas i czasami nie możemy jechac. Nie trzymamy tam swoich koni, ale mamy swoich "podopiecznych", tzn.: Ja od jakiegoś czasu jeżdżę tylko na Kaszmirze, zajmuje sie nim itp. Ola ostatnio wsiadła na Gaję i bardzo jej się ta klaczka spodobała. Moja mama od 8 lat jeździ tam na Logu. Tam ogólnie mało ludzi przyjeżdża, więc to tak jakbysmy miały swoje konie, ale nie płacimy co miesiąc takiej kasy. :) Zdjęcia... Hmm.. ja jako profilowe mam z Kaszmirem, Ola w galerii ma z Gają (ta siwa). Byc może jutro albo w niedzielę dodamy świeże fotki. :)Boze.! jem sobie sałtke i czytam co piszesz i sie ze szczęsica zadławiłam .; ) Dobra może i jestem psychiczna i wgl.. Ale np. moi rodzice nie moga zrozumieć, ze mnie starsznie do koni ciagnie i to chce w zyiu robić. ; / ...Mama to może jeszcze coś kimini , ale tata to wgl mysli , ze to moje chwilowe hooby ( wcale nie jezcze od 6 lat konno ) hha.! a to wszytsko racja.! bo tam praktycznie nikt nie jeździ , amy z tymi konikami możemy robić co chcemy, kiedy chcemy . nikt nie umawia się tam na jazdy no więc ;)
Ja mam z rodzicami to samo tylko na odwrot mame nic do nich nie ciągnie ,ale tate bardziej.
Moje siostre tez ciagnie ,ale nie az tak bardzo .
No własnie w tym problem , ze rodzice nie mogą zrozumiec jaka tomiłosc i , zechce sie jejjak najbardziej.
Ostatnia moja mama powiedziała cos takiego " szkola jest najwazniejsza w zyciu" a ja tak sobie mysle mowie" wcale nie, miłosc jest najwazniejsza nie wazne do kogo wazne ze sie kocha.Szkoła tylko poprawia błędy nad ktorymi pracujemy,Dom rodzina są wazniejsze od szkoły.A co nie ? "
Ja mam z rodzicami to samo tylko na odwrot mame nic do nich nie ciągnie ,ale tate bardziej.
Moje siostre tez ciagnie ,ale nie az tak bardzo .
No własnie w tym problem , ze rodzice nie mogą zrozumiec jaka tomiłosc i , zechce sie jejjak najbardziej.
Ostatnia moja mama powiedziała cos takiego " szkola jest najwazniejsza w zyciu" a ja tak sobie mysle mowie" wcale nie, miłosc jest najwazniejsza nie wazne do kogo wazne ze sie kocha.Szkoła tylko poprawia błędy nad ktorymi pracujemy,Dom rodzina są wazniejsze od szkoły.A co nie ? " Dokładnie. Albo zawsze jak widze jakies filmy z wojną , bitwą czy czym tam. Ludzie to grają i wiedzą o co chodzi. A takie koni .? Co ? muszą skakać do jakiegoś rowu, zeby ludzie mieli fajny film. i ja to tacie mówie, ze przeciez kon nie zagra. A tata : A ty jak zawsze. ludzie sie nie liczą tlyko konie. ; / nic sie nie da wytłumaczyc
Pewnie, że miłość ważniejsza, bez miłości nie bylibyśmy w stanie byc szczęśliwi, a co za tym idzie - nie moglibyśmy sie na niczym skupić itp.. Ja mam to szczęście, że moja mama od dziecka - tak jak ja jeździ konno i tez kocha konie. Co prawda nie ma tak na bani jak ja czy Ola, ale ważne, że pozwala mi się spełniać w tym co kocham.
Ale wiesz co, teraz doceniam, że mieszkamy tu gdzie mieszkamy, znamy się i mamy możliwość jazdy naturalem w tak wspaniałym miejscu.. <33<3 wszytsko ;* Gdybym tu nie mieszkała. nie znałabym cię. gdbym cie nie znała.. nie jeździłybysmy razem.;D Ale zauważ, ze jak sie znamy i przyjaźnimy ...to ta miłośc sie jeszcze abrdziej pogłębia <3
A wracając do rodziców. To moja maama zawsze chciała jeździć konno.. Ale, ze tego nie spełniła .. to mi pozwala się wykazać. A ostatno jeszcze z rodzicmai rozamwiałam ogl, zr to moja pasja. i wgl..i chyba im udowowdniłam chociaz w połowie, ze kocham konie i zrobiabym dal nich wszystko.!
