a mnie sie udało konia prowadzic lydkami , tylko na lewo xd . Na prawo cos mu sie nie chcialo a nie chcialam za bardzo używać wodzy .A co do galopu , musialam mieć bardzo energiczną lydke , poniewaz kon na ktorym jezdzilam , jest troszke leniem ; ) Ale waże ,że umiem skręcać w jedna strone :D
Też bym chciała jeździć naturalem ;) Czytałam wcześniej to co dziewczyny napisały, próbowałam wykorzystać w praktyce, ale mój koń nie reaguje...;/ Jeździłam na Fidze nie trzymając wodzy, szła ładnie, nawet ósemki robiłam, ale nie wiem czy to natural ;P
http://www.galopada.pl/sklep/product_info.php?cPath=413_419&products_id=3569 to jest ta ksiażka ;)?
http://www.galopada.pl/sklep/product_info.php?cPath=413_419&products_id=3564 masz racje, ale cena oOTak, to ta książka z pierwszego linku. ;)
Możesz mówić do konia spokojnym tonem, jeżeli konie na których jeździsz reagują na prr to tez możesz tego uzywać, wolniej anglezować - naprawdę pomaga, przy kłusie wysiadywanym usiądź w siodle i odchyl się do tyłu, to też zwalnia konie. Możesz też kierować konia na ciasne wolty - to jeden ze sposobów naturala na zwolnienie lub zatrzymanie. Jeżeli będą jakiekolwiek pytania służę pomocą. :) I życzę powodzenia. :)
Taaak ;DBardzo pociąga mnie natural...Jakoś nie kręci mnie zawodowe ujeżdżenie przy czym konik ma tone żelaza w pysku, a jeździec ostrogi...Mi zależy na przyjaźni z koniem...
Mi też, chociaż zdaje sobie sprawe, ze to będzie trudna i dluga droga. Na początku musz nauczyc sie podstaw jazdy, nastepie skoki. W tym czasie bede czytała tony ksiazek i kupie sobie dwulatka i będę bardzo naturalna xD
Dziewczyny to jak z tymi obozami w waszje stajni?
Jeżeli ktoś ma kasę, to można się wybrać na kursy jeździectwa naturalnego. Jeden kurs powyżej 1500 zł.. ;) Więc sporo.. Ale moja mama na takim była i dzięki temu wiele więcej umie z naturala ;)
No niestety.. Ale tak naprawdę to ogólnie jeździectwo to drogie hobby ;) Trzeba zacząć oszczędzać. Może zamiast prezentów pod choinke kase dostać.. ;) Cóż.. Tak niestety jest. :)
Bardzoo drogi sport . ;) Jeśli tak to zaliczamy ;) Drogi sport, hobby czy miłość ;) Ale fakt faktem , ze za te 1500 zł Twoja mama dużo wie o naturalu ;)
Proszę cię! Przecież zanim moja mama z nim zaczęła pracować, to on wgle nie dał się na pastwisku złapać.. Pamiętasz, mówiłam ci, że go ponad 2 godz. po pastwisku ganialiśmy.. ;)
No tak , tak pamiętam ;) Mówiłaś, że wgl to mustang z dzikiej doliny był ;) nieposkromiony ;) Ale tta, marchewa, haha.! :) ona z nim dawała rade ;) oprócz tego, że ta sierota źle go przywiązała i on się odwiązał ;) haha.! :d
Taa.. teraz to jest potulny jak baranek... Ale wcześniej to z 4 kopyt w górę wyskakiwał.. I zrzucił kilka razy moją mamę.. Karabińczyk żelazny rozerwał.. I inne.. ;)
Pisali ost. w Koniu Polskim o takich kursach, lecz nie wiedziałam, że to takie drogie. Twoja mama ma konia, że brała udział w kursie? Ja bym wolała na własnej skórze, bo jako sluchacz nie wszystko możesz dostrzec, np.: jak jakis element trwa kilka sekund. ;)
Moja mama nie ma swojego konia, ale można powiedzieć, że sama go oswajała itp.. Bo on 7 lat temu w ogóle nie dawał się złapać na pastwisku. A teraz do mamy podbiega ;) Także, to ona z nim wszystko zrobiła, "naprawiła" go ;) A teraz jeździ na nim i tylko czasami, bardzo żadko jeżdżą na nim inni. Wtedy, na tym kursie każdy brał konia, na którym aktualnie jeździł.
