W świat koni weszłam całkiem przypadkiem, w wakacje 2008 roku. Po pierwszej, krótkiej jeździe czułam się niesamowicie wspaniale. To było coś pięknego i tak zostało do dziś. Po wielu walkach o pasje dziś jestem szczęśliwym, choć nie do końca spełnionym jeźdźcem. Mam tylko nadzieję, iż moja kariera jeździecka dopiero się rozwija.