Ja się bardzo często nie zgadzam z rodzicami i rodzenstwem np. "Ty nieiwiesz co to jest miłosc wiec nie mozna pokochac konia "-moj brat to mowil
Wiem co to miłosc tylko ze niewiem co to miłosc do człowieka , nie kręcą mnie oni, wole konie , te piekne istoty mieszaja mi w glowie , nie toco czlowiek , wyzwie , zabije, zgw...,pobije .
Jak tak patrze na ich wady , widze ze ludzie są tak okrutni , więc nie wiedza co to uczucia . Konie powinny byc wolne i mozna by bylo je ujezdzac tylko ze sznurkiem,a np. ten co zabil konia do rzezi zabic go tak samo .
Ale dla ludzi w rzeźni to frajda ; / smieją sie z tego i wgl... Ja rozumiem np. jak ktoś nie ma z czego życ, ma na utrzymaniu rodzice i nie ma gdzie rpacowac i pracuje w rzeżni. Ale nie zabija tych koni tylko oprawia mieso. no dobra. nie zabił tych koni... Ale ten co je zabija .. ;/ Nie . gorsi są ludzie, którzy potrafią oddać koni na rzeź.!
Dokładnie.. nie rozumiem tego.. Rzeźni.. I to nie chodzi tylko o konie, ale również o wszystkie inne zwierzęte.. Bóg nie powiedział, że 5 przykazanie boże (nie zabijaj) dotyczy tylko ludzi. Jak taki ksiądz może mówić, że żyje zgodnie z przykazaniami skoro je mięso itp.. Pomylony ten świat..
A moi rodzice podzielają moją miłość i pasję do koni i co najważniejsze rozumieją to ;)Mama nawet kiedyś jeździła, ale teraz nad morzem wszystko drożeje więc jeżdżę tylko ja..I oczywiście uważają, że szkoła jest ważna, ale wiedzą, że jeśli bym nie jeździła konno to bym się załamała i przestała uczyć więc.. jedno nie wyklucza drugiego. Konie i szkoła żyją w symbiozie ;D haha
No tak... Jednak bez nauki , a co za tym idzie bez pracy, a co za tym idzie bez pieniędzy ;) Nie da rady jeździć konno, bo to kosztuje ;) Chyba, że do końca życia będzie się hubą, żerującą na rodzicach ;)
Moi rodzice widzą, ze kocham konie, ale tata mysli, że nie wiem, że kon potrzebuje uczuć, ruchu, jedzenia...itp Mama za to nie interesuje sie nic. Chcialam bym dożyć takiego dnia kiedy rodzice zapisza mnie na jazde, no wiecie sami mi ja zaproponują ;( a teraz siedze 3 miesiace bez koni i jak sama nic nie zrobie to nic nie wyjdzie, dobrze, z emam jeszcze jakaś mała nadzieje, ze wkoncu pojade na konie i to bedzie regularne ;/
Czemu im nie powiesz , ze chcesz na konie .Moi by sę nigdy nie domyślili , bo trzeba im dopominac a nie taka dupa siedziec i czekac zeby cos zapropomowali
Dokładnie, trzeba się upominać. Podpuszczaj rodziców, mów : Kurcze dawno na koniach nie byłam.. Szkoda.. Pojeździłabym sobie.. hmm. Spróbuj czegoś takiego, a jak się sierotki nie domyślą o co ci chodzi to zadzwoń do stajni, umów się na jazdę i oświadcz rodzicom, że cię dzisiaj do stajni zawożą. ;)
A my dzisiaj byłyśmy.. ale jakaś masakra ;P Cały maneż zalany wodą.. I wszyscy sie skrzyknęli i posprzątaliśmy wszystkie zbędne rzeczy.. Byłam od stóp do głowy w błocie.. Haha.. Ale ważne, że Kaszmiruś marchewkę dostał :) Za tydzień być może będzie śniegg.. To sobie w dziki teren pojedziemy.. i filmik nagramy to damy link... ;)
Weź. Teraz mnie kręgosłup boli od tego noszenia ;D Ale King to gość ;D Kurde. on nie kminił o co chodzi ;D a co do rodziców.. ;D To weź .popros koleżnkę jakaś, zeby przyszła np. do cb do domu i zeby zapytała twoich rodziców, ze moze byscie sobie razem na konie pojechały .? :) Wtedy możliwe, ze się zgodzą , chociaż nie znam Twoich rodziców ;D
Hmm, Natural wydaje się fajny. Z tego, co widziałam jak moja siostra czasami ćwiczy natural ze swoim koniem, to super to wygląda. Koń wydaję się bardzo rozluźniony i odpręzony.