Moja mama nie ma swojego konia, ale można powiedzieć, że sama go oswajała itp.. Bo on 7 lat temu w ogóle nie dawał się złapać na pastwisku. A teraz do mamy podbiega ;) Także, to ona z nim wszystko zrobiła, "naprawiła" go ;) A teraz jeździ na nim i tylko czasami, bardzo żadko jeżdżą na nim inni. Wtedy, na tym kursie każdy brał konia, na którym aktualnie jeździł.Rzadko. Literówka ;)
horseleover nie przesadzaj już co prwda tez mnie to dobija ale wytrzymuje . : D
Tak ,żeby nie robic off, to powiem ,ze udaje mi się prowadzić konia łydkami : P
Taaak ;DBardzo pociąga mnie natural...Jakoś nie kręci mnie zawodowe ujeżdżenie przy czym konik ma tone żelaza w pysku, a jeździec ostrogi...Mi zależy na przyjaźni z koniem...Żal...
Zamiast wydawac tyle na szkolenie trwające pewnie z 2 dni nie lepiej na dobre treningi ??
Ksekresi jak to możliwe że nie wiesz jak się skręca ?? O.o
A co do tego co pisze horselover to żadnej ameryki nie odkryła bo jakoś zawsze tak jeździłam, a na sznurku i kantarku nie jeżdze... A te cmokanie itd to tylko ułatwianie sobie.
MaryJane wcześciej mi nie wychodzilo skręcanie lydkami ... a teraz wlaśnie konik zaczyna łapać ,ze nie ma skrecać za wodze jak to takie 5 latki robią ....
Żal...
Zamiast wydawac tyle na szkolenie trwające pewnie z 2 dni nie lepiej na dobre treningi ??
MaryJane, ja akurat wolę np. takie szkolenie niż profesjonalne treningi... Nie jeżdżę dla sportu, ale dlatego bo jest to moja pasja.
Taaak ;DBardzo pociąga mnie natural...Jakoś nie kręci mnie zawodowe ujeżdżenie przy czym konik ma tone żelaza w pysku, a jeździec ostrogi...Mi zależy na przyjaźni z koniem...Żal...
Zamiast wydawac tyle na szkolenie trwające pewnie z 2 dni nie lepiej na dobre treningi ??
Ksekresi jak to możliwe że nie wiesz jak się skręca ?? O.o
A co do tego co pisze horselover to żadnej ameryki nie odkryła bo jakoś zawsze tak jeździłam, a na sznurku i kantarku nie jeżdze... A te cmokanie itd to tylko ułatwianie sobie.Natural, jest po to, by ułatwić współprace.. "zawsze tak jeździłam".. mhm.. ale pewnie używałaś do skrętów wodzy itp. Nie robiłaś 7 gier i tym podobnych. Jeżeli nie jeździsz naturalem, to może po prostu się nie wypowiadaj? Ja jeżdżę naturalem 8 lat, więc troche o tym wiem.
Ksekresi 5 latki na koniu ? Powodzenia. Co do skręcania tez moge rzucić wodze i skręce samymi łydkami nie wiem co to za filozofia... Jak sie nie wie co do czego służy i co jak działa to się dobrze nie skręca.
kasia-konie14 łatwiej jest wydać te około 200zł (4x50zł) w miesiącu na jakiś lepszy trening niż 1500zł na 2dni. Myśle że 1 opcja jest lepsza np dlatego bo mamy częściej wtedy lekcje z kims kto się na tym dobrze zna i moze nas wiecej nauczyc i porawiac błędy zresztą nie potrzebnie się raczej produkuje...
A siedem gier to naprawde żadna nowość... Chociaż jedna taką "zabawe" robie będac zawsze w stajni :)
O 8 lat to pewnie mistrzu jesteś no sorry, że ja wogóle śmie pisać na tym wątku...
Co w tym dziwnego ze 5 latki na koniu ? lol ... ja nie mam swojego konia , tylko chodze do szkołki jeździeckiej , gdzie jeżdżą takie dzieci i tak robią ...