Natural jest niesamowity, potrafi tak oddziaływać na konie, że szokk.. Ta więź, oczywiście w klasyku również istnieje, ale w naturalu jest tak silna, prawdziwa i piękna.. To sie w głowie nie mieści.. To jest przegenialna sprawa..
dobra w piątek mam jazdy , od czego mam zaczą zeby juz chociaz troche jezdzic naturalem? wiem ze przy chęci ruszeniu mu cmokac ruszyc biodrami itp, ale co dlej np w klusie ,a wlasnie jak się koniem skreca lydkami o.O ?
Przejrzyj ten temat, w którymś (długim) poście napisałam jak ruszać, przyspieszać. Skręcać? Jeżeli chcesz skręcić w lewo, przekręć cały tułów (tak jakbyś chciała pokazać pępkiem żeby koń szedł w lewo), patrz w tamtym kierunku, nabierz powietrza, odstaw lewą łydkę, a dociskaj prawą. Przy skręcie w prawo wszystko jak w lustrzanym odbiciu. Jeżeli będziesz miała jakiekolwiek pytania to ja i Olleczka służymy pomocą. :) Powodzenia!
To jest w sumie bardzo podobne do klasyka. Podobne a jednak inne.. Najważniejsze to Energia..Prawda Marta.? :) no a reszte to jak horselover napisała ;)
Raczej tak, osobiście mam z dwie czy trzy książki p. Millera, ale wolę Monty"ego Robertsa.. p. Miller czasami korzysta z siłowych metod.. Przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie czytając kilka jego porad.. Ale gorąco polecam "Nowoczesny trening konia" wyd. Muza. jest dostępne na www.merlin.pl. Bardzo fajna książką, jest tam wiele metod naturalnych opisanych, między innymi: masaże uspokajające, 7 gier o raz inne przydatne informacje. Książka pokazuje również kilka metod uczenia konia, żeby uważał "jak chodzi", aby panował nad swoim ciałem, żeby dobrze skakał itp. Bardzo fajna książka. W cenie podobnej do tej książki Millera. ;)
Slyszalam jeszcze o książce ,,Odde mnie dla Was"" są tam opisane 7 gier itp
No już sama nie wiem.. Musze sobie gdzieś zapisywać te książki ;)
Jeszcze nie wiem co wybrać. Ale czy ta książka ,,Nowoczesny..." jest dobra dla początkującego? Chodzi mi głównie o pierwszy wstęp.. Nie znam się na tym, ale chodzi o to żeby ogólnie wyjaśnić pojęcie ,,natural"". Co jeszcze? Chodzi mi o jakieś proste wskazówki, jak zacząć, dobrze żeby była jeszcze opisana metoda ,,7 gier""...
Czy taka książka istnieje? ;> ;P
Olleczka, może Ty jakąś masz?
"Nowoczesny.. " jest zarówno dla początkujących i dla zaawansowanych.. 7 gier jest dobrze opisanych, jest duzo ilustracji, które wiele mówią, o tym jak mamy postępować. A książka "Ode mnie, dla Was" jest fajna ale kosztuje 100zł o ile się nie mylę.. ;P
Pff. ale liczą xD
Dzięki wielkie za porade, spróbuje jakoś dostać tą książke. Gdzie ją kupowałaś? Na tej stronie internetowej?