Ksekresi 5 latki na koniu ? Powodzenia. Co do skręcania tez moge rzucić wodze i skręce samymi łydkami nie wiem co to za filozofia... Jak sie nie wie co do czego służy i co jak działa to się dobrze nie skręca.
kasia-konie14 łatwiej jest wydać te około 200zł (4x50zł) w miesiącu na jakiś lepszy trening niż 1500zł na 2dni. Myśle że 1 opcja jest lepsza np dlatego bo mamy częściej wtedy lekcje z kims kto się na tym dobrze zna i moze nas wiecej nauczyc i porawiac błędy zresztą nie potrzebnie się raczej produkuje...
A siedem gier to naprawde żadna nowość... Chociaż jedna taką "zabawe" robie będac zawsze w stajni :)
O 8 lat to pewnie mistrzu jesteś no sorry, że ja wogóle śmie pisać na tym wątku...Ale ona woli wydać te 1500 zł, bo chce zaprzyjaźnić się z koniem, a nie robić to co każe trenekra. i tylko o to tu chodzi...
Ksekresi piszez, że co w tym dziwnego, że 5 latki jeżdża konno (jesli to tak można nazwać) a potem dzieci tak robią (w sensie ciągną za wodze itd...) Ehh
Agatulec13 własnie nie wiem
horselover a ile ? Wcześniej napisałaś "ale pewnie używałaś do skrętów wodzy itp." Co miałaś na myśli ?
Olleczka przez 2 dni nie zaprzyjaźnisz się z koniem zresztą to zalezy od konia jeden może się przyzwyczajać do tego, że ktos go dotyka nawet ponad miesiąc...
Na taki kurs ile razy można w roku pojechac raz, dwa ? A kontakt z osobą która się tym intresuje, zajmuje i może nam na bierząco przekazywac swoją wiedze możemy mieć wtedy częściej i nie z takimi przerwami.
Dobra. Widzę, że to i tak nie ma sensu. Jeśli ktoś będzie chciał to pójdzie i zrobi sobie taki kurs. Jeśli nie to nie. To inddywidualna decyzja i każdy może wyrazić swoje zdanie. Jesli MaryJane chcesz zapłacić za jazdy z trenerką to ok .. Jeśli Ksekresi, Agatulec13 , horselover czy ja będziemy chciały iśc na ten kurs to Pójdziemy . Ona chciała się tylko dowiedzieć co i jak z tym kursem i koniec.. Myślę, że tą kłótnie można poprtu zakończyć , bo i tak do nieczego nie dojedziemy, bo my ci nic nie udowodnimy, ani ty nam ..
Wyobraź sobie MaryJane, że my z Olleczką mamy styczność z ludźmi "naturallowymi" średnio raz w tygodniu. Nie pamiętam ile trwa kurs. I tam nie dostajesz przypadkowego konia. Nawet nie wiesz ile moja "rodzicielka" ;) się wtedy nauczyła.
Wyobraź sobie MaryJane, że my z Olleczką mamy styczność z ludźmi "naturallowymi" średnio raz w tygodniu. Nie pamiętam ile trwa kurs. I tam nie dostajesz przypadkowego konia. Nawet nie wiesz ile moja "rodzicielka" ;) się wtedy nauczyła.A z rodzicielką to muszę koniecznie potwierdzic, Bo naprawdę mama horselover wiele dowiedziała się na tym kursie i potrafi. oj naprawdę
Na kursach nie ma zabawy , no moze czasem sie pośmiejemy , ale tak to jest ciężka praca na tych kursach , można sie tam wiele nauczyć ba ... nawet Bardzo Wiele !
O ? Masz.? : * To przyjdę do cb któregoś dnia to mi pokażesz wszystko, albo do szkoły.. pożyczysz ;) Za pozwoleniem mamy. Ale wiesz .. I tak o wiele lepiej jest samemu to robićć.. bo tak to wszytskiego nie dopatrzysz itp.
Masz racje Krakersi, raczej nie tu. Jezeli jednak Horselover nie chcesz mi go przesyłasz, to zrozumiem, bo przeciez mnie nie znasz i nie wiesz do czego bym mogła to wykurzystać
Ksekresi 5 latki na koniu ? Powodzenia. Co do skręcania tez moge rzucić wodze i skręce samymi łydkami nie wiem co to za filozofia... Jak sie nie wie co do czego służy i co jak działa to się dobrze nie skręca.
kasia-konie14 łatwiej jest wydać te około 200zł (4x50zł) w miesiącu na jakiś lepszy trening niż 1500zł na 2dni. Myśle że 1 opcja jest lepsza np dlatego bo mamy częściej wtedy lekcje z kims kto się na tym dobrze zna i moze nas wiecej nauczyc i porawiac błędy zresztą nie potrzebnie się raczej produkuje...