Macie strone www. swojej stajni? Będą tam obozy ;)?
http://www.galopada.pl/sklep/product_info.php?cPath=413_419&products_id=3569 to jest ta ksiażka ;)?
http://www.galopada.pl/sklep/product_info.php?cPath=413_419&products_id=3564 masz racje, ale cena oO
Staramy jeździć się co tydzień, ale wiadomo, to 40 kilosów od nas i czasami nie możemy jechac. Nie trzymamy tam swoich koni, ale mamy swoich "podopiecznych", tzn.: Ja od jakiegoś czasu jeżdżę tylko na Kaszmirze, zajmuje sie nim itp. Ola ostatnio wsiadła na Gaję i bardzo jej się ta klaczka spodobała. Moja mama od 8 lat jeździ tam na Logu. Tam ogólnie mało ludzi przyjeżdża, więc to tak jakbysmy miały swoje konie, ale nie płacimy co miesiąc takiej kasy. :) Zdjęcia... Hmm.. ja jako profilowe mam z Kaszmirem, Ola w galerii ma z Gają (ta siwa). Byc może jutro albo w niedzielę dodamy świeże fotki. :)
Staramy jeździć się co tydzień, ale wiadomo, to 40 kilosów od nas i czasami nie możemy jechac. Nie trzymamy tam swoich koni, ale mamy swoich "podopiecznych", tzn.: Ja od jakiegoś czasu jeżdżę tylko na Kaszmirze, zajmuje sie nim itp. Ola ostatnio wsiadła na Gaję i bardzo jej się ta klaczka spodobała. Moja mama od 8 lat jeździ tam na Logu. Tam ogólnie mało ludzi przyjeżdża, więc to tak jakbysmy miały swoje konie, ale nie płacimy co miesiąc takiej kasy. :) Zdjęcia... Hmm.. ja jako profilowe mam z Kaszmirem, Ola w galerii ma z Gają (ta siwa). Byc może jutro albo w niedzielę dodamy świeże fotki. :)Boze.! jem sobie sałtke i czytam co piszesz i sie ze szczęsica zadławiłam .; ) Dobra może i jestem psychiczna i wgl.. Ale np. moi rodzice nie moga zrozumieć, ze mnie starsznie do koni ciagnie i to chce w zyiu robić. ; / ...Mama to może jeszcze coś kimini , ale tata to wgl mysli , ze to moje chwilowe hooby ( wcale nie jezcze od 6 lat konno ) hha.! a to wszytsko racja.! bo tam praktycznie nikt nie jeździ , amy z tymi konikami możemy robić co chcemy, kiedy chcemy . nikt nie umawia się tam na jazdy no więc ;)
Ale wiesz co, teraz doceniam, że mieszkamy tu gdzie mieszkamy, znamy się i mamy możliwość jazdy naturalem w tak wspaniałym miejscu.. <33
Ja mam z rodzicami to samo tylko na odwrot mame nic do nich nie ciągnie ,ale tate bardziej. Moje siostre tez ciagnie ,ale nie az tak bardzo . No własnie w tym problem , ze rodzice nie mogą zrozumiec jaka tomiłosc i , zechce sie jejjak najbardziej. Ostatnia moja mama powiedziała cos takiego " szkola jest najwazniejsza w zyciu" a ja tak sobie mysle mowie" wcale nie, miłosc jest najwazniejsza nie wazne do kogo wazne ze sie kocha.Szkoła tylko poprawia błędy nad ktorymi pracujemy,Dom rodzina są wazniejsze od szkoły.A co nie ? "
Ja mam z rodzicami to samo tylko na odwrot mame nic do nich nie ciągnie ,ale tate bardziej. Moje siostre tez ciagnie ,ale nie az tak bardzo . No własnie w tym problem , ze rodzice nie mogą zrozumiec jaka tomiłosc i , zechce sie jejjak najbardziej. Ostatnia moja mama powiedziała cos takiego " szkola jest najwazniejsza w zyciu" a ja tak sobie mysle mowie" wcale nie, miłosc jest najwazniejsza nie wazne do kogo wazne ze sie kocha.Szkoła tylko poprawia błędy nad ktorymi pracujemy,Dom rodzina są wazniejsze od szkoły.A co nie ? " Dokładnie. Albo zawsze jak widze jakies filmy z wojną , bitwą czy czym tam. Ludzie to grają i wiedzą o co chodzi. A takie koni .? Co ? muszą skakać do jakiegoś rowu, zeby ludzie mieli fajny film. i ja to tacie mówie, ze przeciez kon nie zagra. A tata : A ty jak zawsze. ludzie sie nie liczą tlyko konie. ; / nic sie nie da wytłumaczyc
Pewnie, że miłość ważniejsza, bez miłości nie bylibyśmy w stanie byc szczęśliwi, a co za tym idzie - nie moglibyśmy sie na niczym skupić itp.. Ja mam to szczęście, że moja mama od dziecka - tak jak ja jeździ konno i tez kocha konie. Co prawda nie ma tak na bani jak ja czy Ola, ale ważne, że pozwala mi się spełniać w tym co kocham.