A siedem gier to naprawde żadna nowość... Chociaż jedna taką "zabawe" robie będac zawsze w stajni :)
O 8 lat to pewnie mistrzu jesteś no sorry, że ja wogóle śmie pisać na tym wątku...Ty chyba nigdy nie widziałaś 5-cio latki na koniu. Ja zaczęłam jeździc jak mialam 5 lat a w wieku 6 lat mialam pierwsze zawody. To też cie pewnie strrasznie zdziwi. Mam małe pytnie MaryJane_ czy ty jestes na tyle "idealna" żeby móc(nie tylko w tym temacie) ciągle krytykować innych??
RUDZIa , ja nie mowie , akurat o tamtych czasach kiedy ty jeździłas , chodzi mi o teraz ...
Jak czasem potrafią obetrzec nos nie którym koniom , jak koń nie chce zwolnic to tak ciaghna za wodze ze im ogłowie spada .
a mnie sie udało konia prowadzic lydkami , tylko na lewo xd . Na prawo cos mu sie nie chcialo a nie chcialam za bardzo używać wodzy .A co do galopu , musialam mieć bardzo energiczną lydke , poniewaz kon na ktorym jezdzilam , jest troszke leniem ; ) Ale waże ,że umiem skręcać w jedna strone :D
Też bym chciała jeździć naturalem ;) Czytałam wcześniej to co dziewczyny napisały, próbowałam wykorzystać w praktyce, ale mój koń nie reaguje...;/ Jeździłam na Fidze nie trzymając wodzy, szła ładnie, nawet ósemki robiłam, ale nie wiem czy to natural ;P
http://www.galopada.pl/sklep/product_info.php?cPath=413_419&products_id=3569 to jest ta ksiażka ;)? http://www.galopada.pl/sklep/product_info.php?cPath=413_419&products_id=3564 masz racje, ale cena oOTak, to ta książka z pierwszego linku. ;)
kasia-konie14 jeżeli używałaś do skrętów łydek, to to są zaczątki naturala ;)
Próbowałam też tak jeździć kłusem, ale klaczka czuła się za pewnie i biegła praktycznie galopem...Jak mam utrzymać tempo bez wodzy?
Możesz mówić do konia spokojnym tonem, jeżeli konie na których jeździsz reagują na prr to tez możesz tego uzywać, wolniej anglezować - naprawdę pomaga, przy kłusie wysiadywanym usiądź w siodle i odchyl się do tyłu, to też zwalnia konie. Możesz też kierować konia na ciasne wolty - to jeden ze sposobów naturala na zwolnienie lub zatrzymanie. Jeżeli będą jakiekolwiek pytania służę pomocą. :) I życzę powodzenia. :)
No to w sumie tylko : prr ;) Jeśli reaguje.. i spokojny, zrównoważony ton.. ;) Żeby wiedziała, że to już koniec i chcesz teraz przejść do sttępaa. ;)
Dzięki za rady ;) Na następnej jeździe spróbuję i zobaczymy co z tego wyjdzie...
Fajnie, że tyle osób się interesuje naturalem ;) To lepiej dla koni i dla naszych związków z nimi :D Nieźli jesteśmy, już ponad 100 postów ;)
Taaak ;DBardzo pociąga mnie natural...Jakoś nie kręci mnie zawodowe ujeżdżenie przy czym konik ma tone żelaza w pysku, a jeździec ostrogi...Mi zależy na przyjaźni z koniem...
Mi też, chociaż zdaje sobie sprawe, ze to będzie trudna i dluga droga. Na początku musz nauczyc sie podstaw jazdy, nastepie skoki. W tym czasie bede czytała tony ksiazek i kupie sobie dwulatka i będę bardzo naturalna xD Dziewczyny to jak z tymi obozami w waszje stajni?