Ale wiesz co, teraz doceniam, że mieszkamy tu gdzie mieszkamy, znamy się i mamy możliwość jazdy naturalem w tak wspaniałym miejscu.. <33<3 wszytsko ;* Gdybym tu nie mieszkała. nie znałabym cię. gdbym cie nie znała.. nie jeździłybysmy razem.;D Ale zauważ, ze jak sie znamy i przyjaźnimy ...to ta miłośc sie jeszcze abrdziej pogłębia <3
Tak, ja nakręcam ciebie, a ty mnie.. Hahaha.. nasze psychozy nie znają granic.. ;)
A wracając do rodziców. To moja maama zawsze chciała jeździć konno.. Ale, ze tego nie spełniła .. to mi pozwala się wykazać. A ostatno jeszcze z rodzicmai rozamwiałam ogl, zr to moja pasja. i wgl..i chyba im udowowdniłam chociaz w połowie, ze kocham konie i zrobiabym dal nich wszystko.!
Tak, ja nakręcam ciebie, a ty mnie.. Hahaha.. nasze psychozy nie znają granic.. ;)Hahaha.!
Ja się bardzo często nie zgadzam z rodzicami i rodzenstwem np. "Ty nieiwiesz co to jest miłosc wiec nie mozna pokochac konia "-moj brat to mowil Wiem co to miłosc tylko ze niewiem co to miłosc do człowieka , nie kręcą mnie oni, wole konie , te piekne istoty mieszaja mi w glowie , nie toco czlowiek , wyzwie , zabije, zgw...,pobije . Jak tak patrze na ich wady , widze ze ludzie są tak okrutni , więc nie wiedza co to uczucia . Konie powinny byc wolne i mozna by bylo je ujezdzac tylko ze sznurkiem,a np. ten co zabil konia do rzezi zabic go tak samo .
Ale dla ludzi w rzeźni to frajda ; / smieją sie z tego i wgl... Ja rozumiem np. jak ktoś nie ma z czego życ, ma na utrzymaniu rodzice i nie ma gdzie rpacowac i pracuje w rzeżni. Ale nie zabija tych koni tylko oprawia mieso. no dobra. nie zabił tych koni... Ale ten co je zabija .. ;/ Nie . gorsi są ludzie, którzy potrafią oddać koni na rzeź.!
Dokładnie.. nie rozumiem tego.. Rzeźni.. I to nie chodzi tylko o konie, ale również o wszystkie inne zwierzęte.. Bóg nie powiedział, że 5 przykazanie boże (nie zabijaj) dotyczy tylko ludzi. Jak taki ksiądz może mówić, że żyje zgodnie z przykazaniami skoro je mięso itp.. Pomylony ten świat..
Dlaczego ma dotyczyc tylko ludzi , a co zwierzeta , to juz nie nasza sprawa , ?kuwa mąci mi sie we łbie teraz .