Czy będą obozy okaże się pewnie dopiero maj/czerwiec.. Ale może będą zimowe.. Hmm.. Jakby co to dam znać, może też sie wybiore.. ;)
Jeżeli ktoś ma kasę, to można się wybrać na kursy jeździectwa naturalnego. Jeden kurs powyżej 1500 zł.. ;) Więc sporo.. Ale moja mama na takim była i dzięki temu wiele więcej umie z naturala ;)
No drogie.. hmm
No niestety.. Ale tak naprawdę to ogólnie jeździectwo to drogie hobby ;) Trzeba zacząć oszczędzać. Może zamiast prezentów pod choinke kase dostać.. ;) Cóż.. Tak niestety jest. :)
Bardzoo drogi sport . ;) Jeśli tak to zaliczamy ;) Drogi sport, hobby czy miłość ;) Ale fakt faktem , ze za te 1500 zł Twoja mama dużo wie o naturalu ;)
Niom. A wiesz, że z Logiem robiła? ;P
Takk.? :D oo.! to dlatego taki jej posłuszny ;)
Proszę cię! Przecież zanim moja mama z nim zaczęła pracować, to on wgle nie dał się na pastwisku złapać.. Pamiętasz, mówiłam ci, że go ponad 2 godz. po pastwisku ganialiśmy.. ;)
No tak , tak pamiętam ;) Mówiłaś, że wgl to mustang z dzikiej doliny był ;) nieposkromiony ;) Ale tta, marchewa, haha.! :) ona z nim dawała rade ;) oprócz tego, że ta sierota źle go przywiązała i on się odwiązał ;) haha.! :d
Taa.. teraz to jest potulny jak baranek... Ale wcześniej to z 4 kopyt w górę wyskakiwał.. I zrzucił kilka razy moją mamę.. Karabińczyk żelazny rozerwał.. I inne.. ;)
Iść na taki kurs to marzenie :D
Nomm.. Ale moja mama była jeszcze kiedyś na takim kursie jako słuchacz i wtedy o wiele mniej kosztuje.. W warszawie chyba na takim była ;)
Pisali ost. w Koniu Polskim o takich kursach, lecz nie wiedziałam, że to takie drogie. Twoja mama ma konia, że brała udział w kursie? Ja bym wolała na własnej skórze, bo jako sluchacz nie wszystko możesz dostrzec, np.: jak jakis element trwa kilka sekund. ;)
Moja mama nie ma swojego konia, ale można powiedzieć, że sama go oswajała itp.. Bo on 7 lat temu w ogóle nie dawał się złapać na pastwisku. A teraz do mamy podbiega ;) Także, to ona z nim wszystko zrobiła, "naprawiła" go ;) A teraz jeździ na nim i tylko czasami, bardzo żadko jeżdżą na nim inni. Wtedy, na tym kursie każdy brał konia, na którym aktualnie jeździł.
Moja mama nie ma swojego konia, ale można powiedzieć, że sama go oswajała itp.. Bo on 7 lat temu w ogóle nie dawał się złapać na pastwisku. A teraz do mamy podbiega ;) Także, to ona z nim wszystko zrobiła, "naprawiła" go ;) A teraz jeździ na nim i tylko czasami, bardzo żadko jeżdżą na nim inni. Wtedy, na tym kursie każdy brał konia, na którym aktualnie jeździł.Rzadko. Literówka ;)
horseleover nie przesadzaj już co prwda tez mnie to dobija ale wytrzymuje . : D Tak ,żeby nie robic off, to powiem ,ze udaje mi się prowadzić konia łydkami : P
Ja nei mam naczym ćwiczyć ;/
Taaak ;DBardzo pociąga mnie natural...Jakoś nie kręci mnie zawodowe ujeżdżenie przy czym konik ma tone żelaza w pysku, a jeździec ostrogi...Mi zależy na przyjaźni z koniem...Żal... Zamiast wydawac tyle na szkolenie trwające pewnie z 2 dni nie lepiej na dobre treningi ?? Ksekresi jak to możliwe że nie wiesz jak się skręca ?? O.o A co do tego co pisze horselover to żadnej ameryki nie odkryła bo jakoś zawsze tak jeździłam, a na sznurku i kantarku nie jeżdze... A te cmokanie itd to tylko ułatwianie sobie.
MaryJane wcześciej mi nie wychodzilo skręcanie lydkami ... a teraz wlaśnie konik zaczyna łapać ,ze nie ma skrecać za wodze jak to takie 5 latki robią ....
Żal... Zamiast wydawac tyle na szkolenie trwające pewnie z 2 dni nie lepiej na dobre treningi ?? MaryJane, ja akurat wolę np. takie szkolenie niż profesjonalne treningi... Nie jeżdżę dla sportu, ale dlatego bo jest to moja pasja.
Taaak ;DBardzo pociąga mnie natural...Jakoś nie kręci mnie zawodowe ujeżdżenie przy czym konik ma tone żelaza w pysku, a jeździec ostrogi...Mi zależy na przyjaźni z koniem...Żal... Zamiast wydawac tyle na szkolenie trwające pewnie z 2 dni nie lepiej na dobre treningi ?? Ksekresi jak to możliwe że nie wiesz jak się skręca ?? O.o A co do tego co pisze horselover to żadnej ameryki nie odkryła bo jakoś zawsze tak jeździłam, a na sznurku i kantarku nie jeżdze... A te cmokanie itd to tylko ułatwianie sobie.Natural, jest po to, by ułatwić współprace.. "zawsze tak jeździłam".. mhm.. ale pewnie używałaś do skrętów wodzy itp. Nie robiłaś 7 gier i tym podobnych. Jeżeli nie jeździsz naturalem, to może po prostu się nie wypowiadaj? Ja jeżdżę naturalem 8 lat, więc troche o tym wiem.
Ksekresi 5 latki na koniu ? Powodzenia. Co do skręcania tez moge rzucić wodze i skręce samymi łydkami nie wiem co to za filozofia... Jak sie nie wie co do czego służy i co jak działa to się dobrze nie skręca. kasia-konie14 łatwiej jest wydać te około 200zł (4x50zł) w miesiącu na jakiś lepszy trening niż 1500zł na 2dni. Myśle że 1 opcja jest lepsza np dlatego bo mamy częściej wtedy lekcje z kims kto się na tym dobrze zna i moze nas wiecej nauczyc i porawiac błędy zresztą nie potrzebnie się raczej produkuje... A siedem gier to naprawde żadna nowość... Chociaż jedna taką "zabawe" robie będac zawsze w stajni :) O 8 lat to pewnie mistrzu jesteś no sorry, że ja wogóle śmie pisać na tym wątku...
Co w tym dziwnego ze 5 latki na koniu ? lol ... ja nie mam swojego konia , tylko chodze do szkołki jeździeckiej , gdzie jeżdżą takie dzieci i tak robią ...
MaryJane a skąd wiesz, że ten kurs trwa 2 dni??
No właśnie po co sie produkujesz ;D?!
Ksekresi 5 latki na koniu ? Powodzenia. Co do skręcania tez moge rzucić wodze i skręce samymi łydkami nie wiem co to za filozofia... Jak sie nie wie co do czego służy i co jak działa to się dobrze nie skręca. kasia-konie14 łatwiej jest wydać te około 200zł (4x50zł) w miesiącu na jakiś lepszy trening niż 1500zł na 2dni. Myśle że 1 opcja jest lepsza np dlatego bo mamy częściej wtedy lekcje z kims kto się na tym dobrze zna i moze nas wiecej nauczyc i porawiac błędy zresztą nie potrzebnie się raczej produkuje... A siedem gier to naprawde żadna nowość... Chociaż jedna taką "zabawe" robie będac zawsze w stajni :) O 8 lat to pewnie mistrzu jesteś no sorry, że ja wogóle śmie pisać na tym wątku...Ale ona woli wydać te 1500 zł, bo chce zaprzyjaźnić się z koniem, a nie robić to co każe trenekra. i tylko o to tu chodzi...
Ksekresi piszez, że co w tym dziwnego, że 5 latki jeżdża konno (jesli to tak można nazwać) a potem dzieci tak robią (w sensie ciągną za wodze itd...) Ehh Agatulec13 własnie nie wiem horselover a ile ? Wcześniej napisałaś "ale pewnie używałaś do skrętów wodzy itp." Co miałaś na myśli ? Olleczka przez 2 dni nie zaprzyjaźnisz się z koniem zresztą to zalezy od konia jeden może się przyzwyczajać do tego, że ktos go dotyka nawet ponad miesiąc... Na taki kurs ile razy można w roku pojechac raz, dwa ? A kontakt z osobą która się tym intresuje, zajmuje i może nam na bierząco przekazywac swoją wiedze możemy mieć wtedy częściej i nie z takimi przerwami.