A moi rodzice podzielają moją miłość i pasję do koni i co najważniejsze rozumieją to ;)Mama nawet kiedyś jeździła, ale teraz nad morzem wszystko drożeje więc jeżdżę tylko ja..I oczywiście uważają, że szkoła jest ważna, ale wiedzą, że jeśli bym nie jeździła konno to bym się załamała i przestała uczyć więc.. jedno nie wyklucza drugiego. Konie i szkoła żyją w symbiozie ;D haha
dla mnie nie ma nic wazniejszego od domu rodziny i miłosci,moze niektorzy się nie zgadzają ale ja tak uwazam .
No tak... Jednak bez nauki , a co za tym idzie bez pracy, a co za tym idzie bez pieniędzy ;) Nie da rady jeździć konno, bo to kosztuje ;) Chyba, że do końca życia będzie się hubą, żerującą na rodzicach ;)
Albo poprosty ma sie swojego konia , swoje pastwisko , to wtedy masz za darmo , oprocz weterynarzy .
Ale u siebie też trzeba zapłacić za ściółke i paszę na zimę. To wszystko niestety nie jest takie proste jak nam sie wydaje
ja wiem , ale ogolnie jest 4 razy taniej niz w pensjonacie...
To prada, ale koszta nadal są.
Moi rodzice widzą, ze kocham konie, ale tata mysli, że nie wiem, że kon potrzebuje uczuć, ruchu, jedzenia...itp Mama za to nie interesuje sie nic. Chcialam bym dożyć takiego dnia kiedy rodzice zapisza mnie na jazde, no wiecie sami mi ja zaproponują ;( a teraz siedze 3 miesiace bez koni i jak sama nic nie zrobie to nic nie wyjdzie, dobrze, z emam jeszcze jakaś mała nadzieje, ze wkoncu pojade na konie i to bedzie regularne ;/
Czemu im nie powiesz , ze chcesz na konie .Moi by sę nigdy nie domyślili , bo trzeba im dopominac a nie taka dupa siedziec i czekac zeby cos zapropomowali
Może nie wiedzą, że Cię ciągnie .? ;)
No własie im trzeba upominac dopominac ... i bog wie co jeszcze :P
Dokładnie, trzeba się upominać. Podpuszczaj rodziców, mów : Kurcze dawno na koniach nie byłam.. Szkoda.. Pojeździłabym sobie.. hmm. Spróbuj czegoś takiego, a jak się sierotki nie domyślą o co ci chodzi to zadzwoń do stajni, umów się na jazdę i oświadcz rodzicom, że cię dzisiaj do stajni zawożą. ;)
Wiedzą, wiedzą. Z reszta caly czas gadam coś o koniach ;/.
A my dzisiaj byłyśmy.. ale jakaś masakra ;P Cały maneż zalany wodą.. I wszyscy sie skrzyknęli i posprzątaliśmy wszystkie zbędne rzeczy.. Byłam od stóp do głowy w błocie.. Haha.. Ale ważne, że Kaszmiruś marchewkę dostał :) Za tydzień być może będzie śniegg.. To sobie w dziki teren pojedziemy.. i filmik nagramy to damy link... ;)
Weź. Teraz mnie kręgosłup boli od tego noszenia ;D Ale King to gość ;D Kurde. on nie kminił o co chodzi ;D a co do rodziców.. ;D To weź .popros koleżnkę jakaś, zeby przyszła np. do cb do domu i zeby zapytała twoich rodziców, ze moze byscie sobie razem na konie pojechały .? :) Wtedy możliwe, ze się zgodzą , chociaż nie znam Twoich rodziców ;D
Dzięki za podpowiedź ;)
Nie ma za co ;) Ale weż taką , która lubi jeździć ;D
Wiem, wiem. to oczywiste ;P chodź podziękowałam , ale i tak niz z tego nie będzie, bo wlasnie nie mam takiej koleżanki ;o
Hmm, Natural wydaje się fajny. Z tego, co widziałam jak moja siostra czasami ćwiczy natural ze swoim koniem, to super to wygląda. Koń wydaję się bardzo rozluźniony i odpręzony.
Natural jest niesamowity, potrafi tak oddziaływać na konie, że szokk.. Ta więź, oczywiście w klasyku również istnieje, ale w naturalu jest tak silna, prawdziwa i piękna.. To sie w głowie nie mieści.. To jest przegenialna sprawa..
Prawda. To najlepsze w tym wszystkim ; )
dobra w piątek mam jazdy , od czego mam zaczą zeby juz chociaz troche jezdzic naturalem? wiem ze przy chęci ruszeniu mu cmokac ruszyc biodrami itp, ale co dlej np w klusie ,a wlasnie jak się koniem skreca lydkami o.O ?
Przejrzyj ten temat, w którymś (długim) poście napisałam jak ruszać, przyspieszać. Skręcać? Jeżeli chcesz skręcić w lewo, przekręć cały tułów (tak jakbyś chciała pokazać pępkiem żeby koń szedł w lewo), patrz w tamtym kierunku, nabierz powietrza, odstaw lewą łydkę, a dociskaj prawą. Przy skręcie w prawo wszystko jak w lustrzanym odbiciu. Jeżeli będziesz miała jakiekolwiek pytania to ja i Olleczka służymy pomocą. :) Powodzenia!
Jeszcze możesz zrobic z koniem to :http://parelli.pl.tl/7-Gier-.htm
To jest w sumie bardzo podobne do klasyka. Podobne a jednak inne.. Najważniejsze to Energia..Prawda Marta.? :) no a reszte to jak horselover napisała ;)
Prawda, prawda. :)
Tutaj ja z Kaszmirkiem.. Po genialnym terenie.. <33
http://www.galopuje.pl/konie,cudoowna-sobota-33,11880.htmlTutaj sa cztery nasze zdjęcia z konikami i tekst o naszym przepięknym terenie ;) <3
<3
http://allegro.pl/jezdziectwo-naturalne-gratis-kon-jazda-i1329414865.html polecacie?
Raczej tak, osobiście mam z dwie czy trzy książki p. Millera, ale wolę Monty"ego Robertsa.. p. Miller czasami korzysta z siłowych metod.. Przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie czytając kilka jego porad.. Ale gorąco polecam "Nowoczesny trening konia" wyd. Muza. jest dostępne na www.merlin.pl. Bardzo fajna książką, jest tam wiele metod naturalnych opisanych, między innymi: masaże uspokajające, 7 gier o raz inne przydatne informacje. Książka pokazuje również kilka metod uczenia konia, żeby uważał "jak chodzi", aby panował nad swoim ciałem, żeby dobrze skakał itp. Bardzo fajna książka. W cenie podobnej do tej książki Millera. ;)
Slyszalam jeszcze o książce ,,Odde mnie dla Was"" są tam opisane 7 gier itp No już sama nie wiem.. Musze sobie gdzieś zapisywać te książki ;) Jeszcze nie wiem co wybrać. Ale czy ta książka ,,Nowoczesny..." jest dobra dla początkującego? Chodzi mi głównie o pierwszy wstęp.. Nie znam się na tym, ale chodzi o to żeby ogólnie wyjaśnić pojęcie ,,natural"". Co jeszcze? Chodzi mi o jakieś proste wskazówki, jak zacząć, dobrze żeby była jeszcze opisana metoda ,,7 gier""... Czy taka książka istnieje? ;> ;P Olleczka, może Ty jakąś masz?
"Nowoczesny.. " jest zarówno dla początkujących i dla zaawansowanych.. 7 gier jest dobrze opisanych, jest duzo ilustracji, które wiele mówią, o tym jak mamy postępować. A książka "Ode mnie, dla Was" jest fajna ale kosztuje 100zł o ile się nie mylę.. ;P
Pff. ale liczą xD Dzięki wielkie za porade, spróbuje jakoś dostać tą książke. Gdzie ją kupowałaś? Na tej stronie internetowej? Macie strone www. swojej stajni? Będą tam obozy ;)?
http://www.galopada.pl/sklep/product_info.php?cPath=413_419&products_id=3569 to jest ta ksiażka ;)? http://www.galopada.pl/sklep/product_info.php?cPath=413_419&products_id=3564 masz racje, ale cena oO
Wiesz co ja nie mam, bo nie czytam przeważnie książek.. ;) Wolę uczyć się w praktyce,żeby mi ktos pokazał. :) Tak książkowo to nie do mnie ;)