Dobra. Widzę, że to i tak nie ma sensu. Jeśli ktoś będzie chciał to pójdzie i zrobi sobie taki kurs. Jeśli nie to nie. To inddywidualna decyzja i każdy może wyrazić swoje zdanie. Jesli MaryJane chcesz zapłacić za jazdy z trenerką to ok .. Jeśli Ksekresi, Agatulec13 , horselover czy ja będziemy chciały iśc na ten kurs to Pójdziemy . Ona chciała się tylko dowiedzieć co i jak z tym kursem i koniec.. Myślę, że tą kłótnie można poprtu zakończyć , bo i tak do nieczego nie dojedziemy, bo my ci nic nie udowodnimy, ani ty nam ..
Wyobraź sobie MaryJane, że my z Olleczką mamy styczność z ludźmi "naturallowymi" średnio raz w tygodniu. Nie pamiętam ile trwa kurs. I tam nie dostajesz przypadkowego konia. Nawet nie wiesz ile moja "rodzicielka" ;) się wtedy nauczyła.
Wyobraź sobie MaryJane, że my z Olleczką mamy styczność z ludźmi "naturallowymi" średnio raz w tygodniu. Nie pamiętam ile trwa kurs. I tam nie dostajesz przypadkowego konia. Nawet nie wiesz ile moja "rodzicielka" ;) się wtedy nauczyła.A z rodzicielką to muszę koniecznie potwierdzic, Bo naprawdę mama horselover wiele dowiedziała się na tym kursie i potrafi. oj naprawdę
Na kursach nie ma zabawy , no moze czasem sie pośmiejemy , ale tak to jest ciężka praca na tych kursach , można sie tam wiele nauczyć ba ... nawet Bardzo Wiele !
Ja mam szczęście, bo ten kurs na którym była mama z Logiem był nagrany i mam gdzies płytkę, więc sobie obejrzę i nie będę nikomu płacić ;)
Dasz radę tu jakoś ten filmik wstawić?
moze wstawic nie , raczej już wyslać na pw..
O ? Masz.? : * To przyjdę do cb któregoś dnia to mi pokażesz wszystko, albo do szkoły.. pożyczysz ;) Za pozwoleniem mamy. Ale wiesz .. I tak o wiele lepiej jest samemu to robićć.. bo tak to wszytskiego nie dopatrzysz itp.
Masz racje Krakersi, raczej nie tu. Jezeli jednak Horselover nie chcesz mi go przesyłasz, to zrozumiem, bo przeciez mnie nie znasz i nie wiesz do czego bym mogła to wykurzystać
"Ksekresi " Agatulec :d
Ksekresi 5 latki na koniu ? Powodzenia. Co do skręcania tez moge rzucić wodze i skręce samymi łydkami nie wiem co to za filozofia... Jak sie nie wie co do czego służy i co jak działa to się dobrze nie skręca. kasia-konie14 łatwiej jest wydać te około 200zł (4x50zł) w miesiącu na jakiś lepszy trening niż 1500zł na 2dni. Myśle że 1 opcja jest lepsza np dlatego bo mamy częściej wtedy lekcje z kims kto się na tym dobrze zna i moze nas wiecej nauczyc i porawiac błędy zresztą nie potrzebnie się raczej produkuje... A siedem gier to naprawde żadna nowość... Chociaż jedna taką "zabawe" robie będac zawsze w stajni :) O 8 lat to pewnie mistrzu jesteś no sorry, że ja wogóle śmie pisać na tym wątku...Ty chyba nigdy nie widziałaś 5-cio latki na koniu. Ja zaczęłam jeździc jak mialam 5 lat a w wieku 6 lat mialam pierwsze zawody. To też cie pewnie strrasznie zdziwi. Mam małe pytnie MaryJane_ czy ty jestes na tyle "idealna" żeby móc(nie tylko w tym temacie) ciągle krytykować innych??
RUDZIa , ja nie mowie , akurat o tamtych czasach kiedy ty jeździłas , chodzi mi o teraz ... Jak czasem potrafią obetrzec nos nie którym koniom , jak koń nie chce zwolnic to tak ciaghna za wodze ze im ogłowie spada .